Forum Starając się - ogólne Planowanie ciąży - razem łatwiej!
Odpowiedz

Planowanie ciąży - razem łatwiej!

Oceń ten wątek:
  • tvisha Przyjaciółka
    Postów: 186 31

    Wysłany: 7 sierpnia 2018, 11:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wątek dla osób planujących, starających się dlugo lub dopiero rozpoczynających :) Zapraszam wszystkich, niezaleznie od rocznika, miejscowosci, metod leczenia.


    ps. jesli "planowanie ciązy" jest za dosłowne, to niech będzie - starające się :D

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 sierpnia 2018, 16:14

    18.04 -2 kreski
    5.05- 7 tydz. puste jajo płodowe...

    starania od 2016
    pcos, endo I st, lewy jajowód "upośledzony"
    CLO 2017, letrozol 2018,
    2019 -fatalne wyniki nasienia, żpn, zabieg, znaczna poprawa wyników:)
  • Selina Autorytet
    Postów: 8934 3423

    Wysłany: 7 sierpnia 2018, 14:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Z mojego doświadczenia wynika (pewnie z większości osób na tymw forum), że planować to sobie można ;) a życie życiem i planów nici. Ja to polecam mimo wszystko uzbroić się w cierpliwość, nie zakładać, że muszę zajść w ciążę wtedy i wtedy lub np.do końca roku, bo to bez sensu i potęguje frustrację. Znaleźć sobie konkretne hobby, żeby za dużo o tym nie myśleć i starać się nie robić ze starań tematu nr 1 w naszym życiu i małżeństwie

    Evli, Frida91, Karolina2787, Magda - mbc, monik123, Klara Wysocka lubią tę wiadomość

    Koniec starań
  • Frida91 Autorytet
    Postów: 6112 4901

    Wysłany: 7 sierpnia 2018, 14:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Selina masz rację. To planowanie jest właśnie frustrujące, też sobie kiedyś tak zakładałam, że mi się uda do tego czy tego roku życia, potem tym bardziej czuje się presję, że się nie udaje... Jakby to była jakaś moja osobista porażka, coś na co mam wpływ. Choć jeśli się tego bardzo chce, to ciężko też w ogóle o tym przestać myśleć i tak totalnie wrzucić na luz. Zawsze jakoś ten temat się przewija, widzi się znajome w ciąży, albo dużo młodsze dziewczyny i wtedy się pojawia takie ukłucie :/

    Karolina2787 lubi tę wiadomość

    40CPp2.png
    HhxZp2.png
  • Isaura81 Autorytet
    Postów: 1115 465

    Wysłany: 7 sierpnia 2018, 14:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Na ten miesiąc zaplanowałam
    1. Szybkie opuszczenie miejsca pracy na zawsze.
    2. Schudnąć chociaż 5 kg
    3. Systematycznie ćwiczyć i mieć zakwasy ;-;-)
    1. Wykonałam
    3. Jestem w trakcie
    2. No kurde nie można wszystkiego zaplanować ;-)

    Karolina2787, Frida91, Lukrecja lubią tę wiadomość

    Isaura l.37, 9 CS o 3 dziecko
    HSG - drożne jajowody
    Niedomoga lutealna
    Zioła ojca sroki nr 3
  • Evli Autorytet
    Postów: 3220 2212

    Wysłany: 7 sierpnia 2018, 14:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja w sierpniu 2016 podczas podróży poślubnej zaplanowałam zajść w ciąże i urodzić w maju 2017. No i tak mamy już sierpień 2018 :( :( Przestalam planować...

    2019 👧🏼 [*]6mż
    2020 👧🏼🌈
  • monik123 Autorytet
    Postów: 3038 2369

    Wysłany: 7 sierpnia 2018, 15:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zanim zaczęliśmy się starać miałam wszystko zaplanowane, co tylko się dało, lubiłam mieć wszystko "pod kontrolą"...no i gdyby te plany wypaliły to miałabym już dwójkę dzieci, a w rzeczywistości zaczynamy 30cs i nie wiadomo jak długo to jeszcze potrwa.
    To była i jest dla mnie nauka, że zaplanować można co zrobimy na obiad na drugi dzień :) Tak jak pisały dziewczyny wyżej najbardziej potrzebna jest cierpliwość ;)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 sierpnia 2018, 15:28

    Frida91, Karolina2787 lubią tę wiadomość

    Starania od 02.2016
    Nk 24->10% HBA 52% morfologia 2%-4%
    2xIUI :(
    02.2019 pICSI - 4 zarodki - 1xcb
    06.2020 pICSI - 8 zarodków
    08.2020 - crio 1x 2BB ;(
    Zostało 7 ❄
  • Frida91 Autorytet
    Postów: 6112 4901

    Wysłany: 7 sierpnia 2018, 15:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dokładnie, nic na siłę. Trzeba uwierzyć, że nic nie dzieje się bez przyczyny i że na wszystko musi przyjść odpowiedni czas. Nie da się mieć tego pod kontrolą.

    40CPp2.png
    HhxZp2.png
  • tvisha Przyjaciółka
    Postów: 186 31

    Wysłany: 7 sierpnia 2018, 16:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kobiety, chyba troszkę za dosłownie wzielyscie tytuł wątku do siebie;)

    wiem, ze nic się nie da zaplanować, ale chodzi generalnie o dzielenie się radami, doswiadczeniami w staraniach

    ja staram się od dwóch lat pod opieką lekarza od niepłodnosci, najpierw było nakrecanie się, liczenie dnia po dniu, kolejne rozczarowania

    teraz z perspektywy czasu wiem, ze to bylo zle i glupie, ale nie da się tak w 100% dac na luz jak jest się np.stymulowaną i trzeba pilnowac zeby o wyznaczonej porze przyjac kazdą z 16 tabletek, ktore przypisal lekarz

    kazdy jest na innym etapie, przeszedł pewnie juz swoje w staraniach, chodzi bardziej o wsparcie, o to co się u kogo dzieje, rady, wskazówki


    serio, milion razy juz slyszalam złotą radę "dac na luz", kierowaną do roznych osob, na roznych etapach, jesli Wy bedąc stymulowane, przygotowywane do in vitro czy chociazby do inseminacji jestescie w stanie dac na luz to podziwiam ;)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 sierpnia 2018, 16:17

    Karolina2787 lubi tę wiadomość

    18.04 -2 kreski
    5.05- 7 tydz. puste jajo płodowe...

    starania od 2016
    pcos, endo I st, lewy jajowód "upośledzony"
    CLO 2017, letrozol 2018,
    2019 -fatalne wyniki nasienia, żpn, zabieg, znaczna poprawa wyników:)
  • Frida91 Autorytet
    Postów: 6112 4901

    Wysłany: 7 sierpnia 2018, 16:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No to racja. Mając w miarę normalne cykle i starając sie na spontanie to tez inna kwestia a inna kiedy bierze się leki, chodzi na monitoring itd. Ja sie staram ok. 8 mcy i teraz zaczęłam właśnie ze symulacja lekami. Nie czuję az takiego ciśnienia, bardziej dołuje mnie czasem to, ze nic nie działa u mnie samo z siebie tak jak powinno (mam pcos).

    40CPp2.png
    HhxZp2.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 7 sierpnia 2018, 16:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To i ja słówko od siebie dorzucę jeśli można ;)

    Każda z nas staraczek ma to na pewno wyryte w głowie i czy o tym nie myśli, stara się nie myśleć bądź myśli cały czas to i tak jest w nas bo chęć pragnienia dziecka jest silniejsza. Jednak gdybyśmy myślały o tym non stop to chyba byśmy powariowały bo jak tu żyć normalnie mając w głowie i na każdym kroku tylko jeden obraz. Mnie też wkurzają rady typu ''nie myśl o tym a samo przyjdzie'' albo ''daj na luz, zrelaksuj się'' itp. tym bardziej rady wypływające od tych co już mają swoje rodziny, dzieci jest najbardziej wkurzające. Niedawno miałam kryzys i chciałam się poddać bo lekarze okazali się do D, każdy z nich mówił co innego, żaden nie potrafił pomóc albo totalnie olewał. Jednak się podniosłam i mówię sobie walcz dopóki możesz i zrób wszystko co w Twojej mocy. Wiem że na tym etapie jakim teraz jestem pozostają mi dwie możliwości inseminacja i ivf i jeśli one zawiodą wtedy złożę broń ale chociaż bd dumna z siebie że zrobiłam wszystko by osiągnąć upragniony cel i nie bd żałować po latach że mogłam a nie zrobiłam.

    Frida91 lubi tę wiadomość

  • Frida91 Autorytet
    Postów: 6112 4901

    Wysłany: 7 sierpnia 2018, 16:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To prawda... Często mówią tak osoby, ktore "zaciążyły" bez większego problemu i dla nich leczenie się, mierzenie temperatury itd.to już obsesja. Ale łatwo tak mówić, kiedy samemu nie jest się w takiej sytuacji.

    Karolina2787, monik123 lubią tę wiadomość

    40CPp2.png
    HhxZp2.png
  • Selina Autorytet
    Postów: 8934 3423

    Wysłany: 7 sierpnia 2018, 16:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tvisha ja nie pisałam o luzie czy odpuszczaniu, chyba Ty też nas źle zrozumiałaś. Podchodziłam do 3 IUI i pamiętam te zastrzyki, leki, wizyty itd., ale trzeba mieć jakąś pasje, hobby, fajna pracę i ludzi wokół, żeby nie myśleć TYLKO o tym a wiem, że są na forum dziewczyny dla których starania to temat nr 1. Nie potrafią żyć bez forum, z jednej strony to fajne, że mamy siebie i można się wygadać komuś kto zrozumie, ale z drugiej strony siedzenie od rana do wieczora tutaj potrafi nieświadomie nakręcić na temat.
    Są osoby, które nie napiją się nic (nie mówię o upijaniu się), bo "a nuż jestem od wczoraj w ciąży" :/ ... Mówię o takich sytuacjach, podporządkowywaniu życia pod starania. Nie zaplanuje wakacji, bo co jak znajdę w ciążę i jak ja się będę wtedy czuła, może nie będę mogła leciec... Bez sensu. Później i ciąży nima i wakacji też ;)
    Ja w październiku jadę z plecakiem do Azji 2 raz, nie chce by starania były dla mnie ograniczeniem, bo byłabym nieszczęśliwa

    Karolina2787, Magda - mbc, Evli, monik123 lubią tę wiadomość

    Koniec starań
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 7 sierpnia 2018, 16:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Selina to chyba zależy na jakim kto etapie starań jest bo dajmy na to dziewczyna która jest tu drugi cykl i stara się dopiero drugi miesiąc no to jest na maksa nakręcona tym wszystkim jakim są mierzenie tempki, robienie testów owu czy sprawdzanie śluzu itp. i zapewne myśli całymi dniami tylko o tym ale rozumiem i tą kobietę bo kiedyś też nią byłam ;) dopiero czas pokazał mi że nic nie przychodzi tak łatwo jakby się tego chciało. Teraz już biorę na klatę porażki i w sumie do nich przywykłam ale nigdy nie stawiałam starań ponad coś np. wyjazd, bądź imprezę itp. każdy ma innego świra na początku bo faktycznie jest tak jak piszesz :) z czasem człowiek się przyswaja heh

    Evli, monik123, Selina lubią tę wiadomość

  • monik123 Autorytet
    Postów: 3038 2369

    Wysłany: 7 sierpnia 2018, 20:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A szczerze powiedziawszy to ja przez pierwszy rok podchodziłam do tego naprawdę na luzie...w ogóle nie wiedziałam kiedy mam dni płodne, nie mierzyłam temperatury, nie robiłam żadnych testów, nie było spiny w ogóle...dopiero po około roku pojawiły się myśli, że coś musi być z nami nie tak, no i jak odebraliśmy wyniki męża to się zaczęło...lekarze, wizyty, kontrole, operacja, suplementy, badania, stymulacje, zastrzyki i można dalej wymieniać...a co najgorsze towarzyszący przy tym nieustanny
    stres.
    Tak jak Karolina2787 pisze teraz też już nauczyłam się brać na klatę wszystkie niepowodzenia, bardziej na chłodno do tego podchodzę, ale był taki czas, że faktycznie miałam takie myśli, że nie będziemy czegoś robić bo mogę być w ciąży...ehh i przez takie myślenie można się pozbawić "normalnego" życia o ile przy staraniach może ono w ogóle być normalne...na szczęście w porę się ocknęłam i staram się cieszyć z tego co mam, w to, że kiedyś zostanę mamą wierzę z całych sił i mam nadzieję, że stanie się to w najbardziej odpowiednim dla nas czasie :)

    Karolina2787 lubi tę wiadomość

    Starania od 02.2016
    Nk 24->10% HBA 52% morfologia 2%-4%
    2xIUI :(
    02.2019 pICSI - 4 zarodki - 1xcb
    06.2020 pICSI - 8 zarodków
    08.2020 - crio 1x 2BB ;(
    Zostało 7 ❄
  • Frida91 Autorytet
    Postów: 6112 4901

    Wysłany: 7 sierpnia 2018, 20:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jak to dobrze utwierdzić się, że to nie ze mną jest coś nie tak, ale wielu z nas towarzyszą podobne uczucia :)

    monik123 lubi tę wiadomość

    40CPp2.png
    HhxZp2.png
  • Taka_Babka Autorytet
    Postów: 551 110

    Wysłany: 7 sierpnia 2018, 20:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czesc dziewczyny, jestesci Wielkie. Tego mi trzeba chyba było w pysk dostac bo sie użalam nad sobą. Cieżko jest nie przeżywać jak się robi to i tamto, tamto i owanto by zobaczyć te II kreski.

    Zatem ogłoszę to szukam luzu i dystansu tzn recepty jak to zrobić by sie nie frustrować jak juz nie wychodzi :)

    9 cs
    cykl 32 dni
    Letrox, Bromergon , ovarin, kwas foliowy metylowany, ovitrelle
    Polip, mięśniak
    Homocysteina za wysoka
    Mąż- morfologia 4% fertilman plus, maca, wit C
  • monik123 Autorytet
    Postów: 3038 2369

    Wysłany: 7 sierpnia 2018, 20:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Taka_Babka wrote:
    Czesc dziewczyny, jestesci Wielkie. Tego mi trzeba chyba było w pysk dostac bo sie użalam nad sobą. Cieżko jest nie przeżywać jak się robi to i tamto, tamto i owanto by zobaczyć te II kreski.

    Zatem ogłoszę to szukam luzu i dystansu tzn recepty jak to zrobić by sie nie frustrować jak juz nie wychodzi :)

    Im dłużej się starasz tym łatwiej przyjąć porażki, ale niestety nie ma złotego środka jak się zdystansować do tego wszystkiego...co mnie pomogło to uświadomienie sobie tego, że jest taka ewentualność, że nie zajdę w ciążę i jak wtedy będzie wyglądało nasze życie...jestem spokojniejsza od kiedy pogodziłam się z tą myślą, ale oczywiście nadziei nie tracę i walczę dalej

    Karolina2787 lubi tę wiadomość

    Starania od 02.2016
    Nk 24->10% HBA 52% morfologia 2%-4%
    2xIUI :(
    02.2019 pICSI - 4 zarodki - 1xcb
    06.2020 pICSI - 8 zarodków
    08.2020 - crio 1x 2BB ;(
    Zostało 7 ❄
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 7 sierpnia 2018, 20:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Trzeba działać i nie użalać nad sobą bo co to da i w czym pomoże? A tylko robić to co nam serce podpowiada, starać się ale też cieszyć z życia i żyć po swojemu, normalnie. Bo oczywiście można usiąść i płakać ale to raczej jest poddanie się i pogrążanie w ciągłym niepowodzeniu a tak też nie można. Wiem że jest ciężko i nie mówię że ja nie miewam dni gorszych ale staram się myśleć pozytywnie i wierzyć że kiedyś się uda.

    monik123 lubi tę wiadomość

  • monik123 Autorytet
    Postów: 3038 2369

    Wysłany: 7 sierpnia 2018, 20:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karolina2787 wrote:
    Trzeba działać i nie użalać nad sobą bo co to da i w czym pomoże? A tylko robić to co nam serce podpowiada, starać się ale też cieszyć z życia i żyć po swojemu, normalnie. Bo oczywiście można usiąść i płakać ale to raczej jest poddanie się i pogrążanie w ciągłym niepowodzeniu a tak też nie można. Wiem że jest ciężko i nie mówię że ja nie miewam dni gorszych ale staram się myśleć pozytywnie i wierzyć że kiedyś się uda.
    Bo trzeba wierzyć, że się uda :)
    Widzę, że miałaś badanie drożności jajowodów i lewy niedrożny, będą próbowali Ci go udrożnić?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 sierpnia 2018, 20:50

    Starania od 02.2016
    Nk 24->10% HBA 52% morfologia 2%-4%
    2xIUI :(
    02.2019 pICSI - 4 zarodki - 1xcb
    06.2020 pICSI - 8 zarodków
    08.2020 - crio 1x 2BB ;(
    Zostało 7 ❄
  • Frida91 Autorytet
    Postów: 6112 4901

    Wysłany: 7 sierpnia 2018, 20:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja też się pocieszam nieraz, co mogę robić teraz, póki nie mam dzieci. I tym, że jeśli się uda np. dopiero za parę lat, to może czegoś więcej się dorobimy do tego czasu, będziemy mieć lepszą sytuację itd.

    40CPp2.png
    HhxZp2.png
1 2 3
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Poronienie - objawy, rodzaje i najczęstsze przyczyny poronienia

Poronienie to przedwczesne zakończenie ciąży, która trwała krócej niż 22 tygodnie. Poronieniem samoistnym kończy się około 10-15% ciąż, przy czym około połowa kończy się jeszcze przed implantacją zarodka w macicy, czyli przed 8 tygodniem. Dowiedz się jakie są przyczyny poronienia, objawy i diagnostyka. 

CZYTAJ WIĘCEJ

„Nie mogę zajść w ciążę!” – najczęstsze problemy z płodnością u kobiet

Czy zastanawiałaś się kiedy powinnaś zacząć martwić się, jeśli pomimo waszych starań nie możesz zajść w ciążę? Czy lepiej cierpliwie czekać, czy może gdy nadejdą pierwsze obawy, od razu skonsultować się z lekarzem? Przeczytaj jakie są niepokojące objawy, których nie powinnaś ignorować i jakie są potencjalne rozwiązania zwiększające szanse na zajście w ciążę.

CZYTAJ WIĘCEJ

Niepłodność a nietolerancja pokarmowa - czy istnieje związek?

Dlaczego coraz częściej przyszli rodzice nie mogą doczekać się upragnionego potomstwa? Czy nieodpowiedni styl odżywiania może przyczyniać się do powstawania zaburzeń płodności? Czy nietolerancja pokarmowa może wpływać na obniżenie płodności, a nawet powodować niepłodność? Jakie testy na nietolerancje pokarmowe warto wówczas wykonać?  

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego