Powolny wzrost temperatury po owulacji
-
nick nieaktualnyJeśli dubluję wątek to przepraszam, nie doszukałam się odpowiedzi
czy powolny wzrost temp po owulacji jest ok? Mierze dopiero drugi cykl, w poprzednim miałam od razu duży skok, a teraz rośnie z każdym dniem powoli. Gdzieś przeczytałam, że to mogło nie dojść do owulacji. Miałam pozytywny test owulacyjny, spadek temp przed "owulacja", śluz plodny i charakterystyczny dla mnie dość mocny ból owulacyjny. Co myślicie?
-
Gdzieś, kiedyś czytałam, że jak tak wolno rośnie temperatura po owu, może to oznaczać, że owulacja była "gorszej" jakości i ciałko żółte słabo sobie radzi z produkcją progesteronu. Czy tak jest rzeczywiście? Nie wiem.
W każdym razie raczej możesz założyć, że owulacja była, chociaż trudno określić - przy takim wykresie - kiedy. Ale skoro wyszedł Ci test owulacyjny pozytywny 18 dc, to prawdopodobnie owulacja była tego 19 dc, czyli OF dobrze wyznaczył. Oczywiście, czy na pewno była tego dnia i czy w ogóle była, to nigdy na 100% nie wiadomo. -
nick nieaktualnyTest był wyraźnie pozytywny tylko tego jednego dnia, do tego bardzo bolał mnie brzuch (jak co miesiąc ) więc oby, bo to nasz ostatni cykl starań przed dłuższą przerwam_d_f wrote:Gdzieś, kiedyś czytałam, że jak tak wolno rośnie temperatura po owu, może to oznaczać, że owulacja była "gorszej" jakości i ciałko żółte słabo sobie radzi z produkcją progesteronu. Czy tak jest rzeczywiście? Nie wiem.
W każdym razie raczej możesz założyć, że owulacja była, chociaż trudno określić - przy takim wykresie - kiedy. Ale skoro wyszedł Ci test owulacyjny pozytywny 18 dc, to prawdopodobnie owulacja była tego 19 dc, czyli OF dobrze wyznaczył. Oczywiście, czy na pewno była tego dnia i czy w ogóle była, to nigdy na 100% nie wiadomo.
martwię się, bo miesiąc temu miałam wyraźny skok, ale mierze dopiero 2 miesiąc więc może tak mam
-




