Partner Akcji

AKCJA "SUPLEMENTY Z SENSEM"

Dziewczyny, czas zadbać o męską płodność!
1 saszetka pełna mocy dla wsparcia jakości nasienia 🔥
SPRAWDŹ
Partner Akcji

AKCJA "SUPLEMENTY Z SENSEM"

Kobieca płodność pod lupą - jak wspierać owulację, hormony, metabolizm i gospodarkę cukrową?
SPRAWDŹ
Partner Akcji

AKCJA "SUPLEMENTY Z SENSEM"

PCOS? Insulinooporność? Co jeszcze możesz zrobić?
Polecamy kompleksową formułę
w wygodnych saszetkach👇
SPRAWDŹ
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum Poronienie Listopadowy wyjazd - rozterki
Odpowiedz

Listopadowy wyjazd - rozterki

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
Oceń ten wątek:
  • 1kaktus Autorytet
    Postów: 1294 811

    Wysłany: 14 listopada 2016, 10:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Moje Drogie, pewnie części z Was moje pytanie wyda się śmieszne ale mnie męczy. Jestem w 5 tygodniu ciąży ( poprdzednią poroniłam w 6 tygodniu - nieznam przyczyny) od początku jestem na duphastonie, wizyta u lekarza dopiero za 1,5 tygodnia. I pojawiło mi się pytanie, od kilkunastu tygodni planowałam wyjazd na mecz. Wiadomo listopad zimno, kilka godzin an dworze. No i niewiem czy jechać czy nie, po głowie kołacze mi się miliard myśli. Z jednej strony jestem zdania, że ciąża to nie choroba a z drugiej chcę zrobić tym razem absolutnie wszystko, żeby niezaszkodzić mojemu maleństwu. No i jestem na rozstaju jechać czy niejechać. Obawiam się, że przemarznę, albo że się przeziębię albo, że przeziębię pęcherz - miliard myśli obaw itd. Proszę Was o poradę bo sama siebie nakręcam, a to raczej zdrowe niejest.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 listopada 2016, 10:17

    qdkki09kwrowb7nz.png

    Aniołek 25.05.2016 [*] 6tydz.
  • Papierówka Autorytet
    Postów: 588 689

    Wysłany: 14 listopada 2016, 23:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak naprawdę nikt nie da Ci rozwiązania. Zdrowej ciąży raczej nie zaszkodzi, zagrożonej prędzej. Ja osobiście bym nie jechała, bo najważniejsze by było dla mnie donosić, ale ja nie lubię po prostu ryzykować jak mam dużo do stracenia nawet minimalnie. Kwestia priorytetów co i jak bardzo jest dla Ciebie ważne.

    <3 37+0tc 09.10.2020..... córeczka - witaj! <3
    [*] 4tc ciąża biochemiczna 11.2019
    [*] 5tc ciąża biochemiczna 09.2019
    <3 37+1 tc synek 13.10.2018 - witaj! <3
    [*] 12 tc puste jajo 02.08.2017
    [*] 17 tc synek 28.02.2017
  • Jacqueline Autorytet
    Postów: 5448 4184

    Wysłany: 15 listopada 2016, 06:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jeśli ciąża zdrowa i będziesz odpowiednio ubrana, to nie powinnaś martwić się o przemarznięcie, zaziębienie, itp. Tylko tak, z reguły o tej porze duża część ludzi jest podziębionych, a co za tym idzie są siedliskiem zarazków.

    Ja w mojej obecnej sytuacji pewnie bym nie pojechała, ale po pierwszym to hmm, pewnie bym pojechała.

    Musisz sama podjąć decyzje, a może nie sama jednak, jest jeszcze mąż/partner, co on o tym myśli?

    My powiemy Ci, że masz zrobić tak i tak, ale to do Ciebie należy ostateczna decyzja ;)

    12.12.2017 - jestem :D Izabela, 55cm i 4450g :)
    Córcia Aleksandra 02.2011 - 57cm i 4250g :)
    Aniołek 10 tc (*) 03.08.2015
    Aniołek 9tc (*) 03.03.2016
    Aniołek 5tc (*) 06.05.2016
    Aniołek 10 tc (*) 15.07.2016
  • Wasp Ekspertka
    Postów: 290 65

    Wysłany: 15 listopada 2016, 08:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja nalezę z tych bardziej przewrażliwionych i pewnie bym nie pojechała. Zwłaszcza ze teraz już masz niezbyt przyjemne doswiadczenia.

    Synek Piotruś <3 30.05.2014
    Corcia Oliwka 13.02.2018

    Mutacja Mthfr

    YW46p1.png
    Aniolki 23.08.2012 (10tc) 14.02.2013 (10tc)
  • 1kaktus Autorytet
    Postów: 1294 811

    Wysłany: 17 listopada 2016, 14:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziekuje moje drogie. Niepojechalam. Za bardzo obawialam sie o zdrowie mojego Maluszka. Wole dmuchac na zimne tymbardziejze jednego Maluszka juz stracilam. Chyba teraz panikuje troche ale bardzo sie obawiam o jego zdrowie.

    qdkki09kwrowb7nz.png

    Aniołek 25.05.2016 [*] 6tydz.
  • Wasp Ekspertka
    Postów: 290 65

    Wysłany: 21 listopada 2016, 12:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gratuluję decyzji :)

    Synek Piotruś <3 30.05.2014
    Corcia Oliwka 13.02.2018

    Mutacja Mthfr

    YW46p1.png
    Aniolki 23.08.2012 (10tc) 14.02.2013 (10tc)
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Poronienie - stres, obniżony nastrój i depresja po poronieniu.

Poronienie - bolesna strata, często przeżywana w ukryciu, samotności, niezaopiekowana i nienazwana. Dlaczego jest taka trudna? Czy kobieta, która straciła swoje dziecko jeszcze przed przyjściem jego na świat, ma prawo do żałoby? W jaki sposób sobie z nią poradzić? Jak przetrwać? Co zrobić, kiedy pojawi się depresja po poronieniu? Dowiedz się dlaczego warto pozwolić sobie na przeżycie żałoby i gdzie szukać pomocy. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Metody leczenia endometriozy - techniki leczenia, skuteczność, koszty

Endometrioza jest w dalszym ciągu bardzo tajemniczą chorobą. Nic dziwnego, że zarówno diagnostyka, jak i leczenie nie należą do łatwych. Jakie metody stosuje się w zależności od postaci endometriozy? Na czym polegają? Czy są one skuteczne? Jakie czynniki zwiększają szanse na powodzenie leczenia operacyjnego? Czy leczenie endometriozy jest drogie? 

CZYTAJ WIĘCEJ

"Nie mogę zajść w ciążę" - moja historia starania o dziecko

"Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko". Opowieść o kobiecie, która nie traci nadziei... "Nie mogę zajść w ciążę, ale nie tracimy nadziei..." - nieplodna_optymistka opowiada o swoich staraniach, drodze do macierzyństwa, leczeniu niepłodności i niegasnącej wierze w to, że się uda! 

CZYTAJ WIĘCEJ