Kolejny ciepły dzień , całe dnie spędzam z synkiem na dworze, dzięki temu nie myślę ciągle o ciąży. A ostatnio już wariowałam na tym punkcie, obsesyjnie o tym myślałam 24 godziny na dobę.. Na szczęście jest już lepiej, czekam cierpliwie na owulację i monitoring i zobaczymy co wykaże...
Czy są tu dziewczyny które starają się kilka miesięcy o 2 dziecko i nie mogą zajść? Czy macie jakieś problemy stwierdzone z płodnością czy po prostu się nie udaje?
Wiadomość wyedytowana przez autora 13 kwietnia 2018, 11:25
Strasznie dziwnie temperatury mi skaczą
nic z tego nie rozumiem... Do owulacji jeszcze ok 2-3 dni, dziś pojawiło się trochę plodnego śluzu ale ogólnie mam z nim ostatnio problem i mam go bardzo mało
boję się że za mało żeby plemniki mogły przeżyć... Słyszałam o conceive, polecacie? Za 2 dni monitoring ale jestem ciekawa czy jest ten pęcherzyk..
Byłam na monitoringu. Pęcherzyk 19mm , owu jutro lub pojutrze. Cieszę się że jest ten pęcherzyk i mam nadzieję że pęknie.
Boże, proszę Cię o cud...
Dzisiaj popoludniu drugi monitoring, zobaczymy czy była owulacja.
Boję się... Temperatura tak dziwna że sama nie potrafię ocenić czy był skok.
Trzymajcie kciuki

Acha, dziewczyny mam pytanie, czy jeśli owu była w 18dc to czy dzisiaj nie będzie za późno żeby można było stwierdzić na USG owulację?
Edit. Byłam na monitoringu, owulacja była, jest płyn w zatoce Douglasa, endometrium 13mm. Tak się cieszę!
teraz czekam czy @ przyjdzie , a może już nie....
Wiadomość wyedytowana przez autora 23 kwietnia 2018, 17:46
Objawow jakichkolwiek, czy to na @ czy na ciążę, brak. Ale w sumie mam cykle 30-31 dniowe więc czego ja się spodziewam... Ale fajnie jest sobie wyszukać jakiś objaw i się łudzić że to ciąża nie?
ja mam tak zawsze po owu; coś mnie boli lub kluje to odrazu myśl - ciąża? I tak trwam aż do @ w przekonaniu że tym razem się udało... Wiem, chore, ale chyba większość z nas tak ma czyż nie..? Tym razem jednak żadnych objawów więc sama jestem ciekawa co tym razem będzie.. A może ten 7 cs okaże się szczęśliwym? Dokładnie 3 lata temu (w kwietniu) zaszlam w 1 ciążę..Myślałam że drugie starania będą bardziej na luzie a są chyba jeszcze bardziej stresujące..
Na teście jedna kreska... Nie mam już sił



:To 7 stracony cykl, mam dość
Dzisiaj temperatura bardzo spadła więc pewnie przyjdzie @...
Zresztą wczorajszy test nie pozostawia wątpliwości.
Ciekawe ile jeszcze starań przed nami... Ostatnio nachodzą mnie myśli że może nie jest nam dane mieć więcej dzieci co mnie jeszcze bardziej przytłacza
nie wiem czy się dalej starac bo mam dość czekania na płodne potem na testowanie i na okres i tak w kółko..Dobija mnie to, teraz bylby 8 cykl starań.. Nie wiem ile jeszcze rozczarowań zniose, ile pojedynczych kresek..
Tak bardzo chcę rodzeństwa dla synka, nie chce żeby był kiedyś sam...
Jestem tak rozbita jak nigdy

No i przyszedł okres a z nim 1 dzień nowego cyklu..ciekawe co przyniesie........
Wiadomość wyedytowana przez autora 4 maja 2018, 15:11
Muszę wreszcie wyluzować z tymi staraniami bo mnie coś trafi.. Cały czas myślę jak bardzo chce mieć dziecko, że chce być już w ciąży...
Z 1 dzieckiem udało się dopiero w 9 cyklu, teraz jest 8 więc ciekawe kiedy się uda. Widocznie my musimy się trochę dluzej postarać o dzieci.
Humor trochę lepszy, bo jak dostałam @ to była totalna załamka

Próbuje zmienić trochę nastawienie, chce być dobrej myśli że na pewno się uda prędzej czy później, bo czasem miałam myśli że może w ogóle się nie uda. Ale niby dlaczego miałoby tak być??
Dobry Boże, Ty najlepiej wiesz kiedy to nastąpi, proszę więc o cierpliwość na kolejne starania...
Dziś dużo plodnego śluzu, ale owulki chyba jeszcze nie było. Będzie jutro lub pojutrze przypuszczam...
W tym miesiącu naprawdę psychicznie odpuscilam i dobrze mi z tym.. Zobaczymy co czas pokaże
W tym cyklu późno mialam owulację, myślę że ok 19 dc. I znów oczekiwanie na testowanie...
Nie lubię tego okresu pomiędzy owulacja a kolejnym okresem, wtedy zawsze pojawia się iskierka nadziei mimo że psychicznie się odpuścilo...
No i to czekanie... Ten czas najbardziej się dłuży..

Wczoraj byliśmy na imprezce imieninowej, było bardzo fajnie. Lubię takie spotkania rodzinne bo mam bardzo fajna rodzinkę
oczywiście zapobiegawczo nic nie wypilam 
Byle do czwartku, wtedy chyba zatestuje...
Gdybym wiedziała kiedy dokładnie się uda, byłabym bardziej cierpliwa
a tak, no cóż..W sb mamy wesele i mam nadzieję się dobrze bawić o ile okres mi w tym nie przeszkodzi

PS. W tym cyklu jakoś od początku czułam że się nie uda, dziwne..
Zaczynamy 9 cykl starań.
Kiedyś musi się udać.
Nawet nie wiem co pisać, znowu oczekiwanie na owulację , mam nadzieję że przyjdzie wcześniej niż ostatnio.
Ten 9 cykl będzie trochę taki z "napięciem" gdyż w 9 zaszlam w pierwszą ciążę. Jeśli się nie uda..pewnie znów to bardzo przeżyję..
Tymczasem znów nowa nadzieja że może wreszcie się uda i tak do zrobienia kolejnego testu.
Boże, spraw bym wreszcie ujrzała 2 kreseczki, błagam Cię, nie każ nam dłużej czekać na ten cud bo każdy kolejny cykl to udręka!
Ty wszystko możesz, zlituj się i obdarz nas wreszcie uoragnionym potomstwem! Amen.Dziwne bo śluzu płodnego ni widu ni słychu... Chyba znów owu przyjdzie późno albo wcale
bo zawsze śluz już się pojawiał...Ehhh... Sił już nie mam jak Boga kocham
zawsze coś...Z
się wstrzymujemy już kilka dni bo wyczytałam że jest większa ilość plemnikow... Ale czy to pomoże ? Zobaczymy o ile owu raczy nadejść..
Wiadomość wyedytowana przez autora 21 czerwca 2018, 13:27
Dziwny ten cykl.. Nie wiem kiedy mam dni płodne a tym bardziej owu... Śluz raz jest raz nie ma. Zobaczymy co z tego wyniknie.
Wiem jedno MUSZE W KOŃCU ZAJŚĆ W TA CIĄŻĘ!!! I UDA SIE! WLASNIE W TYM CYKLU! A CO!
I tego się trzymajmy

Dziś WRESZCIE pojawił śluz typowo płodny i rozciągliwy. Ciekawe czemu tak późno?? NIGDY w życiu tak późno nie miałam dni płodnych! Ale najważniejsze że wreszcie są!
Tym razem czuję że się uda.. Nie wiem czemu ale od początku cyklu mam takie przeczucie.. Ciekawe czy intuicja mnie nie zawiedzie...
Moja intuicja szaleje, ale nadal przekonuje mnie że się udało..
Objawow brak, testuje koło wtorku bo miałam późno owulację.
Na wykresach widzę że dziewczyny które miały okres w czerwcu blisko mnie zaszły w ciążę! Ja Niestety muszę jeszcze chwilę poczekać na wynik...
Boję się testować, tak bardzo boję się jednej kreski..
Najgorszy widok to gdy patrzysz w test jak mocz przepływa przez niego i widzisz że nie zabarwia się tak gdzie powinien.. Nienawidzę tego widoku, boję się go!
Ale tym razem będzie przecież inaczej..........
Nie wiem co jest grane, testy negatywne a okresu nadal brak. Nigdy w życiu nie mialam tak długiego cyklu!
Nie wiem co się popieprzylo znów

PS. Juz nigdy nie uwierzę mojej intuicji.
Wiadomość wyedytowana przez autora 13 lipca 2018, 14:11