Forum Poronienie Potrzebuję się wyżalić
Odpowiedz

Potrzebuję się wyżalić

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 lutego 2018, 09:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Dziewczyny!
    Podczytywałam forum od jakiegoś czasu i postanowiłam się w końcu odezwać, bo jakoś mnie podłamało ostatnich parę miesięcy.
    Wyszłam parę dni temu ze szpitala, po łyżeczkowaniu. Łyżeczkowanie było ponad 2 miesiące po poronieniu pustego jaja płodowego. Mimo, że spędziłam 5 dni w szpitalu, to moja macica się nie oczyściła i beta wolna spadała, więc zdecydowano się skierować mnie po takim czasie do szpitala na zabieg. I mimo, że wszystko ułożyłam już w głowie, to temat poronienia wrócił i nie wiadomo jak długo będę się z nim jeszcze męczyć. Czekam teraz wyniki histopatologii i to jak siedzenie na bombie. Jeszcze w szpitalu złapałam zapalenie oskrzeli i siedzę w domu chora i totalnie rozsypana psychicznie. Miało być tak pięknie, w styczniu/lutym miałam wrócić do Clo i próbować dalej, a teraz końca nie widać. Dodatkowo mam torbiel na jajniku, która ma szansę się wchłonąć, ale znając moje szczęście będzie z tym zabawa. Nie ukrywam, że psychicznie czuję się fatalnie - przez te ciągłe problemy zakaz seksu (chociaż mó facet jest bardzo wyrozumiały i mnie wspiera), w pracy czuję się wypalona i boję się że wpadam w jakieś stany depresyjne. Chodziłam kiedyś na terapię,bo przeżyłam trochę trudnych chwil i boję się, że to wszystko co się dzieje obecnie w moim życiu mnie znowu złamie :(

  • NiecierpliwaOna Autorytet
    Postów: 1730 989

    Wysłany: 17 lutego 2018, 10:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Myślę,że sytuacji w której jesteś to najzupełniej normalne,że tak się czujesz. Wszystko jest jeszcze trudniejsze,bo tak naprawdę nikt nie rozumie,co przeżywasz. Przecież "nic takiego się nie stało. To tylko poronienie". Nie wiem,czy kiedykolwiek zmieni się opinia otoczenia. Ja nie potrafiłam sobie poradzić sobie z tym,co czuję,co się dzieje. Skorzystałam z pomocy psychologa,zobaczyny czy będzie potrafił mi pomóc. Możesz też zajrzeć do gabinetu psychiatry. Być może L4 da Ci trochę czasu,żeby uporać się ze sobą. Byc może z pomocą farmakologiczną

    Wojtuś 09. 03. 2013
    Kasia 20. 05. 2015
    Kubuś 13. 11. 2016
    Aniołek Bogusia <3 24.01.2018 <3 [*] 10 tc
    Tęczowe Dziewczynki 1k1o - Zosia i Oleńka - 15.01.2019 klz9hdgexq2u0dlm.png
  • SiSi111 Autorytet
    Postów: 783 386

    Wysłany: 17 lutego 2018, 11:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    NiecierpliwaOna ma rację musisz dać sobie czas, żałoby po stracie się nie przyspieszy, każda z nas będzie przechodzić przez to inaczej ale jedno nas łaczy, złamane serce. ja przechodzę teraz trzecią z rzędu stratę i kazda była inna, teraz mam najwiecej spokoju ale i rozczarowanie było najwieksze. po pierwsze nie ponaglaj niczego, nie wymagaj zbyt wiele, skup się na małych krokach, dużo przytulaj swojego faceta, okazujcie sobie czułość przez dotyk i slowa. Ja potrzebowałm dłuższego odpoczynku od pracy aby przepracowac wszytko w domu nabrac dystansu, teraz tez chce wykorzystać 8 tyg urlopu, moze faktycznie dla ciebie jakies l4 było by najlepsze. wiem ze niektórzy uciekaja w prace ale ja nie mogłam, bałąm sie i teraz tezx boje starcia z ludzmi w pracy tego ich współczucia itd. po 8 tyg było juz inaczej.
    Ważne aby wypłakac swoje, aby wgadać sie bliskiej osobie z każdego szczegółu który siedzi w naszej głowie, rozmawiac z facetem o tym, a jak masz ochote sie śmiać to się smiac i nie miec wyrzutów sumienia bo i tak sie nacierpiałyśmy. doceń miłóśc ludzi wokół. pisze to co mi pomagało, nie wiem jak to sie ma do psychologi ale uważam, że wyszłam z tych doświadczeń silniejsza wiec da sie...

    ❤❤❤
    m5kxvau.png
  • SiSi111 Autorytet
    Postów: 783 386

    Wysłany: 17 lutego 2018, 11:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    po drugiej i najbardziej traumatycznej starcie pomogła nam bardzo wspólna rozmowa z psycholgiem, wiec jak najbardziej warto szukać tam pomocy i to nie jest żaden wstyd to znaczy ze walczysz o siebie i marzenia, ze jesteś świadoma i dojrzała. za jakis czas bedzies zz tego dumna ze przeszłaś przez ten straszny czas...

    ❤❤❤
    m5kxvau.png
  • Paula_071 Autorytet
    Postów: 5789 6897

    Wysłany: 17 lutego 2018, 14:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kazdy jest inny. Mi bylo bardzo zle na poczatku, myslalam, ze to będzie baaardzo długo trwalo, a pp 7-10 dniach przeszlo. Mi pewnie jest łatwiej, bo mam kolo siebie meza, rodzicow, tesciow, rodzenstwo i najwazniejsze - dziecko. Wiem, ze trudniej by mi bylo, gdybym nie miala syna. Dlatego jest mi ciezko Wam coś pisac. Ja skupilam sie na badaniach, by wykluczyc choroby, zebyze juz nigdy nie poronic.

    ex2bi09kzh4btj5q.png
    82do2n0a4skocpa7.png
    26.12.2017 - Aniołek
  • Kasionek Autorytet
    Postów: 1076 871

    Wysłany: 18 lutego 2018, 11:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Myślę, że każda kobieta przechodzi to inaczej. Jestem po drugiej stracie i wszyscy mówią mi, że tak dobrze sobie radzę. A ja czekam tylko na kolejna ciąże bo nic innego nie jest w stanie ukoić mojego bólu. Zaczynam martwić się, że to jakaś obsesja. Kiedy przy pierwszej stracie dowiedziałam się, że to puste jajo przepłakałam cały dzień . Wieczorem zaczełam ronić i myslałam już tylko o kolejnej ciąży. Lekarze mówili zeby sie nie badać bo ten jeden raz to nie tragedia. Po miesiącu byłam w kolejnej ciąży i czułam się taka szczęśliwa.Strach był niesamowity. Chodziłam do paru lekarzy, żeby tylko nie stało się nic złego. Cały czas starałam sie nie nastawiać ze bedzie ok żeby nie przezyć drugi raz tego samego. Byłam już w 21 tygodniu. Zaczełam przygotowywać się do tego że urodzę dziecko. Wszystko dotychczas było książkowo. Zadnych niepokojących objawów. Szczęśliwa szłam na badania połowkowe zeby potwierdzić płeć a usłusząłam ze moje dziecko nie żyje juz ponad tydzień. Jestem juz po pordzie , minął tydzień a ja czekam tylko żeby być sama w domu i płakać. Nie wiem jak inne kobiety sobie radzą ale ja myślę o tym zeby tylko szybko zajść w kolejną ciążę.

    201904017252.png
    *Staś (21 tyd)
    *Aniołek
  • NiecierpliwaOna Autorytet
    Postów: 1730 989

    Wysłany: 18 lutego 2018, 14:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja też chcę jak najszybciej zajść w ciążę. Zapełnić tą pustkę. Znowu móc czekać na tą kruszynkę,mieć świadomość,że tam we mnie jest mała istotka.
    Dobry Boże udziel nam tego,czego do szczęścia nam brak

    Wojtuś 09. 03. 2013
    Kasia 20. 05. 2015
    Kubuś 13. 11. 2016
    Aniołek Bogusia <3 24.01.2018 <3 [*] 10 tc
    Tęczowe Dziewczynki 1k1o - Zosia i Oleńka - 15.01.2019 klz9hdgexq2u0dlm.png
  • Lady_Dior Autorytet
    Postów: 1907 1249

    Wysłany: 18 lutego 2018, 14:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Też zgadzam się z tym,że każda kobieta przeżywa taką stratę na swój sposób.To wszystko zależy od psychiki,osobowości danej osoby.Jedna kobieta może poronić w 7tc i mieć depresję a druga w 26tc i jakoś to udźwignie...Dla mnie naprawdę nie ma znaczenia czy dziecko ma 1cm.czy 20cm.-strata i ból jest taki sam...Ja przepłakałam cały tydzień,w drugim było trochę lepiej a teraz wzięłam się za siebie-porobiłam badania i chcę jak najszybciej zajść w ciążę.Na myśl o pozytywnych testach znowu mam uśmiech na ustach :)

    Zofia Maria ur.20.06.2019♡
    a1eb6d63d1.png
    2013.08.26 11tc [*]
    2018.01.20 8tc [*]
    2018.05.26 cb [*]
    V Leiden hetero
    MTHFR 677 hetero
    Niedoczynność tarczycy
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 18 lutego 2018, 15:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niecierpliwa nie wiedziałam, że straciłaś ciążę. Przykro mi. :(

    Ja też sobie miejsca znaleźć nie mogę... do kitu to wszystko...

  • Kasionek Autorytet
    Postów: 1076 871

    Wysłany: 18 lutego 2018, 18:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak ale najgorsze to czekanie teraz. Wcześniej po samoistnym mogłam starac sie od razu a teraz tyle badań, tyle nie wiadomych.Pierwszy raz modle sie o to żeby wyniki wyszły źle, żebym mogła znaleźć przyczyne tego co sie stało. To takie straszne, że tyle kobiet to przechodzi.

    201904017252.png
    *Staś (21 tyd)
    *Aniołek
  • NiecierpliwaOna Autorytet
    Postów: 1730 989

    Wysłany: 18 lutego 2018, 20:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kiedy zamawiałam pogrzeb naszej Bogusi,to ksiądz powiedział,że to jest jego trzeci pogrzeb w ciągu dwóch tygodni takich Maluszków. Tak się złożyło,że cała trójka miała urodzić się w sierpniu

    Wojtuś 09. 03. 2013
    Kasia 20. 05. 2015
    Kubuś 13. 11. 2016
    Aniołek Bogusia <3 24.01.2018 <3 [*] 10 tc
    Tęczowe Dziewczynki 1k1o - Zosia i Oleńka - 15.01.2019 klz9hdgexq2u0dlm.png
  • NiecierpliwaOna Autorytet
    Postów: 1730 989

    Wysłany: 18 lutego 2018, 21:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sung,tak strasznie,strasznie mi przykro :(

    Wojtuś 09. 03. 2013
    Kasia 20. 05. 2015
    Kubuś 13. 11. 2016
    Aniołek Bogusia <3 24.01.2018 <3 [*] 10 tc
    Tęczowe Dziewczynki 1k1o - Zosia i Oleńka - 15.01.2019 klz9hdgexq2u0dlm.png

Zajdź w ciążę dwa razy szybciej

Sprawdź OvuFriend Premium

  • wyznaczanie dni płodnych
  • dieta płodności
  • innowacyjny algorytm

Wypróbuj miesiąc za darmo, potem tylko 29 zł / mies.

Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego

Projekt OvuFriend: "Opracowanie nowych w skali światowej rozwiązań w obszarze uczenia maszynowego wspierających w planowaniu rodziny i pokonywaniu problemu niepłodności" współfinansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu Inteligentny Rozwój 2014-2020.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)