Słaba jakość komórek jajowych? To nie wyrok.

Poznaj autorski program poprawy jakości komórek dla pacjentek przed leczeniem in vitro, z niską rezerwą jajnikową i słabą odpowiedzią na stymulację hormonalną.
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum Poronienie Co mi sie dzieje?
Odpowiedz

Co mi sie dzieje?

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
Oceń ten wątek:
  • Kajakowa9 Debiutantka
    Postów: 9 0

    Wysłany: 21 lipca, 15:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej, pisze tutaj ponieważ lekarze mnie olewają… nie chcieli mi nawet dać skierowania na badania tarczycy czy hormonów… Poroniłam 20 czerwca w 7tc. 12-13 lipca miałam krwawienie. Dzisiaj też mam.
    Pobolewa mnie brzuch, nie wiem czy to macica czy jajniki… poroniłam w domu bez tabletek. Niby w środku jest czysto.
    Co się ze mną dzieje?

  • nadzieja09 Autorytet
    Postów: 389 390

    Wysłany: 22 lipca, 23:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kajakowa9 wrote:
    Hej, pisze tutaj ponieważ lekarze mnie olewają… nie chcieli mi nawet dać skierowania na badania tarczycy czy hormonów… Poroniłam 20 czerwca w 7tc. 12-13 lipca miałam krwawienie. Dzisiaj też mam.
    Pobolewa mnie brzuch, nie wiem czy to macica czy jajniki… poroniłam w domu bez tabletek. Niby w środku jest czysto.
    Co się ze mną dzieje?
    Hej, bardzo mi przykro z powodu Twojego poronienia.
    Napiszę swoją historię to może Cię naprowadzi co może się dziać.
    Ja miałam poronienie farmakologiczne pustego jaja 16 czerwca w 7+2. Poroniłam pęcherzyk ciążowy tego samego dnia. Po tym mocne krwawienie które się zmniejszało i trwało około 10 dni. Następnie 1 lipca miałam USG na którym okazało się że mam jeszcze jakieś resztki które powinny oczyścić się wraz z miesiaczka. Cały czas miałam plamienia. 4 lipca dostałam mocnego krwawienia. Leciało ze mnie jak z kranu. Strasznie się przestraszyłam. Przy każdej wizycie na toalecie czułam jak lecą ze mnie skrzepy. Nie wiedziałam co się dzieje. Wiedziałam tylko że to raczej nie miesiączka, bo było to po trochę ponad 3 tyg od poronienia. Po około 3h wszystko się uspokoiło i zostały same plamienia. Pojechałam na izbę przyjęć w poniedziałek 6.07 żeby się uspokoić i sprawdzić co się stało. Zrobili mi usg i okazało się że było to doczyszczanie macicy i już jest “pusto”, a macica jest czysta. Lekarze mówili że teraz tylko czekać na miesiaczke.
    Od tamtej pory miałam non stop plamienia. Około 11 lipca zaczęły się plamienia pomieszane z lekkim krwawieniem. Nie wiedziałam już nic, czy zaczal się okres, czy to dalej plamienie, w jakiej fazie cyklu jestem i co się ze mną dzieje. Miałam już iść na kolejne usg, zapisałam się, ale 18 lipca zaczęły się bóle podbrzusza i krwawienie już bez czarniej krwi (czyli bez tych plamien które miałam wcześniej). Domyśliłam się że zaczął mi się nowy cykl. Zaczęłam mierzyć temperaturę i rzeczywiście temperatura była niska, jak na pierwszą fazę cyklu, a tętno po ponad miesiącu spadło (u mnie w pierwszej fazie cyklu jest niższe tętno podczas snu). Z tego względu upewniłam się że zaczęłam nowy cykl. Najbliższa konsultacje u ginekolog mam 27.07. Mam nadzieję że potwierdzi wszystko co myślę i dostaniemy zielone światło do starań.
    Rozumiem całkowicie że nie jesteś w stanie stwierdzić co się z Tobą aktualnie dzieje. Miałam dokładnie tak samo. Nie jesteśmy w stanie też przewidzieć jak nasz organizm się zachowa. Niektórzy plamią i krwawią ponad miesiąc non stop, niektórzy jeszcze dłużej. Niektórym krwawienie kończy się dość szybko, ale długo czekają na pierwszą miesiaczke. Jeszcze inni dostają miesiaczke po 20 dniach po poronieniu. Jest to bardzo trudna sytuacja. Jeśli potrzebujesz rady lub wsparcia to napisz na wątku “nowy początek” jest tam mnóstwo dziewczyn po poronieniach i mogą opowiedzieć swoją historię. Mi to bardzo pomogło żeby nie stresować się nadmiernie tym co się dzieje, bo wiedziałam ,że jest tam nas więcen. Zadawałam też dużo pytań i dziewczyny mi odpowiadały. Po tych historiach wiedziałam że muszę być po prostu cierpliwa i czekać aż wszystko samo się ustabilizuje

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 lipca, 23:35

    Starania od 09.2024
    👼🏼👼🏼👼🏼👼🏼 👼🏼
    12.24 5+5, 04.25 cb, 05.25 cb, 10.25 cb, 05.26 7+2 puste jajo

    💁‍♀️98’, 🤵‍♂️93’

    ❌kariotyp żeński zrównoważony z translokacją wzajemną (6;12), KIR Bx (2DS2) + mąż c2c2, podwyższone CD3/CD56 w endometrium, dodatnie CD138 (wyleczone), podejrzenie APS (dodatnie przeciwciała IgM p. beta-2-glikoproteinie), hashimoto (hormony w normie), morfologia nasienia 1% (poprawiona na 4%)

    08.26 -> powrót do starań 🤞
  • Kajakowa9 Debiutantka
    Postów: 9 0

    Wysłany: 26 lipca, 09:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    nadzieja09 wrote:
    Hej, bardzo mi przykro z powodu Twojego poronienia.
    Napiszę swoją historię to może Cię naprowadzi co może się dziać.
    Ja miałam poronienie farmakologiczne pustego jaja 16 czerwca w 7+2. Poroniłam pęcherzyk ciążowy tego samego dnia. Po tym mocne krwawienie które się zmniejszało i trwało około 10 dni. Następnie 1 lipca miałam USG na którym okazało się że mam jeszcze jakieś resztki które powinny oczyścić się wraz z miesiaczka. Cały czas miałam plamienia. 4 lipca dostałam mocnego krwawienia. Leciało ze mnie jak z kranu. Strasznie się przestraszyłam. Przy każdej wizycie na toalecie czułam jak lecą ze mnie skrzepy. Nie wiedziałam co się dzieje. Wiedziałam tylko że to raczej nie miesiączka, bo było to po trochę ponad 3 tyg od poronienia. Po około 3h wszystko się uspokoiło i zostały same plamienia. Pojechałam na izbę przyjęć w poniedziałek 6.07 żeby się uspokoić i sprawdzić co się stało. Zrobili mi usg i okazało się że było to doczyszczanie macicy i już jest “pusto”, a macica jest czysta. Lekarze mówili że teraz tylko czekać na miesiaczke.
    Od tamtej pory miałam non stop plamienia. Około 11 lipca zaczęły się plamienia pomieszane z lekkim krwawieniem. Nie wiedziałam już nic, czy zaczal się okres, czy to dalej plamienie, w jakiej fazie cyklu jestem i co się ze mną dzieje. Miałam już iść na kolejne usg, zapisałam się, ale 18 lipca zaczęły się bóle podbrzusza i krwawienie już bez czarniej krwi (czyli bez tych plamien które miałam wcześniej). Domyśliłam się że zaczął mi się nowy cykl. Zaczęłam mierzyć temperaturę i rzeczywiście temperatura była niska, jak na pierwszą fazę cyklu, a tętno po ponad miesiącu spadło (u mnie w pierwszej fazie cyklu jest niższe tętno podczas snu). Z tego względu upewniłam się że zaczęłam nowy cykl. Najbliższa konsultacje u ginekolog mam 27.07. Mam nadzieję że potwierdzi wszystko co myślę i dostaniemy zielone światło do starań.
    Rozumiem całkowicie że nie jesteś w stanie stwierdzić co się z Tobą aktualnie dzieje. Miałam dokładnie tak samo. Nie jesteśmy w stanie też przewidzieć jak nasz organizm się zachowa. Niektórzy plamią i krwawią ponad miesiąc non stop, niektórzy jeszcze dłużej. Niektórym krwawienie kończy się dość szybko, ale długo czekają na pierwszą miesiaczke. Jeszcze inni dostają miesiaczke po 20 dniach po poronieniu. Jest to bardzo trudna sytuacja. Jeśli potrzebujesz rady lub wsparcia to napisz na wątku “nowy początek” jest tam mnóstwo dziewczyn po poronieniach i mogą opowiedzieć swoją historię. Mi to bardzo pomogło żeby nie stresować się nadmiernie tym co się dzieje, bo wiedziałam ,że jest tam nas więcen. Zadawałam też dużo pytań i dziewczyny mi odpowiadały. Po tych historiach wiedziałam że muszę być po prostu cierpliwa i czekać aż wszystko samo się ustabilizuje

    Czyli przeżywałyśmy wszystko w tym samym czasie praktycznie :( bardzo Ci współczuję. Czemu niektóre z nas muszą tyle znosić?
    A jak się dzisiaj czujesz? Coś się ustabilizowało?

    Ja chyba nie pasuje do tamtego wątku gdyż nie zamierzam posiadać dziecka.

  • nadzieja09 Autorytet
    Postów: 389 390

    Wysłany: 26 lipca, 11:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kajakowa9 wrote:
    Czyli przeżywałyśmy wszystko w tym samym czasie praktycznie :( bardzo Ci współczuję. Czemu niektóre z nas muszą tyle znosić?
    A jak się dzisiaj czujesz? Coś się ustabilizowało?

    Ja chyba nie pasuje do tamtego wątku gdyż nie zamierzam posiadać dziecka.
    Ja czuję się generalnie bardzo dobrze. Poza tymi plamieniami czułam się cały czas dobrze. Jeszcze włosy w pewnym momencie zaczęły mi wypadać, ale już to też się powoli stabilizuje. Jutro mam wizytę kontrolną po miesiączce. Cały czas mam lekkie plamienia, ale już widać że się uspokaja, a hormony się powoli stabilizują. Testy wychodzą coraz jaśniejsze, ale cały czas jeszcze cień cienia który widać pod lupą 😅. Myślę że miałam dość wysoką betę na starcie bo miałam straszne mdłości przed wywoływaniem poronienia, ale nie badałam, więc ciężko coś powiedzieć.

    A Ty jak się czujesz? Coś się poprawiło?

    Myślę że to nie ma znaczenia, że nie chcesz mieć dziecka. Zagląda tam wiele osób które doświadczyły poronienia i będą w stanie wesprzeć i opowiedzieć swoją historię. Na pozostałe wątki rzadko się zagląda. Ja też śledzę głównie ten jeden, żeby nie spędzać tu zbyt dużo czasu

    Starania od 09.2024
    👼🏼👼🏼👼🏼👼🏼 👼🏼
    12.24 5+5, 04.25 cb, 05.25 cb, 10.25 cb, 05.26 7+2 puste jajo

    💁‍♀️98’, 🤵‍♂️93’

    ❌kariotyp żeński zrównoważony z translokacją wzajemną (6;12), KIR Bx (2DS2) + mąż c2c2, podwyższone CD3/CD56 w endometrium, dodatnie CD138 (wyleczone), podejrzenie APS (dodatnie przeciwciała IgM p. beta-2-glikoproteinie), hashimoto (hormony w normie), morfologia nasienia 1% (poprawiona na 4%)

    08.26 -> powrót do starań 🤞
  • Kajakowa9 Debiutantka
    Postów: 9 0

    Wysłany: 26 lipca, 22:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    nadzieja09 wrote:
    Ja czuję się generalnie bardzo dobrze. Poza tymi plamieniami czułam się cały czas dobrze. Jeszcze włosy w pewnym momencie zaczęły mi wypadać, ale już to też się powoli stabilizuje. Jutro mam wizytę kontrolną po miesiączce. Cały czas mam lekkie plamienia, ale już widać że się uspokaja, a hormony się powoli stabilizują. Testy wychodzą coraz jaśniejsze, ale cały czas jeszcze cień cienia który widać pod lupą 😅. Myślę że miałam dość wysoką betę na starcie bo miałam straszne mdłości przed wywoływaniem poronienia, ale nie badałam, więc ciężko coś powiedzieć.

    A Ty jak się czujesz? Coś się poprawiło?

    Myślę że to nie ma znaczenia, że nie chcesz mieć dziecka. Zagląda tam wiele osób które doświadczyły poronienia i będą w stanie wesprzeć i opowiedzieć swoją historię. Na pozostałe wątki rzadko się zagląda. Ja też śledzę głównie ten jeden, żeby nie spędzać tu zbyt dużo czasu

    Odezwałam się w tamtym wątku. Dobrze mieć zamienić z kimś chociaż kilka zdań.

    W tym ciągu obecnie mam 6 dzień krwawienia. Zmniejszyło się. Jeszcze boli, często czuje dziwne napięcia, skurcze, coś przeszyje. Wczoraj rano miałam straszny i nagły skurcz…
    Do tego mam wzdęcia, problemy w toalecie. Takie same tylko bardziej bolesne wzdęcia miałam przed tym jak dowiedziałam się, że zarodek nie żyje aczkolwiek jak one wystąpiły to musiał być już chwilę martwy... To jest coś nietypowego, nigdy wcześniej tak nie miałam. Ewidentnie jest to powiązane z tym poronieniem.
    Oprócz tego jestem słaba, mam takie epizody że boli mnie całe ciało, kończyny itp… i jestem słaba.
    Psychicznie kiepsko, mam poczucie walącego się życia ale przede wszystkim ogromnej samotności emocjonalnej i chyba to boli najbardziej…

    W czwartek idę do lekarza i opowiem mu o objawach. Mam przeczucie, że znowu mnie oleją ale i tak pójdę.

    Mi włosy nie lecą ale mam wypryski. Stosowałaś coś na włosy żeby wypadanie się uspokoiło? Daj znać po kontroli u lekarza. Dobrze wiedzieć, że czujesz się lepiej i mam nadzieję, że tak już zostanie

  • Nadzieja11. Nowa
    Postów: 4 1

    Wysłany: 27 lipca, 13:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny i umieram z niecierpliwości dlatego moze mi pomozecie ustalic co sie dzieje i czy jest sens sie stresowac.
    W czwartek robilam test 1 dzien przed terminem miesiaczki, wyszla kreska blada ale widoczna golym okiem na tescie facelle. W piatek rano robilam check&go 20ml i wyszla juz prawdziwa rozowa kreska przez co sie nardzo ucieszylam i poszlam na bete, wyszla 10ml/U co troche mnie zmartwilo ze jest taka niska. Wczoraj w niedziele uznalam ze zrobie test z pierwszego moczu pink strumieniowy czulosc 10ml i wyszla kreska o wiele bledsza niz ta w piatek, ale nadal widoczna. Wystraszylam sie po 2h zrobilam bobotest 10ml i juz nic nie bylo widac tylko kreska kontrolna.jestem strasznie zestresowana ze to ciaza biochemiczna. Ogolnie od samego poczatku nie mam zadnych objawow jedynie delikatne skurcze podbrzusza. Oszaleje jutro do tych wynikow

  • nadzieja09 Autorytet
    Postów: 389 390

    Wysłany: 27 lipca, 14:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kajakowa9 wrote:
    Odezwałam się w tamtym wątku. Dobrze mieć zamienić z kimś chociaż kilka zdań.

    W tym ciągu obecnie mam 6 dzień krwawienia. Zmniejszyło się. Jeszcze boli, często czuje dziwne napięcia, skurcze, coś przeszyje. Wczoraj rano miałam straszny i nagły skurcz…
    Do tego mam wzdęcia, problemy w toalecie. Takie same tylko bardziej bolesne wzdęcia miałam przed tym jak dowiedziałam się, że zarodek nie żyje aczkolwiek jak one wystąpiły to musiał być już chwilę martwy... To jest coś nietypowego, nigdy wcześniej tak nie miałam. Ewidentnie jest to powiązane z tym poronieniem.
    Oprócz tego jestem słaba, mam takie epizody że boli mnie całe ciało, kończyny itp… i jestem słaba.
    Psychicznie kiepsko, mam poczucie walącego się życia ale przede wszystkim ogromnej samotności emocjonalnej i chyba to boli najbardziej…

    W czwartek idę do lekarza i opowiem mu o objawach. Mam przeczucie, że znowu mnie oleją ale i tak pójdę.

    Mi włosy nie lecą ale mam wypryski. Stosowałaś coś na włosy żeby wypadanie się uspokoiło? Daj znać po kontroli u lekarza. Dobrze wiedzieć, że czujesz się lepiej i mam nadzieję, że tak już zostanie
    A może to była po prostu pierwsza miesiączka po poronieniu? Ja dostałam w sumie praktycznie w tym samym czasie.
    Jeśli chodzi o brzuch to może być to niestety kwestia stresu, a jeśli chodzi o zawroty głowy itp to ja bym zrobiła podstawowe badania: morfologia, crp, ferrytyna i betę. Crp żeby sprawdzić czy nie ma żadnego stanu zapalnego w organizmie, ferrytyna żeby sprawdzić czy zawroty głowy nie są spowodowane dużą stratą krwi, morfologia to wiadomo dla pewności, a beta żeby zobaczyć czy wszystko się wyzerowało (chyba że robiłaś test i był biały to myślę że wystarczy).

    Jesli chodzi o włosy to zaczęłam suplementowac 20mg żelaza. Poza tym wprowadziłam sobie wcierke i szampon z pharmacieris na wypadanie (kiedyś ładnie mi ustabilizowały wypadanie włosów) no i duże ilości kolagenu ze skrzypem polnym. Wydaje mi się, że moment kryzysowy z włosami już mam za sobą.

    U mnie niestety taki problem, że cały czas mam plamienie. Dziś już w sumie niby 9 dzień cyklu, a czasem poleci trochę brązowego plamienia, ale też czasem wylatuje mi śluz taki zabarwiony krwią. Tym się jedynie tylko martwię że będzie się to wiązało z zabiegiem lub histeroskopia, a miałam już dwie w ciągu ostatniego pół roku i wolałabym tego uniknąć, bo ciągle narkozy też nie działają najlepiej na organizm. Mam dziś wizytę dopiero o 19 także zobaczę co wyjdzie 🥺

    Starania od 09.2024
    👼🏼👼🏼👼🏼👼🏼 👼🏼
    12.24 5+5, 04.25 cb, 05.25 cb, 10.25 cb, 05.26 7+2 puste jajo

    💁‍♀️98’, 🤵‍♂️93’

    ❌kariotyp żeński zrównoważony z translokacją wzajemną (6;12), KIR Bx (2DS2) + mąż c2c2, podwyższone CD3/CD56 w endometrium, dodatnie CD138 (wyleczone), podejrzenie APS (dodatnie przeciwciała IgM p. beta-2-glikoproteinie), hashimoto (hormony w normie), morfologia nasienia 1% (poprawiona na 4%)

    08.26 -> powrót do starań 🤞
  • nadzieja09 Autorytet
    Postów: 389 390

    Wysłany: 27 lipca, 14:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nadzieja11. wrote:
    Hej dziewczyny i umieram z niecierpliwości dlatego moze mi pomozecie ustalic co sie dzieje i czy jest sens sie stresowac.
    W czwartek robilam test 1 dzien przed terminem miesiaczki, wyszla kreska blada ale widoczna golym okiem na tescie facelle. W piatek rano robilam check&go 20ml i wyszla juz prawdziwa rozowa kreska przez co sie nardzo ucieszylam i poszlam na bete, wyszla 10ml/U co troche mnie zmartwilo ze jest taka niska. Wczoraj w niedziele uznalam ze zrobie test z pierwszego moczu pink strumieniowy czulosc 10ml i wyszla kreska o wiele bledsza niz ta w piatek, ale nadal widoczna. Wystraszylam sie po 2h zrobilam bobotest 10ml i juz nic nie bylo widac tylko kreska kontrolna.jestem strasznie zestresowana ze to ciaza biochemiczna. Ogolnie od samego poczatku nie mam zadnych objawow jedynie delikatne skurcze podbrzusza. Oszaleje jutro do tych wynikow
    Hej, bardzo mi przykro. Powtórz jeszcze betę dziś lub jutro dla pewności, bo testy z moczu wychodzą różnie i też jeśli zmieniałaś typy testów i czas robienia to może któryś z nich był niemiarodajny. Beta na początku też niby rośnie 2x w ciągu dwóch dni, ale na teście nie widać aż takiej różnicy jak wzrasta z 10 na 20 i później na 40. Taka kreska grubości tej testowej to mi wychodziła około 22dpo przy becie prawie 1000. Do tej pory kreska była zawsze sporo jaśniejsza.
    Jesli chodzi o samą ciaze biochemiczną to przeszłam to 3 razy i plusem jest to, że na organizm praktycznie wcale ona nie wpływa. Ja dostawałam normalną miesiaczke tylko lekko spóźniona, następny cykl był normalnie owulacyjny. Bez żadnych problemów mój organizm wracał do normy. Choć wiem jak potrafi to zestresować i zasmucić, że był promyk nadziei i tak szybko zgasł 😢 trzymam kciuki żeby jednak to była zdrowa rozwijająca się ciąża!

    Nadzieja11. lubi tę wiadomość

    Starania od 09.2024
    👼🏼👼🏼👼🏼👼🏼 👼🏼
    12.24 5+5, 04.25 cb, 05.25 cb, 10.25 cb, 05.26 7+2 puste jajo

    💁‍♀️98’, 🤵‍♂️93’

    ❌kariotyp żeński zrównoważony z translokacją wzajemną (6;12), KIR Bx (2DS2) + mąż c2c2, podwyższone CD3/CD56 w endometrium, dodatnie CD138 (wyleczone), podejrzenie APS (dodatnie przeciwciała IgM p. beta-2-glikoproteinie), hashimoto (hormony w normie), morfologia nasienia 1% (poprawiona na 4%)

    08.26 -> powrót do starań 🤞
  • Nadzieja11. Nowa
    Postów: 4 1

    Wysłany: 27 lipca, 16:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bardzo dziekuje, szczerze to trace nadzieje… ale krwawienie zadnego nie mam narazie
    Czekam na wynik bety mam nadzieje ze ten test to pomyłka

    nadzieja09 lubi tę wiadomość

Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Jak w naturalny sposób zwiększyć swoje szanse na zajście w ciążę?

W dzisiejszych czasach wiele par zmaga się z problemem niepłodności. Szacuje się, że w krajach rozwiniętych od 10 do 12% kobiet ma problem z zajściem w ciążę. Dane w Polsce także nie napawają optymizmem, gdyż nawet 20% par w wieku rozrodczym cierpi na niepłodność. Powodów takiego stanu rzeczy jest dużo. Przeczytaj jak w naturalny sposób zwiększyć swoje szanse na zajście w ciążę, za pomocą ziól i odpowiedniej diety.   

CZYTAJ WIĘCEJ

Naprotechnologia - naturalna metoda podczas starania o dziecko i nie tylko.

Naprotechnologia (Natural Procreatice Technology, w skrócie: NPT lub NaPro) to metoda naturalnego wsparcia prokreacji. Ma wiele zwolenników, jak i całkiem sporo przeciwników, zanim wypowiesz swoją opinię, przeczytaj informacje jakie dla Ciebie zebraliśmy. Przeczytaj, na czym dokładnie polega naprotechnologia, czy jest przeznaczona tylko dla kobiet, czy również wspiera mężczyzn, w jakich przypadkach okazuje się najskuteczniejsza, a w jakich raczej się nie sprawdzi. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Kwas foliowy to nie wszystko: Kompletny Przewodnik po mądrej suplementacji przed ciążą.

Co najmniej dwa fakty na temat folianów i suplementacji przed ciążą naprawdę Cię tu zaskoczą. Zebraliśmy najczęstsze pytania naszej społeczności i na ich podstawie stworzyliśmy kompletny, oparty na badaniach przewodnik po mądrej suplementacji. Jeśli myślisz, że „zacznę brać coś po pozytywnym teście” - koniecznie sprawdź, dlaczego nauka mówi coś zupełnie innego.

CZYTAJ WIĘCEJ