🍍 udane IVF 🍍 bo staraczką z OF będę już zawsze 💕
-
WIADOMOŚĆ
-
nick nieaktualnySusannah wrote:Tylko ze Kejtusia pisała o lizaniu ścian, nie dziecka
😅😂🤦♀️ Bożenka fakt hahah umiejętność czytania ze zrozumieniem leży i kwiczy. Myślałam, xe gdzieś napisała o lizaniu młodego też. No niezła jestem.Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 września 2023, 15:52
-
Dżoanniks wrote:O raju. Ona jakiś teraz regres snu chyba ma, co? Współczuję.
Nie wiem czy regres ale napewno wczoraj odmówiłam jej piersi do spania kiedy wolała o nią pięćdziesiąty piąty raz 🥴 postanowiłam że ją pobujam w łóżeczku zamiast tego, a ona postanowiła że zamiast cycka po prostu się rozbudzi i pójdzie spać po 3h 🙆
Kurde i powiem Wam jak tak nie mogłam jej uśpić i tyle to trwało to się zdenerwowałam.. ostrym tonem powiedziałam jej że ma iść spać i położyłam ją stanowczo na plecach bo akurat wspinała się trzymając szczebelek.. i nad ranem przyszła pora refleksji że nie powinnam tak postąpić 😔 zdarza Wam się pokazać swoje zdenerwowanie przy dzieciach ? Czy umiecie to jakoś opanować? 🙄🔸Czynnik męski ➡koncentracja: 1-3mln, DFI: 33% ➡od 17.04 Clostilbegyt+Pentohexal ➡JEST POPRAWA! Koncentracja: 35mln, w całości 112mln, DFI: 18%
💉 punkcja, 0❄️
💉punkcja, 3❄️❄️❄️, po PGT-A 1❄️
💔Transfer 4AA
💉 punkcja, 3❄️❄️❄️, po PGT-A 1❄️
⬇️
Naturalny cud!
29dc beta 139,80, 32dc 775,70, 34dc 1858,80
NIFTY ok ☺️ Dziewczynka ❤️
12w6d Prenatalne - FHR 155/min, CRL 7,2cm
21w1d Połówkowe - FHR 148/min, 407g
29w3d Prenatalne - FHR 132/min, 1567g
39w1d jest na świecie ❤️
Czeka na nas ❄️ -
Kejtusia wrote:Potrzebuję Waszej rady.
Pies jest z nami 10lat, nie wielki kundelek ale trochę charakterny. Zawsze był naszym oczkiem w głowie.
Odkąd pojawił się 9msc temu w domu nasz synek od tego czasu nie ma między nimi 'miłości'.
Pies traktował go totalnie obojętnie do momentu kiedy mlody nie zaczął raczkować i się przemieszczać po domu.
Szanuję jego sferę bo zaczął ostrzegać warczeniem młodego by się nie zbliżał.
W ostatnich dniach zaczął nam lizać ściany, pozniej zaczął gryźć rogi ścian, a wczoraj zaczął gryzc karton. On z tych nie gryzących zawsze był, to Pies kanapowiec.
Dziś też niestety zlapal synka za rączkę, nie zdążyłam w porę zareagować, na nic moje mówienie bo mały i tak nie rozumie mimo że staram się już mu powoli mówić: nu nu ! (Nie wolno) nic się nie stało poza wystraszeniem się bardziej synka... ale placz był.
Kocham tego psa. Uważam go za naszego członka rodziny, potrafiliśmy go ściągnąć za granicę do nas kiedyś, ale nie wiem co teraznie jest za dobrze. Wydaje mi się mocno zestresowany mimo, że staramy się zawsze z nim witać po powrocie do domu. Zabieramy go na spacery z wózkiem, glaskamy, przytulamy tylko po prostu w mniejszych ilościach niż te 9 msc temu... 😒🥺
Przykro mi ze tak reaguje na synka, a widać że mlody zainteresowany futrzakiem, cieszy się do niego jak on warczy...
Behawiorysta w tym przypadku ? Na 10 letniego psa ?👩💼 30 lat
10/2021 💔 cp i usunięty prawy jajowód
🧔 36 lat
Wszystko ok
🍀02/2022 START IVF
17.03.2022 punkcja - 7 dojrzałych -> 6 do zapłodnienia (wymogi) -> mamy ❄️❄️
I 09.04.2022 transfer blastki 4.1.1 🍀
10dpt - beta 486
14dpt - beta 3286
01.01.2023 12:00 Łucja 58cm 4240g❤️
II 30.01.2024 transfer blastki 4.1.1 🍀
9dpt - beta <0,20 odstawienie leków ☹️
🍀04/2024 START II IVF
17.04.2024 punkcja - 11 dojrzałych -> 6 do zapłodnienia (wymogi) -> mamy ❄️❄️
III 07.08.2024 transfer blastki 4.1.2 🍀
10dpt - beta 130
12dpt - beta 284
30.04.2025 19:00 Aleksander 56cm 3300g❤️
-
Moniek330 wrote:Nie wiem czy regres ale napewno wczoraj odmówiłam jej piersi do spania kiedy wolała o nią pięćdziesiąty piąty raz 🥴 postanowiłam że ją pobujam w łóżeczku zamiast tego, a ona postanowiła że zamiast cycka po prostu się rozbudzi i pójdzie spać po 3h 🙆
Kurde i powiem Wam jak tak nie mogłam jej uśpić i tyle to trwało to się zdenerwowałam.. ostrym tonem powiedziałam jej że ma iść spać i położyłam ją stanowczo na plecach bo akurat wspinała się trzymając szczebelek.. i nad ranem przyszła pora refleksji że nie powinnam tak postąpić 😔 zdarza Wam się pokazać swoje zdenerwowanie przy dzieciach ? Czy umiecie to jakoś opanować? 🙄👩💼 30 lat
10/2021 💔 cp i usunięty prawy jajowód
🧔 36 lat
Wszystko ok
🍀02/2022 START IVF
17.03.2022 punkcja - 7 dojrzałych -> 6 do zapłodnienia (wymogi) -> mamy ❄️❄️
I 09.04.2022 transfer blastki 4.1.1 🍀
10dpt - beta 486
14dpt - beta 3286
01.01.2023 12:00 Łucja 58cm 4240g❤️
II 30.01.2024 transfer blastki 4.1.1 🍀
9dpt - beta <0,20 odstawienie leków ☹️
🍀04/2024 START II IVF
17.04.2024 punkcja - 11 dojrzałych -> 6 do zapłodnienia (wymogi) -> mamy ❄️❄️
III 07.08.2024 transfer blastki 4.1.2 🍀
10dpt - beta 130
12dpt - beta 284
30.04.2025 19:00 Aleksander 56cm 3300g❤️
-
nick nieaktualnyMoniek330 wrote:Nie wiem czy regres ale napewno wczoraj odmówiłam jej piersi do spania kiedy wolała o nią pięćdziesiąty piąty raz 🥴 postanowiłam że ją pobujam w łóżeczku zamiast tego, a ona postanowiła że zamiast cycka po prostu się rozbudzi i pójdzie spać po 3h 🙆
Kurde i powiem Wam jak tak nie mogłam jej uśpić i tyle to trwało to się zdenerwowałam.. ostrym tonem powiedziałam jej że ma iść spać i położyłam ją stanowczo na plecach bo akurat wspinała się trzymając szczebelek.. i nad ranem przyszła pora refleksji że nie powinnam tak postąpić 😔 zdarza Wam się pokazać swoje zdenerwowanie przy dzieciach ? Czy umiecie to jakoś opanować? 🙄
Niestety się zdarza 😬. Też staram się panować, ale u mnie najlepiej działa wyjście z pokoju i ochłonięcie. -
Moniek, mi się zdarza. Aż za często
Wiem, ze to tylko malutkie dzuecko, ale czasami tak ciężko, kiedy dzuecko nie chce „współpracować”. Cierpliwosc się kończy, dochodzi zmęczenie. Mi sie tez ciśnienie podnosi kiedy Mała nie chce jeść. Tak mnie to stresuje i martwi, ze nerwy są ma wierzchu
35 lat
Starania 09/2020
30.09.2021- histeroskopia, usunięcie polipa
Dwurożna macicy 😞 wykluczone
Niedoczynnosc tarczycy- hormony uregulowane
11.12.2021- niedrożne jajowody -
nick nieaktualnyClasiia wrote:Mam taki sam kłopot tylko z kotem... boję się, że kiedyś nie zdążę i coś się strasznego stanie. Nie wspominając o tym, że kiedyś byłam jego oczkiem w głowie a teraz się dosłownie na mnie mści, że nie skupiam się na nim tylko na dziecku. Jak przechodzę koło niego to potrafi mnie ugryźć w nogę. Na dziecko syczy. Nie jest dobrze ☹️
Classia na pewno są behawioryści od kotów. Ja ogladalam kot z piekła rodem i czasami wystarczyło przestawienie mebli żeby kot przestał się stresować, bo znalazł miejsce dla siebie gdzie czuł się bezpiecznie. Myślę, że warto coś z tym zrobić zamiast tak się stresować i martwić.
Clasiia lubi tę wiadomość
-
Clasiia wrote:A jak było u Was jak synuś był malutki? Jak się budził w nocy to nie wybudzał córki? Nie miałaś problemu, że zaczynali płakać oboje w tym samym czasie? Boję się strasznie tego myśląc o drugim dziecku 🤔
Na początku się wybudzali nawzajem. Jak był mąż to spoko, gorzej jak nie było 🤭
Potem się przyzwyczaili i jak jedno obudziło drugie to tylko pojekiwalo, obracało się na drugi bok i szło dalej spać 🙈 bywało tak, że starsza płakała, tłumaczyłam jej, że muszę Krzysia nakarmić. Poplakiwala cały czas, Krzyś zjadł, zasnął i obróciłam się do niej i ją przytulałam aż zasnęła.
Synek 29.04.2025 🩵 (38+1tc)
26dpt USG jest ❤️
20dpt-2mm zarodek
Beta 9dpt-113,92; 11dpt-260,59; 17dpt-2380,97
24.08.2024- transfer 4BB
🍀
Synek 26.07.2021 💙 (36+4tc)
21dpt USG- 2,5mm szczęścia♥️
Beta: 6dpt-46,8; 8dpt-132,3; 10dpt-393,7
02.12.2020 - Transfer blastki 6cio dniowej 6BA
🍀
Córeczka 13.12.2019 🩷 (40+1tc)
23dpt jest ♥️
Beta: 6dpt-47,16; 8dpt-140,50; 10dpt-361,70; 16dpt-6550
26.03.2019r.-Transfer blastka 4BB
21.03.2019r.-Punkcja (pICSI)- 3 blastki (3BB, 4BB, 6BA) 🎉
Niedrożne jajowody❌
Starania od 10.2016r. -
Zielona87 wrote:A ile miał ? I co się działo ? Ja się nasłuchałam o tych nopach i już mnie skręca jak tylko pomyślę o tym😬
Miał niecałe 13 miesięcy. Szczepienie ok, ale miał ospę poszczepienną, wysoka gorączka, wysypka nawet niewielka, ale schodziła z 3 tygodnie, bo syn ma wrażliwą skórę. Po miesiącu chorowania na tą ospę, poszedł do żłobka i po 3 dniach wylądował w szpitalu na wirusowe zapalenie płuc. Możliwe, że ta ospa obniżyła mu odporność. Musiałam go wypisać że żłobka, chorował okropnie.
Ale okazało się, że mój syn ma astmę, alergie, wszytsko zaczęło wychodzić akurat po tym szczepieniu. Także nie wiem na ile to wina szczepienia, czy tak miało być.
Boje się dawać drugą dawkę.
Co ciekawe jak on miał tą ospę to córka się nie zaraziła, nie była szczepiona.
Synek 29.04.2025 🩵 (38+1tc)
26dpt USG jest ❤️
20dpt-2mm zarodek
Beta 9dpt-113,92; 11dpt-260,59; 17dpt-2380,97
24.08.2024- transfer 4BB
🍀
Synek 26.07.2021 💙 (36+4tc)
21dpt USG- 2,5mm szczęścia♥️
Beta: 6dpt-46,8; 8dpt-132,3; 10dpt-393,7
02.12.2020 - Transfer blastki 6cio dniowej 6BA
🍀
Córeczka 13.12.2019 🩷 (40+1tc)
23dpt jest ♥️
Beta: 6dpt-47,16; 8dpt-140,50; 10dpt-361,70; 16dpt-6550
26.03.2019r.-Transfer blastka 4BB
21.03.2019r.-Punkcja (pICSI)- 3 blastki (3BB, 4BB, 6BA) 🎉
Niedrożne jajowody❌
Starania od 10.2016r. -
Dziuba1339 wrote:Dziewczyny u nas pierwsze katarek, kiedy iść do a kiedy nie panikować? Innych objawów chorobowych brak, mały jest dzielny mimo zatkanego noska. Co ze spacerami?
Jak się nie pogarsza, nie kaszle brzydko, nie ma wysypki, to poczekać z wizytą, w przychodni można też coś złapać. A i gorączka ponad 3 dni też jest do konsultacji z pediatrą.
U takiego malucha najważniejsze ściąganie kataru, dziecko jak najmniej na plecach, żeby wydzielina nie zalegała. Przed odciągnięciem glutków warto rozrzedzić wydzielinę: inhalacja solą fizjologiczna, przemywanie nosa solą, może być woda morska w sprayu dla dzieci. Wieczorem fajnie schodzi po kąpieli.
Ja jak nie dopilnuje ściągania u syna to zaraz idzie na oskrzela i na uszy
Poza tym na katar niby można maść majerankową, ale nie wiem na ile działa, ja nie widziałam różnicy jak w ciąży na sobie testowałam. Poza tym do nosa na noc nasivin baby, koło łóżeczka plasterki aromactiv.
Spacery jak najbardziej, chyba że dziecko ma gorączkę lub pogoda kiepska.Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 września 2023, 17:35
Synek 29.04.2025 🩵 (38+1tc)
26dpt USG jest ❤️
20dpt-2mm zarodek
Beta 9dpt-113,92; 11dpt-260,59; 17dpt-2380,97
24.08.2024- transfer 4BB
🍀
Synek 26.07.2021 💙 (36+4tc)
21dpt USG- 2,5mm szczęścia♥️
Beta: 6dpt-46,8; 8dpt-132,3; 10dpt-393,7
02.12.2020 - Transfer blastki 6cio dniowej 6BA
🍀
Córeczka 13.12.2019 🩷 (40+1tc)
23dpt jest ♥️
Beta: 6dpt-47,16; 8dpt-140,50; 10dpt-361,70; 16dpt-6550
26.03.2019r.-Transfer blastka 4BB
21.03.2019r.-Punkcja (pICSI)- 3 blastki (3BB, 4BB, 6BA) 🎉
Niedrożne jajowody❌
Starania od 10.2016r. -
Moniek330 wrote:Nie wiem czy regres ale napewno wczoraj odmówiłam jej piersi do spania kiedy wolała o nią pięćdziesiąty piąty raz 🥴 postanowiłam że ją pobujam w łóżeczku zamiast tego, a ona postanowiła że zamiast cycka po prostu się rozbudzi i pójdzie spać po 3h 🙆
Kurde i powiem Wam jak tak nie mogłam jej uśpić i tyle to trwało to się zdenerwowałam.. ostrym tonem powiedziałam jej że ma iść spać i położyłam ją stanowczo na plecach bo akurat wspinała się trzymając szczebelek.. i nad ranem przyszła pora refleksji że nie powinnam tak postąpić 😔 zdarza Wam się pokazać swoje zdenerwowanie przy dzieciach ? Czy umiecie to jakoś opanować? 🙄
Ale córka już ma prawie 4 lata, takie cyrki z jej usypianiem kiedyś były...a teraz kładzie się po prostu i idzie spać....
Także to minie 🤪
Synek 29.04.2025 🩵 (38+1tc)
26dpt USG jest ❤️
20dpt-2mm zarodek
Beta 9dpt-113,92; 11dpt-260,59; 17dpt-2380,97
24.08.2024- transfer 4BB
🍀
Synek 26.07.2021 💙 (36+4tc)
21dpt USG- 2,5mm szczęścia♥️
Beta: 6dpt-46,8; 8dpt-132,3; 10dpt-393,7
02.12.2020 - Transfer blastki 6cio dniowej 6BA
🍀
Córeczka 13.12.2019 🩷 (40+1tc)
23dpt jest ♥️
Beta: 6dpt-47,16; 8dpt-140,50; 10dpt-361,70; 16dpt-6550
26.03.2019r.-Transfer blastka 4BB
21.03.2019r.-Punkcja (pICSI)- 3 blastki (3BB, 4BB, 6BA) 🎉
Niedrożne jajowody❌
Starania od 10.2016r. -
Tak. Mi też się luzują niestety nerwy
Chyba głupio sama siebie próbuje tłumaczyc, że to pewnie dlatego bo jestem z synkiem 24/7 od porodu, że pewnie jak wrócę do pracy, do ludzi, każdego dnia wyjdę na kilka h z domu to będę miała całkiem inne świeże podejście do małego. Tak jak moj mąż kiedy wraca...
Najpierw lizał sciany po trochę, teraz zaczął obgryzać rogi ścian 😔
A dzisiejsza sytuacja miała miejsce w momencie kiedy przygotowywalam jedzenia dla psa w kuchni, mały raczkował po podłodze, wiedzialam że pies jest obok. Wydawało mi się że przecież wszystko widzę i mam pełna kontrolę nad tym. W pewnym momencie mlody zbyt szybko podszedł do psa i ten nie ostrzegł już tylko zlapal za rączkę.
Na nie korzyść psiaka wpływa też fakt że 3 msc temu przeprowadziliśmy się po ładnych kilku latach z jednego mieszkania na drugie. To też jest nowe miejsce. Aczkolwiek mi się tak tylko wydaje względem psa, bo przecież JA już dawno się jakoś przyzwyczaiłam do nowego miejsca, ale może on jeszcze nie
Spróbujemy zamówić barierkę. Mlody nie będzie miał wstępu do pokoju, pies będzie miał komfort że ma spokój i swoje miejsce do leżenia, które uwielbia. I pewność że mały tam nie wejdzie.
Niby pies ma swoje miejsce, w naszej sypialni. Która jest otwarta caly czas, tam jest jego legowisko, synek tam nie wchodzi więc jie wiem czemu piesek nie chce tam byćna poprzednim mieszkaniu w naszej sypialni spędzał całe dnie. A na nowym mieszkaniu preferuje salon z kuchnią tylko.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 września 2023, 19:49
2016 - początek starań
2019 - czynnik męski ❌
2021 - IVF ICSI = 7❄
I transfer 4aa - 8tc. krwiak..💔
2022:
12.04 - II transfer 4aa + encorton + neoparin
22dpt - jest serdunio❤️ i krwiak...
Połówkowe: 425 gram miłości 💕
💙It's a boy 💙🧸
Echo serca: zdrowe serduszko🙏🏼
💖38+5 K. 19.12.2022 | 3770 gram | 54cm💖
Mutacja mthfr, niedoczynność tarczycy, zsp. antyfosfolipidowy wykluczony, Ana3 dodatnie, histeroskopia diagn. - wszystko ok.
______________________
Cierpliwy do czasu
dozna przykrości, ale później
zakwitnie dla niego radość.
- Syr 1,23 - -
nick nieaktualnyKejtusia wrote:Tak. Mi też się luzują niestety nerwy
Chyba głupio sama siebie próbuje tłumaczyc, że to pewnie dlatego bo jestem z synkiem 24/7 od porodu, że pewnie jak wrócę do pracy, do ludzi, każdego dnia wyjdę na kilka h z domu to będę miała całkiem inne świeże podejście do małego. Tak jak moj mąż kiedy wraca...
Najpierw lizał sciany po trochę, teraz zaczął obgryzać rogi ścian 😔
A dzisiejsza sytuacja miała miejsce w momencie kiedy przygotowywalam jedzenia dla psa w kuchni, mały raczkował po podłodze, wiedzialam że pies jest obok. Wydawało mi się że przecież wszystko widzę i mam pełna kontrolę nad tym. W pewnym momencie mlody zbyt szybko podszedł do psa i ten nie ostrzegł już tylko zlapal za rączkę.
Na nie korzyść psiaka wpływa też fakt że 3 msc temu przeprowadziliśmy się po ładnych kilku latach z jednego mieszkania na drugie. To też jest nowe miejsce. Aczkolwiek mi się tak tylko wydaje względem psa, bo przecież JA już dawno się jakoś przyzwyczaiłam do nowego miejsca, ale może on jeszcze nie
Spróbujemy zamówić barierkę. Mlody nie będzie miał wstępu do pokoju, pies będzie miał komfort że ma spokój i swoje miejsce do leżenia, które uwielbia. I pewność że mały tam nie wejdzie.
Niby pies ma swoje miejsce, w naszej sypialni. Która jest otwarta caly czas, tam jest jego legowisko, synek tam nie wchodzi więc jie wiem czemu piesek nie chce tam byćna poprzednim mieszkaniu w naszej sypialni spędzał całe dnie. A na nowym mieszkaniu preferuje salon z kuchnią tylko.
A może ta sypialnia jest położona tak, że on nie słyszy co się dzieje, a psy lubią kontrolować sytuację, niby śpią a jednak. A teraz więcej się jednak dzieje, widocznie jest tym zaniepokojony i nie umie się zrelaksować. W kuchni to mogło pójść o jedzenie, może uznał dziecko za konkurencję- tu czuł zapach jedzenia, a jeszcze młody go zaskoczył bo był skupiony na tym jedzeniu. Myślę, że jak piesek dostaje jedzenie, to dobrze by było, żeby dziecko było daleko- może go na chwilę wkładaj do łóżeczka. Dasz psu jeść, pies zajmie się jedzeniem, a ty zajmiesz się dzieckiem na spokoju.
Te obgryzanie ścian to na 100% na tle nerwowym, tu potrzeba wyciszenia. Ewidentnie potrzebuje pomocy i wam to pokazuje. No i ta przeprowadzka- tu nowy członek rodziny i nowe miejsce. Dużo jak na starego psiaka.
A próbowaliście może żeby dziecko dało smakołyka psu? My tak zrobiliśmy par ę razy. Daliśmy snaka synkowi do rączki i on „dał” go psu z naszą pomocą.
Teraz to może za duże ryzyko, jak pies taki nerwowy się zrobił, ale później jak się sytuacja uspokoi.
Szukaj behawiorysty kochana, szkoda nerwów.Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 września 2023, 20:18
-
Powiem Wam, że dużo mi to dało, jak kilka z Was napisało, że też macie nieraz ciężko utrzymać nerwy przy dziecku.. poczułam się lepiej.. że nie tylko mi się to zdarza, że to chyba po prostu normalne że jak jesteśmy zmęczone, coś idzie nie po naszej myśli, to pojawiają się nerwy nawet jeśli chodzi o dzieci.. ja jakoś miałam wyrzuty że tyle na nią czekałam i teraz się bez sensu denerwuję. Ale to chyba już tak jest, w końcu jestesmy tylko ludźmi 🤷🔸Czynnik męski ➡koncentracja: 1-3mln, DFI: 33% ➡od 17.04 Clostilbegyt+Pentohexal ➡JEST POPRAWA! Koncentracja: 35mln, w całości 112mln, DFI: 18%
💉 punkcja, 0❄️
💉punkcja, 3❄️❄️❄️, po PGT-A 1❄️
💔Transfer 4AA
💉 punkcja, 3❄️❄️❄️, po PGT-A 1❄️
⬇️
Naturalny cud!
29dc beta 139,80, 32dc 775,70, 34dc 1858,80
NIFTY ok ☺️ Dziewczynka ❤️
12w6d Prenatalne - FHR 155/min, CRL 7,2cm
21w1d Połówkowe - FHR 148/min, 407g
29w3d Prenatalne - FHR 132/min, 1567g
39w1d jest na świecie ❤️
Czeka na nas ❄️ -
U nas też chyba jakiś regres snu. Poczatek czwartego miesiąca i wszystko się zmieniło. Młody potrafi obudzić się w nocy nie spać 2 h zasnąć na godzinę i znów nie spać 2 godziny ja już ledwo na oczy widzę bo W ciągu dnia też jest różnie. Raz śpi raz nie śpi czasem jest bardzo marudny więc nasze dni to ogólny kalejdoskop. Dzięki że piszecie o tym że wam też nerwy czasem puszczają. Ja ostatnio miałam też taką że się zdenerwowałam a potem miałam wyrzuty sumienia że się złoszczę na tego małego człowieczka na które tak długo czekałam
Przez te pierwsze miesiące byłam oaza spokoju 😂 teraz jestem poprostu zmęczona i takie zdenerwowanie to była dla mnie nowa sytuacja i nowe całkowicie emocje
pierwsza procedura Invitro
2022.09- transfer ❄️
Niskie bety i słabe przyrosty
6dpt - 26
8dpt - 51
10dpt- 70
12dpt- 97
17dpt- 460
19dpt- 860
2022.10- jest ♥️ mój mały cud
2023.05- cały i zdrów już z nami ♥️
❄️❄️❄️
Pora na rodzeństwo ?? -
Dżoanniks wrote:A może ta sypialnia jest położona tak, że on nie słyszy co się dzieje, a psy lubią kontrolować sytuację, niby śpią a jednak. A teraz więcej się jednak dzieje, widocznie jest tym zaniepokojony i nie umie się zrelaksować. W kuchni to mogło pójść o jedzenie, może uznał dziecko za konkurencję- tu czuł zapach jedzenia, a jeszcze młody go zaskoczył bo był skupiony na tym jedzeniu. Myślę, że jak piesek dostaje jedzenie, to dobrze by było, żeby dziecko było daleko- może go na chwilę wkładaj do łóżeczka. Dasz psu jeść, pies zajmie się jedzeniem, a ty zajmiesz się dzieckiem na spokoju.
Te obgryzanie ścian to na 100% na tle nerwowym, tu potrzeba wyciszenia. Ewidentnie potrzebuje pomocy i wam to pokazuje. No i ta przeprowadzka- tu nowy członek rodziny i nowe miejsce. Dużo jak na starego psiaka.
A próbowaliście może żeby dziecko dało smakołyka psu? My tak zrobiliśmy par ę razy. Daliśmy snaka synkowi do rączki i on „dał” go psu z naszą pomocą.
Teraz to może za duże ryzyko, jak pies taki nerwowy się zrobił, ale później jak się sytuacja uspokoi.
Szukaj behawiorysty kochana, szkoda nerwów.
Jak byliśmy jeszcze na słoiczkach to mały miał kiedyś rączki od tej papki, pies podszedł i zaczął zlizywac. Nie tak od razu, trochę go zachęciliśmy ale podszedł. Dziecko się śmiało od lizania, piesek dojadał resztki i było super
Że smakołykiem nie próbowaliśmy jeszcze, bo synek prędzej wepcha sobie do buzi niż da psu 😅 ale na pewno spróbuję i tak.Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 września 2023, 07:07
2016 - początek starań
2019 - czynnik męski ❌
2021 - IVF ICSI = 7❄
I transfer 4aa - 8tc. krwiak..💔
2022:
12.04 - II transfer 4aa + encorton + neoparin
22dpt - jest serdunio❤️ i krwiak...
Połówkowe: 425 gram miłości 💕
💙It's a boy 💙🧸
Echo serca: zdrowe serduszko🙏🏼
💖38+5 K. 19.12.2022 | 3770 gram | 54cm💖
Mutacja mthfr, niedoczynność tarczycy, zsp. antyfosfolipidowy wykluczony, Ana3 dodatnie, histeroskopia diagn. - wszystko ok.
______________________
Cierpliwy do czasu
dozna przykrości, ale później
zakwitnie dla niego radość.
- Syr 1,23 - -
Werka3 wrote:U nas też chyba jakiś regres snu. Poczatek czwartego miesiąca i wszystko się zmieniło. Młody potrafi obudzić się w nocy nie spać 2 h zasnąć na godzinę i znów nie spać 2 godziny ja już ledwo na oczy widzę bo W ciągu dnia też jest różnie. Raz śpi raz nie śpi czasem jest bardzo marudny więc nasze dni to ogólny kalejdoskop. Dzięki że piszecie o tym że wam też nerwy czasem puszczają. Ja ostatnio miałam też taką że się zdenerwowałam a potem miałam wyrzuty sumienia że się złoszczę na tego małego człowieczka na które tak długo czekałam
Przez te pierwsze miesiące byłam oaza spokoju 😂 teraz jestem poprostu zmęczona i takie zdenerwowanie to była dla mnie nowa sytuacja i nowe całkowicie emocje
-
Kejtusia wrote:Zdarzało się nawet że jak wracaliśmy z małym do domu a piesek nas witał to i w przypływie radości potrafi liznąć małego po twarzy lub rączce.
Jak byliśmy jeszcze na słoiczkach to mały miał kiedyś rączki od tej papki, pies podszedł i zaczął zlizywac. Nie tak od razu, trochę go zachęciliśmy ale podszedł. Dziecko się śmiało od lizania, piesek dojadał resztki i było super
Że smakołykiem nie próbowaliśmy jeszcze, bo synek prędzej wepcha sobie do buzi niż da psu 😅 ale na pewno spróbuję i tak.
Smakołyki od dziecka to jest niewielki procent tego co powinniście zrobić, bo z tego co piszesz wynika, że pies jest zestresowany. Widać, że zmiana mieszkania jest dla niego bardzo trudna. A brak relaksu u zwierzęcia = agresja. Szybkie zbliżanie się, szczególnie twarzą, to dla psa sygnał, że ktoś chce go zaatakować. Jego reakcja była naturalnie psia. Waszą rolą jest teraz zapewnić mu spokój, dać czas na przyzwyczajenie się do nowego miejsca itp., ale bez behawiorysty tego nie zrobicie lub będzie Wam trudno, bo pies już jest nakręcony i niewłaściwymi zachowaniami (o których nawet pewnie nie wiecie, ale behawiorysta je wyłapie), będziecie tylko pogłębiać stres.
Także szukajcie pomocy i bez stresu, dacie radę. U nas behawiorysta był następnego dnia po tym jak dziecko przyjechało do domu, także to nie tak, że wszędzie jest super, a tylko u Was źle.Kejtusia lubi tę wiadomość
Diagnoza: ciężki czynnik męski (90% nieruchomych plemników, wysoki stres oksydacyjny, pogarszająca się ilość).
I procedura: 1 zarodek 4CC, beta 0.
II procedura:
I transfer 4aa: poronienie zatrzymane
II transfer 4aa: jesteśmy razem! 👨👩👦
III transfer 4aa: 7dpt: 101, 9dpt: 282
Czeka na nas ❄ -
nick nieaktualnyKejtusia wrote:Zdarzało się nawet że jak wracaliśmy z małym do domu a piesek nas witał to i w przypływie radości potrafi liznąć małego po twarzy lub rączce.
Jak byliśmy jeszcze na słoiczkach to mały miał kiedyś rączki od tej papki, pies podszedł i zaczął zlizywac. Nie tak od razu, trochę go zachęciliśmy ale podszedł. Dziecko się śmiało od lizania, piesek dojadał resztki i było super
Że smakołykiem nie próbowaliśmy jeszcze, bo synek prędzej wepcha sobie do buzi niż da psu 😅 ale na pewno spróbuję i tak.
Haha nasz też by te smakołyki zjadał, my trzymaliśmy go za rączkę wtedy 🤣🤡. Tak jak pisze Susannah, na razie te snaki odpuście. Teraz behawiorysta najważniejszyi dacie rady, zobaczysz
.
-
Dziewczyny zgłupiałam... ile może stać otwarte mleko modyfikowane? Bo na opakowaniu napisane jest ze 3 tygodnie. Swoje wyrzuciłam a teraz patrzę na olx a tam dziewczyny sprzedają otwarte bo wzięły tylko trzy miarki...
Starania od 06. 2019
* 11.2020 - 03.2021 4x IUI 👎👎👎👎
* 05. 2021 start IVF
* 20.05 punkcja mam ❄❄❄
* 15.06 transfer 5BA 10 dpt beta 160, 15 dpt beta 636, 21 dpt beta 3927, 28 dpt i czar prysł 💔 puste jajo płodowe
* 08.2021 star do drugiego transferu -> przerwano, wykryto guzki -> histeroskopia 10.2021 -> guzki okazały się pozostałościami po ciazy.
* 11.11 transfer 5BB - 👎
* 10.12 transfer 4CC - 10 dpt beta 267, 19 dpt jest pęcherzyk z ciałkiem, 21 dpt 💔
ZMAIAN KILINIKI
* 05.2022 start IVF
* 06.2022 punkcja mamy ❄❄❄❄
* 07.07.2022 transfer 4.1 1 👎
* 08.08.2022 transfer 4.1 1 - 40t2d na świat przyszedł nasz synek