Zaczynasz starania o dziecko?

Sprawdź witaminy nr 1 w Europie dla kobiet
- od planowania ciąży do karmienia piersią.*
*Na podstawie wewnętrznej analizy firmy Procter & Gamble z wykorzystaniem danych z następującego źródła: IQVIA Global OTC Insights: OTC3 04A4 M/Vit+Miner Perinatal + 04B4 M/Vit W/O Miner Perinatal; Europa (23 kraje). Wielkość sprzedaży ilościowej według marki dla MAT z czerwca 2025 r., odzwierciedlająca szacunki rzeczywistej aktywności. Prawa autorskie IQVIA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum › Starając się - ogólne › Starając się z zaburzeniami lękowymi....
Odpowiedz

Starając się z zaburzeniami lękowymi....

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
Oceń ten wątek:
  • cocosowa Autorytet
    Postów: 615 152

    Wysłany: 21 grudnia 2016, 13:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Przeglądając forum nie natrafiłam na temat zaburzeń lękowych podczas starań o dziecko, a wiem, że na pewno są osoby na forum w podobnej sytuacji co ja. Także jeśli,potrzebujecie wsparcia lub macie gorszy dzień możemy się nawzajem powspierać

    Starania od 06.2014
    Walka z męskim problemem:( (Terato-Asthenozoospermia ) Z 0 do 1% prawidłowych plemników
    28.07.2015 *11tc
  • pepsunieczka Autorytet
    Postów: 1182 666

    Wysłany: 27 grudnia 2016, 17:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej,ja mam zdiagnozowana nerwice lękowa ,kiedyś leczona przez psychiatrę farmakologicznie.
    Teraz radze sobie bez leków choc czasem bywa ciężko.
    Pozdrawiam

    Tosia80 lubi tę wiadomość

    ..ile jeszcze i czy wogóle...
    ...może teraz...
    gann3e3ka9ve6mzn.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 grudnia 2016, 18:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie sie nasililo lodczas staran chyba zwiazane to jest ze stresem. Mam wstepnie zaburzenia lekowe i adaptacyjne ale czekam na glebsza diagnoze

    cocosowa lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 1 stycznia 2017, 17:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    4 lata temu przezylam mocno zakonczenie 7 letniego zwiazku w ktorym bylam ofiara przemocy psychicznej. Zdiagnozowana chorobe dwubiegunowa nerwice lekowa podsumowujac depresje ktora byla leczona farmakologicznie pol roku. W trakcie poznalam mojego obecnego meza i na 2 lata zapomnialam o tym ze bylam chora. Przed slubem wiadomo ze stres spowodowal nawrot lekki choroby czyli nieuzasadnione leki kolatanie serca strach bol zoladka vezsennosc itp. Wiedzialam ze bedziemy sie starac o dziecko wiec ratowalam sie ziolowymi lekami- po czasie przeszlo. Po roku nieusanych staran i setkach wizyt u lekarzy niestety moj organizm sie zbuntowal i poraz kolejny choroba zaatalowala. Mam zle mysli ze nie bede miec nigdy dziecka jak sobiw poradze z informacja o ciazy szwagierki ktora stara sie o dziecko i pewnie niedlugo sie im uda a nam sie nie udaje.. dostaje siw najbardziej mezowi bo to jego obwiniam o nasze niepowodzenia :( on cierpi a ja cieprie jeszcze bardziej bo wiem ze nie chce tego mowic ale w ataku mowie co popadnie czego bardzo zaluje. On nie rozumie jak mozna miec depresje nie rozumie tej choroby przez co mnie nie espiera tylko mowi ze histeryzuje... jest mi ciezko. Po nowym roku wybieram sie na terapie i po leki bo nie chce sie zrujnowac calkowicie jak 4 lata temu. Pozdrawiam

    cocosowa lubi tę wiadomość

  • pepsunieczka Autorytet
    Postów: 1182 666

    Wysłany: 2 stycznia 2017, 15:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wiem jak to jest ze zrozumieniem przez otoczenie.
    Sama kiedyś nie rozumiałam mojej mamy ale jak zaczęło dotykac to mnie zrozumiałam.Mówię o mojej chorobie wszem i wobec bo wiem że jest dużo ludzi którzy nie potrafia sie zdiagnozować i męcza sie sami ze sobą.
    Ja nigdy nie miałam depresji więc mniemam że jest mi łatwiej walczyć ze swoimi lękami.
    Staram sie zajmować głowę choć czasem jak mnie złapie jest ciężko,ale daje rade znam swoje /somatyczne/objawy i przynajmniej już mnie nie przerażaja ...wiele razy myślałam że umieram...

    101015 byłam w toksycznym związku 18 lat,ogromny wpływ miał na moje zdrowie,teraz mam męża i staram sie czerpać z życia i cieszyć sie kazdą chwilą.

    Ps.Kilka dni temu w pierwszym cyklu po poronieniu wysikałam dwie kreseczki...nie robie sobie nadziei ale...serce sie raduje...
    Pozdrawiam optymistycznie..

    ..ile jeszcze i czy wogóle...
    ...może teraz...
    gann3e3ka9ve6mzn.png
  • cocosowa Autorytet
    Postów: 615 152

    Wysłany: 22 stycznia 2017, 09:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    SusannaDean wrote:
    U mnie sie nasililo lodczas staran chyba zwiazane to jest ze stresem. Mam wstepnie zaburzenia lekowe i adaptacyjne ale czekam na glebsza diagnoze
    Też mam zdiagnozowane zaburzenia adaptacyjne i zaburzenia lękowe. Ale u mnie troche odwrotnie podczas starań mniej sięnasila bo jestem bardziej skoncentrowana na celu ;)

    Starania od 06.2014
    Walka z męskim problemem:( (Terato-Asthenozoospermia ) Z 0 do 1% prawidłowych plemników
    28.07.2015 *11tc
  • cocosowa Autorytet
    Postów: 615 152

    Wysłany: 22 stycznia 2017, 09:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    101015 wrote:
    4 lata temu przezylam mocno zakonczenie 7 letniego zwiazku w ktorym bylam ofiara przemocy psychicznej. Zdiagnozowana chorobe dwubiegunowa nerwice lekowa podsumowujac depresje ktora byla leczona farmakologicznie pol roku. W trakcie poznalam mojego obecnego meza i na 2 lata zapomnialam o tym ze bylam chora. Przed slubem wiadomo ze stres spowodowal nawrot lekki choroby czyli nieuzasadnione leki kolatanie serca strach bol zoladka vezsennosc itp. Wiedzialam ze bedziemy sie starac o dziecko wiec ratowalam sie ziolowymi lekami- po czasie przeszlo. Po roku nieusanych staran i setkach wizyt u lekarzy niestety moj organizm sie zbuntowal i poraz kolejny choroba zaatalowala. Mam zle mysli ze nie bede miec nigdy dziecka jak sobiw poradze z informacja o ciazy szwagierki ktora stara sie o dziecko i pewnie niedlugo sie im uda a nam sie nie udaje.. dostaje siw najbardziej mezowi bo to jego obwiniam o nasze niepowodzenia :( on cierpi a ja cieprie jeszcze bardziej bo wiem ze nie chce tego mowic ale w ataku mowie co popadnie czego bardzo zaluje. On nie rozumie jak mozna miec depresje nie rozumie tej choroby przez co mnie nie espiera tylko mowi ze histeryzuje... jest mi ciezko. Po nowym roku wybieram sie na terapie i po leki bo nie chce sie zrujnowac calkowicie jak 4 lata temu. Pozdrawiam
    JA SAMA NIE CIERPIE NA DWUBIEGUNÓWKE ALE MAM KOLEŻANKĘ.NA POCZATKU BYŁO JEJ CIĘŻKOALE NA DZIEŃ DZISIEJSY DZIEKI FARMAKOLOGI I TERAPIE WIEDZIE SUPER ŻYCIE.TAKŻE GŁOWA DO GÓRY;)

    Starania od 06.2014
    Walka z męskim problemem:( (Terato-Asthenozoospermia ) Z 0 do 1% prawidłowych plemników
    28.07.2015 *11tc
  • cocosowa Autorytet
    Postów: 615 152

    Wysłany: 22 stycznia 2017, 09:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A TOBIE PEPSIUNECZKA GRATULACJ. JUZ NIEDŁUGOE NIE BEDZIESZ MIAŁA CZASU MYSLEĆ O NERWICY;)

    Starania od 06.2014
    Walka z męskim problemem:( (Terato-Asthenozoospermia ) Z 0 do 1% prawidłowych plemników
    28.07.2015 *11tc
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

"Nie mogę zajść w ciążę" - moja historia starania o dziecko

"Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko". Opowieść o kobiecie, która nie traci nadziei... "Nie mogę zajść w ciążę, ale nie tracimy nadziei..." - nieplodna_optymistka opowiada o swoich staraniach, drodze do macierzyństwa, leczeniu niepłodności i niegasnącej wierze w to, że się uda! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Test Panorama – jeszcze dokładniejszy dzięki sztucznej inteligencji!

Jeszcze do niedawna wykonywanie dokładnych badań prenatalnych, takich jak amniopunkcja, wiązało się z ryzykiem dla rozwijającego się maleństwa. Rozwój technologii i medycyny przyczynił się powstania nieinwazyjnych testów prenatalnych nowej generacji (NIPT). Jednym z nich jest test Panorama, który jako jedyny wykorzystuje sztuczną inteligencję. Jak wykonuje się test? Na czym polega jego skuteczność? Jakie choroby i schorzenia mogą zostać dzięki niemu wykryte? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Nieudane in vitro nie przekreśla marzeń o dziecku – sprawdź, jak dobrze przygotować się do kolejnej próby.

Wiele par zmagających się z niepłodnością doświadcza ogromnego rozczarowania, gdy procedura in vitro nie kończy się ciążą. Choć taka sytuacja bywa trudna i często rodzi poczucie bezradności, nie oznacza to, że z marzenia o dziecku trzeba zrezygnować. Niepowodzenie nie przekreśla szans na sukces – przeciwnie, może stać się ważnym momentem, by zatrzymać się, dokładniej przeanalizować przebieg leczenia i lepiej przygotować się do kolejnej próby.

CZYTAJ WIĘCEJ