Pamiętniki Rozpoczęliśmy starania... 1 cs... NIE WIERZĘ ŻE SIĘ UDAŁO!!!!!!
Dodaj do ulubionych
1 2
WSTĘP
Rozpoczęliśmy starania... 1 cs... NIE WIERZĘ ŻE SIĘ UDAŁO!!!!!!
O mnie: Wiecznie rozgadana optymistka...
Czas starania się o dziecko: 2 cykl
Moja historia: Chyba nie mam jeszcze swojej historii, żyliśmy z narzeczonym trochę spontanicznie,do tej pory myśleliśmy oczywiście o dziecku ale nigdy nie przerodziło się to w oczywiste starania...cudowne wakacje we dwoje w ciepłych krajach, podróże, zkaupy, nasz pies :) wicie gniazdka... aż do teraz. Zaczęliśmy pierwszy cykl w kórym rozpoczęliśmy starania, a ja świadomie zaczęłam obserwować swoje cieło. Oczywiście nie było tak że nigdy nie zwracałam uwagi co się ze mną dzieje... regularnie odwiedzam ginekologa, badam się, myślę że mogę czuć się trochę tak wyróżniona ponieważ moje ciało wysyła mi delikatne sygnały że to właśnie owulacja... Tak było właśnie teraz... kłucie w jajniku (chyba w prawym), rozciągliwy śluz jak kurze białko... etc. Wtedy też były przytulanki. Oczywiście każda para chce by udało sie od razu i jak najszybciej a te pierwsze 10-14 dni po owulacji dłuży sie i ma się wrażenie że własnie mija wieczność... moja owulacja była we wtorek albo w środę kochaliśmy się w pon i we wtorek. Więc wynika że w dobrym czasie zważywszy że plemniki żyją w układzie rozrodczym kobiety nawet 3 dni. Teraz oczywiście czekamy :) nie powiem jest stresik lekki. Opowiem Wam jak to teraz u mnie wygląda... Po owulacji odnotowałam wzrost temperatury co jest oczywiście normalne. Szczyt wzrostu był wczoraj gdzie wynosiła 37,14C. Dziś wyraźny spadek do 36,94 C ! Mam nadzieje że spadek ten to właśnie ten jednodniowy mogący wskazywać na implantację. Ponadto co jakiś czas wieczorem czasem w ciągu dnia odczuwam ból jajników raz prawego raz lewego, takie ukłucia. No i oczywiście ból mięsiączkowy, taka ciężkość w brzuchy jak kilo kamieni i wzęcia... ostatnio miałam cały czas 4-5 dni bez przerwy okropne wzdęcia ale nic takiego ciężkostrawnego wywołującego wzdęcia nie jadłam... Oczywiście to mogą a nie muszą być jakieś tam objawy. Czekam na jutrzejszy pomiar temperatury, może to troszkę rozjaśni... Generalnie czuję się strasznie ociężała i nawet unikam przylegających ubrań które tak uwielbiam! bo strasznie mam wywalony brzuch :( Wiem że byłoby to piękne gdyby się udało... po cichutku troszkę na to liczę! Trzymajcie kciuki!
Moje emocje: Czuję się trochę podekscytowana, niespokojna, miewam zimne dłonie, torszkę się denerwuję. Dokładnie obserwuję swoje ciało. Dokładniej niż zwykle, tak żeby od kolejnego cyklu ewentualnie mieć już jakiś dokładniejszy pogląd na to co się ze mną dzieje :)

12 marca 2014, 15:19

Dziś mam 24 dc...Owu miałam w 15 lub 16 dc, nie zniosę tego czekania. Kupiłam 2 testy. Jeden Bobo - ale nie piszą o nim zbyt dobrze... podobno często pokazuję bardzo bladą drugą kreskę i wiele dziewczyn rozczarował :( drugi taki normalny stężenie = lub <25. Od wczoraj jestem bardziej zmęczona niż zwykle, i cąły czas taka śnięta, brak mi energii, najprostsza czynność mnie męczy np. zwykłe suszenie włosów:( ponadto co jakiś czas brzuch pobolewa mnie jak na okres już od kilku dni a ja okres mam mieć dopiero 18 marca (wtorek)... do tego taki raz bardziej raz mniej kłujący ból jajników raz jednego raz drugiego... piersi trochę nabrzmiałe, takie uczucie ciężkości bardziej, zdarzyło się po owu że były też wrażliwe na dotyk. aha i męczą mnie wzdęcia, od początku. Dziś troszke lepiej ale brzuch mam taki i takie uczucie jakbym z 5 kilo kamieni w nim miała. Zadnych mdłosci. Tylko ból głowy czasem, spadek libido, apetyt troche mam mniejszy nawet niż zazwyczaj... to czekanie mnie dobije :(((( Ratunku pomóżcie... :((((

12 marca 2014, 15:20

Jeśli teraz się nie uda, w nast cyklu kupię testy owulacyjne żeby mieć większą pewność :)

13 marca 2014, 11:08

Zrobiłam test bobo b.czuły - wyszedł negatywny, ale pewnie za wczesnie...ah już by się chciało cos wiedziec. No nic emocje mi troche opadły z tego względu i już nie przejmuję sie tak. Wzdecia dzis ustapiły, brzuch dalej pobolewa jak na okres. Przede mna jeszcze cały dzien więc różnie może byc, ale mam dziś ewidentny przypływ energii w porównaniu z dniem wczorajszym, kiedy wróciłam załamana do domu i chciało mi sie ryczeć a potem całe popołudnie przespałam!!! Sama nie wiem o co mi chodziło, przyszło znikąd... czy to dobrze czy zle?Czy to az tak mocny PMS?? nigdy takiego nie miałam i nie tak wczesnie ...no nic! bedzie co ma byc!

13 marca 2014, 14:26

Kochane!
Czuję się tak sobie. Wzdęcia wróciły, do tego mdli mnie od pół godziny. Brzuch pobolewa jak na okres. Od czasu do czasu jajniki. Śluz kremowy bardziej wodnisty. Uderzenia gorąca.
Tak to na tą chwilę wygląda. Czy to możliwe by kobieta miała te objawy urojone? ŻE AŻ TAK JESTEŚMY W STANIE PODDAĆ SIĘ AUTOSUGESTII ????? Jakie macie doświadczenie ?

14 marca 2014, 09:03

Nie ma tu nikogo kto chciałby podzielić się swoimi doświadczeniami w staraniach o dzidziusia? przebiegu ciąży? Dzis zanotowałam duży przypływ energii, czytałam że magnez, witB6 oraz kwas foliowy, poprawiają samopoczucie, i niwelują właśnie znużenie i zmęczenie... no oby, dziś czuję dziwne mrowienie sutków/piersi, takie dziwne ciągnięcie trochę jak swędzenie. Wzdęcia na razie ustąpiły ale wczoraj rano też tak miałam i pozniej znów sie pojawiły... Senność wczoraj dopadła mnie popołudniu, nie jestem w stanie dłużej siedzieć jak do 22:30 a to i tak wczoraj dlatego że późno wróciłam do domu bo byliśmy z Moim u fryzjera a pozniej na zakupach... ból miesiączkowy dziś ustąpił, ale brzuch czuje nadal ciężkawy... poza tym raczej ok. Czekam na @@@. Oby nie przyszła :)

14 marca 2014, 09:20

Wg kalendzarza następna owulacja ma wystąpić około 1/2 kwietnia. Ale tym razem kupię testy owul. żeby mieć pewność i nie przegapić, tak naprawdę obserwuję się tak dokładnie dopiero 1wszy cykl więc... może objawy które miałam do tej pory po prostu nie zwracałam na nie uwagi.. ale czy byłyby aż tak dokuczliwe i oddczuwalne w zasadzie już kilka dni po owu?? hmm cały czas się zastanawiam czy to możliwe, mam cichą nadzieję że się uda!
Wszystkim starającym się życzę powodzenia i trzymam kciuki! teraz wiem co to znaczy! :)

17 marca 2014, 09:15

Odpuściłam pisanie w weekend... miałam doła. W sobotę po tym jak przyszła @@@ było ok. Wiedziałam przecież że to sie może stać. W związku z tym byłam w miarę uspokojona, że się wyjaśniło. Wykąpałam się, zjadłam śniadanie, dobra kawa i na zakupy. Bonarka. Trochę po sklepach a pozniej Lidl. I tam przeżyłam najwiekszą traumę w tej Bonarce... wszedzie widziałam młode mamy z maluszkami, karmiące, włóczące się po sklepach z wózkami i tatusiami... i w jednej chwili bylo mi tak bardzo zle... tak strasznie smutno... :( Kochane! nigdy nie doswiadczyłm takiego bólu wewnetrznego... tak silnych emocjio takiego pragnienia... Moja siostra tez czeka na swojego maluszka... a moje zycie jakoś tak nagle przestało miec znaczenie. W tamtym dniu długo nie mogłam dojść do siebie, oskarżałam mojego S. o to że już dawno chciałam mieć dziecko, a to on nie chciał co doprowadziło mnie teraz w taką skrajność, że w ciągu tego roku zostałam wprost zasypana wiadomościami o ciążach moich koleżanek... że mogliśmy się starać spokojnie swoim rytmem już rok temu, a teraz wyrósł przede mną jakiś mur... nie chcę go obwiniać, chciałam żeby to była nasza wspólna decyzja,ale wiecie, rozum jedno a serce drugie... oby to po prostu nie trwało zbyt długo... Dla wszystkich starających się dużo cierpliwości, miłości i wsparacia! I obyście dlugo nie czekały na swoje szczęście...

17 marca 2014, 11:15

Mój S. jutro wylatuje do Włoch na targi... wraca w sobotę. Czasem fruwa sobie tu i tam, czasem ja fruwam z nim... tym razem zostaję, mam swoją pracę, no i pies + @@@. S. wraca w sobotę więc nie bedzie go tylko 4 dni. Akurat dobrze że nie pozniej , po powrocie bedą przytulanki! :)
Dziś zamówiłam testy owulacyjne. Będę sie testować, bo teraz mi sie coś pomieszało z tym cyklem, 27 dniowy ??? jeszcze nie miałam takiego krótkiego... zawsze to było 28 max 30 dni a tu prosze ? no nic może ten straszny stres który mi towarzyszył ostatnie dni był tego sprawcą... zobaczymy jak bedzie teraz.
Miłego dnia wszystkim!

19 marca 2014, 09:45

S. poleciał wczoraj...nie lubię zostawac sama w domu,ale to tylko 4 dni- szybko minie. Stres odpuścił i ten cykl zaczął się bezstresowo i łagodnie. Nie może teraz być tak że to owulacja rządzi moim życiem! Pełen optymizm i czekamy na rozwój wydarzeń :) Do soboty zamierzam spędzać przyjemnie czas, i niczym sie nie przejmować ! a prawdopodobnie 12 kwietnia lecę do Rzymu! yuhuuuu :))))

Dziewczyny nie łamiemy się! miłego dnia!

20 marca 2014, 11:58

Dziś pogoda jest w końcu cudowna, od rana świeci słońce, temperatura przekracza 15 C!!!
Wiosna pełną gębą!!! wciąż jestem sama z psem... czekamy na S który wraca w sobotę o 19.
Na szczęście jutro jestem w pracy do 13 a pozniej jade do rodziców, siostry, jej 2 dzieciaków ;) Najsłodsze potworki świata !!! Uwielbiam je!
Już się nie mogę doczekać jutra !
Wczoraj miałam taki sobie dzień, w duzej mierze przez pogodę, byłam strasznie śpiaca jak wróciłam z pracy, dziś jestem lekko niewyspana ale kawa postawi mnie na nogi!

Miłego Dnia wszystkim!!!

21 marca 2014, 09:05

Jaka piękna pogoda !!!! jak to dobrze że dziś zrywam się o 13 z pracy!!! Podczas gdy na zewnątrz świeci słonce i jest prawie 20 C!!! wprost idealne warunki na krótka podróż i można się bedzie cieszyć urokami wsi! Mój pies bedzie w koncu zadowolony że bedzie miał tak duuuzo miejsca do biegania :)S wraca jutro! super, będą przytulanki :D:D

Jest pięknie! Wiosna pełną gębą! Cieszymy się:) dobra energia, chęć życia i radość!
i duzo słoooonkaaa !!!!

A Wy jak spedzicie ten dzien? i poczatek weekendu ??

25 marca 2014, 09:01

Jestem po kilkudniowej przerwie,dziewczyny! czytam, oglądam te wykresy @aisza, @koniczyna tak bardzo Wam gratuluję! Wspaniała wiadomość, Wasze ostatnie wpisy z zieloną kropką dają mi tyle nadziei!!! Mam nadzieje że mój wykres w tym cyklu też zakończy zielona kropeczka i w końcu doczekamy się naszej małej fasolki!!!
Mam jednak mały problem z moim S... mianowicie, zdarza mu się że ma problem w trakcie seksu, ma erekcję normalnie, a po chwili gdy jest już w środku nagle ona ustępuje:( Ten problem powtórzył się już kilkakrotnie, nie wiem jak mam to odbierać... Kupiłam mu "wspomagacz" na lepsze ukrwienie, łyka magnez i kwas foliowy... statram się też pobudzać go dostatecznie podczas seksu, ale sama nie wiem... Dodam że w styczniu miał złamanych 6 żeber był w szpitalu i do tej pory łyka Ketonal i jeszcze taki inny silny lek przeciwbólowy oczywiście w mniejszych już ilościach, czytałam że to raczej nie ma wpływu na erekcję... Martwię się, on uważa że to w psychice ale ja już sama nie wiem... chciałabym żeby się przebadał...
Miała któraś z Was podobne doświadczenia ??
Będę wdzięczna za odpowiedź. Tymczasem miłego dnia!

25 marca 2014, 13:27

Naprawdę nie ma nikogo kto mógłby się wypowiedzieć ??

28 marca 2014, 10:01

Jestem trochę rozbita i przyłamana...
Od kilku dni ewidentnie zbiera mi się na piękną owu... śluz jest idealny wręcz książkowy, płodny przezroczysty, rozciągliwy, jednym słowem "kurze białko".
Ale co z tego kiedy w środku nie ma plemników...
Mój S. od kilku dni nie daje rady...zaczyna, opada, i już nie wstaje...
tragedia, jestem załamana. Nasze życie seksualne leży i kwiczy a ja jestem bezsilna :(
płakać mi się chce, czuję się nieszczęśliwa, tak bardzo chciałam mieć już dziecko...a nie sądziłam że problem będzie w erekcji...i jej utrzymaniu... i to nie ze staramy sie od roku czy pół roku, kiedy to pojawia się cisnienie i moze troche frustracji ze sie nie udaje, ale
miesiac !!!! same poczatki a On ma taki problem.Dzis powinnismy mieć wspanialy seks, spokojny romantyczny...ja mam ochote nie robie tego na siłę... a on... cóż. On nawet nie chce, chyba sie zmusza... Jestem zrozpaczona!

31 marca 2014, 09:02

Dziś jest po prostu super dzień... Widmo naszych problemów zdaje się oddalać...
Otóż odkąd nie marudze, nie wspominam o staraniach, nie nalegam na seks- mało tego powiedziałam że już po owulacji ! Problem zniknął, wczoraj kochaliśmy się bez żadnych przeszkód, stresu i do końca!!! Odetchnęłam z ulgą, bo to znaczy że z moim S. jest wszystko ok
a cały stres i blokada że "musi" jest w jego głowie...

Martwi mnie natomiast jedno: 17 dc a ja nadal nie miałam owulacji, ani temp tego nie potwierdza, ani testy owu...co prawda przedwczoraj i wczoraj wyszła mi blada 2 kreska ale mówią by nie zaznaczać, jedynie widoczna druga kreska to wynik pozytywny.
Kurczę to dziwne trochę... Martwi mnie to :( Mam nadzieję że dziś lub najpóźniej tempka albo test potwierdzą owu...

31 marca 2014, 10:57

Wydaje mi się że ten cykl będzie pusty i owu nie będzie :(
Nie wiem czemu, wydawalo mi się że super, śluz piękny, wszystko w normie
a tu taka przykra niespodzianka :(

31 marca 2014, 22:02

Test zrobiony o 18 wyszedł praktycznie pozytywnie ale teraz zrobiłam przed chwila 21.30 i wyszły piękne II grube wyraźne kreski :) super idealnie!!!
Wczoraj serduszkowalismy śluz był piękny płodny plemniczkom będzie tam dobrze:)
Dziś tez trochę poserduszkujemy jutro chociaż ja myśle ze owulacje mam właśnie dziś :)
Ten śluz już nie jest dzis szczytowo a mi jest mega mokro !!! :)

1 kwietnia 2014, 09:02

Wczoraj nie było serduszkowania, bo mój S. się rozłożył a raczej rozłożyła go choroba:(
smarkał i kaszlał całą noc, także natura chyba wie kiedy skutecznie przeszkodzić i to w takim momencie!!!!! Jedynie pocieszający jest fakt,że przytulanki były dzień wcześniej a ja
miałam szczyt śluzu więc plemnikom powinno być w środku dobrze:) oczekując na moje jajeczko!
No a poza tym co drugi dzień podobno jest wystarczający więc nie chciałam mojego S. zbytnio wczoraj męczyć, mam nadzieje na dziś:)
Ja mam w te dni bardzo pozytywne myślenie, poza tym kochane w Krk świeci słonce od 3 dni i jest super ciepło - wiosna! czego chcieć więcej idealny czas na starania o bobo!!!także mam też większą niż zwykle ochotę na serduszkowanie...
Aha dziś przychodzi Maca!!!!!!!w koncu! mam nadzieje ze jak S.zacznie to łykać to bedzie bardziej odporny, wzmocniony i bedzie miał wieksza ochote na przytulanki niż dotychczas, bo tak jak teraz to my nigdy nie zaciążymy!
Życzę miłego dnia :) jest super!

1 kwietnia 2014, 19:13

Mój śluz w dalszym ciagu jest płodny i rozciągliwy. Test owu pozytyw wiec dzieje sie :)
Mam nadzieje dzis na serduszkowanie i teraz niech tempka ładnie w gore idzie i już nie spada!!! :)))
A będzie idealnie!

2 kwietnia 2014, 09:00

Mój dzień od rana wypełnia ciekawość i pytanie:
co z tą temperaturą????? czy mój termometr się zepsuł ?
no bo jak to możliwe że te,peratura prawie taka sama jak wczoraj... wcale nie wysoka...
raczej z fazy niskich temperatur, a objawy i wszystko wskazują na to że owu była...
Mam nadzieję że to ja się tylko schizuję i wszystko jest ok i jutro najdalej pojutrze pójdzie już ku wyżynom...
Mój S. wczoraj zchorowany, pociagający, kaszlący... hmm wczoraj był równie wazny dzień mojej płodności, wiedział jakie to dla mnie ważne... więc zebrał sie biedak w sobie i dał rade:)
I kocham go za to że mnie wczoraj nie zostawił z żalem, chociaż oczywiscie pewnie
bym go zrozumiała... mógł nie mieć ochoty w takim stanie osłabienia ogólnego...
A jednak dał mi do zrozumienia że dla niego to równie ważne jak dla mnie:)
Teraz tylko pozytywne myslenie i miejmy nadzieje na pozytywne zakończenie cyklu...

Umówiłam się wczoraj do mojej gin...na 29 kwietnia - takie ma terminy!!!
powinnam wtedy teoretycznie miec owulację nastepną więc liczę że mi powie cos więcej :)
do tego bede miała badania prolaktyne+progesteron :) chociaż rozmawiałam z mama i ona nigdy nie miała problemów z cyklem etc, urodziła 4 dzieci - ostatnie w wieku 38 lat! wiec raczej płodna i zdrowa! moja siostra jedna, druga żadnych problemów jedna 2 dzieci, druga własnie w ciąży po 2 mies starań:) więc jeśli u nas wszystko ok też powinno się udać :)

Dziś znów słoneczko! jest pozytywnie!
Pozdrawiam wszystkie starające się - grunt to myśleć pozytywmie - od tego też dużo zależy!
1 2