Zaczynasz starania o dziecko?

Sprawdź witaminy nr 1 w Europie dla kobiet
- od planowania ciąży do karmienia piersią.*
*Na podstawie wewnętrznej analizy firmy Procter & Gamble z wykorzystaniem danych z następującego źródła: IQVIA Global OTC Insights: OTC3 04A4 M/Vit+Miner Perinatal + 04B4 M/Vit W/O Miner Perinatal; Europa (23 kraje). Wielkość sprzedaży ilościowej według marki dla MAT z czerwca 2025 r., odzwierciedlająca szacunki rzeczywistej aktywności. Prawa autorskie IQVIA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum › W ciąży - ogólne › Stan przedrzucawkowy.
Odpowiedz

Stan przedrzucawkowy.

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
    ‹ 1 2
Oceń ten wątek:
  • promykk Autorytet
    Postów: 898 1735

    Wysłany: 27 maja 2025, 14:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    monii00 wrote:
    Cześć Dziewczyny. Nie miałam wysokiego stanu przedrzucawkowego, ale dostałam nadciśnienia ciążowego jakoś w połowie ciąży. Nie bagatelizujcie ciśnienia, ja też tak myślałam a tak trochę podwyższone.. raz ledwo dojechałam do domu z ktg i raz zdarzyło się omdlenie. Wyskoki ciśnienia są bardzo niebezpieczne dla dziecka i Was samych. Dostałam leki na nadciśnienie, po Dopegyt wymiotowałam strasznie i zastosowali u mnie Metocard. Finalnie odeszły wody w 37+4, była próba naturalnego porodu 23 h, ale rozwarcie stanęło na 3 cm. Zaczęło mi rosnąć ciśnienie a dziecka spadać, zaczęło mnie odcinać i cc było dosłownie w parę minut. W trakcie cc miałam krwotok i tachykardię po. Przepływy i ciśnienie jest bardzo ważne a stres nie pomaga. Wiem, łatwo się mówi.. mnie relaksowały wykreślanki w ciąży żeby nie myśleć za dużo.
    Dużo zdrówka dla Was ✊️🍀
    A jakie miałaś „trochę podwyższone”? I nie wyszło Ci białko w moczu przez całą ciążę? 🤗

    10.2024 💔 9tc, zabieg
    30.12.24 ⏸️
    NIFTY pro niskie ryzyka 🩷👧
    04.08 2700g 🧁
    05.09 🎂🥳 3200g, 55cm, 10 pkt.

    age.png
  • monii00 Autorytet
    Postów: 1941 3069

    Wysłany: 31 maja 2025, 14:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    promykk wrote:
    A jakie miałaś „trochę podwyższone”? I nie wyszło Ci białko w moczu przez całą ciążę? 🤗
    Przykładowo zaczęło rosnąć w domu 130-140/90 i tętno prawie cały czas 100 i więcej. Na wizycie w stresie lekarz nawet nie brał pod uwagę wysokiego czyli np. 150/100 tylko domowe i ewentualnie jak nie spadało mieli kierować na oddział a zawsze spadało. Teraz są też nowe kryteria nadciśnienia - może być jedno brane pod uwagę skurczowe lub rozkurczowe jeśli jedno chociaż jest nieprawidłowe. Białka w moczu nie miałam, ogólnie całą ciąże miałam bardzo dobre wyniki badań z wyjątkiem tego nadciśnienia ciążowego.

    2x💔 poronienia samoistne
    01.06.2026 - ⏸️ zostań kropeczko 🥺
    15.06.2026 - pęcherzyk ciążowy 1,32cm
    25.06.2026 - 1cm 🫐 z ❤️
    13.07.2026 - 2,2cm 🍒
    27.07.2026 - 5,5 cm 🍋
    24.08.2026 - prawdopodobnie 🩷
    28.09.2026 - 439g Cukiereczka 🍬🩷

    👶🏻💙
    👧 31l. - zespół antyfosfolipidowy, PAI-1 układ homozyg., nisza cc, mięśniak 0.5 cm - acard 150; neoparin 0,6
    🧔‍♂️ 36l. - ❌️ cholesterol

    age.png
    preg.png
  • Britta Autorytet
    Postów: 408 1121

    Wysłany: 24 sierpnia 2025, 01:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś

    Hej dziewczyny, niedawno przeszłam przez całe to szaleństwo nazywane stanem przedrzucawkowym. Wszystko dobrze się skończyło, ale od początku...
    W okolicy 27-28 tygodnia wyszło mi białko w moczu. Bez podwyższonego ciśnienia, więc dostałam leki na pęcherz i tyle. W kolejnym badaniu moczu znowu białko w moczu. Poza tym zero śladów infekcji. Sama z siebie zaczęłam szperać w internecie i czytać o stanie przedrzucawkowym. Kupiłam w aptece ciśnieniomierz i klops... 140/90, 150/100!
    Dałam znać lekarzowi i dostałam dopegyt. W ogóle na mnie nie zadziałał, nawet po zwiększeniu dawki. W tym samym czasie zaczęłam też puchnąć. Nie tylko nogi, ale też ręce i twarz.
    Pojechałam do gina, żeby coś zaradził i może zmienił mi tabletki na ciśnienie. W badaniu okazało się, że dzidziuś przestał rosnąć. Białko w moczu w kosmosie. Od razu skierowanie na szpital 3-ej referencyjności. Szok i niedowierzanie i płacz nieziemski. Do końca życia zapamiętam co powiedział lekarz: że jeszcze nie widział, żeby u kogoś tak szybko to postępowało, że mamy się przygotować na wcześniaka, że w ciągu dwóch tygodni dzidziuś będzie na świecie. Masakra!
    Trafiłam na oddział patologii ciąży w 30 tc. Zamysł był taki, żeby przeczekać tam do 34 tc, kiedy ciąża już będzie bezpieczniejsza. Udało się tylko półtora tygodnia. Dziecko nawet po tygodniu urosło i nie było z nim źle, ale moje wyniki poleciały na łeb na szyję. Nerki mi wysiadały i miałam zapowiedzianą cc za 2 dni. Podali mi sterydy i wlewy z magnezu, ale źle je zniosłam i już w nocy miałam straszny ból głowy i byłam jakaś taka nieprzytomna. Rano zawołałam pielęgniarkę, że źle się czuję i po ktg zadecydowano o nagłej cc.
    Cc zniosłam nie najlepiej. Nie dali mi dziecka, nawet go dobrze nie zobaczyłam. Połóg był bardzo ciężki, myślałam, że umieram - straszny ból po cc, brak dziecka przy sobie, hormony laktacyjne, obrzęki schodziły mi przez skórę, stres pourazowy, straszne sny i obawy... To były okropne dni.
    Po porodzie ciśnienie jeszcze ze 3 tygodnie miałam podwyższone, białko nawet do teraz mam, ale już nie tak duże ilości.
    Córeczka już jest ze mną w domu ❤️ to był horror, ale niczego nie żałuję. Dla tej kochanej kruszynki zrobiłabym wszystko 💪

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 sierpnia 2025, 01:58

    Promyczek89 lubi tę wiadomość

    02.2021-11.2024 starania o #1
    Co zadziałało? Laparoskopia, stymulacja, lipiodol, nowenna pompejańska
    06.2025 cc, 31 tc, stan przedrzucawkowy, hipotrofia

    06.2026 💔6 tc
    08.2026 ⏸️ prog 33,7, beta 194,3 --> 698,8 (euthyrox, acard, encorton)

    preg.png

    age.png

    +Niepłodna rodzi siedmioro+ 1Sm 1-2
  • Blackapple Autorytet
    Postów: 1938 1146

    Wysłany: 31 sierpnia 2025, 22:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Britta wrote:
    Hej dziewczyny, niedawno przeszłam przez całe to szaleństwo nazywane stanem przedrzucawkowym. Wszystko dobrze się skończyło, ale od początku...
    W okolicy 27-28 tygodnia wyszło mi białko w moczu. Bez podwyższonego ciśnienia, więc dostałam leki na pęcherz i tyle. W kolejnym badaniu moczu znowu białko w moczu. Poza tym zero śladów infekcji. Sama z siebie zaczęłam szperać w internecie i czytać o stanie przedrzucawkowym. Kupiłam w aptece ciśnieniomierz i klops... 140/90, 150/100!
    Dałam znać lekarzowi i dostałam dopegyt. W ogóle na mnie nie zadziałał, nawet po zwiększeniu dawki. W tym samym czasie zaczęłam też puchnąć. Nie tylko nogi, ale też ręce i twarz.
    Pojechałam do gina, żeby coś zaradził i może zmienił mi tabletki na ciśnienie. W badaniu okazało się, że dzidziuś przestał rosnąć. Białko w moczu w kosmosie. Od razu skierowanie na szpital 3-ej referencyjności. Szok i niedowierzanie i płacz nieziemski. Do końca życia zapamiętam co powiedział lekarz: że jeszcze nie widział, żeby u kogoś tak szybko to postępowało, że mamy się przygotować na wcześniaka, że w ciągu dwóch tygodni dzidziuś będzie na świecie. Masakra!
    Trafiłam na oddział patologii ciąży w 30 tc. Zamysł był taki, żeby przeczekać tam do 34 tc, kiedy ciąża już będzie bezpieczniejsza. Udało się tylko półtora tygodnia. Dziecko nawet po tygodniu urosło i nie było z nim źle, ale moje wyniki poleciały na łeb na szyję. Nerki mi wysiadały i miałam zapowiedzianą cc za 2 dni. Podali mi sterydy i wlewy z magnezu, ale źle je zniosłam i już w nocy miałam straszny ból głowy i byłam jakaś taka nieprzytomna. Rano zawołałam pielęgniarkę, że źle się czuję i po ktg zadecydowano o nagłej cc.
    Cc zniosłam nie najlepiej. Nie dali mi dziecka, nawet go dobrze nie zobaczyłam. Połóg był bardzo ciężki, myślałam, że umieram - straszny ból po cc, brak dziecka przy sobie, hormony laktacyjne, obrzęki schodziły mi przez skórę, stres pourazowy, straszne sny i obawy... To były okropne dni.
    Po porodzie ciśnienie jeszcze ze 3 tygodnie miałam podwyższone, białko nawet do teraz mam, ale już nie tak duże ilości.
    Córeczka już jest ze mną w domu ❤️ to był horror, ale niczego nie żałuję. Dla tej kochanej kruszynki zrobiłabym wszystko 💪

    A tak z ciekawości wyszło Ci to ryzyko w prenatalnych?

    Pisałam tu na wątku kiedyś, że miałam 1:23 a do końca ciąży na szczęście było wszystko ok (41+0 urodziłam, przepływy aż do tego czasu były ideolo, więc szok).

    age.png
  • Britta Autorytet
    Postów: 408 1121

    Wysłany: 14 września 2025, 20:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Blackapple wrote:
    A tak z ciekawości wyszło Ci to ryzyko w prenatalnych?

    Pisałam tu na wątku kiedyś, że miałam 1:23 a do końca ciąży na szczęście było wszystko ok (41+0 urodziłam, przepływy aż do tego czasu były ideolo, więc szok).
    Nie zrobiłam tego badania, niestety 😮‍💨

    02.2021-11.2024 starania o #1
    Co zadziałało? Laparoskopia, stymulacja, lipiodol, nowenna pompejańska
    06.2025 cc, 31 tc, stan przedrzucawkowy, hipotrofia

    06.2026 💔6 tc
    08.2026 ⏸️ prog 33,7, beta 194,3 --> 698,8 (euthyrox, acard, encorton)

    preg.png

    age.png

    +Niepłodna rodzi siedmioro+ 1Sm 1-2
  • Kropka787 Koleżanka
    Postów: 39 42

    Wysłany: 20 listopada 2025, 18:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej, ja mialam holestaze ciążowa i stan przedrzucawkowy w 1 i 2 ciąży. Obecnie jestem w 3 ciąży w 13 tyg. W pierwszej ciąży,ktora byla 10 lat temu,mialam innego lekarza.w 3 trymestrze zaczęły sie kłopoty z cholestaza (świąd, wysokieckwasy zolciowe) I wysokie ciśnienie plus białko w moczu. Wcszpitaku byłam 3 mies na patologii ciazy.dostawalam tam acard,potazek, dopegyt na ciśnienie i heparyne plus ursopol na cholestaze.syn urodził sie w 36 tyg i 6 dni.dokladnie po amniopunkcji odeszły mi wody,ale juz w 37 lekarze sami chcieli rozwiązywać ciaze. Jest zdrowy,mądry,bystry. W drugiej ciąży mialam innego lekarza,który zupełnie zlekcewarzyl moje stany chorobowe z poprzedniej ciazy i w 32 tyg dziecko umarło wewnątrz macicy....doszło tez do zahamowania wzrostu.objawy byky takie same jak w 1 ciazy w 3 trymestrze.wczesniej wszystko idealnie. Obecnie mam naprawde mega dobrych lekarzy i to nie jednego, place 450 zl za wizyte,ale bardzo sobie chwalę. To ordynator wojewódzkiego szpitala gin. Juz przed ciaza lekarz przygotowywał mnie do niej,l. Dostawałam 3 mies przed ciaza acard 75 i clexane 0,4 przez 3 mies i dopiero po tym czasie pozwolił sie starać.te leki jako profilaktyka stanu przedrzucawkowego. Od momentu zapłodnienia od razu acard 150 i tak do 36 tyg bedzie i clexane 0,6. Oprócz tego juz przyjmuje ursopol,bo proby watrobowe wysokie. 3 razy dziennie mierze ciśnienie i póki co jest niskie. Nie pije w ogóle kawy, coli,unikam slodkosci i jestem na diecie "watrobowej". Od poczatku ciazy l4 zeby unikać stresu i konieczności długiego stania,bo potęguje wzrost ciśnienia wg mojego lekarza. W 20 tyg bede robic badanie z krwi stosunku tych 2 czynników,które mogą wskazywać na ryzyko stanu przedrzucawkowego. Ogólnie badan to mam porobionych masę na zlecenie tego lekarza,dzięki temu wiem,ze mam mutacje w genie,który odpowiada za.provlemy poloznicze,wysoka homodysteine i nadkrzepliwosc,takze jestem obstawiona lekami i witaminami juz przed staraniem o ciaze. Póki co wszystko dobrze.wizyty tez mam czesto zeby niczego nie przeoczyć,ale lekarz juz mnie oswiecil,ze mam sie przygotować na leżenie na patologii ciazy w 3 trymestrze.

    Britta lubi tę wiadomość

  • Lavariavel Autorytet
    Postów: 335 276

    Wysłany: 1 stycznia, 23:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    O tragedia.
    Moja pierwsza ciaza zakonczona cc w 41tygodniu z uwagi na stan przedrzucawkowy. Glowa mnie bolala, cisnienie 160/110. Przez cala ciaze nikt nic wczesniej nie znalazl bo w sumie to i nie szukali. Bylam mloda 24lata wiec zalozyli ze bd ok mimo ze mialam silne napady bolow glowy z wymiotami i hospitaluzacja. Przyczyn nie znalezli.

    Teraz jestem w drugiej ciazy po dlugiej przerwie lat starania 8 prawie. Cisnienie mam mierzyc, i wrazie gdyby cos to mam na szpital gdyby mojej lekarz nie bylo. Gdy rozmawialam z nią to mowila ze jak raz wystapil stan przedrzucawkowy to mozliwy jest w kolejnych ciazach.
    Teraz dodatkowo w gratisie szykuje mi sie łożysko przodujace. Lekarze mowią abym do 35 tygodnia do ciagnela i bd dobrze

    Britta lubi tę wiadomość

    preg.png
‹ 1 2
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Suchość pochwy - jakie mogę być jej przyczyny i jak sobie z nią radzić?

Problem z odpowiednim nawilżeniem pochwy dotyczy bardzo dużej liczby kobiet. Najczęściej problemy występują w okresie okołomenopauzalnym, ale z różnych przyczyn mogą pojawiać się na każdym etapie życia kobiety. Suchość pochwy może znacząco obniżać jakość życia seksualnego, z powodu bólu i dyskomfortu odczuwanego podczas zbliżeń... Skąd się bierze suchość pochwy? Jak sobie z nią radzić? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Alergiczny katar u maluchów: domowe wsparcie i sygnały alarmowe.

Rozpoznanie, czy katar u dziecka to alergia, czy infekcja, bywa trudne, a poprawne odróżnienie objawów jest kluczowe dla skutecznego leczenia. Ten artykuł to kompleksowy przewodnik dla rodziców, pomagający zrozumieć specyfikę kataru alergicznego u dziecka, jego symptomy, domowe sposoby łagodzenia oraz kiedy konieczna jest wizyta u lekarza. Dowiedz się, jak zapobiegać powikłaniom i skutecznie wspierać malucha w walce z dolegliwościami.

CZYTAJ WIĘCEJ

Smog - czy smog w Polsce może obniżać płodność?

Polska jest jednym z najbardziej zanieczyszczonych krajów na świecie. To niestety przykry fakt. Jesteśmy świadomi, że smog negatywnie wpływa na nasz organizm - płuca, serce. Ale czy może również upośledzać naszą płodność? Czy może dodatkowo obniżać parametry nasienia? Czy możemy mądrze się przed tym zabezpieczać, czy to już histeria? Zadaliśmy to pytanie ekspertom, przeczytaj co usłyszeliśmy!  

CZYTAJ WIĘCEJ