więc to moje pierwsze kroczki
Przygladam się kilku historiom bo wszystkich człowiek niestety nie jest w stanie poczytać i bardzo wam kibicuję kobietki
Dobrze jest wiedzieć, że nie jesteśmy w tym wszystkim same i możemy się wzajemnie wspierać 
Póki co mamy za soba z R dwa nieudane cykle. Myślę, że może to byc spowodowane przyjmowaniem przeze mnie Duphaston, który gin przepisał mi na przedmiesiaczkowe plamienia. Stwierdził, że takie plamienia to nic groźnego jednak zajście w ciaże może być cieższe. Prawdopodobnie może to być niewydolność ciałka żółtego... Wyczytałam że to utrudnia zagnieżdzenie zarodka i bardzo sie tym zmartwiłam. Do tego wyczytałam, że Duphaston przyjmowany w złych dniach cyklu (przed owulacja) może owulacje zatrzymywać.... Po pierwszysch 2 cyklach zazywania leku @ kompletnie się mi rozregulowała ;/ majac 28 dniowy cykł zrobił mi się 35 dniowy.... więc przypuszczam, że i owulacja się przesunęła. Jestem po 3 cyklu brania leku @ jak w zegarku przyszła w 28 dniu. Troche mnie to niepokoi i jutro wybieram się do gin zapytać czy brani eleku jest konieczne i czy aby na pewno biorę go w dobrych dniach cyklu.
Także małe zdenerwowanie przed jutrzejsza wizyta jest.
Póki co serduszkujemy no i czekamy na te upragnione 2 kreski
mimo, że obawy przed macieżyństwem jeszcze całkiem nie zniknęły
powiem wam dziewczyny piękna sprawa
konie potrafia na pradę uspokajać człowieka.... sa pieknymi zwierzętami... ostatnio miałam 3 tyg przerwe z powodu potwornego przeziębnia, później nawaliła moja żabcia która wszędzie mnie zawiezie i w obawie, że może mi się rozkraczyć 20 km od domu postanowiłam, że odpuszcze sobie jazdy dopóki usterka nie zostanie naprawiona. Tak więc po 3 tyg bez tych ogromnych, pięknych czworonogów jutro wybieram się pokłusować troszę
Nie wiem co myśleć.
dzisiaj mialam koszmart... dowiedzialam sie w snie ze nigdy nie zostane mama
to juz chyba z tego stresu...
. Gin dał nam 6 miesiecy jeśli po tym czasie się nie uda to badania oboje będziemy robić. Mój R mnie dziś zaskoczył bo powiedział że on już może iść zrobić badania
myślę że on podświadomie się boi że z nim coś nie tak....No to teraz pół roku przyjemności

wiecie co mi jeszcze powiedzial gin? że z badań wynika że największa ilość par, które zaszly w ciążę to te które serduszkowały 2 do max 3 razy w tyg
lepsze naboje podobno są
zobaczymy co z tego będzie 
a teraz rodzinka.pl czekolada i relax
czemu my kobiety ciągle mamy coś. ...
ten okropny ból głowy i wiecznie ściekajaca wydzielina w gardle mnie wykończa
Kochane macie sprawdzone sposoby na przewlekłe (kilka lat to już trwa) zapalenie zatok czołowych?? ;/ już nawet zaczęłam stosować Jala Neti i nic... ;/
zupełnie naturalny sposób. Znajomy z pracy powiedział, że jego koleżanka rozbiła wywar z skrzypu polnego i anyżu. Podpytał dokładnie jak to aplikować i jak gotować i dzisiaj przyniósł mi skrzyp i anyż z zielarskiego
dobrze mieć takich znajomych
.Miksture przygotować jest banalnie prosto. Łyżeczkę skrzypu i szczypte anyżu (około 20 ziarenek) zalewamy goraca woda przykrywamy i zostawiamy na 30 min. Druga część jest mniej przyjemna, ale czego człowiek nie zorbi, żeby pomogło
. Wywar nabieramy do strzykawki (około 5ml) kładziemy się na plecach, odchylamy głowę mocno do tyłu i wtrzykujemy po połowie do każdej dziurki zostawiajac to na 2 do 3 min
podobno okropnie to pali, ale to znak że wszystko się w zatokach dezynfekuje
później wydmuchujemy wszystko i powtarzamy to jeszcze 2 razy. Zabieg trzeba robić nie później jak 6h przed spaniem, z tego powodu, aby nie nałykać się tej zakażonej wydzieliny przez sen.Noo to jutro albo w pt może pierwsze moje podejście i nadzieja, że w końcu wylecze zatoki.... Skrzyp i anyż nie był drogi, Skrzyp 12 koron taka większa torebeczka a anyż 20 koron trochę mniejsza torebeczka
myślę, że w PL też to drogie nie będzie muszę zapytać
Pierw odpadły mi drzwi z pieca CO ;/ (czemu piece centralne zawsze się psuja jak przychodzi mróz....?? ), potem spóźniłam się do pracy... W pracy urwanie głowy i do tego naprawa samochodu nadszarpnie moja kieszeń o prawie 1000 zł ;(Od wczoraj poboluje mnie podbrzusze jak przed okresem mimo że @ dopiero za ponad tydzień... A od miesiaca daja mi popalić jelita.... ( mam zespół jelita drażliwego...)
Niech ten dzień a najlepiej ten 2013 rok się już kończy. Ciekawe co dziś mnie jeszcze czeka, bo do końca dnia daleko ;/
dzisiaj mija 4 dzień z 6 kiedy przyjmuje rano luteinę a wieczoram Dupka i 23 dc a mnie zaczal delikatnie boleć brzuch jak przed przyjściem @ i zaczęłam delikatnie plamić.... @ powinn aprzyjść dopiero 7.12 czyli w sobotę a dziś dopiero poniedziałek.... co jest grane
totalnie już nic z tego nie rozumie... Gin powiedział, że ani luteina ani dupek nie rozreguluja mi cyklu.... Poza tym luteina jest na wywolywanie @ często przepisywana i ta pojawia się do kilku dni po jej odstawieniu prawda?? a ja w środę mam ostatni dzień jej przyjmowania... Skad więc te plamienia??
Jutro spóźniona Barbórka mężusia więc wróce dziś z pracy koło 21 i zabieram się za pieczenie
jutro zorbie sałatkę, wysprzatam i zostanie czekać na gości
więc głowa będzie zajęta i nie będę myślała czy @ przyjdzie czy nie.
po 5 dniach konkretnych plamien w sobote przyszla @
jak w zegarku.... A juz mialam takie nadzieje buuu...Kolejny cykl przed nami moze bedzie bardziej szczesliwy i nowy rok 2014 przyniesie dobre wiadomosci

Ale caly czas nie daja mi spokoju te plamienia... Tlumacze to tym ze dopiero pierwszy miesiac z luteina i dupkiem wiec wszystko sie moze dopiero regulowac. Powiedzialam sobie ze poczekam jeszcze 2 cykle jak bede tak dalej plamic ide do gin, zeby dal mi skierowanie na badania hormonow.
Boje sie kobietki ze to cos ze mna nie tak
Miałyście tak kiedyś, że po kilku latach przychodził taki dzień ot tak po prostu nie wiadomo skad, że było wam tęskno za waszym ex?? A może to ja jestem jakaś nienormalna ;/
Niech już jest jutro i niech ten stan już mija....

W zeszłym roku złapałam liszajca zakaźnego, który łapia zazwyczaj DZIECI.... teraz się obawiam że to może być łuszczyca, ale skad... w rodzinie nikt na to nie choruje.... Ehhh w środe pędzę do dermatologa a póki się nie dowiem co to jest i tego nie wylecze ze staranek nici ;(
Odstawiłam na poczatek mleko i większość wyrobów mlecznych bo w dziecińswie właśnie na mleko miałam ogromne uczulenie... Także poczekamy zobaczymy 
Nowy cykl zaczęty, jestem pełna optymizmu może dlatego że święta za pasem
sprzatanie, pieczenie nie ma czasu na myślenie
wczoraj pierwsza porcja marcepanowych uli wylepiona
dzisiaj kolejne porcje
może zmienić lekarza...
A tym czasem Szęśliwego Nowego Roku kochane, oby ten rok był dla nas łaskawszy i spełnił nasze marzenie
Wiadomość wyedytowana przez autora 30 stycznia 2014, 09:01
witam :) wiem jak to jest nie byc do konca pewnym. ja sie staram juz 2,5 roku i dalej nie jestem do konca pewna czy sobie poradze, czy bede miała siłe opiekowac sie dzieckiem. ale wiem, ze kiedy sie juz pojawi wszystkie obawy gdzies sie rozwija...powodzenia kochana i koniecznie porozmawiaj z lekarzem, niech Ci wszystko wyjasni :)
Też właśnie podeszłam do tego w ten sam sposób :) jeśli maleństwo już się pojawi to reszta sama przyjdzie :)
Witaj skromna. Ja jestem na Duphastonie od 1,5 roku. I dopiero niedawno dowiedziałam się, że może on hamować owulację :( Odstawiłam go od razu, nie czekając na lekarza. Pierwszy cykl bez Duphastonu był książkowy. Owulacji jednak nie potwierdzono... Zobaczymy, co się będzie teraz działo.
witaj Scrappy ja wlasnie siedze I czekam na lekarza... zobaczymy co powie...
Wiem co możesz czuć i jak duże ma się wątpliwości. Sama mam całkiem spore obawy przed macierzyństwem... ale zadaje sobie pytanie czy za rok, 5 czy 10 lat te obawy znikną albo czy będą mniejsze i wtedy wiem, że nie... upływ czasu nic nie zmieni
zAgatka doszlam do wniosku ze nie ma co czekac i ze nie chce sobie pozniej wypominac ze pierw nie chcialam dzidz a teraz nie moge miec.... wszystko samo przyjdzie