Forum Starając się - ogólne Starając się z zaburzeniami lękowymi....
Odpowiedz

Starając się z zaburzeniami lękowymi....

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
Oceń ten wątek:
  • cocosowa Autorytet
    Postów: 614 149

    Wysłany: 21 grudnia 2016, 13:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Przeglądając forum nie natrafiłam na temat zaburzeń lękowych podczas starań o dziecko, a wiem, że na pewno są osoby na forum w podobnej sytuacji co ja. Także jeśli,potrzebujecie wsparcia lub macie gorszy dzień możemy się nawzajem powspierać

    Starania od 06.2014
    Walka z męskim problemem:( (Terato-Asthenozoospermia ) Z 0 do 1% prawidłowych plemników
    28.07.2015 *11tc
  • pepsunieczka Autorytet
    Postów: 1182 666

    Wysłany: 27 grudnia 2016, 17:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej,ja mam zdiagnozowana nerwice lękowa ,kiedyś leczona przez psychiatrę farmakologicznie.
    Teraz radze sobie bez leków choc czasem bywa ciężko.
    Pozdrawiam

    Tosia80 lubi tę wiadomość

    ..ile jeszcze i czy wogóle...
    ...może teraz...
    gann3e3ka9ve6mzn.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 grudnia 2016, 18:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie sie nasililo lodczas staran chyba zwiazane to jest ze stresem. Mam wstepnie zaburzenia lekowe i adaptacyjne ale czekam na glebsza diagnoze

    cocosowa lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 1 stycznia 2017, 17:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    4 lata temu przezylam mocno zakonczenie 7 letniego zwiazku w ktorym bylam ofiara przemocy psychicznej. Zdiagnozowana chorobe dwubiegunowa nerwice lekowa podsumowujac depresje ktora byla leczona farmakologicznie pol roku. W trakcie poznalam mojego obecnego meza i na 2 lata zapomnialam o tym ze bylam chora. Przed slubem wiadomo ze stres spowodowal nawrot lekki choroby czyli nieuzasadnione leki kolatanie serca strach bol zoladka vezsennosc itp. Wiedzialam ze bedziemy sie starac o dziecko wiec ratowalam sie ziolowymi lekami- po czasie przeszlo. Po roku nieusanych staran i setkach wizyt u lekarzy niestety moj organizm sie zbuntowal i poraz kolejny choroba zaatalowala. Mam zle mysli ze nie bede miec nigdy dziecka jak sobiw poradze z informacja o ciazy szwagierki ktora stara sie o dziecko i pewnie niedlugo sie im uda a nam sie nie udaje.. dostaje siw najbardziej mezowi bo to jego obwiniam o nasze niepowodzenia :( on cierpi a ja cieprie jeszcze bardziej bo wiem ze nie chce tego mowic ale w ataku mowie co popadnie czego bardzo zaluje. On nie rozumie jak mozna miec depresje nie rozumie tej choroby przez co mnie nie espiera tylko mowi ze histeryzuje... jest mi ciezko. Po nowym roku wybieram sie na terapie i po leki bo nie chce sie zrujnowac calkowicie jak 4 lata temu. Pozdrawiam

    cocosowa lubi tę wiadomość

  • pepsunieczka Autorytet
    Postów: 1182 666

    Wysłany: 2 stycznia 2017, 15:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wiem jak to jest ze zrozumieniem przez otoczenie.
    Sama kiedyś nie rozumiałam mojej mamy ale jak zaczęło dotykac to mnie zrozumiałam.Mówię o mojej chorobie wszem i wobec bo wiem że jest dużo ludzi którzy nie potrafia sie zdiagnozować i męcza sie sami ze sobą.
    Ja nigdy nie miałam depresji więc mniemam że jest mi łatwiej walczyć ze swoimi lękami.
    Staram sie zajmować głowę choć czasem jak mnie złapie jest ciężko,ale daje rade znam swoje /somatyczne/objawy i przynajmniej już mnie nie przerażaja ...wiele razy myślałam że umieram...

    101015 byłam w toksycznym związku 18 lat,ogromny wpływ miał na moje zdrowie,teraz mam męża i staram sie czerpać z życia i cieszyć sie kazdą chwilą.

    Ps.Kilka dni temu w pierwszym cyklu po poronieniu wysikałam dwie kreseczki...nie robie sobie nadziei ale...serce sie raduje...
    Pozdrawiam optymistycznie..

    ..ile jeszcze i czy wogóle...
    ...może teraz...
    gann3e3ka9ve6mzn.png
  • cocosowa Autorytet
    Postów: 614 149

    Wysłany: 22 stycznia 2017, 09:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    SusannaDean wrote:
    U mnie sie nasililo lodczas staran chyba zwiazane to jest ze stresem. Mam wstepnie zaburzenia lekowe i adaptacyjne ale czekam na glebsza diagnoze
    Też mam zdiagnozowane zaburzenia adaptacyjne i zaburzenia lękowe. Ale u mnie troche odwrotnie podczas starań mniej sięnasila bo jestem bardziej skoncentrowana na celu ;)

    Starania od 06.2014
    Walka z męskim problemem:( (Terato-Asthenozoospermia ) Z 0 do 1% prawidłowych plemników
    28.07.2015 *11tc
  • cocosowa Autorytet
    Postów: 614 149

    Wysłany: 22 stycznia 2017, 09:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    101015 wrote:
    4 lata temu przezylam mocno zakonczenie 7 letniego zwiazku w ktorym bylam ofiara przemocy psychicznej. Zdiagnozowana chorobe dwubiegunowa nerwice lekowa podsumowujac depresje ktora byla leczona farmakologicznie pol roku. W trakcie poznalam mojego obecnego meza i na 2 lata zapomnialam o tym ze bylam chora. Przed slubem wiadomo ze stres spowodowal nawrot lekki choroby czyli nieuzasadnione leki kolatanie serca strach bol zoladka vezsennosc itp. Wiedzialam ze bedziemy sie starac o dziecko wiec ratowalam sie ziolowymi lekami- po czasie przeszlo. Po roku nieusanych staran i setkach wizyt u lekarzy niestety moj organizm sie zbuntowal i poraz kolejny choroba zaatalowala. Mam zle mysli ze nie bede miec nigdy dziecka jak sobiw poradze z informacja o ciazy szwagierki ktora stara sie o dziecko i pewnie niedlugo sie im uda a nam sie nie udaje.. dostaje siw najbardziej mezowi bo to jego obwiniam o nasze niepowodzenia :( on cierpi a ja cieprie jeszcze bardziej bo wiem ze nie chce tego mowic ale w ataku mowie co popadnie czego bardzo zaluje. On nie rozumie jak mozna miec depresje nie rozumie tej choroby przez co mnie nie espiera tylko mowi ze histeryzuje... jest mi ciezko. Po nowym roku wybieram sie na terapie i po leki bo nie chce sie zrujnowac calkowicie jak 4 lata temu. Pozdrawiam
    JA SAMA NIE CIERPIE NA DWUBIEGUNÓWKE ALE MAM KOLEŻANKĘ.NA POCZATKU BYŁO JEJ CIĘŻKOALE NA DZIEŃ DZISIEJSY DZIEKI FARMAKOLOGI I TERAPIE WIEDZIE SUPER ŻYCIE.TAKŻE GŁOWA DO GÓRY;)

    Starania od 06.2014
    Walka z męskim problemem:( (Terato-Asthenozoospermia ) Z 0 do 1% prawidłowych plemników
    28.07.2015 *11tc
  • cocosowa Autorytet
    Postów: 614 149

    Wysłany: 22 stycznia 2017, 09:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A TOBIE PEPSIUNECZKA GRATULACJ. JUZ NIEDŁUGOE NIE BEDZIESZ MIAŁA CZASU MYSLEĆ O NERWICY;)

    Starania od 06.2014
    Walka z męskim problemem:( (Terato-Asthenozoospermia ) Z 0 do 1% prawidłowych plemników
    28.07.2015 *11tc
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Znaczenie jakości męskiego nasienia

Jest wiele czynników, które wpływają na szanse na zajście w ciążę u pary, która marzy o rodzicielstwie. Jednak niewątpliwie wśród najważniejszych jest odpowiednia jakość komórki jajowej i plemników. Wyjaśniamy, dlaczego jakościowe komórki jajowe czasami nie gwarantują sukcesu. Jakie znaczenie odgrywa jakość męskiego nasienia? Jak wygląda diagnostyka i leczenie?

CZYTAJ WIĘCEJ

Kwas foliowy podczas starania o dziecko, kwas foliowy w ciąży - dlaczego tak ważny?

Kwas foliowy to witamina z grupy B, o której żadna starająca się o ciążę kobieta, nie powinna zapominać! Kwas foliowy ma ogromny wpływ na rozwój płodu, prawidłowy przebieg ciąży, ale i również płodność kobiety! Dodatkowo przeczytaj dlaczego suplementacja kwasu foliowego zalecana jest czasem również dla mężczyzn.   

CZYTAJ WIĘCEJ

Choroby endometrium - jakie są najczęstsze?

Czym jest endometrium, a czym endometrioza? Jakie mogą być inne choroby endometrium i jak się objawiają? Jaka grubość endometrium jest optymalna podczas starań o dziecko? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego