Cześć, bardzo dużo czasu spędziłam na forum bezplemnikowcy TESE/mTESE, natomiast jest tam tak wiele wątków, że trudno trafić na podobny problem do naszego.
Staraliśmy się z mężem dość długo o dziecko, w końcu zdecydowaliśmy się oboje przebadać. Niestety zderzyliśmy się z diagnozą azoospermii. Po krótce:
-brak plemników w nasieniu (wykonane 2 badania w odstępie 2 msc),
-genetyka ok,
-testosteron podwyższony 936,29 przy normie do 870,68,
-lh 5,09 więc w normie,
-estradiol <20 w normie,
-prolaktyna 13,87 w normie,
-fsh niestety sporo podwyższone bo 22,43,
-jądra 12ml i 10 ml więc nieco poniżej normy, ale wg androloga jeszcze nie jest tragicznie
Niestety w klinice leczenia niepłodności nie zalecili nam wykonania inhibiny b, więc to jeszcze przed nami. Natomiast nasza androlog stwierdziła, że jeśli będzie bardzo niska, to raczej bez szans, że w biopsji znajdą się jakiekolwiek plemniki.
Czy ktoś był w podobnej sytuacji lub jest w stanie powiedzieć, czy jeśli inhibina faktycznie będzie niska to nie ma sensu dalej brnąć w biopsje i łudzić się, że uda nam się doczekać własnego potomstwa?
Jestem załamana i nie mam pojęcia co myśleć…