Udane in vitro przy wysokim DFI
-
Hej, czy są tutaj pary, które borykały się z wysokim DFI i udało Wam się uzyskać ciążę dzięki odpowiedniej selekcji plemników przy in vitro? U nas DFI wynosi 31%. Próbowaliśmy już chyba wszystkiego: suplementacji, zdrowego trybu życia, aktywności fizycznej, poprawy diety, leczenia infekcji i niestety bez poprawy wyniku. Parametry nasienia też się pogorszyły. Lekarze niestety słabo rokują nawet przy IVF. Słyszymy, że możemy w ogóle nie uzyskać zarodków albo że będą bardzo słabej jakości, dlatego szukam historii par, którym mimo wysokiego DFI się udało. Chciałabym zapytać, jakie metody selekcji plemników były u Was stosowane i co realnie pomogło przy wysokiej fragmentacji DNA? U nas jest mowa o Fertile Chip, czy ktoś z Was dzięki niej uzyskał zdrowy zarodek? A może inne metody sprawdziły się? Czy któraś metoda okazała się skuteczna i zakończyła się zdrową ciążą?
Będę bardzo wdzięczna za każdą historię i doświadczenie 🤍 i oczywiście za rady. Mąż łyka tonę supli, ale nie daje to żadnego rezultatu w wynikach.👩❤️👨 92 ❌ czynnik męski (OAT + DFI⬆️)
Starania o pierwsze maleństwo od 03.2025 👶
05.2025 ⏸️
07.2025 💔👼 poronienie zatrzymane (10tc/8tc)
03.2026 pierwsza wizyta w Invimed
03.2026 lametta + ovitrelle ❌
04.2026 lametta + ovitrelle ❌
05.2026-08.2026 poprawiamy parametry nasienia (Clo + suplementy) i czekamy na dalsze decyzje lekarzy -
Cześć Arisia. My niestety jeszcze nie możemy powiedzieć że się udalo, ale też mamy ten problem. U nas 37% badaliśmy raz więc nie wiem czy się zmieniło, ale lekarz mówi od piczatku że zaleca pgta. Raz w to poszliśmy, z dwóch zarodkow był jeden zdrowy, niestety ciaza była pozamaciczna. Drugi raz zapladnialismy zamrożone komorki i nie dawaliśmy im szans więc nie zdecydowaliśmy się na badanie a tu 3/3. Żaden transfer się nie udał, zdaniem lekarza zarodki mogły być chore.
Teraz zaczynamy kolejne podejście i znowu będziemy badać. Mam nadzieję że tym razem się uda. A Wam lekarz nie zalecał badania zarodkow ?Starania od 2021r.
Ona: 34l,
❌ MTHFR-hetero, PAI-1 hetero, torbiel 2cm na jajniku- endometrioza, hashimoto, ANA2 1:640, DFS70, cross match 50,2%>65% > 0% (?)
✔️AMH 3,2, hormony w normie, kariotyp, V Leiden, VR2, KIR Bx, MUCHA, homocysteina 7,31, białko S, białko C
On: 34l,
❌ żylaki powrózka nasiennego II stopnia, niska koncentracja 2,5mln/ml , morfologia 2%, fragmentacja 37%, wysoka prolaktyna, HlA C2C2
✔️kariotyp, CFTR,
I IVF
10.23 > 2x🥚jedna się zapłodniła -> transfer po 48h-> 💔
01.24- histeroskopia, usunięty polip
II IVF
06.24 > 9 🥚 > 6 zapłodnionych > 1 ❄️ po pgt
09.24 transfer - ❌ ciąża o nieznanej lokalizacji
III IVF
03 25 > 2 ❄️
4.1.1 > ET 👼 7tc
(Acard, encorton, accofil, prograf)
02.26 4.1.2 > FET ❌️
03.26FET > 3.2.2 ❌️ -
Hej 🙂 dziękuję, że odezwałaś się! Bardzo mi przykro, że za Wami już kilka prób i wszystkie pechowe 😭 bardzo trzymam kciuki, żeby teraz w tym podejściu już wszystko zakończyło się szczęśliwie dla Was! Lekarze uważają, że to głównie przez wysokie dfi nie udaje Wam się uzyskać zdrowych zarodków? Widzę, że jesteśmy w podobnym wieku. Wy chociaż zabraliście się wcześniej, u nas sytuacja wygląda tak, że staramy się nieco ponad rok… zaszłam już w ciążę naturalnie, dość szybko od rozpoczęcia starań, ale równie szybko ją straciliśmy, bo w 8 tyg. serce przestało bić. Niestety nie zdecydowaliśmy się na badanie materiału po poronieniu, czego bardzo żałuję, ale wtedy wszyscy lekarze mówili, że nie ma sensu, bo tak się zdarza i za chwilę będę znów w ciąży. Do starań wróciliśmy szybko, ale nie udawało się, dlatego w okolicy przełomu 2025/2026 mąż poszedł na badanie nasienia. U mnie wszystko było przebadane i jest względnie ok. Pierwsze badanie dfi 28% i liczne bakterie i leukocyty w próbce. Dostał antybiotyk, a my liczyliśmy, że infekcja minie to i jakość nasienia się poprawi znacznie. W kwietniu przeżyliśmy szok, bo dfi 31%, a reszta parametrów poleciała jeszcze bardziej, poniżej norm koncentracja i ruch, podczas gdy posiew czysty. Lekarze powiedzieli, że musimy poprawić dfi, żeby w ogóle podchodzić do in vitro. Mąż dostał teraz garść suplementów, clostilbegyt i czekamy na powtórkę badań. Założyłam wątek, ponieważ już 2 lekarzy w klinice mówiło nam, że przy dfi powyżej 30% nie uzyskamy zarodków albo nie rozwiną się prawidłowo. Chciałam zobaczyć jak to wygląda u innych z podobnym problemem. Obaj lekarze zalecali pgta na co zdecydujemy się jeśli już będziemy zakwalifikowani do IVF. Bardzo martwię się, bo nie znamy przyczyny, hormony są w porządku, USG ok, mąż naprawdę stara się jeść zdrowo, ruszać się, stajemy na rzęsach a poprawy brak
już przestaje wierzyć w te wszystkie suplementy, diety, ruszanie sie, bo nam parametry pogorszyły się. A wy wiecie co jest przyczyną takiego wysokiego dfi? Pamiętaj proszę dać znać jak będziecie po kolejnej procedurze co u Was.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 czerwca, 19:42
👩❤️👨 92 ❌ czynnik męski (OAT + DFI⬆️)
Starania o pierwsze maleństwo od 03.2025 👶
05.2025 ⏸️
07.2025 💔👼 poronienie zatrzymane (10tc/8tc)
03.2026 pierwsza wizyta w Invimed
03.2026 lametta + ovitrelle ❌
04.2026 lametta + ovitrelle ❌
05.2026-08.2026 poprawiamy parametry nasienia (Clo + suplementy) i czekamy na dalsze decyzje lekarzy -
Arisia wrote:Hej 🙂 dziękuję, że odezwałaś się! Bardzo mi przykro, że za Wami już kilka prób i wszystkie pechowe 😭 bardzo trzymam kciuki, żeby teraz w tym podejściu już wszystko zakończyło się szczęśliwie dla Was! Lekarze uważają, że to głównie przez wysokie dfi nie udaje Wam się uzyskać zdrowych zarodków? Widzę, że jesteśmy w podobnym wieku. Wy chociaż zabraliście się wcześniej, u nas sytuacja wygląda tak, że staramy się nieco ponad rok… zaszłam już w ciążę naturalnie, dość szybko od rozpoczęcia starań, ale równie szybko ją straciliśmy, bo w 8 tyg. serce przestało bić. Niestety nie zdecydowaliśmy się na badanie materiału po poronieniu, czego bardzo żałuję, ale wtedy wszyscy lekarze mówili, że nie ma sensu, bo tak się zdarza i za chwilę będę znów w ciąży. Do starań wróciliśmy szybko, ale nie udawało się, dlatego w okolicy przełomu 2025/2026 mąż poszedł na badanie nasienia. U mnie wszystko było przebadane i jest względnie ok. Pierwsze badanie dfi 28% i liczne bakterie i leukocyty w próbce. Dostał antybiotyk, a my liczyliśmy, że infekcja minie to i jakość nasienia się poprawi znacznie. W kwietniu przeżyliśmy szok, bo dfi 31%, a reszta parametrów poleciała jeszcze bardziej, poniżej norm koncentracja i ruch, podczas gdy posiew czysty. Lekarze powiedzieli, że musimy poprawić dfi, żeby w ogóle podchodzić do in vitro. Mąż dostał teraz garść suplementów, clostilbegyt i czekamy na powtórkę badań. Założyłam wątek, ponieważ już 2 lekarzy w klinice mówiło nam, że przy dfi powyżej 30% nie uzyskamy zarodków albo nie rozwiną się prawidłowo. Chciałam zobaczyć jak to wygląda u innych z podobnym problemem. Obaj lekarze zalecali pgta na co zdecydujemy się jeśli już będziemy zakwalifikowani do IVF. Bardzo martwię się, bo nie znamy przyczyny, hormony są w porządku, USG ok, mąż naprawdę stara się jeść zdrowo, ruszać się, stajemy na rzęsach a poprawy brak
już przestaje wierzyć w te wszystkie suplementy, diety, ruszanie sie, bo nam parametry pogorszyły się. A wy wiecie co jest przyczyną takiego wysokiego dfi? Pamiętaj proszę dać znać jak będziecie po kolejnej procedurze co u Was.
Trudno powiedziec bo im wiecej lekarzy tym mniej wiemy... pare lat temu jeden androlog zdiagnozowal zylaki i twierdził ze to one są powodem. Kilka miesięcy temu byliśmy na konsultacji u innego (z polecenia lekarza prowadzacego w klinice) bo wyniki się pogorszyły i chcieliśmy sprawdzić czy coś się nie zadziało z żylakami. Ten powiedział że on tego by nie nazwał żylakami. Przepisał clo i powiedział że "czasami tak się dzieje i nie wiadomo do końca dlaczego". Po 2 miesiach widać poprawę w ilości i ruchliwości ale szału nie ma wiadomo.. zreszta po tylu latach suplementacji itd nie liczylismy na cud. Co do ewentualnych wad zarodków to genetyk zasugerowała że jeśli są wady genetyczne, to raczej większość wynika z mojego wieku i komorek niz z nasienia 🙈 też nie zbadalismy materiału poronnego i bardzo tego żałuję. Wtedy myslalam sobie ze i tak chce zbadać immunologie więc wynik na nic nie wpłynie, ale teraz żałuję. Przynajmniej miałabym pewność.
A w jakiej jesteście klinice ?
Starania od 2021r.
Ona: 34l,
❌ MTHFR-hetero, PAI-1 hetero, torbiel 2cm na jajniku- endometrioza, hashimoto, ANA2 1:640, DFS70, cross match 50,2%>65% > 0% (?)
✔️AMH 3,2, hormony w normie, kariotyp, V Leiden, VR2, KIR Bx, MUCHA, homocysteina 7,31, białko S, białko C
On: 34l,
❌ żylaki powrózka nasiennego II stopnia, niska koncentracja 2,5mln/ml , morfologia 2%, fragmentacja 37%, wysoka prolaktyna, HlA C2C2
✔️kariotyp, CFTR,
I IVF
10.23 > 2x🥚jedna się zapłodniła -> transfer po 48h-> 💔
01.24- histeroskopia, usunięty polip
II IVF
06.24 > 9 🥚 > 6 zapłodnionych > 1 ❄️ po pgt
09.24 transfer - ❌ ciąża o nieznanej lokalizacji
III IVF
03 25 > 2 ❄️
4.1.1 > ET 👼 7tc
(Acard, encorton, accofil, prograf)
02.26 4.1.2 > FET ❌️
03.26FET > 3.2.2 ❌️ -
Liliak wrote:Trudno powiedziec bo im wiecej lekarzy tym mniej wiemy... pare lat temu jeden androlog zdiagnozowal zylaki i twierdził ze to one są powodem. Kilka miesięcy temu byliśmy na konsultacji u innego (z polecenia lekarza prowadzacego w klinice) bo wyniki się pogorszyły i chcieliśmy sprawdzić czy coś się nie zadziało z żylakami. Ten powiedział że on tego by nie nazwał żylakami. Przepisał clo i powiedział że "czasami tak się dzieje i nie wiadomo do końca dlaczego". Po 2 miesiach widać poprawę w ilości i ruchliwości ale szału nie ma wiadomo.. zreszta po tylu latach suplementacji itd nie liczylismy na cud. Co do ewentualnych wad zarodków to genetyk zasugerowała że jeśli są wady genetyczne, to raczej większość wynika z mojego wieku i komorek niz z nasienia 🙈 też nie zbadalismy materiału poronnego i bardzo tego żałuję. Wtedy myslalam sobie ze i tak chce zbadać immunologie więc wynik na nic nie wpłynie, ale teraz żałuję. Przynajmniej miałabym pewność.
A w jakiej jesteście klinice ?
Rozumiem, ten brak pewności, co jest powodem niepowodzeń jest dobijający. A jeszcze gorsze, gdy słyszysz, że to należy poprawić i zrobiłabyś wszystko żeby poprawić, ale nic nie pomaga 😢 mój mąż też już długo bierze suplementy, właściwie nawet przed pierwszą wizytą u androloga już brał, bo wdrożyliśmy je po poronieniu, więc moja wiara w to że magicznie zadziałają spada do zera.
Jesteśmy w invimed. Dam znać w sierpniu jak będziemy wiedzieć, czy coś się poprawiło. Ja już mentalnie jestem pogodzona z in vitro, jednak boję się, nie tylko samej procedury ale właśnie po tych słowach lekarza, boje się że i tak nic z tego nie wyjdzie. A wy kiedy zaczynacie kolejną stymulację?👩❤️👨 92 ❌ czynnik męski (OAT + DFI⬆️)
Starania o pierwsze maleństwo od 03.2025 👶
05.2025 ⏸️
07.2025 💔👼 poronienie zatrzymane (10tc/8tc)
03.2026 pierwsza wizyta w Invimed
03.2026 lametta + ovitrelle ❌
04.2026 lametta + ovitrelle ❌
05.2026-08.2026 poprawiamy parametry nasienia (Clo + suplementy) i czekamy na dalsze decyzje lekarzy -
Arisia wrote:Rozumiem, ten brak pewności, co jest powodem niepowodzeń jest dobijający. A jeszcze gorsze, gdy słyszysz, że to należy poprawić i zrobiłabyś wszystko żeby poprawić, ale nic nie pomaga 😢 mój mąż też już długo bierze suplementy, właściwie nawet przed pierwszą wizytą u androloga już brał, bo wdrożyliśmy je po poronieniu, więc moja wiara w to że magicznie zadziałają spada do zera.
Jesteśmy w invimed. Dam znać w sierpniu jak będziemy wiedzieć, czy coś się poprawiło. Ja już mentalnie jestem pogodzona z in vitro, jednak boję się, nie tylko samej procedury ale właśnie po tych słowach lekarza, boje się że i tak nic z tego nie wyjdzie. A wy kiedy zaczynacie kolejną stymulację?
Szczerze mówiąc to dziwi mnie podejście Twojego lekarza. W momencie kiedy się troche podlamalismy gorszymi wynikami nasz powiedzial żeby pamiętać że in vitro jest właśnie dla takich na pierwszy rzut oka przypadków beznadziejnych i że na gorszych sie udaje, ale żebyśmy dla spokojniejszej głowy poszli do androloga.
Zaczynamy w tym cyklu. Teraz jestem na tabletkach anty i jeśli wszystko będzie to 20.06 zaczynam zastrzyki. Trzymam kciuki za poprawę waszych wyników. Pamietaj ze przy in vitro nie ma co się nastawiać na cokolwiek i glowa do góry. Szczerze mówiąc obserwuje forum od lat, widziałam dużo gorsze "przypadki" którym się udawało. Ja przy pierwszej procedurze patrząc na dziewczyny na forum myslalam ze skoro mamy tylko słabe nasienie to skoro jest zarodek dobrej klasy to ja pewno się uda.. a tu zonk. Jak zapladnialismy te zamrożone 3 komorki to ani my ani lekarz nie dawaliśmy szans że powstaną z tego zarodki (ale trzeba było je wykorzystać żeby brać udział w programie) a tu 3 zarodki powstały. Jak się na coś nastawię to ZAWSZE jest inaczej
Starania od 2021r.
Ona: 34l,
❌ MTHFR-hetero, PAI-1 hetero, torbiel 2cm na jajniku- endometrioza, hashimoto, ANA2 1:640, DFS70, cross match 50,2%>65% > 0% (?)
✔️AMH 3,2, hormony w normie, kariotyp, V Leiden, VR2, KIR Bx, MUCHA, homocysteina 7,31, białko S, białko C
On: 34l,
❌ żylaki powrózka nasiennego II stopnia, niska koncentracja 2,5mln/ml , morfologia 2%, fragmentacja 37%, wysoka prolaktyna, HlA C2C2
✔️kariotyp, CFTR,
I IVF
10.23 > 2x🥚jedna się zapłodniła -> transfer po 48h-> 💔
01.24- histeroskopia, usunięty polip
II IVF
06.24 > 9 🥚 > 6 zapłodnionych > 1 ❄️ po pgt
09.24 transfer - ❌ ciąża o nieznanej lokalizacji
III IVF
03 25 > 2 ❄️
4.1.1 > ET 👼 7tc
(Acard, encorton, accofil, prograf)
02.26 4.1.2 > FET ❌️
03.26FET > 3.2.2 ❌️ -
Liliak wrote:Szczerze mówiąc to dziwi mnie podejście Twojego lekarza. W momencie kiedy się troche podlamalismy gorszymi wynikami nasz powiedzial żeby pamiętać że in vitro jest właśnie dla takich na pierwszy rzut oka przypadków beznadziejnych i że na gorszych sie udaje, ale żebyśmy dla spokojniejszej głowy poszli do androloga.
Zaczynamy w tym cyklu. Teraz jestem na tabletkach anty i jeśli wszystko będzie to 20.06 zaczynam zastrzyki. Trzymam kciuki za poprawę waszych wyników. Pamietaj ze przy in vitro nie ma co się nastawiać na cokolwiek i glowa do góry. Szczerze mówiąc obserwuje forum od lat, widziałam dużo gorsze "przypadki" którym się udawało. Ja przy pierwszej procedurze patrząc na dziewczyny na forum myslalam ze skoro mamy tylko słabe nasienie to skoro jest zarodek dobrej klasy to ja pewno się uda.. a tu zonk. Jak zapladnialismy te zamrożone 3 komorki to ani my ani lekarz nie dawaliśmy szans że powstaną z tego zarodki (ale trzeba było je wykorzystać żeby brać udział w programie) a tu 3 zarodki powstały. Jak się na coś nastawię to ZAWSZE jest inaczej
Masz racje, nie jestem zadowolona z lekarza, który został nam przypisany jako prowadzący, wizyty mnie dołują bardzo, a w sumie i tak jesteśmy odsyłani do androloga. Żałuje, że nie trafiliśmy w klinice właśnie do tego androloga, on też jest ginekologiem, prowadzi pary i jest bardzo konkretny, merytoryczny. Tylko teraz po kilku wizytach głupio przenosić się, zobaczymy jak to rozwinie się dalej. I nie chodzi mi o to, żeby lekarz roztaczał wizje, że będzie wspaniale ale czasem chciałabym usłyszeć że to to i to jest kiepskie, ale np. u mnie jest w miarę ok. Trzymam kciuki za Wasze kolejne podejście, będę pamiętać o Was i czekać na update. U nas do sierpnia nic się nie zadzieje, ale na początku sierpnia mąż ma ponownie zbadać nasienie to dam znać. Trzymajcie się ❤️
Liliak lubi tę wiadomość
👩❤️👨 92 ❌ czynnik męski (OAT + DFI⬆️)
Starania o pierwsze maleństwo od 03.2025 👶
05.2025 ⏸️
07.2025 💔👼 poronienie zatrzymane (10tc/8tc)
03.2026 pierwsza wizyta w Invimed
03.2026 lametta + ovitrelle ❌
04.2026 lametta + ovitrelle ❌
05.2026-08.2026 poprawiamy parametry nasienia (Clo + suplementy) i czekamy na dalsze decyzje lekarzy -



