Długa kość udowa i duża waga.
-
WIADOMOŚĆ
-
86Monia wrote:Co do wymiarów to na całą ciążę miałam na tym punkcie schiza. Pod koniec wyszło krótkie kości udowe a duża głowa. Brzuszek większy od głowy. Mój synek urodził się 34 cm główka i 33 brzuszek.
-
Asia_Wawa, pytam, bo miałam podobną sytuację do Ciebie-miałam cukrzycę ciążową regulowaną dietą, cukry miałam opanowane, ponadto łożysko ok, ilość wód płodowych też ok, a i tak miałam mieć wywoływany poród ze względu na cukrzycę. Pytałam lekarza po co, skoro wszystko jest w normie, ale tłumaczyła mi, że "takie są procedury". Rodziłam w Instytucie Matki i Dziecka i mimo, że od razu mi mówiono, że będzie wywoływany poród, to na szczęście lekarze deklarowali, że chcą z tym poczekać jak najdłużej i zaczęli mi wywoływać w 40+1 tc. Zaczęło się od balonika, a później poszła oxy i po oxy ruszyło. Bardzo mi zależało, żeby urodzić sn i lekarze uszanowali moją decyzję, bo powiedzieli, że cc będzie u mnie całkowitą ostatecznością. A piszę to wszystko, żebyś może właśnie wzięła pod uwagę IMiD, bo oni są tam bardzo nastawieni na porody sn, a cc traktują jako "zło koniecznie" gdy po prostu wymaga tego sytuacja. Ja nie miałam tam lekarza prowadzącego ciążę, chodziłam tam na kontrolne ktg od 35 tc i na szczęście tam mi się udało urodzić.
Asia_Wawa lubi tę wiadomość
12.2016 - poronienie w 8tc (puste jajo płodowe)
07.2018 - urodziła się córeczka -
Asioha wrote:Asia_Wawa, pytam, bo miałam podobną sytuację do Ciebie-miałam cukrzycę ciążową regulowaną dietą, cukry miałam opanowane, ponadto łożysko ok, ilość wód płodowych też ok, a i tak miałam mieć wywoływany poród ze względu na cukrzycę. Pytałam lekarza po co, skoro wszystko jest w normie, ale tłumaczyła mi, że "takie są procedury". Rodziłam w Instytucie Matki i Dziecka i mimo, że od razu mi mówiono, że będzie wywoływany poród, to na szczęście lekarze deklarowali, że chcą z tym poczekać jak najdłużej i zaczęli mi wywoływać w 40+1 tc. Zaczęło się od balonika, a później poszła oxy i po oxy ruszyło. Bardzo mi zależało, żeby urodzić sn i lekarze uszanowali moją decyzję, bo powiedzieli, że cc będzie u mnie całkowitą ostatecznością. A piszę to wszystko, żebyś może właśnie wzięła pod uwagę IMiD, bo oni są tam bardzo nastawieni na porody sn, a cc traktują jako "zło koniecznie" gdy po prostu wymaga tego sytuacja. Ja nie miałam tam lekarza prowadzącego ciążę, chodziłam tam na kontrolne ktg od 35 tc i na szczęście tam mi się udało urodzić.
Dzięki za informację. Moja lekarka też tłumaczy mi, że takie są procedury, które są trochę bezlitosne. Na Madalińskiego też są nastawieni na SN więc na razie nastawiam się na ten szpital. Twój poród to dla mnie nadzieja, że nie zawsze indukcja porodu kończy się CC Mam nadzieje, że lekarze będą liczyć się z moim zdaniem.Wiadomość wyedytowana przez autora: 25 września 2018, 12:35
-
Asia_wawa, moja historia też podobna. Cukrzyca regulowana dietą, niewielkie dziecko na usg. Z tym, że pod koniec ciazy łożysko się zestarzało i pojawiło się małowodzie. Stąd pobyt w szpitalu, wczesniej kontrolne ktg.
Ja rodziłam w Bródnowskim. Na ktg mówili, że czekamy max do terminu. Podczas pobytu obserwowali małowodzie i mówili, że w razie czego będą wywoływać, a nie ciąć.
Ale na szczęście nie musieli, ruszyło się samo poród naturalny mocno pozytywny, szpital też na plus.
Podczas pobytu na patologii dziewczyny miały wywoływany poród oxy. Wiekszosc skończyła się sn. Podobno tylko po oxy bardziej boli... no ale zawsze jest zzoAsia_Wawa lubi tę wiadomość
-
Moje dziecko od 30 tc o 3 tygodnie wyprzedzało, kość udowa była przeszło 8 cm. Na początku 39 tc poszłam do szpitala, żeby wywołać poród dopóki dziecko będzie mniejsze, ale 38+3 usg pokazywało wagę 4600 g, więc zrobiono cc. Synek urodził się 38+5 z wagą 3900g, obwód głowy 37 cm, więc pewnie zawyżał wagę. Cukrzycy nie miałam.
Aniołek 13.09.2014 - 9 tc - cp
-