3 LUTEGO 00:15
No i zaczął się 8 dzień cyklu! 
Znowu siedzę po nocach bo znów mi się spać nie chce , ostatnio mam dość duże problemy z zaśnięciem bo nawet jak kładę się o 23 i wszystko pogaszone jest to nawet ułożyć się nie mogę , zasnąć ani nic ... po czym patrzę na zegarek a tu 4:00
nie wiem czemu tak mam staram się wstawać wcześnie ale jak nie mogę zasnąć to muszę odespać jakoś te godziny zmarnowane . Potem chodzę jak taka zaczarowana ...
Dzisiaj pod moim domem stał samochód służbowy policyjny ...siedzieli w tym aucie z dobre 4 godziny jak nie lepiej . Nie wiem o co chodzi ale po jakimś czasie przyjechał mój sąsiad i po nim jakiś czas dłuży już radiowóz policyjny . Podjechał pod jego dom , chyba go zgarnęli i zaczęli powoli jechać a za nimi ta służbówka . Nie wiem co przeskrobał ale było to dość dziwne .. w dodatku gdy przyjechali pod moim domem leżał owczarek niemiecki i stał jakiś rower ..-.- nie wiem czyj i ten pies i rower ale kiedy pojechali ani jednego ani drugiego nie było . Trochę bawiłam się w społeczniaka haha mój ukochany tylko pompę ze mnie cisnął że cały czas wyglądam albo co chwila idę psa wypuścić na siku haha . No ale co tu dużo mówić haha ciekawość mnie jakoś zżerała haha 
Niedługo mam zamiar się umówić do mojego gina ale myślę czy nie zrobić tego wtedy dopiero kiedy się w tym cyklu nie uda ... Bo w sumie jeśli teraz znów wyjdzie klapa " tfu tfu " to już chyba nic innego mi nie pozostaje jak znowu słuchać jego super rad z których tym bardziej nic nie wychodzi -.-
3 LUTEGO 00:15
No i zaczął się 8 dzień cyklu! 
Znowu siedzę po nocach bo znów mi się spać nie chce , ostatnio mam dość duże problemy z zaśnięciem bo nawet jak kładę się o 23 i wszystko pogaszone jest to nawet ułożyć się nie mogę , zasnąć ani nic ... po czym patrzę na zegarek a tu 4:00
nie wiem czemu tak mam staram się wstawać wcześnie ale jak nie mogę zasnąć to muszę odespać jakoś te godziny zmarnowane . Potem chodzę jak taka zaczarowana ...
Dzisiaj pod moim domem stał samochód służbowy policyjny ...siedzieli w tym aucie z dobre 4 godziny jak nie lepiej . Nie wiem o co chodzi ale po jakimś czasie przyjechał mój sąsiad i po nim jakiś czas dłuży już radiowóz policyjny . Podjechał pod jego dom , chyba go zgarnęli i zaczęli powoli jechać a za nimi ta służbówka . Nie wiem co przeskrobał ale było to dość dziwne .. w dodatku gdy przyjechali pod moim domem leżał owczarek niemiecki i stał jakiś rower ..-.- nie wiem czyj i ten pies i rower ale kiedy pojechali ani jednego ani drugiego nie było . Trochę bawiłam się w społeczniaka haha mój ukochany tylko pompę ze mnie cisnął że cały czas wyglądam albo co chwila idę psa wypuścić na siku haha . No ale co tu dużo mówić haha ciekawość mnie jakoś zżerała haha 
Niedługo mam zamiar się umówić do mojego gina ale myślę czy nie zrobić tego wtedy dopiero kiedy się w tym cyklu nie uda ... Bo w sumie jeśli teraz znów wyjdzie klapa " tfu tfu " to już chyba nic innego mi nie pozostaje jak znowu słuchać jego super rad z których tym bardziej nic nie wychodzi -.-
3 LUTEGO 1:53
Właśnie ściągam kilka filmów na komputer by romantycznie spędzać najbliższe dni , popcorn się kupi a potem przytulaski
niedawno dostałam wiadomość od ovu że popcorn zwiększa szanse na poczęcie
więc czemu nie spróbować , trzeba się wszystkiego łapać jeśli chodzi o szczęście
Bardzo chciałam obejrzeć mój film z przeszłości " Piękna i Szalona " , naszukałam się go aż w końcu znalazłam i już jest w trakcie ściągania
bardzo lubię ten film bo trochę widzę tam siebie i mojego ukochanego . On też pochodzi z biednej rodziny a ja na odwrót , i też nas ogromnie szalona miłość połączyła i łączy do dziś
Pamiętam to jak by było dzisiaj ...jeszcze czasy gimnazjum .. był takim typowym dresikiem a ja nigdy takich nie lubiłam i jakoś nie zwracałam na takich uwagi . Kiedy moja była " przyjaciółka " powiedziała że jest z takim i bardzo chce mnie z nim poznać byłam sceptycznie nastawiona . Było to pod szatniami w szkole , akurat szedł z swoimi kolegami a ona wykazała palcem który to , ja wtedy nie wiedziałam do końca o którego chodzi i myślałam że akurat jego kolega który urodą nie błyszczał . Po czym zawołała ich i oni usiedli a my podeszłyśmy . Poznała mnie z tym właściwym i no...spodobał mi się ale no był mojej przyjaciółki więc nie robiłam podchodów do niego za to on ..tak
Do dzisiaj mi mówi że jak tylko nas poznała zakochał się w moich oczach i włosach i że bardzo spodobał mu się mój charakter (taka zadziora) . I jak potem ich nie widywałam ona przychodziła zapłakana do szkoły i tylko mówiła że ma już dość go bo on cały czas mówi tylko o mnie i o moich oczach i że jak jeszcze raz coś takiego powie to jest to koniec . Ja wtedy jej powiedziałam że z nim porozmawiam i że odczepi się haha . Poszłam zaczęłam mu nawijać by jej nie ranił a on nawet mnie nie słuchał tylko się patrzył i patrzył na mnie jak w obrazek
no i doszło do tego że poszliśmy wszyscy na dzień Wagarowicza haha ja z moja przyjaciółką i z nim i jego kolegami . No i mój luby cały czas do mnie podchodził , zagadywał , wygłupiał się ze mną i potem doszedł alkohol i ... buziak był
nawet nie jeden . Ją zupełnie olał . Ja potem nie wiedziałam co mam myśleć o tym wszystkim , tu przyjaciółka która jest zła że on tak do mnie bo jeszcze nie wiedziała że doszło do czegoś między nami bo tak się upiła że tego nie widziała bo zasnęła a tu on ...fajny chłopak przy którym na prawdę super się czułam . No i po jakimś czasie wyjawiłam jej prawdę co się stało on juz dawno z nią zerwał i przyjaźń nie skończyła się od razu . Zaczęliśmy być ze sobą , no i ona bardzo chciała z nami wychodzić no więc nie broniłam jej od tego . No ale mój ukochany cały czas mnie przytulał , całował i to ją bolało , i wcale się nie dziwię . Jednak miłość prawdziwa nie wybiera . Nie żałuję i nigdy żałować nie będę że wybrałam jego niż przyjaźń bo z nim jestem już tyle lat chociaż nie sądziłam że to aż tak daleko zajdzie a " przyjaciółka " jak się potem okazało robiła podchody do moich byłych chłopaków jak jeszcze z nimi byłam więc cieszę się że poznała mnie z moim cudakiem i że wyszło jak wyszło
Przeżyliśmy ze sobą bardzo wiele , w moim domu był on nazywany zakazaną miłością bo nie pozwalano mi się z nim widywać po tym jak moja mama się dowiedziała że straciłam z nim dziewictwo i że jestem w ciąży . Na wieść o ciąży zareagował dość spokojnie , był zaskoczony ale też wiedział że takie zabawy mogą się tym skończyć nawet w tak młodym wieku . Niestety przez mój stres który miałam na co dzień , wyzwiska , poniżanie i czasem nawet bicie mnie i to że nie miałam szansy się z nim zobaczyć będąc dosłownie zamykana w pokoju , poroniłam nasze dziecko w 14tc . Do dziś siedzi mi to w głowie ... byłam załamana . Mój luby też . Ale zawsze był , nawet jak się nie widywaliśmy to i tak dawał mi wsparcie poprzez pisanie do mnie i ciągłe dzwonienie . Nawet wtedy kiedy mi zabrano wszystko telefon , internet to stawał pod moim domem i wyglądałam przez okno i machałam do niego bo nie mogłam do niego zejść . Wszystko było robione po cichu i w tajemnicy . Teraz na szczęście jest już spokojnie . Nie ma takich jazd , moja rodzina oswoiła się z myślą że nie zostawimy się i że nie zrujnują nam tego . Było wiele sytuacji w których ja ...już wątpiłam że on wytrzyma to . Jednak wytrzymał
i dał mi wiele powodów bym wierzyła i wiedziała że jest to ten . Ten jeden jedyny który zna mnie od podszewki . Ten z którym się zestarzeje . Może nie jest bogaty ale ma ogromne serce i tylko to się dla mnie liczy że jest dla mnie dobry i że mnie kocha . Po prostu Kocham tego Wariata

Się rozpisałam
ale czasem miło jest powspominać 
Dobranoc 
3 LUTEGO 1:53
Właśnie ściągam kilka filmów na komputer by romantycznie spędzać najbliższe dni , popcorn się kupi a potem przytulaski
niedawno dostałam wiadomość od ovu że popcorn zwiększa szanse na poczęcie
więc czemu nie spróbować , trzeba się wszystkiego łapać jeśli chodzi o szczęście
Bardzo chciałam obejrzeć mój film z przeszłości " Piękna i Szalona " , naszukałam się go aż w końcu znalazłam i już jest w trakcie ściągania
bardzo lubię ten film bo trochę widzę tam siebie i mojego ukochanego . On też pochodzi z biednej rodziny a ja na odwrót , i też nas ogromnie szalona miłość połączyła i łączy do dziś
Pamiętam to jak by było dzisiaj ...jeszcze czasy gimnazjum .. był takim typowym dresikiem a ja nigdy takich nie lubiłam i jakoś nie zwracałam na takich uwagi . Kiedy moja była " przyjaciółka " powiedziała że jest z takim i bardzo chce mnie z nim poznać byłam sceptycznie nastawiona . Było to pod szatniami w szkole , akurat szedł z swoimi kolegami a ona wykazała palcem który to , ja wtedy nie wiedziałam do końca o którego chodzi i myślałam że akurat jego kolega który urodą nie błyszczał . Po czym zawołała ich i oni usiedli a my podeszłyśmy . Poznała mnie z tym właściwym i no...spodobał mi się ale no był mojej przyjaciółki więc nie robiłam podchodów do niego za to on ..tak
Do dzisiaj mi mówi że jak tylko nas poznała zakochał się w moich oczach i włosach i że bardzo spodobał mu się mój charakter (taka zadziora) . I jak potem ich nie widywałam ona przychodziła zapłakana do szkoły i tylko mówiła że ma już dość go bo on cały czas mówi tylko o mnie i o moich oczach i że jak jeszcze raz coś takiego powie to jest to koniec . Ja wtedy jej powiedziałam że z nim porozmawiam i że odczepi się haha . Poszłam zaczęłam mu nawijać by jej nie ranił a on nawet mnie nie słuchał tylko się patrzył i patrzył na mnie jak w obrazek
no i doszło do tego że poszliśmy wszyscy na dzień Wagarowicza haha ja z moja przyjaciółką i z nim i jego kolegami . No i mój luby cały czas do mnie podchodził , zagadywał , wygłupiał się ze mną i potem doszedł alkohol i ... buziak był
nawet nie jeden . Ją zupełnie olał . Ja potem nie wiedziałam co mam myśleć o tym wszystkim , tu przyjaciółka która jest zła że on tak do mnie bo jeszcze nie wiedziała że doszło do czegoś między nami bo tak się upiła że tego nie widziała bo zasnęła a tu on ...fajny chłopak przy którym na prawdę super się czułam . No i po jakimś czasie wyjawiłam jej prawdę co się stało on juz dawno z nią zerwał i przyjaźń nie skończyła się od razu . Zaczęliśmy być ze sobą , no i ona bardzo chciała z nami wychodzić no więc nie broniłam jej od tego . No ale mój ukochany cały czas mnie przytulał , całował i to ją bolało , i wcale się nie dziwię . Jednak miłość prawdziwa nie wybiera . Nie żałuję i nigdy żałować nie będę że wybrałam jego niż przyjaźń bo z nim jestem już tyle lat chociaż nie sądziłam że to aż tak daleko zajdzie a " przyjaciółka " jak się potem okazało robiła podchody do moich byłych chłopaków jak jeszcze z nimi byłam więc cieszę się że poznała mnie z moim cudakiem i że wyszło jak wyszło
Przeżyliśmy ze sobą bardzo wiele , w moim domu był on nazywany zakazaną miłością bo nie pozwalano mi się z nim widywać po tym jak moja mama się dowiedziała że straciłam z nim dziewictwo i że jestem w ciąży . Na wieść o ciąży zareagował dość spokojnie , był zaskoczony ale też wiedział że takie zabawy mogą się tym skończyć nawet w tak młodym wieku . Niestety przez mój stres który miałam na co dzień , wyzwiska , poniżanie i czasem nawet bicie mnie i to że nie miałam szansy się z nim zobaczyć będąc dosłownie zamykana w pokoju , poroniłam nasze dziecko w 14tc . Do dziś siedzi mi to w głowie ... byłam załamana . Mój luby też . Ale zawsze był , nawet jak się nie widywaliśmy to i tak dawał mi wsparcie poprzez pisanie do mnie i ciągłe dzwonienie . Nawet wtedy kiedy mi zabrano wszystko telefon , internet to stawał pod moim domem i wyglądałam przez okno i machałam do niego bo nie mogłam do niego zejść . Wszystko było robione po cichu i w tajemnicy . Teraz na szczęście jest już spokojnie . Nie ma takich jazd , moja rodzina oswoiła się z myślą że nie zostawimy się i że nie zrujnują nam tego . Było wiele sytuacji w których ja ...już wątpiłam że on wytrzyma to . Jednak wytrzymał
i dał mi wiele powodów bym wierzyła i wiedziała że jest to ten . Ten jeden jedyny który zna mnie od podszewki . Ten z którym się zestarzeje . Może nie jest bogaty ale ma ogromne serce i tylko to się dla mnie liczy że jest dla mnie dobry i że mnie kocha . Po prostu Kocham tego Wariata

Się rozpisałam
ale czasem miło jest powspominać 
Dobranoc 
3 LUTEGO 16:03
Dzisiaj jakoś mi się zupełnie nie chce siedzieć przed tym komputerem , w sumie nic mi się dzisiaj nie chce ani sprzątać ani siedzieć bez czynnie . Od razu jak wstałam poleciałam myju , poleżałam w ciepłej wodzie ...i zamknęłam umysł i tylko leżałam z zamkniętymi oczami i nie myślałam o niczym . Polecam taki relaks . Chwila w której mózg się resetuje i otwierając oczy od razu widzisz wszystko w innych barwach . A rano jeszcze przed mym relaksem byłam nie wiem dlaczego taka jak by zestresowana , taki lęk przed czymś mnie dopadł a jak już weszłam do wody to odlot normalnie
hihi .
Dzisiaj 8 dnień cyklu , zaczynam co raz bardziej inaczej się czuć . Może to ta myśl że niedługo owulacja - sama nie wiem .. zrobiłam dzisiaj dwa testy owulacyjne . Jeden jak tylko wstałam i wyszły dwie kreski (testowa mniej widoczna) ale była gołym okiem zauważalna a drugi już po południu taka ostro blada że da się zobaczyć ale trzeba się przyjrzeć . Raczej oby dwa negatywy . Szyjki jeszcze dzisiaj nie sprawdzałam myślę by sprawdzić ją wieczorem . Wiem że powinno się o tej samej godzinie wszystko ale nie mam ani na to siły ani czasu , lepiej na spokojnie wieczorem
Temperatura zmierzona rano dzisiaj 37.0 od wczoraj spadła . Chce bardzo mieć moje maleństwo ale te temperatury , badanie szyjki itp. najlepiej wszystko raniutko o tej samej godzinie , ale na prawdę staram się jak mogę ale nie wiem czasem człowiek już albo sił na to nie ma a nawet ochoty . Powiem szczerze że będę i badać temp. i szyjkę ale tak bez żadnego wow ani nic . Tak by wpisać w wykres i niech się dzieje co ma się stać . I tak losu nie wybiorę wszystko biologia rozstrzygnie .
3 LUTEGO 16:08
Dobra ! 
Mam taki syf na chacie że jednak zabiorę się za sprzątanie nie ma to tam to . ;p
Nie będę cały czas grzała tyłka na siedzeniu trzeba się ogarnąć ! 
Potem może jakiś spacerek z moim ukochanym i naszym " synusiem "
Synuś to nasz pies , zalepia on łatkę w naszych sercach i daję też dużo radości - jak i nerwów też czasem haha . Pogoda nie jest dzisiaj taka zła , dobrze że nie pada bo tak to całe dnie siedziała bym w domu a i w czterech ścianach człowiek może zgłupieć .
Lecem ogarniać dom ! ; * Pozdrawiam Was Cieplutko kochane 
4 LUTEGO 4:04
Marzenie o czymś nieprawdopodobnym ma własną nazwę. Nazywamy je nadzieją.
Znowu spać nie mogę ...a jutro pewnie wstanę o 12... Zaczęłabym brać jakieś tabletki nasenne ale boję się że może to wpłynąć na mój cykl . Na razie chyba muszę na siłę przestawić mój zegar chociaż to też nie jest dobre .
Dzisiaj już 9 dzień cyklu
te dni trochę jak by się dłużyły ale im się dłużej czeka na tą ważną chwilę tym lepiej smakuje
Idę spróbować zasnąć ..może mi się uda .
Dobranoc !
Mam od wczoraj napady strachu, że znowu będzie źle, że może już jest źle, a ja po prostu o tym nie wiem... To moja największa obsesja, że znowu się coś stanie, a ja przez całe tygodnie nie będę o tym wiedziała i cieszyła się z ciąży, której już nie ma... W mojej pierwszej ciąży moje maleństwo zasnęło na przełomie 7/8 tygodnia, ale dowiedziałam się dopiero w 10tc
Jakbym mogła, latałabym teraz codziennie na betę, a później podłączyłabym się do USG 24h na dobę 7 dni w tygodniu. Tłumaczę sobie, że nie mogę tak wariować, ale jak nadchodzą takie momenty, zupełnie sobie nie radzę z tym strachem 
Dziewczyny, co u Was działa/działało na takie momenty paniki?
5 LUTEGO 3:46
10 dzień cyklu 
Zauważyłam niedawno trochę więcej ilości śluzu niż miałam ostatnio . Tylko jego konsystencja jest dosyć dziwna . Nie wiem jak ją zinterpretować , niby lepka , taka kremowa ale też gdzie nie gdzie wodnista . Testy jak na razie negatywne , chociaż kreska testująca zaczyna być co raz bardziej widoczna i mocniejsza . Niedługo będzie ten dzień ! Mam nadzieję że uda się , nawet z partnerem ostatnio się wstrzymujemy od przytulanka by w te najważniejsze dni wypuścić wojowników
Co to będzie za miesiąc .mmm :*

Okazało się że jestem Trollem O.O hmm.. nie podejrzewałam tego u siebie ale no widocznie ktoś mnie tu zna lepiej
na szczęście napisała że będzie wylew walentynkowych trolli
oj mam taką nadzieję kochaniutka że będzie dużo malutkich trolli nie tylko u mnie jak i u innych starających się
Kurde ale że jeszcze na świecie są tacy obcy ludzie co tak w człowieka wierzą haha Powinnyśmy jej podziękować
mam nadzieję kochaniutka że i u Ciebie zjawi się mały trollik
Z pozdrowieniami - mój środkowy palec 
Dobranoc :*
5 LUTEGO 3:50
" Wszystko zaczyna się od małego kroku. Potem trzeba biec, pomęczyć się. ale przy mecie przekonasz się, że ostateczny widok był wart poświęcenia. " 
5 LUTEGO 4:49
" Najgorsze jest, gdy przyśni ci się nadzieja - to na co wciąż jeszcze czekasz, ale wiesz, że się nie spełni. I wtedy tak bardzo ciężko jest się podnieść z łóżka, i zaparzyć kawę, i funkcjonować. bo jak? Gdy przed sekundą miałaś przy sobie wszystko o czym marzysz, co daje ci sens życia, a chwilę potem okazało się, że to tylko sen. "
Zaraz 5:00... -.- miałam iść jutro na targ który jest do 12 tylko w piątki w moim mieście a ja przecież wstanę dużo po 12 .. Bezsenność mnie dobija .
6 LUTEGO 00:30
Dzisiejszy dzień tak szybko mi minął może dlatego że poszłam spać jak zaczynało być już widno a obudziłam się jak było już ciemno . Nawet wstawać mi się nie chciało , ledwo wyszłam z psem na spacer i to jeszcze na krótko .
Dzisiaj zaczęłam 11 dzień cyklu , ovu wyświetliło mi pomarańczową lampkę że przypuszczalnie dzień płodny . Zauważyłam dzisiaj znów śluz , taki jak by troche lepki ale nie do końca . Testy nadal negatywne . Mam nadzieję że mnie nie zmylą , wierzę że ten cykl na prawdę będzie udany . Boże...daj mi jakiś znak ...
7 LUTEGO 22:53
Trochę tu nie wchodziłam ..no ale w końcu jestem !
Co tu dużo pisać hmm ostatnio mam bardzo dużo śluzu takiego wodnego i troszkę lepkiego . I nie wiem czemu codziennie rano O.O mam mdłości ale to takie że czasem ustać na nogach nie mogę. Na początku bagatelizowałam to bo myślałam że coś zjadłam jednak staje się to uciążliwe . Dzisiaj rano jak poszłam się myć do wanny to musiałam od razu z niej wychodzić bo myślałam że zaraz zwymiotuję . Nie wiem czemu tak się dzieje . Rozumiała bym gdyby była to końcówka cyklu co zaliczała bym do objawów ciąży jednak to jest 12 dzień cyklu ... nie wiem co jest grane .
9 LUTEGO 14:07
Od tygodnia czasu codziennie rano mam takie mdłości których jeszcze nigdy nie miałam . Nie dość że są codziennie to jeszcze rano , ledwo wstanę i już muszę lecieć w bezpieczne miejsce w razie wymiotów ..ale wymiotów nie ma . Mdłości przechodzą jak ręką odjął po 10 minutach i na cały dzień mam spokój . I tak codziennie ...nie wiem co mam już myśleć bo jest to dopiero 14 dzień cyklu , testy owu. negatywne , nadal czekam na wyznaczone dni płodne przez ovu a tu takie objawy . Wystąpiły mi 2 dni po pierwszym stosunku w tym cyklu . Już sama nie wiem co mam myśleć , czy może doszło wtedy do zapłodnienia .? czy może codziennie jem coś co mi szkodzi - chodź wątpię . Jem to co zawsze i nigdy nie miałam takich akcji jak mam teraz . Nie chce jeszcze lecieć do apteki po test ciążowy bo ..jakoś nie chce jeszcze wiedzieć . Boję się rozczarowania . Wszystko mnie to dziwi ... no ale poczekamy , zobaczymy co będzie . Jednak te nudności ...utrapienie . Jeśli rzeczywiście jestem w ciąży i akurat mi się przytrafiły mdłości poranne to już wiem że ta ciąża to będzie ciężki orzech do zgryzienia . No ale na razie nie będę kraczyć . Niech się dzieje co ma się dziać ! 
9 LUTEGO 23:41
Wczoraj była zmiana koloru z powrotem na ciemne
Jestem przeszczęśliwa że znów mam ciemne włosy . Zawsze miałam ciemne włosy ale miesiąc temu coś mnie podkusiło i zrobiłam sobie jasny blond ... nie powiem na poczatku nie wyglądało to źle jednak później ..co raz gorzej . Nie czułam się sobą a w lusterko patrzeć nie mogłam . Miałam też bardzo długie ale suche te końce i wczoraj znów mała metamorfoza i ściełam wlosy do ramion i na ciemne przefarbowałam . Troche wyszły zbyt ciemne ale fryzjerka i tak powiedziała że będą jaśniejsze bo mi się wypłuczą ale teraz wiem że to już ja 
Dzisiaj od kąt miałam mdłości czuję się nie dość że strasznie senna , zupełnie nic mi się robić nie chce .. zlew pełen garów ale nawet sił nie mam by pozmywać . Mój narzeczony dzisiaj sprzątał w domu bo widział że dzisiaj jestem jakaś nie mrawa . Mówiłam mojej przyjaciółce o tych mdłościach , ona w ciązy akurat nie miała ale każdy organizm jest inny i powiedziała bym poszła do apteki po test ale ...nie poszłam . Nie jestem jeszcze gotowa na kolejne rozczarowanie . Może to jakieś chwilowe zatrucie a nie chce się nakręcać że ..może i się udało . Szczególnie że to dopiero 14 dzień cyklu . Ovu jednak cały czas mi podpowiada że mam dni płodne , no w sumie mam codziennie wodnisty sluz jednak wyznaczył mi zielone dni . No ..cały cykl w sumie będziemy próbować . W sobotę dzień przed walentynkami jest nasza 5 rocznica więc
może magia tego wyjątkowego dnia coś stworzy 
Kładę się spać bo zaraz padnę przed tym komputerem ... nie mam sił na nic . A jutro praca ..ehh .
Dobranoc 
no i gówno załatwiliśmy!
dopiero we wtorek może, także po raz kolejny musimy czeeeekaaaccc:/ Cały czas jakieś przeszkody kurrde.
P.s. Napisze jak napisze
9 LUTEGO 23:41
Wczoraj była zmiana koloru z powrotem na ciemne
Jestem przeszczęśliwa że znów mam ciemne włosy . Zawsze miałam ciemne włosy ale miesiąc temu coś mnie podkusiło i zrobiłam sobie jasny blond ... nie powiem na poczatku nie wyglądało to źle jednak później ..co raz gorzej . Nie czułam się sobą a w lusterko patrzeć nie mogłam . Miałam też bardzo długie ale suche te końce i wczoraj znów mała metamorfoza i ściełam wlosy do ramion i na ciemne przefarbowałam . Troche wyszły zbyt ciemne ale fryzjerka i tak powiedziała że będą jaśniejsze bo mi się wypłuczą ale teraz wiem że to już ja 
Dzisiaj od kąt miałam mdłości czuję się nie dość że strasznie senna , zupełnie nic mi się robić nie chce .. zlew pełen garów ale nawet sił nie mam by pozmywać . Mój narzeczony dzisiaj sprzątał w domu bo widział że dzisiaj jestem jakaś nie mrawa . Mówiłam mojej przyjaciółce o tych mdłościach , ona w ciązy akurat nie miała ale każdy organizm jest inny i powiedziała bym poszła do apteki po test ale ...nie poszłam . Nie jestem jeszcze gotowa na kolejne rozczarowanie . Może to jakieś chwilowe zatrucie a nie chce się nakręcać że ..może i się udało . Szczególnie że to dopiero 14 dzień cyklu . Ovu jednak cały czas mi podpowiada że mam dni płodne , no w sumie mam codziennie wodnisty sluz jednak wyznaczył mi zielone dni . No ..cały cykl w sumie będziemy próbować . W sobotę dzień przed walentynkami jest nasza 5 rocznica więc
może magia tego wyjątkowego dnia coś stworzy 
Kładę się spać bo zaraz padnę przed tym komputerem ... nie mam sił na nic . A jutro praca ..ehh .
Dobranoc 
10 LUTEGO 23:31
Dzisiaj chyba pobiłam rekord bycia w pracy ...aż 5 minut ; ) weszłam i wyszłam :p Za to byłam dzisiaj pozałatwiać sprawy z bankami , kupić piłeczkę dla mojego pupila bo już wszystkie rozgryzł i w malutkich kawałkach można ją tylko zbierać , byłam właśnie w aptece też kupiłam ten olej z wiesiołka
Ku mojemu zdziwieniu kupiłam go za 9 zł Orepalor femina 60 tabl.
poprawiło mi to bardzo humor
Jeszcze bardziej mój humor poprawiła dawna przyjaciółka ta którą opisywałam wcześniej w wpisach która mnie poznała z moim mężczyzną 6 lat temu
sprawdziłam od razu czy dobrze wyglądam haha i przeszłam obok niej tak gdyby nigdy nic udając że jej nie widzę haha
taka satysfakcja mnie ogarnęła że wygląda gorzej ode mnie a jej mina... bezcenna . Szczęka myslalam że do podłogi jej doleci ! hah
nie sądziłam że jeszcze takie coś potrafi mi poprawić humor - a jednak 
Jeśli chodzi o ten olej z wiesiołka to mam właśnie dylemat . Gdyż mam już 15 dzień cyklu . Testy owulacyjne nadal wychodza negatywne . Mój śluz nadal jest wodnisty . Żadnych innych zmian . Ovu pokazuję mi zielone dni od soboty 13
i sama nie wiem czy jak bym od jutra zaczeła a dawkowanie jest 5 tab. na dzień to czy by coś jeszcze wskurało ...hmm bo gdyby test by wyszedł pozytywny <owulacyjny> to bym przestała go brać ale boję się że może mi to zahamować owulkę i ona wgl nie wystąpi . Hmm a my się tak z narzeczonym ładnie staramy
dzisiaj też były przytulaski , poleżałam z godzinę w łóżku by ładnie wszystko wleciało i poszłam zmywać bo moje gary same się nie pozmywają ;P
Jutro lecem z dziewczynami do kina
taki babski wypad ! bez facetów tylko MY
Idziemy na " Zjawa " z Leośkiem
a akurat jutro leci z nim " Titanic " mój ukochany film . Mój mężczyzna już szykuję coś na wieczór bym tylko nie namówiła go by oglądał ze mną po raz 100 tego filmu ; p haha . I tak obejrzy 
12 LUTEGO 5:03
No i dzisiaj zaleczyliśmy 17 dzień cyklu !
Ten czas zaczął co raz szybciej lecieć i dobrze ! Im szybciej to zleci tym szybciej się dowiem czy będę MAMĄ !
Od dzisiaj będę brała olej z wiesiołka do owulacji , mam nadzieję że coś da . Nie no ...nie chce się zasmucać , NA PEWNO coś dać ! Trzeba myśleć pozytywnie ! Ten miesiąc jej tym
oj na pewno
tak czuję .. mam nadzieję że moja podświadomość mnie nie zawiedzie .
Wczoraj byłam na tym filmie co wcześniej pisałam " Zjawa " i powiem tak... ogólnie grafika i dźwięk super ale reszta ...nie . Nie polecam zbytnio tym co kochają zwierzęta a w szczególności konie . Dla mnie ten film był ohydny z tego względu że co chwila albo rozpruwali konia albo strzelono w niego albo coś w tym stylu . Nie podobał mi się pod tym względem . Jednak Leoś chodź dużo w filmie nie mówi to fajnie grał i podobało mi się
Jednak gdybym miała go oglądać w domu to po 10 minutach bym go wyłączyła .
Lecem Spać ! Już 5:00 a ja jeszcze nie śpię . Za to jutro się wyśpię
uhuhu . !
12 LUTEGO 5:06
" Rób to, czego naprawdę pragniesz, i nie pozwól, żeby czas przeciekał ci między palcami. " 
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.