X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum Aplikacja - interpretacja cykli i wykresów Objawy niskiego progesteonu przy dobrym wyniku
Odpowiedz

Objawy niskiego progesteonu przy dobrym wyniku

Oceń ten wątek:
  • hannah_92 Autorytet
    Postów: 1544 1071

    Wysłany: 30 czerwca 2020, 13:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nagana wrote:
    Wiem co czujesz. Najgorzej jak nie ma przyczyny.
    W pierwszym roku staran tez mialam zalamke. Bo wszyscy mowia ze ok, a sie widzi i czuje ze jednak nie bo ciazy nie ma :( ja juz 2,5 roku i powiem ze chyba sie przyzwyczailam.
    Dwa razy mi sie udalo. Niestety na krotko.
    Widze ze masz mala wit D. Pod kobiec grudnia 2018 tez mialam duzy niedobor. Wyleczylam go a w kwietniu byl test pozytywny. Nie wiem czy to wit D ale badz dobrej myslu. Pozatym z wykresu widac ze owu byla wiec szansa zawsze jest :D
    Zelazo masz w normie ale niezbyt wysoko, sprobuj zbadac ferrytyne bo ona lepiej oddaje faktyczny stan. Ja wielokrotnie mialam zelazo ok, a ferrytyne niska. Nie wiem jaki ma to wplyw na zajscie.
    A co ci lekarz powiedzial na to ze LH/FSH jest takie niskie?
    Moze sprobuj ziolka pic? Ja pilam ziola ojca Sroki nr3. One wspomagaja owuacje. Chociaz u mnie chyba troche nabruzdzily :/

    Witaminę D faktycznie mam nisko, badałam w maju, więc pewnie już trochę podskoczyła bo mocno suplementuję. Żelazo i tak już lepsze, bo miałam w maju 45, badam co miesiąc, ale mam zamiar właśnie zrobić ferrytynę. Suplementuję aż 28 mg, zmieniłam dietę (jem więcej mięsa), więc liczę że z każdy miesiącem będzie lepiej Co do stosunku LH/FSH to moja ginekolog nie powiedziała kompletnie nic, generalnie spojrzała na moje wyniki badań hormonalnych i stwierdziła, że wszystko jest super, a ten stosunek jest ważny, ale przy PCOS tylko, więc u mnie go nie analizujemy.
    Za każdym razem jak miałam USG, to ginekolog mówiła, że mam piękne endometrium i jajniki, nie ma się do czego przyczepić. Zanim jeszcze zaczęliśmy starania to powiedziała jak wychodziłam, że na pewno szybko nam się uda, trzymałam się tych słów:(( a tu taka niespodzianka.
    Jeśli chodzi o męża, to robił badanie nasienia w marcu, wyniki wyszły ok. Morfologia nisko bo 4%, ale już np. całkowita liczba plemników to ponad 600 mln i reszta parametrów też ładna. Także ginekolog powiedziała, że wyniki są w porządku.
    Teraz stoję w miejscu i nie wiem co dalej... co badać. Ginekolog po 6 miesiącach starań widząc moją minę i frustrację z powodu braku ciąży rozpisała mi badania tj. homocysteina, beta-2-mikroglobulina, p/c antykardiolipinowe, antykoagulant tocznia, badania DNA, ale nie zrobiłam żadnych bo jak poczytałam więcej, to nie wiem czy u mnie ma to sens. Już ostatnio mam mega doła i odechciewa mi się wszystkiego.

    "Cierpliwy do czasu dozna przykrości, ale później radość dla niego zakwitnie".
  • hannah_92 Autorytet
    Postów: 1544 1071

    Wysłany: 30 czerwca 2020, 13:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Natka95 wrote:
    Hania, czemu zakładasz że lipa w lipcu ? Może akurat się uda 💗

    A jak z nasieniem Towjego? Wszystko w porządku ?

    Zawsze te parę dni po owulacji odczuwam już objawy na okres:( nie wiem czemu, ale po prostu czuję, że to jednak nie ciąża. Wiecie, że w ciągu tych 11 miesięcy starań robiłam tylko 1 test ciążowy?? Na dodatek w pierwszym cyklu starań? Mam intuicję i przeczucie, więc zawsze czuję, że ten okres przyjdzie. Chciałabym wierzyć, że będzie inaczej, że się zaskoczę. Na dodatek ta temp. rośnie tak wolno i nigdy nie przekroczyła 36,9, że czasem już się zastanawiam czy mam w ogóle owulację patrząc na wykresy.
    Już mi tylko wiara i modlitwa postała.

    "Cierpliwy do czasu dozna przykrości, ale później radość dla niego zakwitnie".
  • Natka95 Autorytet
    Postów: 2392 3592

    Wysłany: 30 czerwca 2020, 13:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A byłaś może na monitoringu ?

    Ja też podejrzewam u siebie problemy z owulką bo robią mi się torbiele.. w tym cyklu lecę z inofemem i wierze, że owulka była, ale pewności nie ma. Biorę też luteine właśnie przez te torbiele.

    Tylko u nas morfologia męża 2% to jest mega dołujące, bo wbrew pozorom nie tak łatwo to poprawić. Mozna probowac dietą, suplami, ale tak na prawdę to jest loteria :(

    08.2020 👼
    17.07.2021 👦
    22.09.2023 👧
    age.png
    age.png
  • hannah_92 Autorytet
    Postów: 1544 1071

    Wysłany: 30 czerwca 2020, 13:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Natka95 wrote:
    A byłaś może na monitoringu ?

    Ja też podejrzewam u siebie problemy z owulką bo robią mi się torbiele.. w tym cyklu lecę z inofemem i wierze, że owulka była, ale pewności nie ma. Biorę też luteine właśnie przez te torbiele.

    Tylko u nas morfologia męża 2% to jest mega dołujące, bo wbrew pozorom nie tak łatwo to poprawić. Mozna probowac dietą, suplami, ale tak na prawdę to jest loteria :(

    Morfologia właśnie chyba najtrudniejsza do podniesienia:( mój mąż też ma niską, na dodatek ma prace fizyczna, gdzie warunki nie są dobre, jest wysoka temperatura, co może powodować przegrzewanie jąder:(
    Co do monitoringu to jako tako nie byłam, w ciągu roku starań 3 razy byłam u ginekologa i zawsze zapisywałam się zaraz po owulacji lub w okolicy i zawsze mi ginekolog tą owulację potwierdziła, że wszystkie pięknie widać. Generalnie nigdy nie myślałam ze to wina owulacji, zawsze czułam jajniki itp. i okres jak w zegarku praktycznie. Ale od momentu starań już nic nie wiem, to mierzenie temp. rano namieszało mi w głowie... Już mam takie myśli, że jak się nie uda w równy rok od rozpoczęcia starań to sobie chyba odpuszczę, bo za dużo emocji i stresu mnie to kosztuje.

    "Cierpliwy do czasu dozna przykrości, ale później radość dla niego zakwitnie".
  • Żonkil Autorytet
    Postów: 956 818

    Wysłany: 6 lipca 2020, 14:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nagana wrote:
    Żonkil - to super ze bete taka wysoka :) zapowiada sie swietnie. Rozumiem ze masz problem z tarczyca, a zdiagnozowano cos jeszcze? W miare szybko ci sie udalo :) To dobrze ze ograniczasz stres. On w niczym nie pomaga.
    Bylam teraz na malych wakacjach stad moje "dlugie" odpisywanie :)
    Teraz akurat pilam ziola ojca Sroki nr3 juz trzeci miesiac. W poprzednich dwoch piekne wykresy i owu w 12 dniu. w tym skoki temperatury od 8 dnia cyklu, codziennie ok 0,2-0,3 °C gora i dol i od wtedy sluz plodny. Tego dnia przestalam te ziolka pic. Wykres cos jak w PCOS. Ale wczoraj test owu (15 dc) pozytywny wiec moze cos z tego cyklu bedzie. Nie wiem czy to przez ziola czy po prostu taki cykl, ale nigdy mi tak nie skakal :/
    Sprobuje z tym jodem. Blokady w glowie raczej nie mam. Moze przez pierwszy rok staran. Teraz juz sie chyba pzyzwyczailam i sie tym nie stresuje. Po prostu sie staram zajsc :)
    Ogladalam cosik tego dr Czerniaka, troche nawiedzony ale ciekawie i dobrze gada :)
    Pozdrawiam cie cieplo i maluszka:) rosnijcie zdrowo:)


    Dziękuję :) Na razie czekam na pierwsze USG, zobaczymy:) Niestety okazało się, że właśnie TSH w ciąży mi skoczyło do 5,3, dostałam hormony.
    W zasadzie zdiagnozowane mam tylko problemy z tarczycą i hiperprolaktynemię czynnościową.
    Jeśli chodzi o jod to i tak trzeba go suplementować najlepiej jeszcze przed ciążą, akurat u mnie szczególnie bo ta niedoczynność wynika prawdopodobnie z niedoborów jodu (Hashimoto nie mam). Z kolei w ciąży zapotrzebowanie na jod rośnie 3krotnie, także warto go suplementować.
    Co do tego Czerniaka, tak trochę nawiedzony :) Ale tych dietetycznych ciekawostek mówi całkiem sporo. Poza tym jest jednym z tych lekarzy, którzy mają takie holistyczne podejście. Bo niestety, wielu lekarzy leczy tylko skutki nie szukając przyczyn. Czyli przykładowo: za wysokie TSH - dajemy hormony, za niski progesteron- luteina. Ale przecież wypadałoby sprawdzić z czego to wynika, problemy z płodnością a w szczególności z hormonami nie biorą się z niczego...

    Nagana a jak u Ciebie z witaminami? Wszystko sprawdzone? Jeszcze alergie zostają pokarmowe...

    Co do wit D, to powiem Wam dziewczyny, że w kwietniu miałam coś koło 40, a endokrynolog (taki natural-friendly) stwierdził, że to mało i zlecił suplementację UWAGA 8000j witaminą D +k2 w kroplach. Witamina D bardzo powoli rośnie, a podobno ma znaczenie, także a może szczególnie w ciąży.



    hannah_92 może warto skonsultować się z innym ginekologiem? Jeśli lekarz twierdzi, że jest super, ale ciąży nie ma od prawie roku, to chyba coś tu śmierdzi.


    Starania od 01.2020
    - 05.2020 💔cb
    -07.2020 💔poronienie 8tc Aniołek [*]

    eb856b1cbf.png

    6c781ed246.png
  • hannah_92 Autorytet
    Postów: 1544 1071

    Wysłany: 7 lipca 2020, 08:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Żonkil wrote:
    Dziękuję :) Na razie czekam na pierwsze USG, zobaczymy:) Niestety okazało się, że właśnie TSH w ciąży mi skoczyło do 5,3, dostałam hormony.
    W zasadzie zdiagnozowane mam tylko problemy z tarczycą i hiperprolaktynemię czynnościową.
    Jeśli chodzi o jod to i tak trzeba go suplementować najlepiej jeszcze przed ciążą, akurat u mnie szczególnie bo ta niedoczynność wynika prawdopodobnie z niedoborów jodu (Hashimoto nie mam). Z kolei w ciąży zapotrzebowanie na jod rośnie 3krotnie, także warto go suplementować.
    Co do tego Czerniaka, tak trochę nawiedzony :) Ale tych dietetycznych ciekawostek mówi całkiem sporo. Poza tym jest jednym z tych lekarzy, którzy mają takie holistyczne podejście. Bo niestety, wielu lekarzy leczy tylko skutki nie szukając przyczyn. Czyli przykładowo: za wysokie TSH - dajemy hormony, za niski progesteron- luteina. Ale przecież wypadałoby sprawdzić z czego to wynika, problemy z płodnością a w szczególności z hormonami nie biorą się z niczego...

    Nagana a jak u Ciebie z witaminami? Wszystko sprawdzone? Jeszcze alergie zostają pokarmowe...

    Co do wit D, to powiem Wam dziewczyny, że w kwietniu miałam coś koło 40, a endokrynolog (taki natural-friendly) stwierdził, że to mało i zlecił suplementację UWAGA 8000j witaminą D +k2 w kroplach. Witamina D bardzo powoli rośnie, a podobno ma znaczenie, także a może szczególnie w ciąży.



    hannah_92 może warto skonsultować się z innym ginekologiem? Jeśli lekarz twierdzi, że jest super, ale ciąży nie ma od prawie roku, to chyba coś tu śmierdzi.

    Też tak uważam, jak słyszę że to wszystko głowa, psychika to mi się odechciewa tego słuchać, nawet szukać przyczyny nie chcą. Ja czuję, że coś jest nie tak. To nie jest normalne, że owulacja jest, wyniki ok a ciąży nie ma. Gdzieś przyczyna musi być. Boję się, że to może być związane z problemami trawiennymi z którymi mam kłopot już od wielu lat. Chyba będę musiała zrobić testy alergiczne.

    "Cierpliwy do czasu dozna przykrości, ale później radość dla niego zakwitnie".
  • Żonkil Autorytet
    Postów: 956 818

    Wysłany: 7 lipca 2020, 22:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hannah_92 wrote:
    Też tak uważam, jak słyszę że to wszystko głowa, psychika to mi się odechciewa tego słuchać, nawet szukać przyczyny nie chcą. Ja czuję, że coś jest nie tak. To nie jest normalne, że owulacja jest, wyniki ok a ciąży nie ma. Gdzieś przyczyna musi być. Boję się, że to może być związane z problemami trawiennymi z którymi mam kłopot już od wielu lat. Chyba będę musiała zrobić testy alergiczne.

    Słyszałam o przypadkach, kiedy to właśnie po odstawieniu jakiegoś produktu z diety, kobieta zachodziła w ciąże. Niestety to czym nas teraz karmią to często jest dalekie od zdrowego jedzenia. Też miałam problemy - stale zaparcia, a po mleku biegunki.
    Wyeliminowałam z diety nabiał pochodzenia krowiego , mięso z kurczaka (zminimalizowałam). Poza tym oczyszczanie organizmu chlorellą, rano woda z cytryną i woda z kurkumą.

    hannah_92 lubi tę wiadomość

    Starania od 01.2020
    - 05.2020 💔cb
    -07.2020 💔poronienie 8tc Aniołek [*]

    eb856b1cbf.png

    6c781ed246.png
  • Kate28 Autorytet
    Postów: 310 136

    Wysłany: 8 lipca 2020, 07:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hannah_92, dokladnie jakbym słyszała swoją panią ginekolog... U mnie też niby wszystko ładnie, książkowo ale ciąży nie ma. Teraz jeszcze ten wysoki progesteron się wysrał. 😛
    Umówiłam się na wizytę do innego ginekologa.
    Wolę aby ktoś popatrzył na to świeżym okiem. Może on coś znajdzie. Na razie jesteśmy na etapie zbierania wszystkich badań aby nie iść z pustymi rękami.

    Żonkil, masz racje co do wyeliminowania niektórych składników z diety. Właśnie czytam książkę ,,czego ginekolog ci nie powie" tam bardzo fajnie lekarz mówi o tym, że wszystko zaczyna się w jelitach.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 lipca 2020, 07:43

    hannah_92, Żonkil lubią tę wiadomość

    💔 Aniołek - 05.11.2018 - 7tyg

    👩🏼
    ✅ TSH 1,170 μIU/ml,
    ✅ FT3 3,40 pg/ml,
    ✅ FT4 1,18 ng/dl,
    ✅ Toxoplazma gondi IgM 0.2 COI,
    ✅ Toxoplazma gondi IgG <0.1IU/ml,
    ✅ OB 4.0 mm/h,
    ✅ Glukoza 4,81 mmol/l,
    ✅ Morfologia -> leukocyty 4,90.
    ✅Progesteron,
    ✅Cytologia (grupa II),
    ✅Prolaktyna 10,00
    ✅FHS 9,63
    ✅LH 7,54
    ✅Estradiol 75,10,
    ✅Testosteron 30,50.

    🧔🏼:
    ✅FSH 5,05
    ✅ LH 7,59
    ✅Testosteron 570
    ✅TSH 1,569
    ✅Prolaktyna 11,86.
    ❌Morfologia 1%


    💊kwas foliowy

    ,,Ciężko jest czekać na coś, co może się nigdy nie przydarzyć. Ale jeszcze ciężej jest z tego zrezygnować, kiedy wiesz, że to jedyna rzecz, której pragniesz"
  • hannah_92 Autorytet
    Postów: 1544 1071

    Wysłany: 8 lipca 2020, 09:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kate28 wrote:
    Hannah_92, dokladnie jakbym słyszała swoją panią ginekolog... U mnie też niby wszystko ładnie, książkowo ale ciąży nie ma. Teraz jeszcze ten wysoki progesteron się wysrał. 😛
    Umówiłam się na wizytę do innego ginekologa.
    Wolę aby ktoś popatrzył na to świeżym okiem. Może on coś znajdzie. Na razie jesteśmy na etapie zbierania wszystkich badań aby nie iść z pustymi rękami.

    Żonkil, masz racje co do wyeliminowania niektórych składników z diety. Właśnie czytam książkę ,,czego ginekolog ci nie powie" tam bardzo fajnie lekarz mówi o tym, że wszystko zaczyna się w jelitach.

    Ooo też chętnie bym przeczytała tę książkę:) Mleka krowiego w ogóle nie piję, od dwóch tygodni jestem na diecie od dietetyka i o wiele lepiej się czuję. Mięsa jem sporo teraz, wcześniej prawie w ogóle, ale nabawiłam się porządnych niedoborów z żelazem, także jak sobie podbiję to potem zredukuję znów ilość mięsa, ale pozostawię suplementację. Naprawdę czuję, że teraz jem zdrowiej. Mam nadzieję, że ciąża za niedługo się pojawi, mimo tego że czasem już brak sił i chęci. Dziś powitałam 12 cykl starań. Ciężko mi uwierzyć, że już minął rok:(
    Kate dobrze robisz:) ja też chcę się skonsultować z innym ginekologiem, ale póki co chcę spróbować na NFZ, żeby taniej było, bo te wieczne badania mnie wykończą. Wszystko jest takie drogie!:(
    W tym miesiącu, za tydzień chcę zrobić ferrytynę i homocysteinę i to już koszt ok. 90 zł za dwa badania, a gdzie reszta... Mam całą listę badań wypisaną. Jakbym chciała wszystko od razu to pewnie z 5 tyś musiałabym wydać.

    Żonkil lubi tę wiadomość

    "Cierpliwy do czasu dozna przykrości, ale później radość dla niego zakwitnie".
  • Kate28 Autorytet
    Postów: 310 136

    Wysłany: 8 lipca 2020, 15:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hannah_92 wrote:
    Ooo też chętnie bym przeczytała tę książkę:) Mleka krowiego w ogóle nie piję, od dwóch tygodni jestem na diecie od dietetyka i o wiele lepiej się czuję. Mięsa jem sporo teraz, wcześniej prawie w ogóle, ale nabawiłam się porządnych niedoborów z żelazem, także jak sobie podbiję to potem zredukuję znów ilość mięsa, ale pozostawię suplementację. Naprawdę czuję, że teraz jem zdrowiej. Mam nadzieję, że ciąża za niedługo się pojawi, mimo tego że czasem już brak sił i chęci. Dziś powitałam 12 cykl starań. Ciężko mi uwierzyć, że już minął rok:(
    Kate dobrze robisz:) ja też chcę się skonsultować z innym ginekologiem, ale póki co chcę spróbować na NFZ, żeby taniej było, bo te wieczne badania mnie wykończą. Wszystko jest takie drogie!:(
    W tym miesiącu, za tydzień chcę zrobić ferrytynę i homocysteinę i to już koszt ok. 90 zł za dwa badania, a gdzie reszta... Mam całą listę badań wypisaną. Jakbym chciała wszystko od razu to pewnie z 5 tyś musiałabym wydać.
    Nawet mi nie mów, w poprzednim cyklu zrobiłam sobie OB, morfologię, TSH, toxoplazme, glukozę, FT3 i ft4 i zapłaciłam ok. 238 zł. Teraz powtórka badań w tym dwa razy progesteron i stówa poszła. Dodatkowo mąż zrobił podstawowe badania, właśnie dzisiaj je odebrałam i buch 200 zł. Ręce opadają... A jak pytałam swoją ginekolog co chodzę do niej na NFZ czy skierowanie można to tak można ale badania hormonalne są pełnopłatne więc nici z takiego skierowania.

    💔 Aniołek - 05.11.2018 - 7tyg

    👩🏼
    ✅ TSH 1,170 μIU/ml,
    ✅ FT3 3,40 pg/ml,
    ✅ FT4 1,18 ng/dl,
    ✅ Toxoplazma gondi IgM 0.2 COI,
    ✅ Toxoplazma gondi IgG <0.1IU/ml,
    ✅ OB 4.0 mm/h,
    ✅ Glukoza 4,81 mmol/l,
    ✅ Morfologia -> leukocyty 4,90.
    ✅Progesteron,
    ✅Cytologia (grupa II),
    ✅Prolaktyna 10,00
    ✅FHS 9,63
    ✅LH 7,54
    ✅Estradiol 75,10,
    ✅Testosteron 30,50.

    🧔🏼:
    ✅FSH 5,05
    ✅ LH 7,59
    ✅Testosteron 570
    ✅TSH 1,569
    ✅Prolaktyna 11,86.
    ❌Morfologia 1%


    💊kwas foliowy

    ,,Ciężko jest czekać na coś, co może się nigdy nie przydarzyć. Ale jeszcze ciężej jest z tego zrezygnować, kiedy wiesz, że to jedyna rzecz, której pragniesz"
  • hannah_92 Autorytet
    Postów: 1544 1071

    Wysłany: 9 lipca 2020, 09:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kate28 wrote:
    Nawet mi nie mów, w poprzednim cyklu zrobiłam sobie OB, morfologię, TSH, toxoplazme, glukozę, fT3 i fT4 i zapłaciłam ok. 238 zł. Teraz powtórka badań w tym dwa razy progesteron i stówa poszła. Dodatkowo mąż zrobił podstawowe badania, właśnie dzisiaj je odebrałam i buch 200 zł. Ręce opadają... A jak pytałam swoją ginekolog co chodzę do niej na NFZ czy skierowanie można to tak można ale badania hormonalne są pełnopłatne więc nici z takiego skierowania.

    Kate właśnie zobaczyłam sobie Twoje wyniki w stopce. Może warto się umówić do endokrynologa? Bardzo dużo czytałam na temat tarczycy, wiele osób pisało, że warto obliczyć sobie procent normy. U Ciebie fT4 wynosi tylko 30%, a to za mało. Natomiast fT3 wynosi 50,52%. Dobrze pracująca tarczyca powinna mieć te hormony na poziomie 70-80%, minimum do jakiego trzeba dążyć to 50%. Może masz jakiś problem z tarczycą? W domu mam fajną książkę, mogę sprawdzić co u Ciebie może być z tą tarczycą. Warto byłoby dorobić USG tarczycy oraz antyTPO i antyTG żeby mieć cały obraz + oczywiście sprawdzić czy nie masz objawów niedoczynności. TSH widzę masz na dobrym poziomie, ale na wyniki trzeba patrzeć całościowo. Nie jestem lekarzem, więc nie chce się wymądrzać, ale tutaj może być u Ciebie już lekka niedomoga tarczycy.
    Ja próbuje od paru dni umówić się do ginekologa na NFZ i mnie szlak trafia, ze wszystkim problem:( myślałam, że dostanę skierowanie na badania hormonalne... A tu widzę, że lipa dostać.

    "Cierpliwy do czasu dozna przykrości, ale później radość dla niego zakwitnie".
  • Kate28 Autorytet
    Postów: 310 136

    Wysłany: 9 lipca 2020, 10:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hannah_92 wrote:
    Kate właśnie zobaczyłam sobie Twoje wyniki w stopce. Może warto się umówić do endokrynologa? Bardzo dużo czytałam na temat tarczycy, wiele osób pisało, że warto obliczyć sobie procent normy. U Ciebie fT4 wynosi tylko 30%, a to za mało. Natomiast fT3 wynosi 50,52%. Dobrze pracująca tarczyca powinna mieć te hormony na poziomie 70-80%, minimum do jakiego trzeba dążyć to 50%. Może masz jakiś problem z tarczycą? W domu mam fajną książkę, mogę sprawdzić co u Ciebie może być z tą tarczycą. Warto byłoby dorobić USG tarczycy oraz antyTPO i antyTG żeby mieć cały obraz + oczywiście sprawdzić czy nie masz objawów niedoczynności. TSH widzę masz na dobrym poziomie, ale na wyniki trzeba patrzeć całościowo. Nie jestem lekarzem, więc nie chce się wymądrzać, ale tutaj może być u Ciebie już lekka niedomoga tarczycy.
    Ja próbuje od paru dni umówić się do ginekologa na NFZ i mnie szlak trafia, ze wszystkim problem:( myślałam, że dostanę skierowanie na badania hormonalne... A tu widzę, że lipa dostać.
    Ja już nie wiem gdzie szukać przyczyny tego, że się nam nie udaje. Myślałam, żeby się umówić do endokrynologa ale chciałabym jeszcze zrobić sobie badanie estradiolu i prolaktyny żeby miec jakąś podkładkę. A tu jak na złość @ nie ma. Zawsze miałam regularne cykle 27-29 dni a tu już 31dc i na @ się nie zanosi. Nie wiem czym może być spowodowane to rozregulowanie... Czy tym że progesteron jest 3x ponad normę?
    Jeżeli miałabyś czas to proszę Cię o sprawdzenie tych zależności. Przynajmniej będę miała jakiś punkt odniesienia. Mam świeże wyniki męża i wyglądają następująco :
    -prolaktyna 11,86
    -TSH 1,569
    -LH 7,59
    -TSH 5,05
    -Testosteron 570.
    Mogłabyś na nie popatrzeć?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 lipca 2020, 10:33

    💔 Aniołek - 05.11.2018 - 7tyg

    👩🏼
    ✅ TSH 1,170 μIU/ml,
    ✅ FT3 3,40 pg/ml,
    ✅ FT4 1,18 ng/dl,
    ✅ Toxoplazma gondi IgM 0.2 COI,
    ✅ Toxoplazma gondi IgG <0.1IU/ml,
    ✅ OB 4.0 mm/h,
    ✅ Glukoza 4,81 mmol/l,
    ✅ Morfologia -> leukocyty 4,90.
    ✅Progesteron,
    ✅Cytologia (grupa II),
    ✅Prolaktyna 10,00
    ✅FHS 9,63
    ✅LH 7,54
    ✅Estradiol 75,10,
    ✅Testosteron 30,50.

    🧔🏼:
    ✅FSH 5,05
    ✅ LH 7,59
    ✅Testosteron 570
    ✅TSH 1,569
    ✅Prolaktyna 11,86.
    ❌Morfologia 1%


    💊kwas foliowy

    ,,Ciężko jest czekać na coś, co może się nigdy nie przydarzyć. Ale jeszcze ciężej jest z tego zrezygnować, kiedy wiesz, że to jedyna rzecz, której pragniesz"
  • hannah_92 Autorytet
    Postów: 1544 1071

    Wysłany: 9 lipca 2020, 20:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kate28 wrote:
    Ja już nie wiem gdzie szukać przyczyny tego, że się nam nie udaje. Myślałam, żeby się umówić do endokrynologa ale chciałabym jeszcze zrobić sobie badanie estradiolu i prolaktyny żeby miec jakąś podkładkę. A tu jak na złość @ nie ma. Zawsze miałam regularne cykle 27-29 dni a tu już 31dc i na @ się nie zanosi. Nie wiem czym może być spowodowane to rozregulowanie... Czy tym że progesteron jest 3x ponad normę?
    Jeżeli miałabyś czas to proszę Cię o sprawdzenie tych zależności. Przynajmniej będę miała jakiś punkt odniesienia. Mam świeże wyniki męża i wyglądają następująco :
    -prolaktyna 11,86
    -TSH 1,569
    -LH 7,59
    -TSH 5,05
    -Testosteron 570.
    Mogłabyś na nie popatrzeć?

    Muszę przyznać, że nigdy nie widziałam wyników od faceta:) musiałabyś podać normy, nie jestem ekspertem. Dużo czytałam na temat kobiecych hormonów także nie wiem jak się odnieść. Prolaktyna wygląda ok. TSH też bardzo ładne. LH nie wiem czy nie ciut ponad normę, ale nie wiem jakie normy w laboratorium są, w którym robil badania. Testosteron nie wiem jaka jednostka jest, bardzo duża ta wartość, ale gdzieś czytałam że faceci mają ponad 50 razy więcej testosteronu niż kobiety. Także pewnie dlatego:) A co do zaburzeń cyklu, to bardzo możliwe że przez ten wysoki progesteron coś się pochrzanilo. Ja z kolei mam jakieś skąpe miesiączki, mam mało krwi i w dodatku trwają praktycznie 3 dni. Martwi mnie to, ale wizyta u ginekologa we wrześniu.

    "Cierpliwy do czasu dozna przykrości, ale później radość dla niego zakwitnie".
  • Nagana Przyjaciółka
    Postów: 154 36

    Wysłany: 10 lipca 2020, 10:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    czesc dziewczyny :) widze ze sie rozpisalyscie :)
    dobrze ze jest takie forum gdzie mozna podyskutowac o rzeczach o ktorych gdzie indziej sie nie da.
    Wczesniej pisalam ze planuje brac duphaston na wlasna reke. i biore go od 3dpo dzisiaj mam 10dpo i on dziala :D nie mam stanow jak bym miala zaraz zejsc, sennosci przez prawie caly dzien,napadow goraca. teraz to tylko zaluje ze wczesniej go nie zaczelam brac bo juz naprawde dlugo borykalam sie z tym problemem.
    a odnosnie pytania Zonkila. jakas alergie raczej mam bo o kiedy pamietam mam lekka wysypke na brzuchu i przedramionach, ale badania alergiczne z krwi robilam na wiekszosc rzeczy i bylo ze ok. takze nawet nie wiem co moglabym wyeliminowac :/
    Hanna - nie wiedzialam o tych % ft3 i ft4. u mnie ft4 jest 16,3 i to wychodzi jakies 44%. myslisz ze trzeba juz cos z tym dzialac? ft3 nigdy nie badalam.
    tez czesto miewalam problemy z zelazem i ferryryna ale juz jakis czas jest ok. troche suplemenowalam i sie unormowalo ale musze tego pilnowac. nie wiem czy cos mi sir tam zle wchlania to zelazo czy jak. ale doktor nie znalazla przyczyny.
    wogole to nie wiem czy to przez duphaston czy po prostu taki cykl (strasznie dziwne temperarury od poczatku) ale juz od 9dpo mam takie lekkie odczucie w brzuchu jak zawsze dzien przed okresem mialam.
    Milo by bylo zafasolkowac ale nie licze na to bo za dziwny ten cykl.
    wklejam wam screen mojego wykresu (tylko tak moge to zrobic)

    https://zapodaj.net/c4cbff841fac7.png.html

    Pozdrawiam i trzymam kciuki za was wszystkie :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 lipca 2020, 10:54

    poczatek staran - 02.2018
    06.2019 - 9 tc [*]
    02.2020 - 5 tc [*]
    30.04.21 - 16tc [*]
  • Kate28 Autorytet
    Postów: 310 136

    Wysłany: 10 lipca 2020, 13:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hannah_92 wrote:
    Muszę przyznać, że nigdy nie widziałam wyników od faceta:) musiałabyś podać normy, nie jestem ekspertem. Dużo czytałam na temat kobiecych hormonów także nie wiem jak się odnieść. Prolaktyna wygląda ok. TSH też bardzo ładne. LH nie wiem czy nie ciut ponad normę, ale nie wiem jakie normy w laboratorium są, w którym robil badania. Testosteron nie wiem jaka jednostka jest, bardzo duża ta wartość, ale gdzieś czytałam że faceci mają ponad 50 razy więcej testosteronu niż kobiety. Także pewnie dlatego:) A co do zaburzeń cyklu, to bardzo możliwe że przez ten wysoki progesteron coś się pochrzanilo. Ja z kolei mam jakieś skąpe miesiączki, mam mało krwi i w dodatku trwają praktycznie 3 dni. Martwi mnie to, ale wizyta u ginekologa we wrześniu.
    Ja niestety, aż wstyd się przyznać ale nigdy nawet nie czytałam o męskich hormonach :/ Już podaje normy:
    TSH = 1,569 - norm 0,35-4,94
    PROLAKTYNA = 11,86 - norma 3,46-19,4
    FSH = 5,05 - norma 1,5-12,40
    LH=7,59 - norma 1,7-8,6
    Testosteron = 570 - norma 249-836.
    @ przyszła wczoraj popołudniu a ja cieszę się jak głupia, że w końcu moge odpocząć psychicznie od starań, testowania itd. Nigdy nie pomyślałabym, że czas @ to taki błogi czas :). Też wydaje mi się, że te wszystkie zawirowania to przez progesteron. To był pierwszy cykl stymulowany Clo i narobiło się takiego dziadostwa. Temperatury nigdy nie miałam tak wysokiej jak w tym cyklu, ale to zrozumiale jeżeli progesteron ponad normę. Mogłabyś polecić jakieś książki na temat hormonów? :)


    Nagana, faktycznie temperatura wystrzeliła Ci i to bardzo :) Widzę, że to już 10dpo, będziesz testować? Co do duphastonu to też brałam go przez 3 cykle, jednakże mi nie pomógł. Mam nadzieje , że w Twoim przypadku będzie inaczej :) Dużo dziewczyn wypowiadało się, że duphaston im pomógł więc wszystko możliwe i w końcu u Cb pojawi sie fasolka :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 lipca 2020, 13:50

    💔 Aniołek - 05.11.2018 - 7tyg

    👩🏼
    ✅ TSH 1,170 μIU/ml,
    ✅ FT3 3,40 pg/ml,
    ✅ FT4 1,18 ng/dl,
    ✅ Toxoplazma gondi IgM 0.2 COI,
    ✅ Toxoplazma gondi IgG <0.1IU/ml,
    ✅ OB 4.0 mm/h,
    ✅ Glukoza 4,81 mmol/l,
    ✅ Morfologia -> leukocyty 4,90.
    ✅Progesteron,
    ✅Cytologia (grupa II),
    ✅Prolaktyna 10,00
    ✅FHS 9,63
    ✅LH 7,54
    ✅Estradiol 75,10,
    ✅Testosteron 30,50.

    🧔🏼:
    ✅FSH 5,05
    ✅ LH 7,59
    ✅Testosteron 570
    ✅TSH 1,569
    ✅Prolaktyna 11,86.
    ❌Morfologia 1%


    💊kwas foliowy

    ,,Ciężko jest czekać na coś, co może się nigdy nie przydarzyć. Ale jeszcze ciężej jest z tego zrezygnować, kiedy wiesz, że to jedyna rzecz, której pragniesz"
  • hannah_92 Autorytet
    Postów: 1544 1071

    Wysłany: 10 lipca 2020, 14:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nagana wrote:
    czesc dziewczyny :) widze ze sie rozpisalyscie :)
    dobrze ze jest takie forum gdzie mozna podyskutowac o rzeczach o ktorych gdzie indziej sie nie da.
    Wczesniej pisalam ze planuje brac duphaston na wlasna reke. i biore go od 3dpo dzisiaj mam 10dpo i on dziala :D nie mam stanow jak bym miala zaraz zejsc, sennosci przez prawie caly dzien,napadow goraca. teraz to tylko zaluje ze wczesniej go nie zaczelam brac bo juz naprawde dlugo borykalam sie z tym problemem.
    a odnosnie pytania Zonkila. jakas alergie raczej mam bo o kiedy pamietam mam lekka wysypke na brzuchu i przedramionach, ale badania alergiczne z krwi robilam na wiekszosc rzeczy i bylo ze ok. takze nawet nie wiem co moglabym wyeliminowac :/
    Hanna - nie wiedzialam o tych % ft3 i ft4. u mnie ft4 jest 16,3 i to wychodzi jakies 44%. myslisz ze trzeba juz cos z tym dzialac? ft3 nigdy nie badalam.
    tez czesto miewalam problemy z zelazem i ferryryna ale juz jakis czas jest ok. troche suplemenowalam i sie unormowalo ale musze tego pilnowac. nie wiem czy cos mi sir tam zle wchlania to zelazo czy jak. ale doktor nie znalazla przyczyny.
    wogole to nie wiem czy to przez duphaston czy po prostu taki cykl (strasznie dziwne temperarury od poczatku) ale juz od 9dpo mam takie lekkie odczucie w brzuchu jak zawsze dzien przed okresem mialam.
    Milo by bylo zafasolkowac ale nie licze na to bo za dziwny ten cykl.
    wklejam wam screen mojego wykresu (tylko tak moge to zrobic)

    https://zapodaj.net/c4cbff841fac7.png.html

    Pozdrawiam i trzymam kciuki za was wszystkie :)

    Właśnie moim zdaniem fajny masz ten wykres, taki trochę ciążowy♥ Chyba, że dupek podnosi temperaturę. Nie znam się na tych lekach, bo nic nie muszę brać. W I fazie masz poskakane strasznie te wartości, ale w tej II naprawdę ładnie to wygląda. Jeśli masz fT4 na poziomie 44% to jest to trochę mało, ale musiałabyś zrobić w jednym czasie min. trójkę tarczycową czyli TSH, fT3 i fT4, żeby widzieć więcej + czy masz jakieś objawy, a potem iść do endokrynologa z tym.
    Ferrytynę właśnie będę badać w przyszłym tygodniu, bo boję się że może być kiepsko. Ciekawe od czego to zależy, jakaś słaba zdolność wiązania żelaza może? Trzymam kciuki za ciąże, jeszcze chwila i możesz testować♥

    "Cierpliwy do czasu dozna przykrości, ale później radość dla niego zakwitnie".
  • hannah_92 Autorytet
    Postów: 1544 1071

    Wysłany: 10 lipca 2020, 14:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kate28 wrote:
    Ja niestety, aż wstyd się przyznać ale nigdy nawet nie czytałam o męskich hormonach :/ Już podaje normy:
    TSH = 1,569 - norm 0,35-4,94
    PROLAKTYNA = 11,86 - norma 3,46-19,4
    FSH = 5,05 - norma 1,5-12,40
    LH=7,59 - norma 1,7-8,6
    Testosteron = 570 - norma 249-836.
    @ przyszła wczoraj popołudniu a ja cieszę się jak głupia, że w końcu moge odpocząć psychicznie od starań, testowania itd. Nigdy nie pomyślałabym, że czas @ to taki błogi czas :). Też wydaje mi się, że te wszystkie zawirowania to przez progesteron. To był pierwszy cykl stymulowany Clo i narobiło się takiego dziadostwa. Temperatury nigdy nie miałam tak wysokiej jak w tym cyklu, ale to zrozumiale jeżeli progesteron ponad normę. Mogłabyś polecić jakieś książki na temat hormonów? :)


    Nagana, faktycznie temperatura wystrzeliła Ci i to bardzo :) Widzę, że to już 10dpo, będziesz testować? Co do duphastonu to też brałam go przez 3 cykle, jednakże mi nie pomógł. Mam nadzieje , że w Twoim przypadku będzie inaczej :) Dużo dziewczyn wypowiadało się, że duphaston im pomógł więc wszystko możliwe i w końcu u Cb pojawi sie fasolka :)

    Jej, patrząc na normy to moim zdaniem twój mąż ma idealne wyniki♥ Super!
    Jeśli chodzi o książki to na pewno jak dla mnie skarbnica wiedzy to książka Pauliny Ihnatowicz - Masz to we krwi. Wspaniała pozycja, dużo się dowiedziałam, zwłaszcza o tarczycy i lipidogramie. Oglądam tez jej relacje na instagramie, bardzo dużo mówi o hormonach, badaniach, ciąży itd. Ta pozycja też nie była najgorsza Hormony kobiety / Bernd Kleine-Gunk, bardzo podobała mi się z kolei, też jeśli chodzi o nasz mózg to pozycja 'Uwolnij moc kobiecego mózgu : zadbaj o swój mózg dla poprawy zdrowia, nastroju, koncentracji, życia seksualnego i zasobów energii / Daniel G. Amen. Śledzę też fajne profile osób na instagramie, które dużo mówią o hormonach. Sama często tez czytam i szukam w necie. Zainteresował mnie ten temat bardzo. Ogólnie jestem ześwirowana na punkcie naszego organizmu, to jak wszystko wspaniale się łączy i jak jedna nieprawidłowo funkcjonująca rzecz wpływa na resztę. Jesteśmy jedynymi w swoim rodzaju osobami:)

    "Cierpliwy do czasu dozna przykrości, ale później radość dla niego zakwitnie".
  • hannah_92 Autorytet
    Postów: 1544 1071

    Wysłany: 10 lipca 2020, 14:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bardzo mi pomogły tez książki o niepłodności. 3 wspaniałe pozycje, najlepsze które czytałam a czytałam już sporo to te:

    Nadzieja na nowe życie : poradnik dla marzących o dziecku / Joanna Kwaśniewska,
    Drogi ku płodności : wszystko o diagnostyce, leczeniu i metodach wsparcia w niepłodności : praca zbiorowa
    Jean Dimech-Juchniwiecz : Niepłodność. Podpowiedzi dla katolickiego małżeństwa ♥ (jeśli jesteście wierzące)

    Polecam Wam gorąco!

    Żonkil lubi tę wiadomość

    "Cierpliwy do czasu dozna przykrości, ale później radość dla niego zakwitnie".
  • Nagana Przyjaciółka
    Postów: 154 36

    Wysłany: 10 lipca 2020, 15:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Z tego co wyczytalam to dupek nie podnosi temperatury.
    Planuje zatestowac w niedziele, bo nie jesli jest fasolka to chcialabym dalej brac progesteron. Moze to on jest przyczyna moich niepowodzen.
    Ja juz sie staram nie sugerowac wykresami bo juz tyle razy byly "ciazowe" a jednak nic z tego.
    A z zelazem to szczerze nie mam pojecia. Mam tak od kiedy pamietam. Tylko suplementacja dziala.
    Moze taka nasza uroda :) Wiem tylko ze poziom zelaza we krwi dosyc szybko da sie uzupelnic, natomiast ferrytyna potrzrebuje wiecej czasu. I ze za faktyczny stan zelaza odpowiada wlasnie ona.

    poczatek staran - 02.2018
    06.2019 - 9 tc [*]
    02.2020 - 5 tc [*]
    30.04.21 - 16tc [*]
  • hannah_92 Autorytet
    Postów: 1544 1071

    Wysłany: 10 lipca 2020, 20:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nagana wrote:
    Z tego co wyczytalam to dupek nie podnosi temperatury.
    Planuje zatestowac w niedziele, bo nie jesli jest fasolka to chcialabym dalej brac progesteron. Moze to on jest przyczyna moich niepowodzen.
    Ja juz sie staram nie sugerowac wykresami bo juz tyle razy byly "ciazowe" a jednak nic z tego.
    A z zelazem to szczerze nie mam pojecia. Mam tak od kiedy pamietam. Tylko suplementacja dziala.
    Moze taka nasza uroda :) Wiem tylko ze poziom zelaza we krwi dosyc szybko da sie uzupelnic, natomiast ferrytyna potrzrebuje wiecej czasu. I ze za faktyczny stan zelaza odpowiada wlasnie ona.

    Dlatego koniecznie muszę ją zbadać, w maju żelazo miałam poniżej normy czyli 45, w czerwcu przy suplememtacji 28 mg na dzień miałam już 74, także mam nadzieję że teraz to już 100 będzie. Ale ferrytyna prawdę powie. Ta witam D też mnie martwi. Suplementuje 3000 j., ale myślę czy nie powinnam jeszcze bardziej zwiększyć...
    Też zauważyłam, że często kobiety mają takie piękne wykresy a ciąży brak. Nie rozumiem tego:( jaki jest sens temp mierzyć... Ahh... Ciężkie to nasze życie

    "Cierpliwy do czasu dozna przykrości, ale później radość dla niego zakwitnie".
1 2 3
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Warto walczyć o swoje marzenia, czyli historie starań o dziecko zakończone happy endem

O tym jak trudna i wyboista potrafi być droga do macierzyństwa, wiedzą doskonale pary, które od lat bezskutecznie starają się o dziecko. Niekończące się badania, intensywne szukanie przyczyny niepowodzeń, poddawanie się procedurom, ciągła walka, momentami bezsilność, ale też niegasnąca nadzieja... Dzisiaj swoją historią podzieliły się z nami dwie pary, których droga do wymarzonego macierzyństwa nie była łatwa. Karolina i Łukasz oraz Asia i Paweł opowiadają swoje poruszające historie zakończone happy endem! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Leczenie IVF i preimplantacyjne badania genetyczne - nowa nadzieja dla niepłodnych par

Preimplantacyjne badania genetyczne (PGT) mogą być bardzo pomocne dla par, które od dłuższego czasu starają się o dziecko, mają za sobą nieudane transfery, czy przykre doświadczenia związane z utratą ciąży. Jakie korzyści dają badania PGT? Jak wykonanie badań PGT może zwiększać szanse na powodzenie in vitro? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Trudne rozmowy w związku - jak rozmawiać z partnerem o problemach z płodnością i zachęcić do pierwszej wspólnej wizyty w klinice.

Bezskuteczne starania o dziecko i problemy z płodnością są dużym wyzwaniem w życiu każdej pary. Nie jest to regułą, ale bardzo często to kobiety wcześniej uświadamiają sobie problem, czują, że "coś jest nie tak", chcą rozpocząć diagnostykę... Jak rozmawiać o problemach z płodnością w związku? Kiedy warto zdecydować się na pierwszą wizytę i jak zachęcić do niej partnera? 

CZYTAJ WIĘCEJ