Czesc, powiedzcie mi, czy jestem beznadziejnym przypadkiem?
Mam problem z przygotowaniem sie do transferu... Sytuacja wyglada tak:
1) naturalny cykl / wspomagany z ovitrelle - owulacje mam pozno (18-20, czasem 25 dzien) a na poczatku cyklu mam bardzo niski estradiol, w dniach 2-7 dc czesto < 11 pg, podobno wiec receptywnosc endometrium od poczatku jest zaburzona
2) cykl z letrozolem - ze wzgledniu na mega niski estradiol w dniach 2-7 dc nie da sie go obnizyc jeszcze bardziej wiec nie ma zasadnosci uzycia letrozolu
3) cykl szcztuczny - slabo reaguje na dosutny estrofem, przy dawce 3x1 dziennie endometrium osiaga niewiele ponad 6mm na 12dc, poziom we krwi to niewiele ponad 70 pg... po dolozeniu estrofemu dopochwowo wartosci z krwi skacza do 1500-2000 pg, endometrium rosnie do 8-9 mm ale wtedy traci trojlinijnosc i wyglada zle
Co jeszcze moge zrobic? W jaki jeszcze sposob moge podejsc do tego transferu?