Forum Starając się z pomocą medyczną Pregnyl: kto stosował?
Odpowiedz

Pregnyl: kto stosował?

Oceń ten wątek:
  • Pszczelka Autorytet
    Postów: 432 187

    Wysłany: 30 listopada 2014, 22:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Betii ja za kazdym razem robię sobie sama zastrzyk z Pregnylu.
    Asiulku ja tak samo bez tabunów leków owu ani @ nie mam;/
    wiec wiem na 99.9% przy cyklu bez leków nie zajde w ciąży.
    Być może zdecydujemy sie na in vitro ale to juz nie w tym roku

  • Asiulek Autorytet
    Postów: 513 191

    Wysłany: 30 listopada 2014, 22:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Monik, nie stosowałam, a jak to się bierze. Napisz coś proszę o tym. Wiem, ze Mała Mi to chyba brała ...ale niewiele wiem o tym specyfiku...

    Pszczelko, trzymam kciuki żebyś o in vitro już nie musiała myśleć :)

    ganns65gxgno0ohk.png
  • Pszczelka Autorytet
    Postów: 432 187

    Wysłany: 30 listopada 2014, 22:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Opu ja czytałam o tym infoliku ale podejrzewam ze to działa na pcoowiczki która mają opcje lagodniejszą-jak np moja sąsiadka.
    Ja mam wszystkie obajwy PCO i prócz clo musze brac zastrzykii to tez nie zawsze daje owulacje;/
    Tak mnie brzuch boli że myśle ze dostane jutro/pojutrze okresu.

  • monik Autorytet
    Postów: 537 271

    Wysłany: 30 listopada 2014, 22:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Asiulek ja jeszcze za duzo to nie wiem bo wlasnie dzis przeczytalam o nim na forum o infoliku zaraz postaram ci cos o nim wyszukac

  • monik Autorytet
    Postów: 537 271

    Wysłany: 30 listopada 2014, 22:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    cytat jednej z forumowiczek


    ''W duzym uproszczeniu- ten preparat ma szansę pomóc dziewczynom, które mają PCOS i insulinooporność: jeśli nasz organizm produkuje dużo insuliny, ale tkanki i organy są na nią głuche, to żeby zbić cukier po jedzeniu do bezpiecznego poziomu, tej insuliny musi być naprawdę dużo. Insulina bombarduje wszystkie tkanki, ale zeby było śmieszniej, to akurat jajniki są najwrażliwsze na jej działanie i dostają najbardziej po tyłku. Mio-inozytol zawarty w Inofemie i Inofolicu jest czymś na ksztalt naturalnej metforminy, czyli leku, który dostają często dziewczyny z PCOS od swoich ginekologów [wszelkie Glucophage i Metformaxy]- uwrażliwia tkanki na insulinę, dzięki czemu organizm nie musi jej produkować już tak dużo, żeby organizm na nią zareagował i jajniki mogą spokojnie pracować. To generalnie jest bardziej złożone, ale uprośćmy to do powyższej formy.
    Jeśli więc macie objawy insulinooporności i problemów z gospodarką cukrową, takie jak tycie głównie w brzuchu, zasypianie po posiłkach, straszny apetyt na słodycze, to mio-inozytol może Wam pomóc bardziej niż innym. Ale warto do tego przyjrzeć sie diecie i zrezygnować ze słodyczy, białej mąki i napojów słodzonych. Skoro już wydajecie tyle na preparaty z apteki, warto też pomóc sobie dietą. ''

  • Asiulek Autorytet
    Postów: 513 191

    Wysłany: 1 grudnia 2014, 07:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziękuję Monik, faktycznie może spróbuję :)

    Zajrzałam na chwilę żeby zobaczyć dobre wieści o d naszej Pszczelki...ale nic nie ma :( no to kciukam dalej :)

    Miłego dnia wszystkim!!!

    ganns65gxgno0ohk.png
  • Pszczelka Autorytet
    Postów: 432 187

    Wysłany: 1 grudnia 2014, 07:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    NIestety chyba zbyt dobrze znam swój organizm. Test negatywny. Boli mnie brzuch i krzyż więc pewnie okres bedzie dosc obfity.
    Grudzien zostawiam na rozmyślanie co dalej w 2015 roku.
    Kurcze przykre to jest ze przy 3 pęcherzykach nie udało się;/ może juz nie jest mi pisane być podwójna mamą;/

  • Asiulek Autorytet
    Postów: 513 191

    Wysłany: 1 grudnia 2014, 08:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    :( :( :( :( Pszczelko...strasznie mi przykro...wiem co czujesz... :(

    ganns65gxgno0ohk.png
  • Mała_Mi79 Autorytet
    Postów: 724 398

    Wysłany: 1 grudnia 2014, 08:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pszczelka ... nie wiem co powiedzieć (napisać). Wiem, że nikt tak dobrze nie zna Twojego organizmu jak Ty sama...ale my tutaj wszystkie ciągle mamy nadzieję.
    Myślami, kciukami i zdrowaśkami jestem z Tobą - jakkolwiek się ten cykl skończy :)
    My tutaj zawsze będziemy :) i jak zawsze niepoprawnie optymistycznie :)
    Marudzenia, doły, zwątpienia też przyjmujemy na klatę :)
    Przecież to emocje i uczucia, które towarzyszą nam codziennie - taka sinusoida paskudna...ale jest i będzie.

    Ja obecnie wchodzę w fazę skrajnego pesymizmu, ale liczę, że jak tutaj się "wpłaczę" to mi przejdzie :)
    Moja temperatura maluje pagórki na wykresie 36,25 - 36,40 - 36,25 - 36,40 /\/\/\ :) Gustownie to wygląda ... ;)
    Owu niewykryta przez testy ani przez ovufriend więc Inofolic tym razem nie zadziałał bo nic nie czułam żeby jajniki pracowały.

    Asiulku ja stosuję do pomiaru Termometr elektroniczny Microlife MT 16C2 - owulacyjny. Na razie nie narzekam. W aptece kupiłam go za niecałe 12 zł.
    I tak jak pisała monik możesz pogadać z ginem o Inofolicu albo Inofemie (zamiennik i tańszy podobno jest a skład ten sam co Inofolic). Piszę żebyś pogadała z ginem bo może Ci zalecić od razu 2 saszetki. Ja brałam (biorę) 1 saszetkę ale bez konsultacji.
    Jak wrócę do gina :) to postaram się go przekonać do tego specyfiku - jest to suplement diety a w pierwszym cyklu brania czułam jak mi jajniki pracowały - bolały aż miło :)
    Co do zażywania to jest to saszetka (dla mnie bez smaku),którą rozpuszczasz w szklance letniej ale przegotowanej wody. Ot cała filozofia :)

    Kotka - jak tam po weekendzie ?? Trudno, że po owu ale liczę, że było relaksacyjnie ;)

    asia-m-b - daj znać jak tam Twój drugi pęcherzyk...da się coś z niego w tym cyklu "stworzyć"? Jak tam sprawa z torbielem?? Mam nadzieję, że tym razem trafiłaś już na kompetentnego i rzeczowego gina. Kciukam :)

    Opu - ja na endo (przy clostylbegycie) brałam estrofem mite.

    Czekolada - czekamy na wyniki z progesteronu :)



    f2w33e3ks5gz12ky.png
    Jezu, Ty się tym zajmij !
  • Pszczelka Autorytet
    Postów: 432 187

    Wysłany: 1 grudnia 2014, 09:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    BYłam w toalecie i juz więcej brązowego sluzu, wiec pewnie do wieczora sie rozkręci.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 1 grudnia 2014, 09:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pszczelko, przytulam :*

  • czekolada Autorytet
    Postów: 1442 469

    Wysłany: 1 grudnia 2014, 10:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej :-* zrobiłam badanie progesteronu i wynik będę miała dopiero w czwartek wiec do lekarza pójdę w piątek. Oby wyniki były w normie bo zaczęłam się stresować. ehhh

    Jakub <3
    f2wli09klx6li47m.png
    f2w3rjjgfdv6rpfo.png
  • asia-m-b Autorytet
    Postów: 1389 1627

    Wysłany: 1 grudnia 2014, 15:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pszczelka :(

    Anielka & Antek ♥
    Aniołek ♥
    211xe6yduj4ncphs.png
    "Nie war­to uciekać przed nieunik­nionym, gdyż wcześniej czy później tra­fia się w miej­sce, gdzie nieunik­nione właśnie przy­było i cze­ka."

  • monik Autorytet
    Postów: 537 271

    Wysłany: 1 grudnia 2014, 16:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pszczelka tule najmocniej jak się da

  • Asiulek Autorytet
    Postów: 513 191

    Wysłany: 1 grudnia 2014, 17:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny...smutno się zrobiło... potrzebujemy jakiś dobrych wieści... niech ktoś wreszcie je zapoczątkuje...

    Mała Mi, dziękuję, kupiłam taki sam tylko ze na allegro bo nie miałam kiedy latać po aptekach...
    Kochana, płacz ile chcesz, oby pomogło! Tak sobie myślę, że z jednej strony po hormonach czułam się kiepsko, włosy wypadają i w ogóle wszystko na nie...ale przynajmniej była owulacja i była szansa... a teraz....nie ma leków, nie będzie owulacji i szansy nie będzie... gdybym tylko mogła to bym brała dalej...ale konieczna jest przerwa.
    Mała Mi, jeśli Tobie detoks nie pomaga, infolik czy inofem też nie bardzo..to może troszkę szkoda na takie próbowanie metodą a może zaskoczy?
    Kurcze... ja już teraz nie wiem co dalej... tak bardzo pragnę drugiego dziecka, że tylko wkoło o tym myślę...ale już jestem tak zdepresjonowana tymi porażkami, że nie mam siły walczyć...
    Jutro mąż jedzie na badanie nasienia... może tam tkwi problem...
    Mój lekarz nie rozumie, leki działały, owulacja była, piękne pęcherzyki, które pękały...miłość w odpowiednim czasie...i nic... widzi dwa powody: albo nasienie się pogorszyło albo moje jajowody się zrosły/zapchały/ cokolwiek...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 1 grudnia 2014, 17:27

    ganns65gxgno0ohk.png
  • anakonda Autorytet
    Postów: 4377 1376

    Wysłany: 1 grudnia 2014, 20:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hej
    Przepraszam ze dopiero teraz odpisuje ale nie miałam czasu podczytywałam was z tel ale dopiero dziś usiadłam przed kompem wiec dopiero odpisuje .
    Pszczelko Asiulek przykro mi :(

    Odnośnie hsg dziwczyny nie czytajcie o tym badaniu w necie naprawdę . Jak zostałam przyjęta na oddział pielęgniarka mi sie pytała czy czytałam w necie na temat HSG a ja że raczej nie bo moze cos kiedyś czytałam ale nie chciałam sie nakręcać . Idąc na badanie wiedziałam że będzie cos bolało i tyle. Powiem tak to nie jest jako taki ból tylko rozpieranie macicy i brzucha czuję się dyskomfort ja mimo niedrożności poczułam cos może przez sekundę a całe badanie trwało z 5 min moze nie czas szybko zleciał że nawet ne wiem kiedy a było po. Jeśli chcecie opisze dokładnie po kolei co i jak ale to tylko na waszą prośbę czy chcecie wiedzieć ! Naprawdę warto zrobić to badanie bo ja mimo że rok temu byłam w ciąży to mimo to były niedrożne !

    Starania od 2008 roku 07.02.14 aniołek 13tc
    3 IUI :(
    03.2016 I procedura krótki protokół ICSI :(
    05.2016 II procedura krótki protokół ICSI :(
    Zmiana kliniki MedArt
    09.2016 długi protokół 21.09 punkcja mamy 3 zarodki :)
    29.11.2016 crio 4AA cb
    Mrl 0% szczepienia -> 26,1 ( X)-> doszczepianie (I)
    08.2018 IV IVF cykl naturalny transfer 17.08 7tc :(
    V IVF grudzień 6 zarodków 4 prawidłowe genetycznie
    10.04. 2019transfer :(
  • Asiulek Autorytet
    Postów: 513 191

    Wysłany: 1 grudnia 2014, 20:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    anakonda, ja może i bym chciała wiedzieć więcej, jeśli można :)
    a płaciłaś za badanie? czy to na nfz? ja chodzę prywatnie do lekarza, więc nie wiem jak to z kosztami..

    ganns65gxgno0ohk.png
  • Mała_Mi79 Autorytet
    Postów: 724 398

    Wysłany: 1 grudnia 2014, 21:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej :)
    Ja miałam robione HSG. Też chodzę prywatnie do gina ale dał mi skierowanie do siebie do szpitala na to badanie.
    Miałam bezpłatnie robione.

    Też nie byłam zorientowana na czym ono polega - i chyba dobrze :)
    Jak już się przebrałam do piżamki to pielęgniarka dała mi zastrzyk, żeby się rozluźnić i żeby nie spinać mięśni pośladków.
    Osobiście nic mi to chyba nie pomogło ale nie było źle :)
    Jedna dziewczyna jak się dowiedziała, gdzie mnie zaraz wywiozą to pobladła na maksa :)
    Zdążyła mnie jeszcze nastraszyć ale na szczęście jej się nie dałam :)
    Fakt mało przyjemne, bo dziwnie się czułam jak leżałam na stole do rtg :) i stali w koło ludzie w mega ciężkich fartuchach :)
    No cóż... wpuszczali kontrast potem kazali wstrzymać oddech, zrobili zdjęcie i po wszystkim.
    U mnie jedynie był jeden nieprzyjemny moment jak przepuszczał gin kontrast ale to było odczucie jakby Ci gazy chciały wylecieć a Ty miałabyś ograniczone ruchy taki lekki skręt jelit...nic więcej.
    Przeżyłam już gorsze badania :)
    Tak więc nie było źle a badanie wielu kobietom toruje drogę do upragnionego macierzyństwa :)
    Wybaczcie za takie obrazowe opisy...ale wyłożyłam kawę na ławę więc nie ma co ten tego tylko jak jest wskazanie to śmigać na HSG :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 1 grudnia 2014, 21:24

    Asiulek, tulipanna lubią tę wiadomość

    f2w33e3ks5gz12ky.png
    Jezu, Ty się tym zajmij !
  • Asiulek Autorytet
    Postów: 513 191

    Wysłany: 1 grudnia 2014, 21:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mała Mi, ja to Cię uwielbiam normalnie ,buziak:*
    a te Twoje posty zawsze poprawiają mi samopoczucie :)
    ...i nawet hsg nie straszne :)

    Ja tam mogę iść, oby tylko chcieli mnie badać :) wolę to niż stomatologa...brrr

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 1 grudnia 2014, 21:35

    ganns65gxgno0ohk.png
  • monik Autorytet
    Postów: 537 271

    Wysłany: 1 grudnia 2014, 21:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej

    Ja rownież mialam robione Hsg w lipcu i bylo okropnie bolesne az płakałam z bólu ale mam inne pytanie ,czy jak wtedy miałam drożne jajowody to teraz istnieje możliwość że mogą być już niedrożne ,że mogły sie tam zrobić jakieś zrosty???

    Dziś byłam na monitoringu i wszystko sie poprzestawiało u mnie jak zawsze miałam owu miedzy 9dc a 12dc teraz jest pecherzyk 16mm endo 5,5mm a mam 12dc.
    W środe kolejny monitoring jak pęcherzyk urośnie to pregnyl i w piątek inseminacja. Martwie się że nie urośnie już...

‹‹ 79 80 81 82 83 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Sezonowa dieta zwiększająca płodność – płodne smaki jesieni

Jesień to świetny moment na wprowadzenie zmian do stylu życia i diety, które mogą pozytywnie wpłynąć na płodność i tym samym zwiększyć szanse na zajście w ciążę. Jakie produkty wybierać jesienią? Które składniki mają szczególne znaczenie w kontekście płodności? Podpowiadają ekspertki - Ania i Zosia z Akademii Płodności. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Testy hormonalne w leczeniu niepłodności

Problemy hormonalne są jedną z najczęstszych przyczyn trudności z zajściem w ciążę. Jakie testy hormonalne warto wykonać podczas diagnostyki i leczenia problemów z płodnością?

CZYTAJ WIĘCEJ

Torbiel na jajniku - przyczyny, objawy i leczenie

Torbiel na jajniku od czasu do czasu pojawia się u większości kobiet. Są to cysty lub pęcherzyki, które zazwyczaj wypełnione są płynem i które najczęściej samoistnie znikają. Dowiedz się jakie są objawy torbieli i czy mogą być przeszkodą w zajściu w ciążę? Kiedy należy je leczyć i z jakimi chorobami mogą współwystępować. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego