Pamiętniki Historia naszych dzieci
Dodaj do ulubionych
WSTĘP
Historia naszych dzieci
O mnie: Rocznik 86, Hashimoto i IO (unormowane), MTHFR 677CT homo, PAI-1 4G hetero
Czas starania się o dziecko: Od kwietnia 2015
Moja historia: Mąż - oligoospermia (czynnik immunologiczny) wykryta w maju 2018 r, listopad 2018 konsultacja u prof Kuli w Łodzi, TESE styczeń 2019 - nasienie użyte w 1 procedurze, w 2 wykorzystane świeże. Ja - Hashimoto wykryte w sierpniu 2016, IO zdiagnozowane w lipcu 2018, mutacje wykryte po pierwszej procedurze w maju 2019 1 konsultacja w klinice Macierzyństwo w Krakowie - lipiec 2018; diagnoza - ivf, najlepiej z nasieniem dawcy
Moje emocje:

9 kwietnia 2020, 12:58

19.03 g. 13:35, 3335 g, 54 cm Iga 🥰

9 kwietnia 2020, 13:19

#1 IVF: 18.02.2019 - start; 14.03 - punkcja (6 oocytow, 3 zarodki, 2 zatrzymane w 5 i 6 dobie); 19.03 - ET (morula); 29.03 - beta <0,1

9 kwietnia 2020, 13:21

#2 IVF: 13.06.2019 - start; 4.07 - punkcja (8 oocytow, 7 zarodków), 9.07 - ET (3.1.1);
6dpt beta 12,37, progesteron 8,6;
8dpt - 38, prog- 16,4;
10 dpt - 130,6, prog- 14,79
14dpt - 1260, prog- 15,04
15 dpt (4+6) - GS 2,2 mm i YS 1,1 mm
21 dpt- 9950, prog-15,65
23 dpt (6+0) - ❤️
14.11 (21+0) - usg połówkowe, 371g 👧🏼
Mamy 4 bałwanki! ❄️❄️❄️❄️
(3.1.2, 4.2.3, bl2, 4.3.2)

11 lipca 2021, 00:14

Luty 2021 - ruszamy po rodzeństwo :)
wizyta u nowej prowadzącej - Dr Knafel. Niestety na zleconym usg piersi wychodzi zmiana, konieczność wykonania mammografii ze względu na historie rodzinna - transfer odroczony :(
Ostatecznie udaje się podejść 31.03 na cyklu naturalnym. 30.03 progesteron 40,37. ponownie jednak marzec okazuje się pechowy - 8 dpt blastki 3.1.2 beta <0,01 :( prog 14,96

Wiadomość wyedytowana przez autora 17 lipca 2021, 22:58

11 lipca 2021, 00:17

Po transferze zlecone histero - wykonane końcem kwietnia przez dr Zmaczynskiego. Liczyłam na transfer w maju a tu stan zapalny (nacieki i liczne komórki cd138). Podczas samego histero usunięty 1 mikropolip i załatana dziura w bliźnie po cc.
Po okresie start leczenia, koniec 30.05. Ponowny kontakt z Dr Zmaczynskim - zalecenie kontrolnej biopsji. 15.06 biopsja u dr Barana (swoją droga bardzo miły doktor :) ). Po tygodniu wynik i uff! Wszystko w normie 😁 ruszamy dalej! 😁

Wiadomość wyedytowana przez autora 17 lipca 2021, 22:59

11 lipca 2021, 00:20

28.06 - początek nowego cyklu. Pełna nadziei ruszam do akcji! Od 2 dc włączam estrofem 2x1, 9.07 w 12 dc kontrola i sukces - endo pięknie rośnie, transfer 15.07. Na usg widoczne skurcze macicy wiec dodatkowo zlecony wlew z atobisanu. Oprócz tego dalej Estrofem, plus duphaston, utrogestan, crinone, prolutex i encorton.

Wiadomość wyedytowana przez autora 11 lipca 2021, 00:24

23 lipca 2021, 11:57

15.07 transfer blastki 4.2.3. Dzień przed progesteron 37,92. Wlew z atobisanu poszedł gładko. I wszystko układało się tak pięknie!
Dr Przybycien bardzo mnie wzruszył swoim cieplem i tyloma miłymi słowami (twierdził ze to dziewczynka bo poszedł zarodek na prawo i na koniec pogłaskał mnie po głowie i życzył powodzenia). Od razu zaczęłam czuć ze coś się działo, od 3 dpt coś się zaczęło pojawiać na testach a potem 5 dpt już mega bladzioch i 6 dpt o 4 rano praktycznie nic :( beta tego dnia <0,1 a ja wiedziałam ze tak będzie bo w niedziele zaliczyłam przebieżkę z psem i potem bardzo bolał mnie brzuch i poczułam ze coś jest nie tak :(
Progesteron spadł do 27. W 8 dpt powtórka bety ale bez zmian - dalej 0. Prog 16,38.
Mamy już zielone światło na kolejny transfer w sierpniu. Kolej na 4.3.2 z 6 doby lub bl2.

Wiadomość wyedytowana przez autora 26 sierpnia 2021, 10:02

27 lipca 2021, 23:34

No to pora na kolejne podejście!
Nowy cykl - 26.07, tym razem na naturalnym transferujemy. 4.08 wizyta kontrolna

6 sierpnia 2021, 22:41

Dupa, dupa, czarna dupa…
Miał być potencjalnie transfer w szczęśliwa date piątek 13go, a zamiast tego 11.08 dostanę implant podskórny który ma wyciszyć moje hormony (reseligo).. pani doktor chce mnie inaczej przygotować, tak, zeby endometrium się totalnie zluszczylo na wypadek, gdyby wciaz było jakieś zapalenie lub mikropolipy. To ma zwiększyć szanse naszym słabszym zarodkom.
Doceniam, ze ma jeszcze jakiś pomysł ale ja mam już dość… już przed oczami był finisz, napis meta prawie możliwy do odczytania… jeszcze najwyżej 2 transfery i jakkolwiek się nie potoczą, to będzie koniec. A tu znowu ten stan zawieszenia. To czekanie na „coś”. Na wizytę, badania, transfer, testowanie…
Chce już skończyć ten etap, który zaczął się w 2015 roku, gdzie przerwa od myśli o staraniach i ivf była tylko w ciąży i kilka mcy po porodzie. Chce już w pełni moc odetchnąć, ze nic nie siedzi z tylu głowy. Poza tym czuje, ze przez starania o rodzeństwo traci Iga - bo moje myśli w dużej mierze są gdzieś indziej, czuje się momentami nieobecna, bo ciagle odliczam dni do następnego etapu.
Ale może jeszcze ten jeden ostatni raz dam radę…

Nowy plan:
Implant 11.08
Wizyta kontrolna 6 lub 8.09
Transfer około 22/23.09
Transferowana bl2 (na moje oko 2.2.2 lub 2.1.2)

Wiadomość wyedytowana przez autora 6 sierpnia 2021, 22:45

13 sierpnia 2021, 23:58

W środę byłam na wizycie, owu potwierdzona (wg testów była we wtorek). Implant zainstalowany.
Wizyta kontrolna 10.09, kolejna ok 20.09 i od tej zależy na kiedy wypadnie transfer.

Od wczoraj (czwartku 12.08) zaczęłam czuć pierwsze sygnały ze strony implantu - zaczęło się od delikatnego szczypania w piersiach, potem to wrażenie się zintensyfikowało. Po ok godzinie doszedł do tego ból głowy z zawrotami i nieduże mdłości. Po kolejnych 30 min przeżyłam pierwsze uderzenie gorąca. Na szczęście póki co tylko ten jeden raz, za to glowe czuje mniej lub bardziej ale cały czas… liczę ze najpóźniej po 14 dniach działanie zacznie słabnąć wiec byle wytrwać te jeszcze 11-12 dni ;)

26 sierpnia 2021, 10:15

Dziś 4dc. Dolegliwości na szczęście nie są duże. Oprócz tych opisanych wcześniej doszło jedno uderzenie gorąca, dwa razy większy ból głowy (na 5 i 2 h) i wysyp na twarzy, konkretnie na brodzie. Okres jest słabszy wiec chyba faktycznie cienkie endo było… już za 15 dni kontrola - mam nadzieje ze pojawi się zarys planu, choć szczerze powiedziawszy ostatnio jakoś emocje ze mnie zeszły, wszystko mi oklapło… nie wiem czy to kwestia działania implantu, czy po prostu mi już wszystko jedno, ale jakoś przestałam się cieszyc. Dalej czekam na wizytę, chce iść do przodu ale myśle, ze właśnie najmocniej przewodzi mi myśl, zeby zamknąć ta historie.. a jednocześnie gdzieś bardzo głęboko, gdy mam chwile zeby się nas tym zastanowić, czuje, ze tym razem się uda. Od początku, gdy przygotowywaliśmy się do pierwszego transferu po powrocie i obejrzałam ponownie filmik z hodowli zarodków wiedziałam, ze to dopiero blastka 2 się przyjmie. Widzę w niej wiele podobieństwa do Igi na tym etapie. Jedynie myślałam, ze ona zostanie podana na końcu a nie ta z 6 doby… wiec jeśli przeczucia się spełnia to dalej zostanie 1 zarodek… ale to najwyżej pomyślimy za kilka lat co z nim zrobić. Nie chce już narzekać, inni nie maja takich „zmartwień” i to jest prawdziwy problem. Także będzie co ma być.

21 września 2021, 00:02

10.09 na kontroli pani doktor była zadowolona - endo jednolinijne, cienkie na maksa wiec warto było się przemęczyć ;) widać było tez drobne pecherzyki na obu jajnikach wiec potrzebna była dalsza obserwacja zeby określić na jakim cyklu podchodzimy do transferu.
Wizyta zaplanowana na dziś a ja od tygodnia jestem przeziębiona, w weekend zaczęło mnie bardziej brać i już się bałam ze jednak nie dojdzie do skutku i wszystko pójdzie na marne, ale jakoś wydobrzalam. Teraz mecze się z katarem… ale nie jest aż tak strasznie uciążliwy na szczęście.
A na kontroli okazało się ze jeden pęcherzyk rośnie, ma juz 11 mm. Endo na ten moment ok 3 mm, wiec w piątek znow podglad (u innej pani doktor z kliniki) i mam nadzieje ze juz bardzo konkretne info dostanę. Z tego co pani doktor dziś wyliczyła to wychodzi ze owu powinna wypasc w sobotę/ niedziele wiec niby powinnam dostac receptę na ovitrelle i powinien paść termin transferu bo nie ma jak potwierdzic owu w dniu owu ;) No ale narazie się nie napalam i czekam na dalszy rozwój sytuacji. Jestem jednak zadowolona ze mój organizm się tak ładnie zresetował ;) ponoc nie jest to częste zeby owulacja tak szybko wróciła :)

Edit: jednak dziś katar sie rozkręcił i czuje się jak każdy facet w chorobie - będę umierać 😂

Wiadomość wyedytowana przez autora 21 września 2021, 23:55

4 października 2021, 00:39

24. 09 miałam kolejną kontrolę u innej doktorki w zastepstwie. Czułam, ze nic się nie dzieje i usg tylko to potwierdziło. Pecherzyki i endo się zatrzymały odpowiednio na 8-10 mm i 3 mm. Także od 11 dni biorę już estrofem, 6.10 kolejny podglad i liczę na wyznaczenie terminu transferu. Zaczynam powoli przebierać nogami 😂

Dla aktualizacji - zostały nam 2 mrozaki: bl2 z 5 doby i 4.3.2 z 6 doby

Wiadomość wyedytowana przez autora 6 października 2021, 10:08

14 października 2021, 14:40

Już po transferze! Dokładnie wczoraj 13.10 o godz 13:25 🥰 prawie ta sama godzina o której urodziła się Iga 🥰
Poszło bardzo sprawnie, wreszcie transfer robiła pani doktor K. Potem był Mac - frytki, nuggetsy, shake wiec dużo białka 😁 w drodze do domu poczułam małe uszczypnięcie ;) i od wczoraj wieczór mam lekkie rozwolnienie - ale to może być zasługa maca ;)
Ogólnie jestem bardzo pozytywnie nastawiona. Już się nie mogę doczekać wyniku ale jestem w taki pozytywny sposób podjarana. Cieszę się ale tez staram się nadmiernie w siebie nie wsłuchiwać. Poszperałam tez trochę w necie i jak na moje niewprawne oko to nasz blastus przy zamrożeniu jednak był 2.1.1 i teraz ruszył na 3.1.1 :) obym się nie myliła, bo bardzo wierze w takie zarodki - w końcu Iga tez była 3.1.1 ;) na zdjęciu komórki są bardzo mocno upakowane, nie widać wolnych przestrzeni, struktura tez jest mocno jednorodna co sugeruje mi właśnie ze fragmentacja jest poniżej 10%.
Jeśli tym razem się uda to znowu będzie mały dylemat co z tym ostatnim ;) ale może na nas poczekać nawet kilka lat 😁 nie musimy się spieszyć z decyzja :) kto wie - może później spróbujemy z większa różnica wieku 😁 bez parcia - bo dwójka to już nasza wymarzona liczba dzieciaczków 🥰
A w ogóle pisze ten wpis z Iga śpiąca na moim ramieniu - życie jednak czasem jest fajne mimo ciężkiej drogi 😊🙏🎉

Edit: dla porządku dodam ze tym razem jestem mega obstawiona: accofil, prograf, encorton 7,5 mg i standardowo estrofem i progesteron.
Dzień przed transferem prog 44, estradiol 1227 :)

Wiadomość wyedytowana przez autora 14 października 2021, 14:47

19 października 2021, 23:40

Dziś 6 dpt. Od 3 dpt robiłam testy. Coś na nich przebijało. Wczoraj test wyglądał bardzo podobnie do tego, który zrobiłam ponad 2 lata temu w 5 dpt na wieczór wiec dostałam kopa ze chyba przeczucia mnie nie myliły :) bladzioch okrutny ale to było pierwsze małe „tak” do sukcesu.
A dziś rano ryczałam jak bóbr. Zrobiłam test a kreska zaczęła się pojawiać już w trakcie gdy naciągał mocz. Po 1 min była całkiem wyraźna a po 5 min niezaprzeczalna :) po ok 40 min byłam na pobraniu krwi. Wynik - 20,51 🎉🥰 nie wierze! Mamy to! 🙈❤️🙀
Za 2 dni powtórka bety - oby pięknie rosła :)

Wiadomość wyedytowana przez autora 19 października 2021, 23:41

26 października 2021, 09:10

Spieszę dopisać dalsze przyrosty bety:
8 dpt 53,14 (przyrost 165%), progesteron 42
12 dpt 482,3 (przyrost 201,9%)
14 dpt 1194 (przyrost 147,7%) ❤️

Usg 15 dpt
Jest pęcherzyk w gorze macicy, na środku, umiejscowiony daleko od blizny po cc. W czwartek mierzył 3,7 mm czyli idealnie tyle ile powinien mieć w tym dniu :)
Może na usg u dr Knafel w 21 dpt będzie widać serduszko 🥰

Wiadomość wyedytowana przez autora 1 listopada 2021, 00:39

8 listopada 2021, 23:59

21 dpt (5+6) crl 1,8 mm i widoczne tetno na obrazie usg ❤️🥰

Wiadomość wyedytowana przez autora 20 listopada 2021, 00:40

20 listopada 2021, 00:36

7+6 zarodek 1,5 cm, serduszko bije 173 ud/min. Widać tez pierwsze ruchy dzidziusia ❤️ Na usg wyglądało jak mała zabka 🥰🐸

3 grudnia 2021, 00:39

8+5 dzidzia mierzy już 2,01 cm :) serduszko dalej bije ponad 170 ud/min. Wszystko jest tak jak ma być, dzidziuś rośnie zgodnie z wiekiem ciąży :)

9+6 maluch ma już 3cm! :) wyglada już jak 100% dzidziuś, machalo troszkę rączka, ale ogólnie chyba jest leniuszek ;) serduszko bije 171 ud/min, szyjka 3 cm, zamknięta. Progesteron rośnie (ponad 50) mimo zmniejszenia dawek lekow wiec łożysko powoli podejmuje prace :) była to tez ostatnia wizyta u dr Knafel. Łezka zakręciła się w oku 🥲 czułam od niej ogromne wsparcie i przede wszystkim, ze nie jestem dla niej kolejnym numerkiem, sukcesem na koncie, tylko ze naprawdę robiła wszystko, co w jej mocy, aby się nam udało 🥰

11+4 dzidziuś ma już 4,71 cm 🥰 maleństwo od razu pokazalo się radośnie machając rączkami i nóżkami :) a potem wciągnęło raczki do góry nad glowe :)
Od soboty (11+2) zaczęłam czuć pojedyncze ruchy 🥰

Prenatalne 12+5
Wszystko wyglada w porządku :) czekamy na wynik z krwi jeszcze ale mam nadzieje ze nic tam niepokojącego nie wyjdzie :) crl 5,95 cm :) na ten moment wyglada ze będzie dziewczynka :) 🥰

Edit: ryzyka całkowite skorygowane
ZD 1:2260
Pozostałe 1:8329 i 1:12747
:)

Wiadomość wyedytowana przez autora 18 stycznia, 23:49

18 stycznia, 23:52

I już sobie drugi trymestr płynie :) niedługo dobijemy do połowy ciąży :)

Ostatnia wizyta w 15+4, dzidziuś się mierzył na 16+0 więc przyspieszyło :) wszystko jest w porządku, szyjka długa na 4 cm, zamknięta, łożysko dobre, pępowina dobra, dzidziuś rozwija się prawidłowo :) płeć nadal nie potwierdzona ale 4.02 mamy już umówione badania połówkowe :)

19+1 usg połówkowe -