Witam. Jestem w 31 tygodniu ciazy (30+5), do tej pory przebiegała ona ksiazkowo. Wszystkie wyniki zawsze w normie, badania prenatalne bez zarzutu. Na koncu stycznia trafilam na patologię ciąży z skurczami porodowymi i rozwarciem. Udało sie wszystko ładnie wyciszyć (wlewy magnezu + 10x atosiban), dziecku podano sterydy na płuca. Na 3 badaniach prenatalnych lekarz wykrył zbyt mały brzuszek w stosunku do reszty, przez co waga maluszka jest mniejsza. Mówił, ze nie ma sie czym martwić, jednak moja doktor stwierdziła hipotrofię i straszy mnie wcześniejszym rozwiązaniem. Czy któraś była w podobnej sytuacji? Jak to sie skończyło? Zaczynam świrowac, na zadnych z 2 badań prenatalnych nie wyszło ryzyko zahamowania wzrostu, a na 3 takie informacje.
Poniżej wymiary:
BPD: 82. 3 mm
FOD: 100.2 mm
HC: 286.7 mm
THD: 37.6 mm
AC: 238.6 mm
Kość ramienna: 50.6 mm
FL: 56.8 mm
Masa: 1380 g
Reszta wszystko w normie, przepływy idealne. Dzieciątko bardzo ruchliwe. Czy jest możliwość ze dzieciątko "nadrobi" brzuszkiem?