Zbyt mały wzrost crl
-
Cześć,
Jestem w ciąży, OM była 14.11, ale owulacja dopiero 13.12. Pierwszy test ciążowy wyszedł 23.12 wieczorem. Przyrosty bety były poprawne.
Pierwsze USG miałam 03.01. Było widać pęcherzyk ciążowy wraz z pęcherzykiem żółtkowym. Lekarz ocenił ciążę na 5+4, pokryło się to z owulacją a nawet ja wyprzedzilo.
Drugie badanie miałam u innego lekarza 11.01, był już widoczny zarodek z bijącym serduszkiem. Zarodek crl 5.39mm, tętno 106. Lekarz ocenił wiek płodu na 6+2 i powiedział, że jak na ten moment wszystko jest ok.
Dziś (17.01) już miałam kolejne usg u mojego lekarza prowadzącego, tętno 136, crl 7.8mm i oceniony wiek płodu na 6+5… wiem, że wyników u dwóch różnych lekarzy się nie porównuje, ale nawet biorąc pod uwagę ten pomiar sprzed 2tyg to ciąża jest starsza zaledwie o tydzień z hakiem… lekarz powiedział, że może być tak, że to nic nie oznacza złego, ale równie dobrze może źle rokować i że na następnym USG się okaże wszystko . Powiedział też, że dobrze że serduszko bije i to w prawidłowym tempie. Ale ogólnie widziałam, że jest sceptycznie nastawiony, szczególnie jak mu pokazałam zdjęcie sprzed 6ciu dni od drugiego lekarza… wychodzi na to, że dzidzia urosła przez 6 dni kalendarzowych zaledwie o 3 dni…
Czy któraś z Was miała podobnie i jak to się skończyło? -
Czyli różnica jest 3 dni? To praktycznie żadna różnica 🤷♂️ tu dziewczyny po 2 tygodnie miały różnice i później dzidzia nadrabiała, mój chłopczyk zaś był starszy czyli większy o tydzien. Myślę abyś nie denerwowała się niepotrzebnie i nie interpretuj nastrojów ginekologa, 🫠
-
Marta.R. wrote:Czyli różnica jest 3 dni? To praktycznie żadna różnica 🤷♂️ tu dziewczyny po 2 tygodnie miały różnice i później dzidzia nadrabiała, mój chłopczyk zaś był starszy czyli większy o tydzien. Myślę abyś nie denerwowała się niepotrzebnie i nie interpretuj nastrojów ginekologa, 🫠
-
karolina33 wrote:Cześć,
Jestem w ciąży, OM była 14.11, ale owulacja dopiero 13.12. Pierwszy test ciążowy wyszedł 23.12 wieczorem. Przyrosty bety były poprawne.
Pierwsze USG miałam 03.01. Było widać pęcherzyk ciążowy wraz z pęcherzykiem żółtkowym. Lekarz ocenił ciążę na 5+4, pokryło się to z owulacją a nawet ja wyprzedzilo.
Drugie badanie miałam u innego lekarza 11.01, był już widoczny zarodek z bijącym serduszkiem. Zarodek crl 5.39mm, tętno 106. Lekarz ocenił wiek płodu na 6+2 i powiedział, że jak na ten moment wszystko jest ok.
Dziś (17.01) już miałam kolejne usg u mojego lekarza prowadzącego, tętno 136, crl 7.8mm i oceniony wiek płodu na 6+5… wiem, że wyników u dwóch różnych lekarzy się nie porównuje, ale nawet biorąc pod uwagę ten pomiar sprzed 2tyg to ciąża jest starsza zaledwie o tydzień z hakiem… lekarz powiedział, że może być tak, że to nic nie oznacza złego, ale równie dobrze może źle rokować i że na następnym USG się okaże wszystko . Powiedział też, że dobrze że serduszko bije i to w prawidłowym tempie. Ale ogólnie widziałam, że jest sceptycznie nastawiony, szczególnie jak mu pokazałam zdjęcie sprzed 6ciu dni od drugiego lekarza… wychodzi na to, że dzidzia urosła przez 6 dni kalendarzowych zaledwie o 3 dni…
Czy któraś z Was miała podobnie i jak to się skończyło?
Witaj! I jak Twoja sytuacja?
U mnie aktualnie podobnie, też dwa usg u dwóch lekarzy w ciągu kilku dni i przyrost crl poniżej normy. -
U mnie podobna sytuacja ale o tydzień. Ciąża in vitro. Transfer miałam 5 kwietnia 5 dniowego zarodka. 14 maja na wizycie na usg widać było 7 tydzień i 3 dzień. Według obliczeń jestem 8 tydzień i 3 dni. Tydzień do tyłu. Serduszko bije i wszystko rozwija się dobrze ale na 7 w3d. Boję się bardzo. Kolejną wizytę mam 3 czerwca.
-