Zapisz się i otrzymuj powiadomienia o
zniżkach, promocjach i najnowszych ciekawostkach ze świata! Jeśli interesują
Cię tematy związane z płodnością, ciążą, macierzyństwem - wysyłamy tylko
to, co sami chcielibyśmy otrzymać:)
Początkowo zdaliśmy sie na nature co ma być to będzie, więc nie napieraliśmy... Minęło pół roku a tu nic.. Zawsze miałam problemy z okresem nigdy nie był regularny, czasem mój cykl trwał nawet 120 dni a nawet więcej. Chodziłam do swojej gin a ta mi zawsze odpowiadała że taka moja natura i ewentualnie przepisywała mi Lutei... która pomagała tylko w czasie brania a gdy ją odstawiałam okresu już nie było. Więc udałam się do innego lekarza endykrynologa (przynajmniej za takiego się podawał). Zrobił mi badania na prolaktynę, progesteron,fsh,lh. Na podstawie wyników tych badań określił mnie jako osobę która wlaśnie przechodzi menopauzę i raczej ciężko będzie mi zajść w ciążę- totalna załamka trzy dni płakałam i do nikogo sie nie odzywałam. Leczyłam się u tego lekarza prawie rok bez żadnych efektów(nigdy nie przebadał ginekologicznie a każdą wizyte u niego zaczynał słowami "jak u Pani planowanie rodziny"(miałam chę go walnąć) do momentu aż spotkałam koleżankę która też do niego chodziła aż dowiedziała się że ten spełdo specjalista nie ma specjalizacji endokrynologicznej i jest tylko ginekologiem położnikiem. Miałam chęc zabić tego lekarz za wyłudzenie ode mnie tyle kasy i mojego czasu a nic mi nie pomógł a jedynie oszukał. W końcu trafiłam do prawdziwego specjalisty. Ten lekarz obejrzał moje wyniki badań i stwierdził jednoznacznie że faktycznie są lekko przy niski ale nie ma przeciwwskazań na poczęcie wręcz jestem w wieku rozrodczym. Odrazu poprawił mi się humor. Lekarz ten zrobił mi usg i po tym badaniu stwierdził że mogę mieć niedrożny prawy jajnik na skutek stanu zapalnego który przeszłam jakiś czas temu. Był pierwszym lekarzem który po samym usg wiedział że faktycznie przed samym ślubem przeszłam takie zapalenie myśląc że to zapalenie pęcherza moczowego. Kazał odstawić mi wszystkie leki które dotychczas przyjmowałam i sypiać z mężem regularnie przez 3 miesiące i dopiero wtedy przyjść do niego z notatkami ( kazał prowadzić mi pomiar temperatury, sluzu i zapisywać dni w których współżyłam z mężem). Ja teraz jeszcze zaczełam pić mieszankę ojca Klimuszko nr1 na niepłodność antyzrostowa i przeciw zapalna. Wizyte mam umówioną dopiero na styczeń . Jestem ciekawa czy te zoła mi pomogą i czy poprawią stan mojego jajnika o którym mówoł mi ten lekarz.Zaczęłm ją pić od pierwszego dnia tego cyklu .... poczekamy zobaczymy....
Wiadomość wyedytowana przez autora 30 czerwca 2013, 23:11
Witaj, ja dopiero dzisiaj zalogowałam się do OvuFriend. Podoba mi się bardzo sposób prowadzenia obserwacji i ich notowania, fajna rzecz. A tak ogólnie to mam właśnie problem z przedwczesną menopauzą, diagnozę z pomocą wielu pseudoginekologów postawiłam sama (jedna lekarka przez rok kazała mi się starać przy wynikach które z góry skazywały starania na niepowodzenie, drugi od razu wskazał adopcję bo nic nie da się zrobić). Dopiero od sierpnia tego roku tak naprawdę wiem co się dzieje i jest to przedwczesna menopauza właśnie. Też piję ziółka Klimuszki i dopiero teraz obserwuję, że cokolwiek się dzieje w moim organizmie. Nie wiem czy mi się uda, ale próbuję.
Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę, abyś już niedługo została mamą :-*
dziś ovu pokazało że miałam owulacje ciekawe .... hmmmm.. tylko ten mój śluz szaleje.... a ja trzy dni nie mogłam opędzić się od słodyczy pod każdą postacią a dziś przespałam pół dnia... co jest ze mną ???? zmęczenie czy co???
dziś ovu pokazało że miałam owulacje ciekawe .... hmmmm.. tylko ten mój śluz szaleje.... a ja trzy dni nie mogłam opędzić się od słodyczy pod każdą postacią a dziś przespałam pół dnia... co jest ze mną ???? zmęczenie czy co???
Nadal piję ziółka... dziś dziwnie kije mnie w dole brzucha ... czy to po ziołach czy zbliża się @... zobaczymy... w sumie do @ to minimum 14 dni w moim przypadku....
Nadal mam jakieś dziwne kłucia w dole brzucha... dziś mam 24 dc zobaczymy ... nadal piję zioła za 5 do 10 powinna wystąpić @ .... jak nie to bede testować... oby się udało
Wiadomość wyedytowana przez autora 10 listopada 2012, 12:08
jak ja mam się od stresować.... dziś prawie rozniosłam swoją szefową.... ta praca mnie dobija.... chyba czas na zmiany,,,,,, hmmm trzeba wziąć to pod uwagę....
Wiem co czujesz, bo mam makabrycznego szefa i już dłuższy czas zastanawiam się co z tym fantem zrobić... Owszem kryzys, wysokie bezrobocie, ale zdrowie człowiek ma tylko jedno. Pozdrowionka :-)
dziś miałam bezsenną noc... wogóle nie mogłam zasnąć ... dopiero około 5 rano przymkłam oko... dalej mam dziwne kłucia pod pępkiem które promienują na jajniki... co jest grane nigdy nie miałam takich kłuć przed @ tylko rwanie brzucha ....
kurcze co ja mam z tą tempką....? raz bardzo rośnie a za chwilę drastycznie spada.... co jest....???? A żeby bardziej się dobić to jeszcze dziś testowałam i oczywiście przeklęta jedna krecha.... szlak by trafił.........
Wiadomość wyedytowana przez autora 13 listopada 2012, 16:17
chyba jednak się udało ... dziś zrobiłam drugi test bo nadal @ nie ma a brzuch mi rozsadza na strzępy od wczoraj tak konkretnie i myślałam że to już @. A jak dziś zrobiłam test to pokazał mi drugą ale bardzo bardzo słabiutką drugą kreseczkę bardziej przypomina cień tej pierwszej ale mam przeczucie że to jednak ciąża... przekonamy się w przyszłym tygodniu....
Kurcze co się ze mną dzieje... przez dwa dni tak bolał mnie brzuch że ledwo to wytrzymałam a dziś cisza tylko lekko lewy jajnik mnie za kuje tak dla przypomnienia.... Mam już test w domu ale czekam do niedzieli... będę wytrwała....
a jak to był fałszywy wyniki... strasznie boję się wykonać ten test... poczekam kilka dni , przestanę o tym myśleć (chyba... )i dopiero wtedy zrobię ponownie test...
Kochana myślami jestem z Tobą :-) mocno trzymam kciuki. Wszędzie piszą, że nie jest zbyt ważne jakiego koloru jest druga kreseczka, ale ważne że jest, więc...
dziś poniedziałek a ja jeszcze tego testu nie zrobiłam .... brzuch już mnie nie boli tylko jajnik czasem mnie za kuje... ale za to dziś cały czas mi się coś odbijało a przez to miałam zgagę i to straszną....
Witaj w klubie kochana. Pewnie będziemy miały bardzo podobny termin porodu. Ja dowiedziałam się w sobotę, a dzisiaj powtórzyłam test i 2 wyraźne krechy. Powodzenia:)
Hej.... i teraz już sama nie wiem co myśleć... Byłam u mojej gin . Powiedziała mi ze jeżeli to ciąża to dopiero 4,5 tygodnia ,oczywiście mnie zbadała ale nic nie stwierdziła i kazała mi przyjść za tydzień w czwartek.... ja zwariuje chyba do czwartku....
hej- jesteśmy w tej samej sytacji- test b hcg wskazał ciąże ale pani dr niestety nie potwierdziła- a ja i tak wiem że moja kruszynka tam jest- na usg idę 28 listopada:) mam nadzieję że będzie można potwierdzić dzieciątko, gratuluję i trzymaj się
Kochana gratulacje, bardzo się cieszę że się udało :-) to na pewno fasoleczka, tylko malutka i dlatego lekarz musi potwierdzić. Mocno całuję i ściskam Mamusię :-)
Kochana gratulacje, bardzo się cieszę że się udało :-) to na pewno fasoleczka, tylko malutka i dlatego lekarz musi potwierdzić. Mocno całuję i ściskam Mamusię :-)
hmmm, na początku ciąży spada chyba odporność- bo ja też co chwila albo problem z gardlem, albo katar... zajrzyj na temat o bezpiecznych lekach:) pozdrawia i mam nadzieję że lepiej się poczujesz
dziś już się o wiele lepiej czuję.... chociaż głowa mnie już nie boli i podniosłam się z łóżka i w końcu mogłam coś zjeśc ( przez 2 dni miałam przymusową głodówkę bo moje gardło nie przepuszczało żadnego pokarmu)... ogromna ulga.... nie mogę już doczekać się czwartku a zarazem strasznie się boję że jednak nie ma tam mojej fasoleczki... dziewczyny czy testy często się myla???
hmmm, ja się dziwię że kolejnego testu nie zrobiłaś- ja ostatnio robiąc porządki w barku znalazłam test i pomimo potwierdzenia przez Bhcg zrobiłam ten sikany, bo to strasznie przyjemne patrzeć jak sie kreseczki- krechy właściwie już, pojawiają- a testy mylą się rzadko :)
no to w moim przypadku teścik mnie oszukał.... dziś byłam u lekarza i nadal nic nie widać a @ nadal nie ma tylko napięcie w piersiach... dostałam dziś LUTEINE po której mam dostać @ za jakieś 7-8 dni zobaczymy... Po cichu modle się że może owu się przesunęła i jeszcze jest jakaś nadzieja..... tak mi smutno..... .... już dziś się popłakałam......
no to w moim przypadku teścik mnie oszukał.... dziś byłam u lekarza i nadal nic nie widać a @ nadal nie ma tylko napięcie w piersiach... dostałam dziś LUTEINE po której mam dostać @ za jakieś 7-8 dni zobaczymy... Po cichu modle się że może owu się przesunęła i jeszcze jest jakaś nadzieja..... tak mi smutno..... .... już dziś się popłakałam......
Treści zawarte w serwisie OvuFriend mają charakter informacyjno - edukacyjny, nie stanowią porady lekarskiej, nie są diagnozą lekarską i nie mogą zastępować zasięgania konsultacji medycznych oraz poddawania się badaniom bądź terapii, stosownie do stanu zdrowia i potrzeb kobiety.
Korzystając z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. W każdej chwili możesz swobodnie zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich zapisywaniu.
Dowiedz się więcej.
Witaj, ja dopiero dzisiaj zalogowałam się do OvuFriend. Podoba mi się bardzo sposób prowadzenia obserwacji i ich notowania, fajna rzecz. A tak ogólnie to mam właśnie problem z przedwczesną menopauzą, diagnozę z pomocą wielu pseudoginekologów postawiłam sama (jedna lekarka przez rok kazała mi się starać przy wynikach które z góry skazywały starania na niepowodzenie, drugi od razu wskazał adopcję bo nic nie da się zrobić). Dopiero od sierpnia tego roku tak naprawdę wiem co się dzieje i jest to przedwczesna menopauza właśnie. Też piję ziółka Klimuszki i dopiero teraz obserwuję, że cokolwiek się dzieje w moim organizmie. Nie wiem czy mi się uda, ale próbuję. Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę, abyś już niedługo została mamą :-*