Zaczynasz starania o dziecko?

Sprawdź witaminy nr 1 w Europie dla kobiet
- od planowania ciąży do karmienia piersią.*
*Na podstawie wewnętrznej analizy firmy Procter & Gamble z wykorzystaniem danych z następującego źródła: IQVIA Global OTC Insights: OTC3 04A4 M/Vit+Miner Perinatal + 04B4 M/Vit W/O Miner Perinatal; Europa (23 kraje). Wielkość sprzedaży ilościowej według marki dla MAT z czerwca 2025 r., odzwierciedlająca szacunki rzeczywistej aktywności. Prawa autorskie IQVIA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum › Starając się - ogólne › Czy ktos w rodzinie u was mial problem z zajsciem w ciaze?
Odpowiedz

Czy ktos w rodzinie u was mial problem z zajsciem w ciaze?

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
Oceń ten wątek:
  • KotkaPsotka Autorytet
    Postów: 941 466

    Wysłany: 17 czerwca 2014, 12:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czy wasze siostry lub mamy tez mialy problem z zajsciem w ciaze? Ciekawi mnie czy to sa problemy przypadkowe czy moze jest to rodzinne?

    9fca6f50a2283c6d700e791421c68616.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 czerwca 2014, 12:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 stycznia 2015, 14:26

  • Magda_lena88 Autorytet
    Postów: 1837 3255

    Wysłany: 17 czerwca 2014, 16:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    moja mama ur. nas 5 z czego niestety pierwszy brat nie żyje zmarł przy porodzie :( ale każda ciąża przychodziła jak na pstryknięcie palców, wgl. od strony mamy każdy ma min. 5 dzieci a moja babcia mama mamy miała aż 13 dzieci i też problemów z zajściem u żadnej z sióstr mojej mamy nie ma..nie wiem czy patrzeć na te kobiety od str. taty ale tam dzieci też szybko się pojawiły... ale myślę, że problem z zajściem nie jest "dziedziczony" no chyba, ze występują jakieś poważne "wady genetyczne" . Moja sis. postanowiła, że się starają i pstryk 1cs i mała już ma ponad 9 mce :) a my już walczymy ponad 3 lata :) ale damy radę <3

    Wonderwall lubi tę wiadomość

    relghdgecegtmzr9.png

    P6dtp2.png
  • vincaminor Autorytet
    Postów: 1048 1046

    Wysłany: 17 czerwca 2014, 16:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wiem o tym, że moja Babcia dwa razy poroniła, wiem, że moi Rodzice chwilę o mnie musieli powalczyć. Jestem jedynaczką - nigdy nie pytałam Mamy czy z wyboru czy może nie. W dalszej rodzinie mam przypadki, które każą się zastanowić czy nie było tam jakiś problemów, ale nie wnikam w to - to jednak nie moja sprawa.
    W każdym razie moje problemy raczej nie mają nic wspólnego z genetyką...

    grudzień 2013 - śpij mój Aniołku... :*
    h84fi09kllurhqo8.png
  • Truskaffeczka Autorytet
    Postów: 713 315

    Wysłany: 16 sierpnia 2014, 23:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja dowiedziałam się tylko że moja babcia poroniła bliźniaków-chłopca i dziewczynkę tak samo było z moją chrzestną tylko że ona dwóch bliźniaków a moja kuzynka w ogóle nie może mieć dzieci przykre :(

    plemnik.gif
    20121110570117.png
  • Isia93 Autorytet
    Postów: 2500 711

    Wysłany: 17 sierpnia 2014, 10:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie chyba nie bylo problemow, raczej, ze tak brzydko nazwe same ''wpadki'', jedynie kuzynka poronila rok temu niestety;(


    ZGWAp2.png
    Walczymy o dobre nasienie i regulację hormonów
    Od lipca 2014 na ovufriend.
  • Marronek Autorytet
    Postów: 1882 505

    Wysłany: 17 sierpnia 2014, 10:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie w rodzinie ciocia miała problem, ale to dlatego że o pierwszą ciąże zaczęła się starać w wieku 35 lat...
    No i ojciec miał problem, nie wiem dokładnie na czym polegał, ale wiem że musiał jakiś zabieg/operacje przejść i problem znikł (ja i brat jesteśmy najlepszym dowodem :P).
    Ja ogólnie pochodzę z bardzo dużej rodziny i na razie jestem jedyną mężatką bez dziecka... Cała reszta kuzynek/kuzynów/cioć/wujków/itp zwykle w rok max dwa (wyjątki do policzenia na palcach jednej ręki) po ślubie już z małym berbeciem na rękach jest. Tylko ja tak odstaje...

    Hashimoto, endometrioza; problemy z drożnością jajowodów; Brak hamowania...
    25.03.2015 - biochemiczna.
    6 nieudanych transferów in-vitro (10 zarodków), w tym jeno puste jajo (14.03.2016).

    Naturalny cud w czerwcu 2020 roku :) Spodzewamy się synka :)
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 sierpnia 2014, 11:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Moja mama miała wielgachna niedoczynnosc jak mnie urodziła, moje kiuzynki i siostry tez miały wielgachne niedoczynnosci jak urodziły swoje dzieci, a ja mam w normie i nic. Wg mnie to zalezy głownie nie tyle jakby od genetyki co od indywidualnych czynników pary.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 sierpnia 2014, 14:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Moja mama z siostra zaszła praktycznie od razu, natomiast na mnie, mimo starań czekali aż 14 lat:) Siostra ma tylko jedno dziecko. Młody urodził się w 27 tc. Lekarze dawali mu 50% szans na przeżycie, a tylko 20% ze będzie zdrowy. Teraz ma 10 lat i jest zdrowy jak ryba:) Siostra z mężem chcieli się jeszcze starać o rodzeństwo dla niego ale po dwóch poronieniach lekarz im odradził. Mama na tyłozgięcie, siostra ma tyłozgięcie i ja tez mam, wiec to chyba dziedziczne:)

  • surreal95 Przyjaciółka
    Postów: 195 40

    Wysłany: 17 sierpnia 2014, 15:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie było sporo problemów, babcia poroniła ciążę mnogą, mama moja dwa razy, ciotce urodziło się martwe dzieciątko.
    Mam nadzieję, że nam się uda...

    SYNEK! <3

    gannflw1hmy15hvi.png

  • Truskaffeczka Autorytet
    Postów: 713 315

    Wysłany: 19 sierpnia 2014, 01:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    dobre pytanie landryneczka :) ja mam nadzieję że u nas wszystko jest tak jak powinno,chociaż kilka lat temu byłam w szpitalu na ostre zapalenie jajników ginekolog kazał brać mi jakiś lek tylko nie pamiętam jaki antybiotyk ^^ i powiedział że jak nie będę go zażywać to mogę stracić płodność ;`( po szpitalu zakupiłam i zużyłam całe od tej pory nic w jajnikach mnie nie boli :) a pamiętam jeszcze jak pytałam się lekarza co mogło być przyczyną a on na to że prawdopodobnie za "dużo" seksu ;D szkoda że wtedy z mężem się zabezpieczałam :p chociaż wtedy jeszcze to były nasze początki związku :)

    plemnik.gif
    20121110570117.png
  • anulka20 Autorytet
    Postów: 2206 1127

    Wysłany: 19 sierpnia 2014, 13:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    u mnie mama poroniła pierwsza ciąże i kuzynka a u męża w rodzinie jego mama mam nadzieję że nam się uda utrzymać drugą ciąże jeżeli będzie bo pierwsza też poroniłam.

    Anulka20

    Synek :) Wiktor
    3jvz82c38h6gh3mk.png
  • Paolla Przyjaciółka
    Postów: 80 27

    Wysłany: 20 sierpnia 2014, 15:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie każda kobieta w rodzinie ze strony mojej mamy jak i taty pierwsze dziecko poroniły.Kolejne udało im się donosić bez większych problemów. Dlatego lekarz stwierdził u mnie, że stało się to przez przypadek, bo jak widać każda z nas musiała raz przez to przejść w rodzinie.

    o9u8iei.png

    11tc Aniołek (*) 6.04.2014 r
  • Justeck Ekspertka
    Postów: 274 101

    Wysłany: 20 sierpnia 2014, 16:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja myślę że to indywidualna kwestia każdej pary. U mnie w rodzinie w poprzednich pokoleniach problemów nie było - a ściślej - nikt takich nie zgłasza. Ale pamiętajcie że nasze mamy i babcie funkcjonowały zupełnie inaczej i jeśli miały np. wahania cyklu to nawet mogły nie wiedzieć że były w ciąży gdy poroniły. Poza tym moim zdaniem to kwestia trybu życia i "ucywilizowania" - liczyłyście kiedyś ile macie pra-wujków i ciotek? Ja mam po kilkanaście z każdego skrzydła, powinnam być płodna jak królik a tu masz babo placek :P

    Insanity: doing the same thing over and over again and expecting different results. (anonim)
  • Paolla Przyjaciółka
    Postów: 80 27

    Wysłany: 20 sierpnia 2014, 16:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kwestia indywidualna zgadza się, ale np. moje 2 ciotki starsze ode mnie tylko o 4 lata też przez to przeszły, czyli jednak coś w tym jest. Jedna z nich zaszła po poronieniu znów w ciąże (po miesiącu) i jak na razie wszystko jest w porządku :)

    o9u8iei.png

    11tc Aniołek (*) 6.04.2014 r
  • Anutka Autorytet
    Postów: 7531 3723

    Wysłany: 21 sierpnia 2014, 15:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    KotkaPsotka wrote:
    Czy wasze siostry lub mamy tez mialy problem z zajsciem w ciaze? Ciekawi mnie czy to sa problemy przypadkowe czy moze jest to rodzinne?
    u mnie nie było problemów, a mi zajście w ciąże zajęło 11 mieięcy :)

    1usavcqg3fbgb4ge.png
    3jgx3e3kec0agggp.png
    f2w3rjjgjb0z63zo.png
  • Blondik Autorytet
    Postów: 5204 4874

    Wysłany: 21 sierpnia 2014, 15:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    moi rodzice na mnie czekali prawie 3 lata (mama ma tez problem z tarczyca, o ktorym nie wiedziala wtedy)

    za to moja siostra bez problemu zaszła: wpadka, za wpadką, heh;)

    Anutka lubi tę wiadomość

    8p3o43r8favqs0hl.png
    klz9iei3yk95ggji.png
    Alicja 1.09.2014 (*)
  • Storczyk3 Przyjaciółka
    Postów: 194 43

    Wysłany: 21 sierpnia 2014, 16:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Moja mama była bardzo płodna heh, a ja no cóż nie dostałam tego od niej i cały czas się staram :)Będzie dobrze

  • Anutka Autorytet
    Postów: 7531 3723

    Wysłany: 21 sierpnia 2014, 17:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny bo to chemia w jedzeniu i hormony tak nam w plodnosci mieszaja ;(

    1usavcqg3fbgb4ge.png
    3jgx3e3kec0agggp.png
    f2w3rjjgjb0z63zo.png
  • dancerina Ekspertka
    Postów: 195 61

    Wysłany: 28 sierpnia 2014, 23:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cóż moja siostra miała problemy .starała sie aż 6 lat ...wiem że miała już wątpliwości ...teraz ma śliczną 4 letnia córe

    2x1nxuun3b4lqpi4.png
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Spokój rodziców zaczyna się od jednego sprytnego urządzenia. Czy niania elektroniczna to must have rodziców?

Pierwsze miesiące z dzieckiem to wyjątkowy czas, ale też nieustanna czujność i troska o jego bezpieczeństwo. Coraz więcej rodziców sięga po nowoczesne rozwiązania, które pomagają spokojniej czuwać nad snem malucha. Czy niania elektroniczna to rzeczywiście niezbędny element domowej wyprawki, czy tylko kolejny gadżet? Sprawdź, jak działa, co daje na co dzień i czy może realnie ułatwić życie rodzicom.

CZYTAJ WIĘCEJ

Nowy rok - Nowy plan na świadomą ciążę. Kluczowe 90 dni przed poczęciem czyli jak świadomie przygotować organizm.

Nowy Rok sprzyja planom, nowym początkom i drobnym decyzjom, które z czasem mają realne znaczenie. To także dobry moment, by świadomie przygotować organizm do ciąży - spokojnie, bez presji i krok po kroku. Polskie Towarzystwo Ginekologów i Położników zaleca suplementację folianów co najmniej 12 tygodni przed planowaną koncepcją1, aby umożliwić osiągnięcie ich optymalnego poziomu w organizmie. Dlatego wspólnie z Partnerem Akcji Femibion zachęcamy do rozpoczęcia 90-dniowego planu przygotowania organizmu przed poczęciem. Twoje codzienne wybory dziś mogą mieć znaczenie dla prawidłowego rozwoju dziecka w przyszłości.2 Sprawdź naszą noworoczną checklistę i zobacz, jak świadomie przygotować się do ciąży jeszcze przed pojawieniem się dwóch kresek.

CZYTAJ WIĘCEJ

7 zaskakujących rzeczy, o których możesz się dowiedzieć prowadząc kalendarz owulacji OvuFriend

Wydaje Ci się, że działanie kalendarza owulacji sprowadza się tylko do wyznaczania dni płodnych i terminu owulacji? Nic bardziej mylnego! Podczas prowadzenia obserwacji w kalendarzu OvuFriend możesz dowiedzieć się o rzeczach, które wspomogą Twoje starania o dziecko. Poznaj 7 zaskakujących rzeczy, o których możesz się dowiedzieć prowadząc kalendarz dni płodnych! 

CZYTAJ WIĘCEJ