Słodkie Mamy 2026
-
Cześć,
czy mamy tu "słodkie Mamy", które miały cukrzycę zdiagnozowaną przed zajściem w ciążę? ☺️ Jeżeli tak to dołączycie, będziemy miały wątek wsparcia ❤️Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 kwietnia, 15:56
♀️ 90' ♂️ 90'
Starania o pierwsze 🤱od 10.2023 Klinika od 09.2024
❌Cukrzyca HbA1c 01.26 6,75 ➡️ 03.26 6,34 ➡️ 05.06 6,02 💪
❌USG Endometriozy 🗓️ 09.25 - endometrioza
AMH 1,720 🗓️10.25
03.26 1 Transfer ❄️
❄️❄️ na zimowisku
5dpt ⏸️ beta 39,9 8dpt 215 11dpt 794 14dpt 3501 17dpt 11257
18.04 mamy GS 🫧
24.04 2,5 mm jest ❤️
28.04 ostatnia wizyta w klinice 🥳
07.05 1.93 cm Misia 🥹
22.05 4,03 cm 🍓

-
Cześć, a więc zgłaszam się jako pierwsza i mam nadzieję, że znajdą się jeszcze inne mamy bardziej doświadczone, które będą w stanie jakkolwiek mnie wesprzeć 🙈
Ja jestem ogólnie trochę ciężkim przypadkiem, ponieważ, o tym że mogę chorować na cukrzycę dowiedziałam się pod koniec grudnia 2025 r., po kilkukrotnych badaniach glikemii na czczo oraz wykonaniu krzywej cukrowej. Na początku lutego zaszłam natomiast w pierwszą ciąże i tak na prawdę weszłam w nią z jeszcze niezdiagnozowanym typem cukrzycy. Jeszcze przed ciążą trafiłam do diabetologa, który niestety nieokazał się dobrym specjalistą. Można powiedzieć, że olał sprawę i zaproponował jedynie dalsze kontrole glikemii i ewentualnie w późniejszym czasie podjęcie działań. Nie wiedział do końca z czym ma do czynienia i chyba w tym tkwił problem. Moje wyniki wyglądały tak, że jednocześnie pojawiła się u mnie insulinooporność, po za tym zarówno glikemia na czczo, krzywa cukrowa i HbA1c wyszły bardzo kiepskie. Insulina w normie, C-peptyd w normie co wskazywałoby na cukrzycę T2, jednak pojawiły się znikome ilości przeciwciał anty-GAD, co z kolei wskazywało na rozwijającą się cukrzycę T1. A więc pomieszanie z poplątaniem.
Obecnie jestem w 14 tc i powiem szczerze, że jest mi bardzo ciężko, szczególnie psychicznie. Odkąd zaszłam w ciążę, jestem pod kontrolą innego diabetologa, który na tym etapie podciągnął moją cukrzycę pod ciążową, ponieważ jak wspomniałam, nie została ona zdiagnozowana u mnie do końca przed ciążą, natomiast uznał że typowanie zostawimy na czas po ciąży, ponieważ na ten moment również nie jest w stanie do końca określić typu mojej cukrzycy, aczkolwiek skłania się w kierunku tzw. cukrzycy LADA, czyli wolnorozwijającej się cukrzycy T1. Aktualnie mam założony sensor, aby lepiej kontrolować glikemię. Na początku ciąży przez 2 tygodnie próbowałam trzymać cukier w ryzach za pomocą diety, jednak niestety przy tak rygorystycznych normach nie byłam w stanie temu sprostać. W związku z tym obecnie jestem na takim etapie, że stosuję 3 j. insuliny długodziałającej na noc i w ten sposób z glikemii na czczo, która była czasami na poziomie nawet 140 udało się zbić poniżej 90. Do tego do głównych posiłków (obiad, kolacja) stosuję po 1-2 j. insuliny doposiłkowej i wtedy cukier faktycznie nie przekracza 140. Przy posiłkach gdzie insuliny na razie nie stosuję, strasznie ciężko jest mi utrzymać glikemię do 140 i jest to dla mnie po prostu droga przez mękę. Ciągle jestem na etapie prób i błędów i każdy wysoki skok doprowadza mnie do szału. Największym problemem są u mnie śniadania, ponieważ wydaje się, że nie mogę jeść żadnych węglowodanów na śniadanie, nawet 100% żytni chleb połączony z dużą ilością białka powoduje straszne skoki. Dzisiaj na przykład glukoza na czczo 74, a po zjedzeniu śniadania z 2 kromek chleba żytniego z serkiem almette, szynką, pomidorem i 2 jajkami po godzinie glukoza na poziomie 170 i bardzo długo nie chce spaść poniżej tego poziomu. Po podobnym śniadaniu bez chleba, glukoza w granicach 110-120 godzinę po posiłku. Jeżeli takie śniadanie jak dziś zjadłabym o innej porze dnia, cukier nie skacze tak wysoko... Jeszcze przed ciążą moje pomiary zdarzały się bardzo często powyżej 200 po posiłkach. Najwyższy wynik był w granicach 240. Teraz nie zdarza mi się przekraczać 200, nawet po zjedzeniu większej ilości węgli prostych w ciągu dnia nawet bez podania insuliny, jednak sporadyczne wyniki takie jak właśnie 170/180 bez insuliny są obecne i strasznie mnie to stresuje, a najbardziej właśnie wtedy kiedy jest to śniadanie, które według mnie nie powinno powodować takiego skoku. Rozumiem cukier 170 po zjedzeniu ciasta itp., ale po takim śniadaniu? Czasami wydaje mi się, że na prawdę zjadłam wszystko jak należy, a później widzę taki skok i jestem po prostu załamana. Jest mi na razie bardzo ciężko, bo nie potrafię pogodzić się z tym, że w ogóle ta cukrzyca pojawiła się u mnie, a tym bardziej, że akurat chwilę przed ciążą, gdzie tak na prawdę jeszcze niczego nie wiem na temat cukrzycy i kompletnie nie wiem jak ją uregulować... Nie chce absolutnie szkodzić dziecku, słucham porad diabetologa i staram się robić co mogę, ale czasami po prostu nie wiem co robię źle i ciągle uczę się na błędach, choć tak na prawdę nie ma już na to czasu...
Aktualnie z dzieckiem wszystko jest w porządku i rozwija się prawidłowo, ale mimo wszystko ciągle jestem w strachu, że coś pójdzie nie tak.
-



