Witajcie. Mam pcos i insulinooporność.
Byłam u ginekologa w 16dc. Był duży pęcherzyk ale nie było jeszcze owulacji. Współżyliśmy w 19 i 21 dc.
Ze względu na spóźniający się okres zrobiłam test w 37dc - od razu dwie grube kreski. W 38 dc zrobiłam betę 433 a w 40dc -1021. W 40dc miałam też wizytę u ginekolog. Pęcherzyk jest ale według lekarki za mały na ten tydzień( liczyła oczywiście według ostatniej miesiączki). Miał 0,27cm. Czy liczenie tc według miesiączki ma sens skoro wiem że owulacja musiałabyc 4-6 dni później?