Cześć dziewczyny. Jestem nowa na forum ale tak jakby stara bo forum czytam od początku swoich zmagań o drugiego dzidziusia. Napiszę kilka zdań o sobie. Mam na imię Magda, mam 41 lat, syna 2 lata i 9 miesięcy. Od czerwca 2022 roku staramy się. W lipcu 2022 roku dwie kreski, ale już na początku sierpnia 2022 szpital i laparoskopowe usunięcie jajowodu bo dzidzia zaczęła rosnąc w jajowodzie. Od tego czasu organizm zwariował. TSH skacze i opada. Plus 7 kg. Obecnie waga 72 kg i stoi. Od października starania i nic. Dodatkowo pojawiły się bóle miesiączkowe choć takich nigdy nie było i plamienia przed okresem Zaczęłam się suplementowac. Teraz byłam po raz 3 na mintoriingu cylku. Owulacja w dwóch poprzednich cylkach była raz w 17 DC a raz w 13. I tu proszę o pomoc. W 12 dc pęcherzyk był 17 mm, była to środa 8 lutego Ginekolog powiedział, że w piątek wyjeżdża i następne badanie zrobimy w poniedziałek. Zapisał mi duphaston aby wziąć po owulacji. I tu zacząć się problem bo ja nie wiem czy pęcherzyk pękł. Czy gdy w poniedziałek wezmę duphaston to czy nie będzie za późno. Pęcherzyk raczej pękł. Ale tego nie jestem pewna. Nawet nie wiem kiedy pękł. Według moich obliczeń powinien pęknąć w piątek. Czy brać ten duphaston dziś czy poczekać do jutra. Nigdy wcześniejj nie brałam tego leku.