gdy w I cyklu przyszla @ powiedzialam sobie, ze troszke odpuszcze w tym miesiacu, ale chyba nie potrafie... moze to dlatego, ze tak bardzo chce, a boje sie, ze przez ten jajnik moge miec problemy
ciasto zrobione, gulasz sie robi, nie pozostaje nic innego jak leniuchowanie
wczoraj wieczorem mialam taka ochote na serduszkowanie, niestety @ jeszcze na to nie pozwala
rano obudzil mnie sen- po ktorym bylam wkurzona na moja myszke, ale jak popatrzylam na jego slodko spiaca minke to szybko mi przeszlo
niestety zatoki nie pozwolily mi zasnac spowrotem... a gdy juz zasnelam moje kochanie obudzilo mnie kawusia 
KAWA... mialam nie pic.. w zasadzie nie pije, ale w weekend nie umie sobie odmowic- slabiutka kawka... mniam
Wiadomość wyedytowana przez autora 17 lutego 2013, 11:29
a dodatkowo doszlo gardlo
jestem juz miesiac chora!! czemu to mnie zawsze dopada... na swieta bede w polsce i bede biegac od lekarza do lekarza... postanowilam sie zaszczepic przeciw grypie, bo to jest niedorzeczne, zebym tyle razy w roku chorowala
nie wiem kiedy uda mi sie to wszystko zrobic, ale w planach mam:-wizyta u dentysty
-wizyta u ginekologa
-zaszczepienie sie przeciw grypie
-zrobienie podstawowych badan krwi (przed wizyta u gina!)
ale nie przeszkadza mi to w mysleniu, ze juz za pare dni zaczne testy owulacyjne
modle sie o to, zeby tym razem ovu wyznaczyl mi normalnie owulke... chociaz wiem, ze moze to byc problem, bo jestem DALEJ chora
w koncu 
jutro zaczynam testy owulacyjne! nadzchodzi czas serduszkowania

Przynajmniej humor dopisywal
hmm.. a w zasadzie lekka glupawka
fajnie czasem ja miec 
Jestem zadowolona z dzisiejszego dnia- serduszkowanie bylo- i to z humorem

Nietoperek byl
nic dodac- nic ujac 
Dzisiaj czuje sie spelniona


Wiadomość wyedytowana przez autora 23 lutego 2013, 19:56

Wczoraj nie potrafil podniesc sie z lozka, wiec i serduszkowania nie bylo

mam nadzieje, ze dzisiaj moje kochanie poczuje sie lepiej i bedziemy mogli wrocic do boju

Co z ta pogoda?! szaro i ponuro
wszystkiego sie odechciewa
Czekałam kiedy wybije 11 godzina i bede mogła zrobić tescik!
Czekałam 3 minuty nie patrząc na niego bo bałam sie, ze znowu wyjdzie testowa słabsza i bedą nici z owulki. Ale.... Patrzę... A tu kreseczka testowa ciemniejsza od kontrolnej
gdybym nie była w pracy to pewnie bym podskoczyla z radości
i tak mi sie miło zrobiło 
Nie wiem który z nas bedzie dzisiaj wcześniej z pracy... Ale za to wiem, ze trzeba ostro działać

No moze nie tak ostro.. Juz wczoraj było ostro i dzisiaj jak kaczka chodzę

Echh czego sie nie robi dla tej upragnionej kruszynki
czemu ovu dalej nie wyznaczylo mi kreseczki?? 
19dc i nic
czerwonej kreseczki jak nie było, tak nie ma
do tego w tym cyklu mało serduszek przez chorobę mezusia 
Nawet nie myśle o jakiejś szansie w tym miesiącu

Staram sie byc dobrej myśli, ale dzisiaj nie potrafię- dzisiaj mam dola
jest mi zle i do D..u..P..y
Jeszcze tylko 9 do niechcianej @

Słoneczko zapukalo w moje okienko
To dziwne bo jestem zdrowa. Mam nadzieje, ze chorubsko sie znowu do mnie nie zbliża!
Zostały mi dwa testy, które kupiłam dwa miesiące temu i termin ważności to marzec 2013 wiec ten miesiąc...
Postanowiłam, ze dzisiaj je zrobię, żeby nie mieć już złudzeń...
Pierwszy zrobiłam zaraz jak wstalam siku czyli o 5 i wynik był negatywny.
Drugi zrobiłam dwie godziny temu i jest blado różowa druga kreska.
Ale temperatura wskazuje na okres, a ja nie czuje sie na to abym była w ciąży.
Do tego ten test i jego ważność 03.2013 nie wiem co mam o tym myśleć...
Proszę nie gratulujcie mi bo wszystko wskazuje na to, ze test jest już przeterminowany, tylko nie wiem jak mam to odczytać...
Czy początek marca to koniec terminu daty ważności, czy koniec marca...

Może wy wiecie jak mam to odczytać?
Do tego Właśnie dałam swojemu mężowi oba testy (powiedziałam ze to są testy owulacyjne, bo w razie gdyby sie udało dam mu testy na nasza rocznice)
I przyjrzał sie obu testom i powiedział ze na obu widzi jasne kreski...
Dodam, ze jestem zdrowa, a moja obecna temperatura to 37,09- najwyższa jaka dotąd miałam w dzień..
Pomóżcie mi bo zwariuje zaraz

Nie wierze!!!!!!
Dwa testy- rano i wieczorem!!
Obydwa pozytywne!!!! Nie wierze!!!!!

Prawdopodobnie mieliśmy szczęście bo w tym miesiącu (tak wynikło z moich obserwacji) jajeczko było ze zdrowego jajnika

A miałam isc na początku kwietnia do niej żebyśmy postępy w leczeniu sprawdziły
a pójdę z moja Fasolinka kochana 
Nadal nie moge w to uwierzyć!!! Jestem trochę spokojniejsza bo zrobiłam test z clearblue i wyszło ze jestem w 4tygodniu i 2 dniu ciazy

Nie mogłam sie napatrzec na ten test!!!
Jestem taka szczęśliwa!!!
odkąd sie dowiedziałam był nastawiony na to ze mam okres 
Wiec szok był tymbardziej większy
Nie boli mnie bardzo ale od czasu do czasu czuje mały bol... Jest to podobny bol do tego okresowego..
Nie wiem co o tym myśleć
Wiadomość wyedytowana przez autora 17 marca 2013, 18:42
Walczę, ale jest cieżko- nie mam sił na nic! Mam ochote zapaść sie pod ziemie tak, zeby nikt na mnie nie patrzył bo boje sie, ze wszystko co sie teraz we mnie dzieje wypływa na wierzch i kazdy potrafi wszystko wyczytać z mojej twarzy

Wałcz kochanie- a w piątek sie zobaczymy
najlepiej zalozyc sobie jakis dluzszy okres na zajscie w ciaze...wtedy latwiej sie to znosi....daj sobie np....pol roku....to jest statystyczna srednia,nie oczekuj,ze ten cykl bedzie wlascie TYM CYKLEM nastaw sie na rezultaty po dluzszym okresie czasu...
Dziekuje Maxi za slowa otuchy... zrobie chyba tak jak mowisz i wyznacze sobie pol roku :)
Ja tez czekam na owulke, jak na zbawienie... Boli Mnie lewy jajnik, pewnie nadchodza te dni... A Moj T. rzucil fochem i poszedl spac... FACECI... ehhh....