Forum Starając się - ogólne Jak wyluzować?
Odpowiedz

Jak wyluzować?

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 8 grudnia 2017, 16:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No jak? :( jestem spieta przed owu, żeby ją wyłapać, bo po owu progesteron. Jestem spieta po, bo obserwuję czy są jakieś objawy. Myślę o tym non stop.
    Chciałam odpuścić jeden cykl, ale nie mogę odpuścić progesteronu...
    Jakieś rady?
    W poprzednią ciążę zaszłam w cyklu, w którym stwierdziłam, że długa praca jeszcze przede mną... ale jak wyłączyć oczekiwanie i myślenie?

    Karolcia2a lubi tę wiadomość

  • Kingulla Autorytet
    Postów: 2694 2638

    Wysłany: 9 grudnia 2017, 18:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Też się chętnie dowiem...

    Sebek - 2010 <3 <3
    Starania od I 2016

    18.08.2016 - zaśniad całkowity:(

    V 2019 IVF - 😭

    III 2020 😭

    Czekam na cud..

    HSG - oba jajowody drożne (lewy udrożniony po ponownym podaniu kontrastu)
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 12 grudnia 2017, 13:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam :) dołączam się do pytania, bo ja też nie umiem przestać o tym myśleć...

  • Cukierkowa Autorytet
    Postów: 293 210

    Wysłany: 12 grudnia 2017, 14:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja nawet wczoraj od chłopa usłyszałam "weź wyluzuj", kiedy zaczęłam mu czytać o płodności. Ta.... "wyluzuj". Yhmhmm...

    Basia wrzesień 2018
    8p3o9jcgjn2k7381.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 12 grudnia 2017, 15:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No właśnie, a może właśnie tutaj tkwi problem naszej "bezpłodności"
    Kurde, tylko jak tu o tym nie myśleć???

    Kam. lubi tę wiadomość

  • kasienka1188 Przyjaciółka
    Postów: 80 23

    Wysłany: 13 grudnia 2017, 09:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Powiem na własnym przykładzie - miałam duże parcie na dziecko jeszcze miesiąc temu. Rok temu znalazłam pracę na umowę o pracę i mimo, że się męczyłam w niej, to pracowałam - bo jak zajdę w ciążę, to będzie płatne L4 i macierzyński. Kiedy w końcu zaczęliśmy się starać nie wyszło - i choć to był tylko jeden cykl starań, to zdałam sobie sprawę, że będę co miesiąc przeżywać katusze w pracy i liczyć na to, że jak najszybciej zajdę. A co jeśli starania potrwają rok, dwa? Albo i więcej? Nie wyobrażałam tego sobie, więc kiedy szefowa podjęła decyzję o sprzedaży firmy stwierdziłam, że odchodzę (mimo, że była możliwość kontynuacji umowy) i zaczynam własny biznes. To oznacza, że wstrzymujemy starania na kilka miesięcy.
    Kiedyś chciałam urodzić pierwsze dziecko przed 30-tką - jednak życie weryfikuje nasze plany ;) Zaangażowałam się w planowanie i organizowanie własnej firmy i moja obsesja minęła. Czasami jeszcze powracają wątpliwości i wyrzuty sumienia - zwłaszcza, że nieraz ktoś znajomy lub z rodziny pyta lub sugeruje, że można byłoby postarać się o dziecko. Albo gdy okazuje się, że któraś znajoma jest w ciąży :) Czasami więc to parcie wynika z presji jaką świadomie (albo nieświadomie) wywiera na nas społeczeństwo.
    Ja staram się cieszyć tym co mam - kochanym i wspaniałym mężem, moim hobby i organizacją firmy. I powtarzam sobie, że jestem wartościową kobietą bez względu na to czy będę mamą czy też nie.
    Pewnie jak na nowo zaczniemy się starać, to siłą rzeczy będę też myśleć o tym - jednak nie chciałabym aby stało się to obsesją. Może to zabrzmi jak oczywistość, ale myślę, że po prostu trzeba zająć czymś innym umysł.

    Magda - mbc, werni, Kormik, Sikorka.ka lubią tę wiadomość

    29 lat, starania wstrzymane na kilka miesięcy

    fc6fd5c0d922ecc4903d1293fd003df1.png
  • Myszaka76 Ekspertka
    Postów: 412 63

    Wysłany: 3 stycznia 2018, 11:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja sama nie wiem czy da się wyluzować. Osobiście po bardzo długich staraniach zdecydowaliśmy się na wizytę u psychologa. Korzystaliśmy z usług lekarza, który pracował w naszej klinice – w Invimedzie. I to co napisała kasienka1188 to prawda, jesteśmy wartościowe bez względu na wszystko.

    2x1nxuun6jmzurfc.png

    Hashi i PCO - Grudzień 2016
    Invimed pierwsza wizyta - Marzec 2017
    Insulinooporność i słabe wyniki nasienia - Kwiecień 2017


    Łykam euthyrox i metforminę!
  • terka Autorytet
    Postów: 9694 1965

    Wysłany: 3 stycznia 2018, 11:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bardzo dobrym pomysłem jest uświadomienie sobie ze bycie mama nie jest warunkiem bycia kobieta. Kobieta -cudowna, piękna i niepowtarzalna jest sie po prostu ;)
    Niestety chyba takie odczucie jest gdzieś głęboko w głowie i siedzi ze "będę spełnioną kobieta jak będę mama".

    Kasienka znalazła super sposób jeśli chodzi o niemyślenie -założenie firmy zajmuje na pewno mega czasu i głowy ;) i dobrze, trzeba nam kobietom cos mieć na głowie bo inaczej wariujemy :P

    Liczenie ze powinnam teraz albo teraz zajść w ciąże nie pomoże. Terminy to moje drogie w pracy i na studiach a nie przy dziecku! :D Bo tylko zwiększa napięcie ze "sie nie udało". Jak spojrzycie na sex typowo tylko prokreacyjnie-no lipa będzie ciężko a i coraz więcej frustracji. A potem sytuacje gdzie nie chce sie wcale tego seksu bo ma sie dość i w głowie siedzi tylko czy sie uda czy nie... Zero radości, spadek libido, problemy w związku i patrzenie na męża nie jako partner tylko dawca nasienia a na siebie jako miejsce na dziecko a nie kobietę pełną wartości ... Malo przyjazna perspektywa, mam nadzieje troche dająca do myślenia ;)

    I tak-jestem obecnie w ciąży wiec moze któraś pomyśli - łatwo jej mówić... Ale zanim zaszłam w ciąże pracowałam przy dzieciach wiec tym bardziej potęgowało chęć swojego maluszka ;)

    https://www.maluchy.pl/li-73421.png
    Andrzejek <3 21.07.2018 3360g, 55cm :)
    21.01 69cm :)
  • akita Znajoma
    Postów: 18 2

    Wysłany: 5 stycznia 2018, 15:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mój ciągle mówi wyluzuj..a ja łatwo mu mówić, nie jest kobietą..nie ma pojęcia jak buzują hormony..a potem okres..i mówi, że nie mogę się tak załamywać za każdym razem..Chciałabym być w jego skórze, kiedy będzie dziecko to będzie, wiem,że to prawidłowe myślenie na zasadzie 'wyluzuj', ale to jest dla mnie ten moment,na który tyle czekalam, nie on. I nie mogę przestać obserwować cyklu, bo nawet jeśli nie mierzę temperatury, to wiem chociażby po śluzie, w którym miesiącu jestem..i nie wiem co musiałoby mnie zajac, żeby o tym nie myśleć.

  • k878 Autorytet
    Postów: 2693 1065

    Wysłany: 6 stycznia 2018, 18:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    wiem na własnym przykładzie, że to trudne, ale naprawdę pomaga - rzucić się w wir pracy, poświęcić hobby czy nawet jakiejś prostej rozrywce, wyjechać na fajny urlop, wszystko, żeby nabrać troszkę dystansu; tym bardziej jeśli badania są OK, owulka jest itd.; w przeciwnym razie człowiek naprawdę się spina czekając na dwie kreski i z każdym cyklem jest gorzej;

    nam się udało właśnie wtedy, gdy siedziałam w robocie codziennie do drugiej przez dwa tygodnie, łącznie z weekendami, testy owulacyjne zostały w którejś nieużywanej torebce i nie chciało mi się ich szukać, ogólnie to stwierdziłam, że w tym cyklu na pewno klapa, mąż mimo deklaracji na bank będzie chrapał jak wrócę, a nie czekał na seks o trzeciej nad ranem w środku tygodnia;
    no, ale czekał i się udało, i mamy teraz naszego bobasa <3

    Córeczka 12.2017 <3
    Córeczka 08.2019 <3
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 6 stycznia 2018, 19:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 lipca 2018, 13:23

  • Ojkaojka Autorytet
    Postów: 579 185

    Wysłany: 8 stycznia 2018, 13:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ciężko mi się odnieść, ponieważ sama szukam sposobu na wyluzowanie :) Niestety my kobiety mamy wrodzoną skłonność do nakręcania i zamartwiania się. U mnie dochodzi do tego jeszcze tworzenie w głowie rozbudowanych historii " co by było gdyby". W czasie przedokresowym są to najczęściej rozważania negatywne i skłonności do stanów depresyjnych, czyli mieszanka wybuchowa :)
    Jedynym rozsądnym rozwiązaniem wydaje mi się zapełnianie głowy przyziemnymi zadaniami i skupienie uwagi na codzienności. Zajęcia, praca, spotkania, ludzie i MINIMALIZOWANIE forum internetowego (wiadomo..)
    Inaczej nic z tego. Ciąża to nie jedyny okres, który nakręca emocjonalnie kobiety, później będzie strach przed porodem, strach przed niepowodzeniami dziecka, jego dorosłością i tak dalej. To się nigdy nie kończy ;) Zostaje chyba skupienie się na sobie, relacjach z innymi ludźmi i na swoim rozwoju (brzmi trochę jak kołczingowe brednie hehe) Staram się to uskuteczniać, za jakiś czas dam znać czy zdało egzamin.

    Znowu.ta.kryska lubi tę wiadomość

    12.2015 - poronienie 7 tc
    09.2018 - poronienie 17tc (triploidia)
    MTHFR_1298A-C homo|PAI-1 hetero
    AMH - 6,2
  • Natalia1984 Autorytet
    Postów: 1437 995

    Wysłany: 8 stycznia 2018, 13:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja się maksymalnie skupiłam na zajściu w ciążę. Narzeczony był zły na mnie, że traktuję go już jako reproduktora. Bez przerwy siedzenie na forum, jakby to miało pomóc :P Milion witamin, żele, bez przerwy ryby i rośliny strączkowe do żarcia, kiełki. Ciągle mu powtarzałam, że mam plan zajść w ciążę do końca roku. Zupełnie niespodziewanie w 3 cyklu starań udało się. On mnie namówił wczoraj na test gdy wstałam z jednym okiem otwartym na siku o 8 rano. Wcześniej oczywiście karczemna awantura, że bez sensu, niech da już mi spokój z tymi testami, bo temperatura niska, bo krostkę mam przed okresem. Nie zdążyłam gaci naciągnąć na tyłek a już były dwie piękne krechy :) Latałam, ryczałam, panikowałam, robiłam kolejny. On leżał i się uśmiechał. I mówił ,,masz tą swoją temperaturę'' :) Teraz Andrzej jest szczęśliwy, całuje brzuch a ja chodzę smutna i zdołowana, bo nie umiem się cieszyć z dwóch kresek bo boję się poronienia (w kwietniu 2017 straciłam ciążę). Myślę, dołuję się, czytam głupoty. Tak już mamy i tyle. Każdy musi znaleźć swój sposób ;)

    klz9df9hvltz8vcc.png
  • zwaniola Znajoma
    Postów: 28 0

    Wysłany: 22 lipca, 14:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Oj sama jestem tego samego zdania. Wczesniej bardzo dużo pracowałam, koronawius w sumie dobrze na mnie wplynał bo pracy mam o wiele mniej ale nie traktuję tego jak wade.Daje mi to ogromne mozliwości rozwoju osobistego. Poza tym Jestem w stanie wyluzować, przewartościować swoje życie. Jeśli ogólnie szukacie dobrych sposobów na odstresowanie sie, polecam saunę

    http://www.vitalogy.pl/uroda,pielegnacja,2285,sauna-sucha-czyli-sauna-finska-alternatywa-dla-sauny-parowej-czym-jest-sauna-parowa-jakie-sa-jej-zalety.htm

    Chodzę od jakiegoś czasu i naprawdę mozna sie odprężyć!

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 lipca, 08:48

Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Naprotechnologia - naturalna metoda podczas starania o dziecko i nie tylko.

Naprotechnologia (Natural Procreatice Technology, w skrócie: NPT lub NaPro) to metoda naturalnego wsparcia prokreacji. Ma wiele zwolenników, jak i całkiem sporo przeciwników, zanim wypowiesz swoją opinię, przeczytaj informacje jakie dla Ciebie zebraliśmy. Przeczytaj, na czym dokładnie polega naprotechnologia, czy jest przeznaczona tylko dla kobiet, czy również wspiera mężczyzn, w jakich przypadkach okazuje się najskuteczniejsza, a w jakich raczej się nie sprawdzi. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Plamienie i krwawienie międzymiesiączkowe - najczęstsze przyczyny

Czym najczęściej jest spowodowane plamienie lub krwawienie międzymiesiączkowe? Jak odróżnić plamienie od krwawienia z pochwy? Czy brązowe plamienie przed okresem to niepokojący objaw? Kiedy warto skonsultować się z lekarzem? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Śluz płodny a owulacja i dni płodne - jak prowadzić obserwacje?

Na rynku dostępnych jest wiele pomocy w wyznaczaniu dni płodnych. Większość z nich działa na podobnej zasadzie – rozpoznaje zmianę hormonów w ciele kobiety i na tej podstawie wskazuje dni płodne. Czy wiesz, że jedno z takich „narzędzi” masz już w sobie? Twój śluz płodny, który pojawia się w czasie dni płodnych, czyli przed wystąpieniem owulacji!

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego