JupiW związku z tym nasze starania zostaną zawieszone...
Wiadomość wyedytowana przez autora 21 sierpnia 2015, 21:21
Nowy cykl oczywiście tez wywołany luteiną po 54 dniach. Eh od kilku dni biorę letrox na tarczycę. W końcu nowy gin stwierdził,że tsh ponad 3 to przy staraniach zbyt dużo. Mam nadzieję,że chociaż miesiączkę ureguluję.
Co do mojego małżeństwa... Dalej dno. Ciągle kłótnie o bzdury. Główny problem teraz jest taki,ze R nie chce prezerwatywy. A ja mam nowa prace i nie chce jej od razu stracić. Umowa do sierpnia i następna ma być na czas nieokreślony. A on twierdzi ze w gumie nie czuje hehe jak dzieciak

Synuś jest cudny
pierwszy bunt mamy za sobą i znowu jest kochany i rozkoszny
kocham i codziennie dziękuję Bogu,że Go mam :*
Wiadomość wyedytowana przez autora 8 listopada 2015, 22:09
kurde boję się
dopiero zaczęłam przygodę z letroxem i jest ten starach, że jeszcze nie wszystko się unormowałoaaaaa i na to wszystko chyba infekcja pęcherza
k o s z m a r !Codziennie walczę ze sobą z testem w ręku. Eh oby jeszcze wytrwać
Pierwszy w życiu regularny okres po 28 dniach bez wywoływaniu luteiną czy tabletkami anty.
Zasługa letroxu?? Oby

Teraz działamy ostro w tym miesiącu! Może po "naturalnym okresie uda się
W pracy pokłóciłam się z opiekunem stażu, w domu dziecko na nie, krzycząco-płaczące i niejedzące.
Na koniec robiłam placek urodzinowy i jednym słowem nie wyszedł... cała galaretka wpłyneła pod placek. Oczywiście była to podwójna porcja więc 40 zł w dup... Polały się łzy, mąż pojechał po składniki na drugi i ostatecznie jest mały nowy.
Aaaaa i jeszcze Michał obciął naszemu miane coonowi włosy na ogonie, oczywiście na dywan shaggy

Teraz drink i spać. Niech już będzie jutro.
Moje 28 urodziny
tymczasem ja od dziś wielka opryszczka na wardze i od wczoraj stan zapalny wywołany wyrzynanie się dolnej ósemki ehhh zawsze coś
a zapowiadało się tak ładnie. Była ochota na
i dobry nastój.Dziś już byłam tak dobita, najbardziej tą opryszczką, że oczywiście się ścięliśmy

Mały marudził, poszliśmy na zakupy rodzinne i miało być pięknie, a on ubzdurał sobie, żeby iść sam. Jak miał dać rękę to wpadł w histerię i bez zakupów zrobiliśmy zwrot do domu. I cały nastrój soboty prysł. A to jedyny dzień kiedy trochę jesteśmy razem. Bo cały tydzień mijamy się dokładnie
Wiadomość wyedytowana przez autora 28 listopada 2015, 22:46
Mój R stwierdził, że zbyt spina się jak jest owulacja i nie może
dziwna wymówka kogoś kto twierdzi, że chce mieć dużą rodzinę
. Dziękuję "kochanie"....
u mnie duuuużo zmian. Mamy w domu nową lokatorkę. Piękną 8 tygodniową labradorkę Misię
teraz chcę się poświęcić trochę jej wychowaniu i nauczeniu wieeeelu rzeczy. Więc odpuszczam zawieszam starania lub nazwijcie to jak chcecie
koniec rozczarowań, liczenia dni i zamartwiania się. Mam dość! czuję, że kolejnych rozczarowań bym nie wytrzymała.Więc zostawiam sprawę swojemu życiu
Co Bóg da to będzie 
Ściskam Was kochane, będę zaglądać i trzymać za was kciuki :*
Boże pomóż...

