Pamiętniki Trzeba wierzyć - będzie dobrze
Dodaj do ulubionych
1 2
WSTĘP
Trzeba wierzyć - będzie dobrze
O mnie: roztrzepana, kochająca wszystkich wokół uważam że nikt mnie nigdy nie oszuka, oczywiście życie już to zweryfikowało :) ale i tak dalej tak myślę :)
Czas starania się o dziecko: czerwiec 2014
Moja historia: 1. Krwotoki 2. PCOS 3. Długie cykle
Moje emocje: szczęśliwa - mam wspaniałego męża, dom, rodziców, rodzeństwo; spragniona - miłości macierzyńskiej

19 września 2014, 22:12

Witajcie,
jestem tutaj nowa i bardzo przygnębiona z powodu mojej sytuacji...
Staramy się z mężem o dziecko już od jakiegoś czasu ale niestety mam różne problemy i strasznie nieregularne cykle.
Na początku roku pojawiły się u mnie krwotoki, trwały kilka tyg ( 2-3 tyg ) później pare dni przerwy i znowu powtórka z rozrywki...
Luteina rozwiązała sprawę ale poszłam do szpitala na kompleksowe badania hormonalne
Wyszło wszystko w porządku jedynie podwyzszone 17 OH hydroksyprogesteron - 1,84ng/ml a powinnam miec maks 1,3.
Dodatkowo zrobiłam badanie progesteronu i wyszedł duzoo za niski...więc trzeba podnieść jego poziom,
miałam brać luteine od 3 dnia po owulacji...
zaczełam mierzyć temperaturę, miałam skok temperatury i poszłam do lekarza aby zobaczył na uSG czy mam owu i czy moge zaczac barc luteine, niestety zasmucił mnie...
powiedział że nie miałam owulacji i na pewno w tym cyklu jej nie będzie ( nic się na to nie zanosi ), do tego stwierdził że mam zespół policystycznych jajników :/
ogólnie jestem załamana... teraz musze brac luteine wraz z estrofem a od początku cyklu zaczyna walke z clostilbegyt...
mam nadzieję że się uda...

24 września 2014, 20:25

Byłam u dwóch różnych lekarzy i dostałam dwie różne opinie na mój temat... co robić?

1 opinia ( lekarz który mnie prowadzi )- nie jest źle - mam trochę więcej pęcherzyków ale to nie od razu taki duży problem, wiadomo trzeba sie leczyć ale bez tragedi - wszytsko da się rozbic, i nie mam brać estradiolu ze względu na podwyższenie 17 OH ponieważ reszta moich wyników badań ze szpitala ( między innymi estradiol ) są w normie, a żeby brać clostilbegyt musze miec badania na drożność jajowodów bo jeśli nie są drożne to mogę mieć więcej problemów niż teraz

2 opinia ( lekarz u którego przez przypadek poszlam zbadac czy mam ovu - on tez dal mi opinie co w poprzednim poście ) - jest żle - PCOS i to duze, brak ovu chociaż coś lekarz widział na usg ale nie jest pewny co to..., patrzac na wyniki badan - estradiolu brak ,ale jak powiedzialam ze reszte wynikow jest ok, to powiedział : bo ja musze sie jeszcze troche poduczyc o tych hormonach ( powiedzial doswiadczony lekarz ) po czym dostałam recepte od razu na clostilbegyt i estrofem do tego jakies lekarstwo z czech... :/

stwierdzilam ze do lekarza z opcji 2 juz nie pojde i na spokojnie podejde do sprawy zrobie najpierw badanie na droznosc jajowodow a potem bede dzialac :)

12 października 2014, 08:52

dziewczyny proszę o pomoc w interpretacji temperatury - popatrzcie na mój wykres i komentarz - nie wiem co myśleć

3 listopada 2014, 16:09

ostatnio mam cięzki okres ...
z rodziną duuuzo problemów - np. u siostry wykryli guzek na piersi, wycieli do biopsji i czekamy na wyniki - na razie wiadomo że ma metaplazję, do konca jeszcze nie rozumie co to znaczy musze troche poczytać, chyba że któraś z was coś wie na ten temat to dziękuję za informacje...od razu stwierdziłam że również musze zrobić mammografie...

moja badania wychodzą źle.. czekam na HSG ale niestety wymaz z pochwy zły - jakieś bakterie, lekka grzybica :/ - nie wiem skąd się to bierze... a lekarka mów że szyjkę mam super czyściutką..
skończyłam kurację i czekam na kolejne wyniki wymazu - mam nadzieję ze wyjdzie oki.

siostra mojego męża oznajmiła nam że jest w 8 tyg ciązy :) udało się za pierwszym razem
mają już jedno dziecko, o które starali się pół roku i teraz stwierdzili ze mogą zacząć starania i nagle w pierwszym cyklu dwie kreski - nic tylko się cieszyć.... też bym chciała...
od razu przyszła do mnie teściowa jak byłam w kuchni, przytuliła mnie i powiedziała że też doczekamy się dziecka... próbowałam powstrzymać łzy... ;(

ciężko to wszystko idzie.. a moje cykle są takie długie.... może w końcu szczęście nam też dopisze...
zaczełam pić ziółka o.Sroki - mieszanka nr 3 - może coś zdziałają - jak myślicie?

7 listopada 2014, 20:30

dziewczyny odebrałam dzisiaj wyniki męża i nie potrafie ich zinterpretować

Badanie ogólne nasienia:
pH=9
objętość 2,5ml
Ilość plemników w 1ml 155210000
w preparacie bezpośrednim:
leukocyty:3-5wpw
formy młode plemników: poj w prep.
poj. agregaty plemników

ruchliwość
70% wykazuje ruch żwawy
15% wykazuje ruch drgający
15% wykazuje brak ruchu

morfologia
90% wykazuje prawidłową budowę
10% wykazuje patologiczne zmiany

I niestety wyszły jakieś bakterie :/ :
enterococcus faecalis - wzrost : nieliczne , w komentarzu: EF
coagulase negative staphylococcus - wzrost : pojedyncze, w komentarzu: MRCNS
klebsiella pneumoniae - wzrost : pojedyncze, w komentarzu: E3,CEF

pomóżcie z interpretacją!

12 listopada 2014, 07:56

w poniedziałek byłam u gin:
- wyniki męża ok - plemniczki super, bakterie nie sa jakoś super powazne ale dala antybiotyk na 5 dni ( cipronex )
- mój wynik wymazu nareszcie ok - czekam na @ i potem HSG

Idę dzis do szpitalnego lekarza na wizyte ponieważ przed HSG chcą mnie zobaczyć - ciekawe po co...ZOBACZYMY

12 listopada 2014, 14:25

jestem po wizycie...
w moim miejscowym szpitalu nie wykonają mi HSG.... :/

Nie chcą mi zrobić HSG ( obojetne czy mam skierowanie - ordynator nie wyrazi zgody ) ponieważ podobno najpierW robi się laparoskopie i pytala dlaczego w pierwszej kolejności nie mam tego zabiegu... ja nie potrafiłam odpowiedziec... NIE WIEM ... UFAM MOJEJ LEKARCE I CHYBA ONA WIE CO MAM MIEC NAJPIERW... szkoda że moja lekarka nie praccuje w zadnym szpitalu ......

musze iść gdzieś indziej, moja lekarka proponowała mi Żory. Tylko podobno tam sa kolejki.. robila z was któraś w żorach HSG?

wydzwaniam do żor i..." ABONENT CZASOWO NIEDOSTĘPNY "....:/

znowu pod górkę...

12 listopada 2014, 19:25

dziewczyny a jak u was było: najpierw laparoskopia czy HSG?
Jakie macie zdanie?

13 listopada 2014, 16:18

dzwoniłam dziś do Żor i tam nie mają problemów żeby zrobić mi HSG, mam przyjsc w jakiś piatek, ale jak na razie czekam na @.... temp nisko i od poniedziałku tylko mam jakieś plamienia ... :/

20 listopada 2014, 17:51

plamienia ustały.......
temperatura podskoczyła.......... pewnie przez luteine....
do tego doszły straszne skurcze w palcach w nogach.... uuu....:/

8 grudnia 2014, 14:35

w piątek byłam w szpitalu na HSG - było to dla mnie przeżycie nie do opisania...
mówili mi wszyscy że jestem twarda, dzielna... wszystko zawsze robiłam bez znieczulenia - jestem odporna na ból... nie tym razem...:/

może od początku...
zostałam przyjęta na oddział, oczywiście troche musiałam poczekać..
włożyłam piżamę i czekałam aż ktoś założy mi welfron.. przeszłam standardowe pytania no i przyszła kobita która próbowała założyć mi welfron... ( w sumie tego jednego bałam się przed wizytą w szpitalu :D )... wkłuła się w piękną grubą żyłe którą widać z 1km ale czuła jakiś opór, wiec dalej coś tam próbuje... w końcu zostawiła i powiedziała ze widocznie mam taką naturę żył, no ok, bolało ale spoko nie było najgorzej, dopiero poźniej poczułam.. a dzisiaj zauważyłam jąk mam siną i obolałą rękę...
znowu wyszlam na korytarz i czekałam az będzie wolny rentgen.. pol godziny minelo podjechali po mnie wózkiem.. usiadłam i pojechaliśmy na salę zabiegową, zaczelam się trząść ze strachu, a w sali na dodatek było strasznie zimno :/
przyszły dwie panie doktor - naprawde bardzo fajne, sympatyczne kobiety poza nimi jeszcze były 2 panie obsługujące rentgen i jedna położna..
położyłam się na stole, nogi miałam położone na nogach Pani doktor...ustawiali mnie chyba z 10 min... wsztrzykneli mi jakiś srodek, po którym czułam się wiotka i ociężała ( coś na B..) i zaczelo sie zakładanie aparatury...
czułam się jakby mi wnętrzności wyciągali, ciągneli... ból ogromny.... najbardziej bolesne było wstrzykiwanie kontrastu... po kontrascie wszyscy wyszli szybko z sali żeby móc zrobic zdjęcie, a tu ZONG....RENTGEN NIE ZADZIAŁAŁ... ja wyje z bólu... kobity latają obok mnie grzebią przy rentgenie próbują jeszce raz znowu nie działa, za trzecim razem się udało... oczywiście BYŁO ZA PÓŹNO... na zdjęciu nic nie było widać więc powtórka... jeszcze raz kontrast... znowu ogromny ból... uspokajają mnie ze jeszcze chwilka... znowu wyszli zrobili zdjęcie ... ale z rentgenem dalej coś nie tak ponieważ zdjęcia technicznie nie są poprawne...
Lekarki powiedziały że nie wiedzą czy miałam niedrożne jajowody... a na zdjęciach nic nie widać ... :(
Jedynie co mogą stwierdzić że najprawdopodobniej jeśli nie były drożne już są ponieważ kontrast zaczął wyciekać...
Po zabiegu kręciło mi się strasznie w głowie i nie umiałam się uspokoić psychicznie - strasznie załamana byłam... już nic nie bolało, a płakałam nie wiem z jakiego powodu...
teraz czekam na wypis ze szpitala zobacze co tam napiszą no i w przyszłym tyg do mojej pani doktor ze zdjęciami i opisem - może ona coś powie..

NIE POLECAM NIKOMU...

9 grudnia 2014, 17:30

Porada
Idąc do szpitala nie zabieraj piżamy z długim rękawem
jesli będziesz miała welfron na zgięciu łokcia będzie Ci strasznie nie wygodnie i może uciskać rękę

12 grudnia 2014, 14:27

Może to głupie ale jakoś cały czas myślę że w tym cyklu się uda :)
dziwne uczucie :)
została modlitwa i wiara :)

16 grudnia 2014, 22:58

moje przeczucie było zgubne... :(nie uda sie w tym cyklu :(

dzisiaj byłam na wizycie
HSG było klapą na rentgenie nic nie widać więc niewiadomo czy jajowody są drożne :/

na usg też kiepsko - na owulacje w tym cyklu sie nie zanosi :( więc od jutra luteina i czekanie na @
od nowego cyklu zaczynam walke z clostilbegyt

jeśli za 2 cykle nie zajde w ciąże to powtarzamy HSG :/

jakie wasze relacje po zażywaniu clostilbegyt? udało się?

22 grudnia 2014, 08:52

dlaczego z poprzedniego cyklu znikły mi punkty?
myślałam że pojawią się znowu po owulacji.... a tak zaczynam znowu od zera...

8 stycznia 2015, 20:44

jestem po pierwszym USG po CLO
w 11 dniu cyklu wyrósl mi piękny 15mm pęcherzyk w prawym jajniku, za 2 dni ma podobno pęknąć i od poniedziałku luteina...
endometrium 9mm
mam nadzieję że coś z tego wyjdzie...:)

10 stycznia 2015, 19:14

mam pierwszy w życiu pozytywny test owulacyjny <jupi> :D

13 stycznia 2015, 19:48

drugie USG
podobno owulacja po CLO przebiegła książkowo czyli idealnie :)
było widać ciałko żółte...
od dzisiaj luteina i czekamy na rezultaty...
mam nadzieję że się udało... czekam na rezultaty :)

14 stycznia 2015, 15:33

Całą noc bolały mnie piersi... nie umiałam spać przez to... pierwszy raz mi się to zdarzyło ... o co chodzi?

23 stycznia 2015, 17:07

zły dzień... :/
myślałam że zaskocze z CLO... byłam cały cykl pełna nadziei...a tu dzisiaj psikus - test negatywny... zakonczyłam brac luteine wiec jutro pewnie temp. spadnie i zaczynam znowu nowy cykl...
chyba nigdy się nie doczekam...

CLO - myślalam, że jak bede z nim miała owulacje to wszystko sie uda że będzie fasolka a tutaj nic... owulacja była, pecherzyk pękł ... więc co jeszcze jest nie tak???

Do tego miałam fatalny dzień w pracy i cały dzien mnie głowa boli.... wrrrrrrr

1 2
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego