Cześć Dziewczyny,
jestem 7 tygodni po zabiegu łyżeczkowania (poronienie). Równe 5 tygodni po zabiegu dostałam @. Okres był normalny, taki jak zawsze. Byłam u ginekologa w 12 dc, endometrium cienkie (5mm), gin powiedziała, że raczej cykl bezowulacyjny, ewentualnie owulacja mogła się już odbyć w okolicach 8-9 dc. Dziś 15 dzień cyklu i odczuwam bóle w podbrzuszu jak na okres… Bólu piersi dalej brak. Z ciekawości, zrobiłam pierwsze w życiu testy owulacyjne i faktycznie, negatywne (wczoraj i dzis). Nie będę ukrywać, że trochę jestem zmartwiona, bo dotychczas moje cykle były jak w zegarku, zawsze wiedziałam, gdy miałam dni płodne i owulacje. A teraz nie umiem odgadnąć, co moje ciało mi mówi… Jakie macie doświadczenia? Jakie miałyście cykle po poronieniu? Bezowulacyjne? Jeśli tak, to kiedy owulacja wróciła? Od przyszłego cyklu mieliśmy wrócić do starań, ale mam obawy w związku z tym brakiem owulacji…
Starania od 05.2026
05.2026 - ciąża biochemiczna
07.2026 - ⏸️
09.2026 - poronienie chybione 9+3 tc
Starania od 05.2026
05.2026 - ciąża biochemiczna
07.2026 - ⏸️
09.2026 - poronienie chybione 9+3 tc