Forum W oczekiwaniu na owulację zanikajacy pecherzyk graffa
Odpowiedz

zanikajacy pecherzyk graffa

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
Oceń ten wątek:
  • mala83 Nowa
    Postów: 3 0

    Wysłany: 3 września 2016, 18:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kochane,

    Jestem nowa na forum po krotce moja historia. Starania o dziecko 3 lata, w tym po roku pierwsza upragniona ciaza niestety puste jajo plodowe-poronienie samoistne pod koniec 7 tygodnia. Potem po 6 miesiecach druga ciaza -biochemiczna poronienie 5 tydzien. Od tego czasu minal rok bez oczekiwanych efektow. Badania zlecone przez lekarzy wszystkie w normie, meza tez. Na monitoringach pecherzyki graffa rosna (bez wspmgaczy) i osiagaja okolo 20 mm ale na kolejnym monitoringu w danym cyklu juz ich nie ma (tj. nie ma tego dominujacego co jeszcze 2-3 dni wczesniej byl) nie ma tez cialka zoltego ani plynu w zatoce douglasa, nie ma tez torbieli. Ostatni cykl byl z pregnylem 5000 jednostek, niestety pecherzyk zanikl znowu. Jesli ktos mial/ma podobna sytuacje prosilabym o info czy mozna na to cos prodzic. Dodam ze leczylam sie juz w 3 znanych klinikach nieplodnosci w Warszawie jak rowniez stosowalam przez jakis czas naprotechnologie, na prozno. Sil juz braknie, najgorzej ze zaden z lekarzy nie ma pomyslu na jak podejsc do problemu. Moze ktoras z Was tego doswiadczyla?

    mala83
  • toto Ekspertka
    Postów: 213 67

    Wysłany: 3 września 2016, 20:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mala83, jestem ciekawa czy ktoś się wypowie w tym temacie - u mnie póki co po 2 USG miesiąc po miesiącu po owulacji brak płynu w zatoce Douglasa, endometrium niewzkazujące wcale na 2 fazę, brak pęcherzyka, ciałka żółtego też nie widać jakoś za bardzo (czy też na siłę jak o nie wypytuję to słyszę, że "no może jak się przyjrzeć, to jakiś ślad widać, może ciałko zółte jest, ale nic pewnego").
    Tak więc wiem, że niewiele pomogłam, ale być może mój problem jest taki sam. Choć nei było to jeszcze bardzo wnikiwie diagnozowane czy analizowane, muszę znaleźć dobrego lekarza w Warszawie, który się mną porządnie zajmie..

    Starania od 2016
    3x IUI
    2x biochemiczna
    -
    ____________________
    ICSI Novum 06/2018 -> 3 zarodki 2-dniowe
    - świeży transfer - mamy synka!
    Powrót do tematu wrzesień 2020
    FET 09/2020 :(
    FET 10/2020 :(
    Maj 2021 odmrazamy komórki -> mamy 2 zarodki 3 dniowe
    ET 05/2021 :( słabe przyrosty bhcg, poronienie zatrzymane 7tc
    FET 09/2021 :(
    końcówka 2021 -> zmiana kliniki. Oviklinika? Gameta?
  • mala83 Nowa
    Postów: 3 0

    Wysłany: 3 września 2016, 23:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mam nadzieje ze znajdziesz dobrego lekarza, ja poki co nie znalazlam, choc jak pisalam kilka klinik juz odwiedzialam. Toto skad wiesz ze mialas owulacje skoro nie ma ani cialka zoltego ani plynu ani nic? Ja podejrzewam ze u mnie to cykle bezowulacyjne, ide w poniedzialek na badanie progesteronu , jesli bedzie podwyzszony to lekarz powiedzial ze byla. W poprzednim cyklu w drugiej fazie mialam podwyzszony progesteron ktory wskazywalby na to ze byla (niestety z powodu urlopu nie mialam monitoringu wiec nie wiem czy w tamtym cyklu bylo cialko zolte czy nie). Osobiscie wydawalo mi sie zeby cokolwiek wyszlo ze staran to musi pecherzyk graffa zmienic sie w cialko zolte, pregnyl mialam podany w poniedzialek, w piatek ostatni monitoring na ktorym juz nic nie bylo widac. Troche zla jestem na siebie ze czekalam z monitoringiem do piatku, ale wtedy przyjmowal moj lekarz a nie chcialam ciagle chodzic do kogos innego. Dodam ze w piatek mialam tez plamienie i bolal mnie jajnik , myslalam nawet ze to torbiel ale usg jak wspominalam nic nie wykazalo.

    mala83
  • toto Ekspertka
    Postów: 213 67

    Wysłany: 4 września 2016, 12:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Stuprocentowej pewnosci, ze mialam owulacje, nie mam - jednak te ostatnie 2 cykle były takie jak moje wszystkie poprzednie, z wyraznym skokiem temperatury, z pozytywnym testem owulacyjnym, 14-dniową fazą lutealną. Cialko zolte - niby nie widac, ale jednak moze widac. Mam zdjecia z tego USG - jak dla mnie to costam jednak widac, jakby slad. W ogole to nie wiem - czy to kwestia lekarza, czy moze aparatu USG, ale moze jednak mam te owulacje? W kazdym razie ciazy od kilku miesiecy brak - ja wiem, ze to nic w stosunku do Twoich 3 lat, ale wiadomo - na tym etapie sprawa zaczyna mnie niepokoic, badania niby w normie, a co miesiac rozczarowanie..

    Starania od 2016
    3x IUI
    2x biochemiczna
    -
    ____________________
    ICSI Novum 06/2018 -> 3 zarodki 2-dniowe
    - świeży transfer - mamy synka!
    Powrót do tematu wrzesień 2020
    FET 09/2020 :(
    FET 10/2020 :(
    Maj 2021 odmrazamy komórki -> mamy 2 zarodki 3 dniowe
    ET 05/2021 :( słabe przyrosty bhcg, poronienie zatrzymane 7tc
    FET 09/2021 :(
    końcówka 2021 -> zmiana kliniki. Oviklinika? Gameta?
  • mala83 Nowa
    Postów: 3 0

    Wysłany: 4 września 2016, 17:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Najgorsze jest te rozczarowanie, ale trzeba byc dobrej mysli. Trzymam kciuki za Ciebie:)

    mala83
  • toto Ekspertka
    Postów: 213 67

    Wysłany: 4 września 2016, 18:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Trzeba, mimo, że czasem ciężko! Tobie również życzę powodzenia - aby upragniona ciąża wreszcie nadeszła :)
    No i może jednak (jak nie teraz, to za parę chwil) wypowie się tu ktoś, kto taki problem ma za sobą - udało się go rozwiązać.

    Starania od 2016
    3x IUI
    2x biochemiczna
    -
    ____________________
    ICSI Novum 06/2018 -> 3 zarodki 2-dniowe
    - świeży transfer - mamy synka!
    Powrót do tematu wrzesień 2020
    FET 09/2020 :(
    FET 10/2020 :(
    Maj 2021 odmrazamy komórki -> mamy 2 zarodki 3 dniowe
    ET 05/2021 :( słabe przyrosty bhcg, poronienie zatrzymane 7tc
    FET 09/2021 :(
    końcówka 2021 -> zmiana kliniki. Oviklinika? Gameta?
  • vanessa Autorytet
    Postów: 3207 1962

    Wysłany: 6 września 2016, 17:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja miałam podobną a nawet można powiedziec taką samą sytuacje z tym że moje pecherzyki rosły do ok 15 mm i sie kurczyły, wchłaniały nie wiem jak to fachowo nazwać. Wyglądało to tak: szłam na monitoring pecherzyk miał np ok 10 mm za kilka dni ok 13-15 mm a za 2 dni był taki sam lub juz o 1-2mm mniejszy. Do owulacji nie dochodziło bo wiadomo nie było szans.
    Lekarz zlecił mi podstawowe badania i wśród nich prolaktynę + PROLAKTYNĘ PO OBCIĄŻĘNIU ( czyli po tabletce metoclopramid) Wszystkie wyniki były bardzo dobre łącznie z prolaktyną (podstawową) Natomiast prolaktyna po obciążeniu była o wiele wiele wyższa niż powinna. Dostałam bromergon i pecherzyki zaczęło rosnąć prawidłowo i owulacja wróciła :) Tak było w moim przypadku.
    Dodam że wielu lekarzy nie uznaje badania prolaktyny po obciążeniu twierdząc że nie ma znaczenia a jednak czasem ma tak jak było u mnie. Gdybym wcześniej trafiła na lekarza który zleci zbadać prl po obciążęniu pewnie nie czekałabym 7 lat na ciążę bo jednym z głównych problemów u mnie było właśnie brak owulacji.
    No i jeszcze jedno w tych cyklach kiedy pęcherzyki nie rosły do odpowiedniego rozmiaru, kiedy nie miałam owulacji mierzyłam temp i skoki były zawsze około 14 dc kiedy pecherzyk zaczynał sie kurczyć. Wykresy miałam książkowe dwufazowe przy cyklach bezowulacyjnych.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 września 2016, 18:07

    7 lat walki o Ciebie Kruszynko...

    201701271765.png

    (*) Aniołek Madzia 7 tc luty 2020 - w moim sercu pozostaniesz na zawsze
  • AniaŁ123 Autorytet
    Postów: 2886 1733

    Wysłany: 14 września 2016, 22:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam :) Ja też mam taki sam problem. Ale mi się wydaje, że ten pęcherzyk wychodzi wraz z @, czasem coś takiego widziałam na tamponie, ale może się mylę ;)
    W poprzednim cyklu jedynie miałam dziwną sytuację, bo najpierw nie było dominującego, później w 21dc zaczęłam brać Glucophage i pęcherzyk ruszył, w 27 miał ok 25mm, ale następnego dnia przyszła @ i pęcherzyk się nie ulotnił, tylko został na tym samym miejscu i do tego podrósł. Nie wiem co jest grane. Nie wiem czy będę musiała jakoś usuwać ten "stary" pęcherzyk, idę w poniedziałek do gina, ale możliwe że tego dnia dostanę okres, więc nie wiem czy coś zobaczy :/

    km5sdf9h97fauxoy.png
    34 lata
    Starania od I 2020
    VII 2020 ciąża biochemiczna

    O Łucję starałam się 20 cykli
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Brak okresu a negatywny test ciążowy, czyli o przyczynach spóźniającej się miesiączki

Każda kobieta doświadczyła lub doświadczy spóźniającej się miesiączki, nie będąc w ciąży. Z jakich przyczyn miesiączka może się spóźniać? Co robić, kiedy krwawienie miesiączkowe nie wystąpiło, a testy ciążowe wychodzą negatywnie? Po ilu dniach warto zgłosić się do lekarza? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Foliany - niezbędny składnik dla kobiet starających się o dziecko i kobiet w ciąży

Niewątpliwie kwas foliowy jest jednym z najważniejszych składników dla przyszłej Mamy. Dlaczego suplementacja kwasem foliowym, a właściwie jego aktywnymi formami (folianami) jest tak istotna? Jaką rolę odgrywa kwas foliowy? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Koronawirus a problemy z płodnością - o emocjach w obliczu pandemii

Pandemia koronawirusa szczególnie mocno uderza w pary starające się o dziecko lub zmagające się z niepłodnością. Jak radzić sobie z emocjami w tym trudnym czasie? Na czym skupić swoją energię i uwagę? Jak obecny czas może przysłużyć się płodności? Czy z obecnej sytuacji można wyciągnąć dobrą lekcję? O tym wszystkim opowiada doświadczona psycholog, każdego dnia wspierająca pary w drodze do rodzicielstwa - Justyna Kuczmierowska. 

CZYTAJ WIĘCEJ