Słaba jakość komórek jajowych? To nie wyrok.

Poznaj autorski program poprawy jakości komórek dla pacjentek przed leczeniem in vitro, z niską rezerwą jajnikową i słabą odpowiedzią na stymulację hormonalną.
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum Męskie sprawy Mikroskopowa warikocelektomia - strach przed zabiegiem
Odpowiedz

Mikroskopowa warikocelektomia - strach przed zabiegiem

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
Oceń ten wątek:
  • Kuba Debiutantka
    Postów: 7 1

    Wysłany: 7 kwietnia 2025, 01:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzień dobry wszystkim, napisałem tę wiadomość również w poście stricte o żylakach powrózka nasiennego. Bardzo zależy mi na odpowiedziach / perspektywie / doświadczeniach, dlatego pozwalam sobie umieścić wiadomość o podobnej treści także tutaj. Z góry dziękuję za wyrozumiałość i mam nadzieję, że nie zaśmiecam forum.

    Zmagam się z żylakami powrózka nasiennego z lewej strony. Chciałbym wyleczyć je metodą mikrochirurgiczną. W angielskojęzycznym internecie przeprowadza się tę operację głównie w znieczuleniu ogólnym, a konsultując z polskimi urologami - robione jest to w znieczuleniu miejscowym. Ogromnie się boję, do takiego stopnia, że nie mogę zasnąć bez jakiegoś środka na uspokojenie. Byłaby to pierwsza operacja w moim życiu, nie licząc wyrywania ósemki które trwało może ze 3 minuty. Czy ktoś byłby uprzejmy opowiedzieć jak wygląda przebieg takiego zabiegu i czy podanie znieczulenia miejscowego oraz potem tok operacji jest jakkolwiek nieprzyjemny / bolesny? Czy igła znieczulająca trafia bezpośrednio w jądro? Innymi słowy: czy jest to zabieg przeprowadzany spokojnie i "kulturalnie" jak założenie plomby u dentysty, czy wiąże się on mimo wszystko z jakimś elementem bólu w trakcie? Czy nie boli na przykład moment "wyciągania" tych wszystkich żył na zewnątrz? Tego ogromnie się obawiam. Czy macie inne słowa otuchy albo rady? Dziękuję i pozdrawiam

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 kwietnia 2025, 01:19

    jg_myszka lubi tę wiadomość

  • Kuba Debiutantka
    Postów: 7 1

    Wysłany: 11 kwietnia 2025, 20:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Błagam, niech ktoś odpowie. Jestem przerażony :(

  • Kuba Debiutantka
    Postów: 7 1

    Wysłany: 12 kwietnia 2025, 00:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki Dotipik, czuję się podbudowany. To moja pierwsza styczność z zabiegami i lekarzami, stąd moje ogromne obawy.

  • Kuba Debiutantka
    Postów: 7 1

    Wysłany: 13 kwietnia 2025, 22:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ale chyba nie wzięli Twojego męża z zaskoczenia, prawda? :) Zakładałbym że przygotowanie do operacji w znieczuleniu ogólnym jest dużo bardziej złożone? Właśnie jeżeli chodzi o ból pooperacyjny to jestem pewien że będzie dobrze. Ale sama myśl o przejściu zabiegu przysparza mi nieprzespanych nocy.

  • Kuba Debiutantka
    Postów: 7 1

    Wysłany: 14 kwietnia 2025, 23:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie mam jeszcze daty, dopiero konsultuję się z różnymi urologami, próbuję wybadać którym zależy na dobrobycie pacjenta bardziej niż innym :) Dzięki i dużo zdrówka dla Ciebie i Męża

  • jg_myszka Nowa
    Postów: 2 0

    Wysłany: 2 maja 2025, 19:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kuba wrote:
    Dzień dobry wszystkim, napisałem tę wiadomość również w poście stricte o żylakach powrózka nasiennego. Bardzo zależy mi na odpowiedziach / perspektywie / doświadczeniach, dlatego pozwalam sobie umieścić wiadomość o podobnej treści także tutaj. Z góry dziękuję za wyrozumiałość i mam nadzieję, że nie zaśmiecam forum.

    Zmagam się z żylakami powrózka nasiennego z lewej strony. Chciałbym wyleczyć je metodą mikrochirurgiczną. W angielskojęzycznym internecie przeprowadza się tę operację głównie w znieczuleniu ogólnym, a konsultując z polskimi urologami - robione jest to w znieczuleniu miejscowym. Ogromnie się boję, do takiego stopnia, że nie mogę zasnąć bez jakiegoś środka na uspokojenie. Byłaby to pierwsza operacja w moim życiu, nie licząc wyrywania ósemki które trwało może ze 3 minuty. Czy ktoś byłby uprzejmy opowiedzieć jak wygląda przebieg takiego zabiegu i czy podanie znieczulenia miejscowego oraz potem tok operacji jest jakkolwiek nieprzyjemny / bolesny? Czy igła znieczulająca trafia bezpośrednio w jądro? Innymi słowy: czy jest to zabieg przeprowadzany spokojnie i "kulturalnie" jak założenie plomby u dentysty, czy wiąże się on mimo wszystko z jakimś elementem bólu w trakcie? Czy nie boli na przykład moment "wyciągania" tych wszystkich żył na zewnątrz? Tego ogromnie się obawiam. Czy macie inne słowa otuchy albo rady? Dziękuję i pozdrawiam
    Mój mąż jest właśnie po zabiegu u dr Dula w Jeleniej Górze. Sugeruję zadzwonić bo lekarz jest bardzo kontaktowy i wszystko Panu wyjaśni. Jechalismy aż 400 km, mąż bardzo zadowolony a tez się bał (może nie tak jak Pan ale jednak :) Powodzenia!

Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Najwygodniejsze sukienki ciążowe. Te modele sprawdzą się na co dzień i od święta

Wybierając ciążową garderobę, niewątpliwie jednym z najwygodniejszych i najbardziej komfortowych rozwiązań są sukienki ciążowe. Co więcej mogą one z powodzeniem zostać wykorzystane w okresie karmienia piersią. Na co zwrócić uwagę przy wyborze? Jaki krój wybrać? Przeczytaj nasze podpowiedzi!

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak interpretować wynik testu ciążowego i co robić dalej?

Testy ciążowe są jednymi z najczęściej stosowanych narzędzi diagnostycznych w warunkach domowych. Choć ich obsługa wydaje się prosta, interpretacja wyniku może wzbudzać wiele pytań - zwłaszcza gdy rezultat jest niejednoznaczny, pojawia się wcześniej niż zaleca producent lub gdy towarzyszą mu objawy wymagające szerszej oceny medycznej. Zrozumienie działania testów wykrywających gonadotropinę kosmówkową (hCG), a także świadomość ograniczeń tych metod pozwala trafniej ocenić sytuację i podjąć odpowiednie kroki.

CZYTAJ WIĘCEJ

Nieudane in vitro nie przekreśla marzeń o dziecku – sprawdź, jak dobrze przygotować się do kolejnej próby.

Wiele par zmagających się z niepłodnością doświadcza ogromnego rozczarowania, gdy procedura in vitro nie kończy się ciążą. Choć taka sytuacja bywa trudna i często rodzi poczucie bezradności, nie oznacza to, że z marzenia o dziecku trzeba zrezygnować. Niepowodzenie nie przekreśla szans na sukces – przeciwnie, może stać się ważnym momentem, by zatrzymać się, dokładniej przeanalizować przebieg leczenia i lepiej przygotować się do kolejnej próby.

CZYTAJ WIĘCEJ