Hej... troche się biłam z myślami czy napisać taki post... ale w sumie juz nie mam na siebie pomysłu
Starania od maja 2020r.
*wrzesień 2020 - ciąża po clostilbegycie (zakończona w 6tc) zazywałam jedynie duphaston
wymaz z policzka ( mutacja V Leiden, 2x mthfr, pai -1 wszystko w heterozygocie)
*grudzień - sono hsg - udrożnienie jajwodow - najpierw lewy pozniej prawy
*starania na clostilbegyt do kwietnia 2021 - bez rezultatu
zmiana lekarza na dr. Milewicza z Krakowa, który zlecił KIR - wyszedł bx, wykonał znów hsg pod rtg - wyszło wszystko drożne, następnie stymulował Lamettą do sierpnia 2021r. - bez efektów
*od września - listopada stwierdziłam ze moze przesadzam z tym wszystkim i dałam sobie czas na luz i nie myślenie o monitoringu, brak efektów @ co msc
*grudzien 2021 - dr Przybycień - zlecił stos badań genetycznych itp + stwierdził ze da skierowanie na laparoskopie z histeroskopia bo nie ma sensu sie monitorować skoro to nie przynosi efektu.
* marzec 2022 - po laparoskopii z histeroskopią - wszystko wyszło ok, jajowody drożne
Na podstawie badań wykonywanych
- allo mlr - 34
-hlac - identyczne z mężem ( jestesmy tkankowym rodzeństwem)
- polimorfizm - na jednym allelu w heterozygocie
dr Przybycień stwierdził PCOS, insulinooporność, trombofilia i hiperprolaktynemie
Beta od 1,5 roku na poziomie 0
*marzec 2022 po laparoskopii pecherzyk 17 mm --> ovitrelle + accofil, cyclogest, berberryna, dostinex, duphaston, pregna start , aspirin cardio
* kwiecień 2022 - lametta 2x2 - 12 dc 3 pecherzyki ---> 14dc ovitrelle