Forum Starając się z pomocą medyczną Policystyczne jajniki - hormony czy natura?
Odpowiedz

Policystyczne jajniki - hormony czy natura?

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
Oceń ten wątek:
  • Syla_S Debiutantka
    Postów: 6 0

    Wysłany: 14 października 2014, 16:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny,
    Na forum jestem pierwszy raz, dopiero zaczynamy starania o bobasa. Postanowiliśmy z mężem, że jesteśmy gotowi na dziecko już we wrześniu 2013r. Zakomunikowałam to swojemu ginekologowi i mimo, że chcieliśmy zacząć starania od stycznia 2014r., już we wrześniu kazał mi odstawić tabletki, które brałam przez poprzednie 7 lat.
    Na zimę straszliwie się rozchorowałam, leżałam w szpitalu i skierowano mnie na zabieg prostowania przegrody nosowej, który odbył się w marcu. Do tego czasu miałam regularne, książkowe okresy po 28 dni. Po zabiegu bardzo słabo się czułam i spóźniał mi się okres. Lekarze bez żadnych badań orzekli, że napewno jestem w ciąży. Nie byłam. Zaczęłam brać żelazo i okresu dostałam w końcu po 43 dniach cyklu. Od razu poczułam się lepiej.
    W maju wyjeżdżaliśmy na wakacje za granicę. Zaopatrzyłam się w testy owulacyjne i kiedy test pokazał 2 krechy, staraliśmy się o bobo. Niestety nie wyszło.
    Po powrocie z wakacji dostałam ofertę wyjazdu za granicę na 3-miesięczną delegację z mojej firmy. Skorzystałam z oferty i z delegacji wróciłam w połowie września. W czasie wyjazdu miałam w miarę regularne, chciaż wydłużone cykle po 33-35 dni, ale nie mieliśmy okazji starać się o potomka, bo wyjechałam bez męża.
    Przed wyjazdem byłam u ginekologa i rozmawiałam z nim na temat naszych planów na dziecko. Doktor stwierdził, że podejrzewa, że mam policystyczne jajniki, ale na USG było tylko po 5-6 pęcherzyków na kazdym jajniku, a nie po min 9, co ponoć jest wyznacznikiem tej przypadłości. Kazał zdrowo się odżywiać, może trochę schudnąć (BMI 27) i przyjść spowrotem dopiero jeśli nie uda mi się zajśc w ciążę przez 6 miesięcy.
    Ostatni cykl miałam znowu wydłużony, bo trwał aż 44 dni. Straszliwie pogorszyła mi się cera – mam trądzik, jakiego nie uświadczyłam nawet jako nastolatka i rośnie mi „fryzurka” na twarzy, jak to pięknie określił lekarz. Udało mi się za to schudnąć do BMI 25,5. Pani dermatolog stwierdziła policystyczne jajniki, wypisała antybiotyk i kazała się zgłosić do gina. Poszłam do ginekologa (innego niż ostatnio, korzystam z Luxmedu i czasem ciężko się zapisać do tego samego co zwykle), który z marszu na podstawie badań z czerwca, stwierdził policystyczne jajniki, kazał brać Cyprodiol przez 3 miesiące żeby uregulować cykle i zlikwidować problemy z cerą i włochami i dodatkowo zgłosić się do jego kolegi z kliniki leczenia bezpłodności na badania.
    I właśnie zaczął mi się kolejny cykl, więc zgodnie z zaleceniem doktora, powinnam zacząć brać tabletki. Ale czy to naprawdę konieczne? Nikt nie sprawdzał, czy moje cykle są bezowulacyjne, a my do tej pory staraliśmy się tylko 1 raz. Wydłużony cykl też trafił mi się tylko 2 razy i to raz po operacji a raz po zmianie strefy czasowej i podróży. I ta klinika leczenia bezpłodności? Wydaje mi się, że to lekka przesada w tym momencie.
    Mam dylemat – zaczynać brać te tabletki, czy może postarać się o bobasa bez wspomagaczy i dopiero jeśli nie wyjdzie sięgnąć po hormony? Czy może to tylko strata czasu i trzeba się leczyć jak najszybciej?

    Syla
  • KathleenPL Autorytet
    Postów: 1673 683

    Wysłany: 14 października 2014, 16:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ginekolodzy w Luxie przepisują hormony jak witaminę C. Ja bym uważała. Przy PCOSie hormony skonczyly mi sie dodatkowymi 20 kilogramami, których za nic nie mogę zgubić.
    Ja bym zmieniła lekarza i zrobila dokladne badania. W Luxie o monitoring sie doprosić nie moge, pomimo iż nie mogę zajsc od paru lat.

    AnnaKarolina lubi tę wiadomość

    atdciei3o1k6xtk1.png
    relgk6nl74aaqa70.png
  • Syla_S Debiutantka
    Postów: 6 0

    Wysłany: 15 października 2014, 15:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki za radę. Ja po antykoncepcji też sporo przytyłam. Nie wykupiłam w końcu tych tabletek. Postanowiłam poobserwować swój cykl. Może akurat uda nam się bez wspomagaczy.

    Syla
  • KathleenPL Autorytet
    Postów: 1673 683

    Wysłany: 17 października 2014, 08:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Musisz znaleźć dobrego lekarza, na pewno nie w Luxie. W wwa mogę Ci dać namiar na swietna babeczkę.

    atdciei3o1k6xtk1.png
    relgk6nl74aaqa70.png
  • AnnaKarolina Debiutantka
    Postów: 15 2

    Wysłany: 2 grudnia 2014, 20:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    KathleenPL wrote:
    Ginekolodzy w Luxie przepisują hormony jak witaminę C. Ja bym uważała. Przy PCOSie hormony skonczyly mi sie dodatkowymi 20 kilogramami, których za nic nie mogę zgubić.
    Ja bym zmieniła lekarza i zrobila dokladne badania. W Luxie o monitoring sie doprosić nie moge, pomimo iż nie mogę zajsc od paru lat.

    M.in. dlatego ja zaczęłam chodzić do jednego ginekologa (doktora Kilijańczyka) z dala od luxmedu.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 grudnia 2014, 22:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    coraz wiecej slychac o pco - jako o chorobie genetycznej. Ja rowniez na to cierpie, po nowym roku mam zamiar udac sie do kliniki nieplodnosci. Nie dosc ze sa problemy z owulacja, to czesto pecherzyki moga byc niezdolne do zaplodnienia, mimo ze cos tam rosna np przez podwyzszony poziom cukru itd... ja juz 1,5 roku sie staram i nic... az czasem juz sil brak do tego wzystkiego, gdzie wszedzie same ciezarne... pozdrawiam

  • ilenka Ekspertka
    Postów: 173 65

    Wysłany: 3 grudnia 2014, 12:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    PCOS zależne od insuliny???

    0fc3fc2ab00918b1e6c0fdac37a9dda7.png
  • jolaaa89 Ekspertka
    Postów: 420 56

    Wysłany: 3 grudnia 2014, 12:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ilenka nie wiem dokładnie, ale ja mam PCOS, ale z cukrem żadnych problemów. Jedynie co to podwyższony poziom testosteronu, chociaż dawno już nie badałam.
    *
    Poza tym ja przy PCOS zaszłam w ciążę od razu w pierwszym cyklu starań (niestety pozamaciczna...) Ale lekarz mi powiedział, że PCOS nie zawsze oznacza, że nie da się zajść w ciążę bez wspomagaczy. W niektórych cyklach owulacja występuje bezproblemowo . Chociaż po mojej cp teraz już staramy się 1,5 roku i nic. Najgorsze jest to, że przy clo owulacje mam zawsze po lewej stronie czyli tam, gdzie nie mam jajowodu.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 3 grudnia 2014, 13:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A badania endokrynologiczne były? Owłosienie na twarzy, przedłużające się cykle... proponuję wizytę u dobrego gin-endo i zrobienie podstawowych badań hormonów (prolaktyna, TSH, F3, FT4, anty-TPO, anty-TG). Jak tam nic nie wyjdzie to może estradiol w 3dc, progesteron 7dpo i badania endokrtnologiczne 17-OH progesteron, hormony nadnerczowe. Miałaś robione badania na chlamydię igg i igm? Monitoring to podstawa, jeśli cykle są regularne a testy owulacyjne wychodzą nie oznacza to jeszcze, że była owulacja. Ja mam PCOS, insulinooporność, miałam brak owulacji. Trzymam kciuki i nie polecam luxmedu, mnie tam zlali. Dopiero porządni specjaliści się mną zajęli. Powodzenia

  • jolaaa89 Ekspertka
    Postów: 420 56

    Wysłany: 3 grudnia 2014, 15:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Miałam badania robione. Testosteron nie jest aż tak wysoki, że uprzykrza mi życia. No tyle tylko, że nogi muszę częściej golić. Moja gin stwierdziła, że jestem zdrowa tylko problem jest w moich niedojrzewających komórkach stąd długie cykle i obraz jajników jak przy PCOS.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 3 grudnia 2014, 16:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jeśli te wszystkie badania wykonałaś i wyniki są ok (testosteron akurat za wiele nie wnosi, grunt to sprawdzenie hormonów tarczycy i nadnerczy) to poszłabym na Twoim miejscu do specjalisty od niepłodności. W klinikach robią monitoringi. A jeśli jest owulacja i nie ma ciąży mimo dobrych wyników to może hsg?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 grudnia 2014, 16:33

  • jolaaa89 Ekspertka
    Postów: 420 56

    Wysłany: 4 grudnia 2014, 11:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hsg też miałam. Drożny drugi jajowód. Monitoring też i tu właśnie jest problem, bo po clo mam piękną owulację, ale po tej stronie co nie mam jajowodu, a bez clo moje pęcherzyki nie rosną. I właśnie po dwóch cyklach z clo (gdzie to moja jedyna nadzieja) doktorka zadecydowała miesiąc przerwy... I nie mam pojęcia czego. Szukam jakiś naturalnych sposobów na wspomaganie wzrostu pęcherzyków.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 4 grudnia 2014, 17:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    jolaaa89 wrote:
    hsg też miałam. Drożny drugi jajowód. Monitoring też i tu właśnie jest problem, bo po clo mam piękną owulację, ale po tej stronie co nie mam jajowodu, a bez clo moje pęcherzyki nie rosną. I właśnie po dwóch cyklach z clo (gdzie to moja jedyna nadzieja) doktorka zadecydowała miesiąc przerwy... I nie mam pojęcia czego. Szukam jakiś naturalnych sposobów na wspomaganie wzrostu pęcherzyków.

    wyprobuj dong quai

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 5 grudnia 2014, 12:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    jolaaa89 wrote:
    hsg też miałam. Drożny drugi jajowód. Monitoring też i tu właśnie jest problem, bo po clo mam piękną owulację, ale po tej stronie co nie mam jajowodu, a bez clo moje pęcherzyki nie rosną. I właśnie po dwóch cyklach z clo (gdzie to moja jedyna nadzieja) doktorka zadecydowała miesiąc przerwy... I nie mam pojęcia czego. Szukam jakiś naturalnych sposobów na wspomaganie wzrostu pęcherzyków.

    A gonadotropiny? Droższe od CLO, ale mają mniej efektów ubocznych i te przerwy nie są tak konieczne jak przy CLO.

  • jolaaa89 Ekspertka
    Postów: 420 56

    Wysłany: 6 grudnia 2014, 11:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Na razie moja doktorka nic nie mówiła o gonadotropinach. Miesiąc przerwy, a później pewnie znowu clo... Jakoś opornie z nią to wszystko idzie. Powinna mi przepisać clo na całe 6 cykli bez przerwy, a później kombinować co innego, a nie takie dwa cykle i przerwa trochę to bez sensu, ale to ona jest lekarzem nie ja to nie chcę się wymądrzać... I właśnie chyba od nowego cyklu wypróbuję dong quai. W sumie nie zaszkodzi spróbować nie mam nic do stracenia :)

  • Girl25 Autorytet
    Postów: 3736 499

    Wysłany: 7 grudnia 2014, 07:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie koniecznie... Przeważnie ginekolodzy przypisują na 3 cykle i przerwa żeby nie przestymulowac jajników

    [link=https://www.suwaczki.com/]f2wlj44jhzx0jd7c.png[/link]

    acc873de64.png
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

"Nie mogę zajść w drugą ciążę" - czym jest niepłodność wtórna?

Gdy wspomnienia z porodu zaczną blednąć, a pierworodny synek lub córeczka wyrosną z etapu pieluch i kaszek, pojawienie się myśli o dalszym powiększeniu rodziny najprawdopodobniej będzie tylko kwestią czasu. Niestety, nie każdej kobiecie udaje się zajść w ciążę po raz drugi. Dlaczego tak się dzieje? Czym jest niepłodność wtórna i jak sobie z nią radzić? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Starania o dziecko, niepłodność? - jak powiedzieć o tym innym?

Często bywa tak, że temat kłopotów z zajściem w ciążę jest owiany tajemnicą. Jak powiedzieć rodzinie i przyjaciołom o Waszych trudnych doświadczeniach związanych z przedłużającymi się staraniami o dziecko? Doświadczony psycholog, który na co dzień pracuje z parami zmagającymi się z niepłodnością - Justyna Kuczmierowska - proponuje napisanie listu. Sprawdź, co powinno znaleźć się w liście do bliskich osób. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Ciąża bliźniacza – wszystko co musimy o niej wiedzieć

Ciąża bliźniacza to rodzaj ciąży wielopłodowej, podczas której w macicy kobiety rozwijają się jednocześnie dwa płody. Ciąże bliźniacze stanowią około 1,25% wszystkich ciąż, czyli średnio jeden na sto porodów kończy się przyjściem na świat nie jednego, a dwójki dzieci. Współcześnie coraz więcej ciąż to właśnie ciąże bliźniacze. Przeczytaj i dowiedz się m.in. jak powstaje ciąża bliźniacza, jakie są jej rodzaje i jakie może powodować ryzyka. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego