X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Pamiętniki starania Project BABY in progres 2 ...
Dodaj do ulubionych
1 2
WSTĘP
Project BABY in progres 2 ...
O mnie:
Czas starania się o dziecko: Świadome starania od lutego 2014 - listopad drugie podejście
Moja historia: Starania o maluszka rozpoczęte w lutym 2014 - dość szybko bo w kwietniu ujrzałam upragnione dwie kreski - radość nie trwała długo bo w czerwcu 9tc okazało się że maluch przestał się rozwijać (poronienie zatrzymane - zabieg łyżeczkowania) - badania genetyczne wykazały zespół pataou. Listopad jest miesiącem rozpoczęcie kolejnych starań o maluszka tutaj na ziemi - bo aniołkową mamą pozostane już na zawsze (*)
Moje emocje: pragnienie bycia mamą dziecka tutaj na ziemi - aby móc się nim opiekować, przytulać, bardzo pragnę tego wszystkiego czego większość rodziców się obawia - nieprzespanych nocy z powodu kolki lub wychodzących zębów, braku czasu dla siebie aby poświęcać go malutkiej istotce ... odkąd straciłam Piotrusia to zapragnęłam tego wszystkiego jeszcze mocniej, jeszcze bardziej świadomie. Oczywiście obawiam się się kolejnej ciąży - że coś może pójść nie tak - ale pragnienie dziecka jest większe od strachu - dziś wiem że zniosę bardzo dużo aby móc zostać MAMĄ

3 listopada 2014, 18:40

próbowałam pisać już wcześniej - ale było to takie wołanie o pomoc - zmieniłam nastawienie - pamiętając cały czas o Piotrusiu teraz ukierunkowuje swoje myślenie na to co ma być a nie na to co już się wydarzyło - przecież musi być dobrze!

Wiadomość wyedytowana przez autora 18 listopada 2014, 12:13

12 listopada 2014, 22:37

12 listopada wróciliśmy z wakacji - taka spóźniona o 1,5 roku podróż poślubna. Odstresowani z naładowanymi akumulatorami i postanowieniem że to już jest ten czas - wróciliśmy do domu

Wiadomość wyedytowana przez autora 18 listopada 2014, 12:14

18 listopada 2014, 12:26

Wczoraj wieczorem stwierdziłam, że zacznę używać testów owulacyjnych - nigdy ich nie stosowałam, bo pierwsza ciąża przyszła bardzo szybko po dwóch cyklach. Ale mam wrażenie że teraz nawet te dwa cykle będą dla mnie wiecznością, dlatego postanowiłam nie czekać na los a trochę się wspomóc medycyną :) Jak na razie test owulacyjny z wczoraj wieczora i dziś rana ujemny - ale mam wrażenie że ten dzisiejszy ciut ciemniejszy. Zobaczymy co przyniesie wieczór. Dlaczego tak się niecierpliwie? Dlaczego ta ciąża ma być już teraz, natychmiast? Po pierwsze chciałabym sylwestra spędzić z maluszkiem pod sercem - to był termin porodu, którego się nie doczekałam. Po drugie przyjaciele są w 9 tc. Razem z mężem zazdrościmy - ale tak życzliwie, życzymy im wszystkiego dobrego i wspieramy. Po prostu kłuje nas serce gdy opowiadają o sobie, przebiegu ciąży - tak w głębi serca zadajemy sobie pytanie DLACZEGO NAM SIĘ NIE UDAŁO? Myślałam, że tylko ja tak czuje i czułam się z tym podle ale rozmawiałam z mężem i on też tak ma ... więc zaczeliśmy działać. Dlaczego nie wcześniej skoro lekarz zezwolił już we wrześniu? No i znowu dwa czynniki. Pierwszy dosyć banalny. Przy pierwszej ciąży okazało się że jestem nosicielem WZW (podobno od dziecka o czym nie miałam pojęcia :O ) no i czekaliśmy aż mąż się zaszczepi bo jeszcze tego by brakowało aby się zaraził. Pod koniec października mąż robił badania i jest już odporny. No ale jeszcze drugie ALE. to pierwsze to w sumie było wymówką. Po prostu mąż boi się bycia tatą, boi się drugiego rozczarowania, boi się bólu które spowodowane jest stratą, boi się czy sobie poradzę jeśli coś pójdzie nie tak.... oczywiście że sobie poradzę, jeszcze nie wiem jak ale poradzę bo niczego tak w życiu nie pragnę jak zostać MAMĄ ... no i miałam nie rozpamiętywać przeszłości tylko żyć tu i teraz więc wracam na ziemie ... Project BABY in progres 2 ;) i tej myśli się trzymajmy ;)

18 listopada 2014, 19:02

no to test owu z wieczora - negatywny, ale chyba jest tym razem ciemniejsza kreska niż ta rano ... albo po prostu mi się wydaje, ehh

19 listopada 2014, 21:07

No to test owulacyjny z rana pozytywny - wczoraj♡ wiec może się udało. Dziś powiedziałam M. Ze jutro będziemy robić malucha ... ojoj podział się ... ze on tak nie chce, nie chce być maszynka itd itp. Ale to przecież nie o to chodzi ... po prostu jutro będzie największą szansa i ze chyba lepiej ze o tym mówię niż miałabym udawać ze nie wiem o tym ... wrrr i cala radość gdy zobaczyłam pozytywny test owulacyjny jakoś prysnal

p.s
Tak na marginesie to jestem przykładem ze te testy powinno robić się dwa razy dziennie . Rano był ewidentnie pozytywny a wieczorem juz nie ;)

20 listopada 2014, 10:37

no to koniec tego dobrego - urlop kiedyś musiał się skończyć .... praco przybywaj :) tylko dlaczego dzisiaj aż z takim rozmachem bo aż prawie 10 godzin ??

p.s. do testowania pozostały dwa tygodnie :)

Wiadomość wyedytowana przez autora 20 listopada 2014, 10:38

21 listopada 2014, 18:48

Tak się zastanawiam czy jest sens testować tydzień po owu? Czy komus/kiedyś wyszło coś poza negatyw em? ;) pytam bo tak się zastanawiam czy w środę najbliższą niezatestowac :D

23 listopada 2014, 11:45

No to nie będzie co testować ... szyjka twarda jak skała :( nic tylko czekać na grudzień aby zrobić drugie podejscie

27 listopada 2014, 13:04

no i niewytrzymałam i zatestowałam w 8 dpo - negatyw jak nic, a test już wykrywa 6 dniową ciążę :( no to z grudniowego prezentu dla nas wszystkich nici ... trzeba trochę ochłonąć, pozbierać myśli aby przetrwać jakoś grudzień. a może to dobrze że dzidzi nie będzie w tym roku? w końcu ten rok nie był na nas łaskawy - w końcu to w tym roku straciliśmy naszego maluszka - może to tak ma być że ten prawie mijający już rok 2014 ma być tylko rokiem naszego pierwszego małego cudu ...

p.s. jezusku jaka ja głupia jestem !!! teraz wpadłam na genialną myśl (jest ona oczywista) że owszem test wskazuje 6 dniową ciąże ale od momentu zagnieżdzenia a nie owulki ... ehh obiecuje sobie dziś nie testuje dopóki nie spóźni mi się okres

Wiadomość wyedytowana przez autora 27 listopada 2014, 13:16

28 listopada 2014, 08:35

hehe człowiek coś sobie obiecuje a potem taaaaak ciężko w tym wytrzymać. Wczoraj obiecałam że już nie zatestuje do dnia @ i już prawie prawie bym to zrobiła ale naszczęście brakło w domu testów :D i nie kupię ich bo korci wtedy bardziej :D no to siuuuup do pracy - przynajmniej szybciej czas minie do dnia testowania ;)

3 grudnia 2014, 14:11

No i przedwcześnie bo 1 grudnia zjawiła się @. Jedyny plus tego jest możliwość testowania raz jeszcze w tym miesiącu :) 28 grudniu nadchodz szybko :) testy owu i termometr zakupione wiec drugi cykl czas rozpocząć.

Dodatkowo dziś musiałam uśpić moją suczkę ... staruszka godnie przeżyła 14 lat ... kiedyś każdego czas się kończy. Biegaj po tęczowym lesie kochana :*

Wiadomość wyedytowana przez autora 3 grudnia 2014, 14:12

8 grudnia 2014, 17:09

dzisiaj miałam debiut w mierzeniu temperatury - rano 36,52. Ekstra jest móc siebie obserwować aby poznać lepiej organizm tylko dlaaaaaczego temperaturę należy mierzyć rano? hehe to znaczy wiem dlaczego ale dlaaaczego? Jestem tak ogromnym śpiochem i dla mnie to naprawdę katorga budzić się budzikiem o tej samej godzinie. Eh coś czuję że mierzenie temperatury nie będzie moim stałym nawykiem ..

9 grudnia 2014, 11:03

no to dzień chociaż się nie zapowiadał dobrze bo nie mogłam wstać z łóżka a jednak :) jakoś mąż mnie zmobilizował żebym wcześniej wstała co zrobiłam z ciężkim sercem i .... poszłam na fitness! hehe mój debiut od dłuższego czasu. Aż się boje jutrzejszych zakwasów :) ale najlepsze z tego wszystkiego jest teraz mega przypływ energii - podoba mi się to uczucie i to bardzo! ;)

18 grudnia 2014, 18:58

No i piszę - tylko o czym? cykl kończy się 29 grudnia - testować nie będę aż do sylwestra - a w sylwestra tylko ze względu na %. Dlaczego taka zmiana? Raz że starań w tym miesiącu nie było. Test ovu ciągle był ujemny a jak poszłam do lekarza to się okazało że już po owulacji. Ale ten cykl dał mi jedno ... koniec głupiego nakręcania się! koniec odliczania, schizowania itd,itp... czas zacząć cieszyć się staraniami, przecież to taka cudowna przyjemność :) Wcześniej schizowałam żeby być w ciąży do końca roku - a skoro nie dane mi to to nie ma różnicy kiedy maleństwo do nas przyjdzie - ważne żeby przyszło :) Oczywiście nie zaprzestaje pisania pamiętnika. Po prostu nie będzie on monotematyczny. Z pewnością, będę tutaj zaglądać rzadziej, ale z pewnością będę ;) Więc do usłuszenia!

30 grudnia 2014, 18:57

jejku jaka ja niesłowna jestem ... tak sobie czytam co pisałam wcześniej i powiem jedno - TO BYŁ JEDEN WIELKI STEK BZDUR! hahaha,jasne miałam nie testować aż do sylwestra i co? jest dzień przed sylwestrem a mam wrażenie że wykonałam już setkę testów ciążowych. oczywiście wszystkie negatywy - ale ja z uporem maniaka powtarzam aż do momentu pojawienia się @. Dlaczego po prostu nie poszłam na badanie krwi? - bo ono nie daje już złudzeń, że może za wcześnie, że jest jeszcze szansa. A dzisiaj czuje się strasznie - cały czas boli mnie głowa i to strasznie. rano po kawie strasznie niedobrze no i ciągle chce mi się spać - co czynię jak tylko przyłożę głowę do poduszki. Ale wiem, że ciąża nie jest tego przyczyną. Dziś 14 DPO (owu stwierdzona przez lekarza) i testy negatywne więc złudzeń nie ma - ale marzenia są takie fajne. Ehh niech rok 2014 się już kończy - z nowym rokiem nowe plany marzenia (nowe a pomimo takie same )

30 grudnia 2014, 18:57

jejku jaka ja niesłowna jestem ... tak sobie czytam co pisałam wcześniej i powiem jedno - TO BYŁ JEDEN WIELKI STEK BZDUR! hahaha,jasne miałam nie testować aż do sylwestra i co? jest dzień przed sylwestrem a mam wrażenie że wykonałam już setkę testów ciążowych. oczywiście wszystkie negatywy - ale ja z uporem maniaka powtarzam aż do momentu pojawienia się @. Dlaczego po prostu nie poszłam na badanie krwi? - bo ono nie daje już złudzeń, że może za wcześnie, że jest jeszcze szansa. A dzisiaj czuje się strasznie - cały czas boli mnie głowa i to strasznie. rano po kawie strasznie niedobrze no i ciągle chce mi się spać - co czynię jak tylko przyłożę głowę do poduszki. Ale wiem, że ciąża nie jest tego przyczyną. Dziś 14 DPO (owu stwierdzona przez lekarza) i testy negatywne więc złudzeń nie ma - ale marzenia są takie fajne. Ehh niech rok 2014 się już kończy - z nowym rokiem nowe plany marzenia (nowe a pomimo takie same )

31 grudnia 2014, 18:43

Stary rok kończy się rozpoczęciem nowego cyklu - oczywiście po negatywach sikanych nie obyło się bez bety - oczywiście negatywna. No i dopiero po niej przyszedł spóźniony @ ... ewidentnie rok 2014 należał i zawsze będzie należał do Piotrusia :* nowy rok nowe marzenia - bycie mamą ziemskiego dzidziusia ... Aniołków mamą pozostanę juz zawsze :* kochanie będziemy pamiętać o tobie zawsze bo pomimo że byłeś z nami tak krótko to na zawsze zostaniesz w naszych sercach :*

Wiadomość wyedytowana przez autora 31 grudnia 2014, 18:45

1 stycznia 2015, 11:33

No i po sylwestrze ... było ciężko ... wszyscy pytali co mi jest - dobrze ze mogłam z gonić na @. W nowy rok łzy popłynie - dobrze ze ciemno było nikt nie zauważył - kochanie właśnie wczoraj miałeś być juz ze mną. Powinnam właśnie siedzieć i wpatrywać się w ciebie śpiącego w kołysce a jedyne co mogę to otworzyć pudeleczko z pamiątkami po tobie :* myślałam że już nie boli twoja strata - boli i to bardzo ...

2 lutego 2015, 10:18

Długo nie pisałam ... dziś 5 dzień czwartego cyklu - niech ten cykl będzie tym upragnionym !

Wiadomość wyedytowana przez autora 2 lutego 2015, 12:03

24 lutego 2015, 14:06

1 dzień 5 cyklu

w tym cyklu stawiam na mądrą poradę lekarza - wizyta w 10 dc aby podejrzeć co się dzieje z pęcherzykami. W poprzednim cyklu owu przyszła 3 dni wcześniej - może pęcherzyki nie były odpowiednich wielkości?
1 2