Cześć dziewczyny,
postanowiłam w końcu założyć swój wątek, bo czuję, że trochę mnie to wszystko zaczyna przerastać.
Mam 29 lat, staramy się o dziecko już prawie 2 lata. Endometrioza niestety daje o sobie znać coraz mocniej, szczególnie w trakcie okresu. Bóle mam takie, że czasem ciężko normalnie funkcjonować, a psychicznie też każdy cykl to rollercoaster…
Cykle śledzę bardzo dokładnie, hormony ogarniam, badania robione, a mimo to dalej stoimy w miejscu. Największy problem mam z bólem w czasie @ – kiedyś brałam NLPZ, ale przy staraniach coraz częściej się zastanawiam, czy to nie wpływa negatywnie na owulację czy implantację, więc często po prostu się męczę bez leków. Macie jakieś sposoby na ból które nie utrudnią moich starań?