Zaczynasz starania o dziecko?

Sprawdź witaminy nr 1 w Europie dla kobiet
- od planowania ciąży do karmienia piersią.*
*Na podstawie wewnętrznej analizy firmy Procter & Gamble z wykorzystaniem danych z następującego źródła: IQVIA Global OTC Insights: OTC3 04A4 M/Vit+Miner Perinatal + 04B4 M/Vit W/O Miner Perinatal; Europa (23 kraje). Wielkość sprzedaży ilościowej według marki dla MAT z czerwca 2025 r., odzwierciedlająca szacunki rzeczywistej aktywności. Prawa autorskie IQVIA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum › W oczekiwaniu na testowanie › W oczekiwaniu... Psychiczny magiel
Odpowiedz

W oczekiwaniu... Psychiczny magiel

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 sierpnia 2017, 13:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny!
    Każda z nas, która w ten dział teraz zagląda oczekuje na wynik swoich starań. Doszukuje się choćby najmniejszego sygnały, że się "udało", bo... kłuje jajnik, wzdęło macicę, zaswędział sutek ;) Wiele z nas stara się od kilku, kilkunastu albo i kilkudziesięciu cykli. Jak sobie radzicie z myśleniem, albo raczej "niemyśleniem" na temat rezultatów? Nadzieja umiera ostatnia. Tylko co zrobić żeby nie ześwirować?
    Ja pomyślałam, że może pomoże mi to forum...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 sierpnia 2017, 13:20

  • Hania003 Koleżanka
    Postów: 44 23

    Wysłany: 18 sierpnia 2017, 22:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mam ten sam problem.. staram sie nie myslec ale nie daje rady. Maz kupil mi sztaluge zebym zajela sie malowaniem ktore kiedys bylo moja pasja. Ale niestety mam jeszcze do napisania prace mgr na temat...ciazy. wiec chcac nie chcac musze myslec o ciazy:/

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 18 sierpnia 2017, 23:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Najlepiej się NIEDOSZUKIWAĆ. Bo niejedna myśli tutaj, że katar nawet to jakiś objaw... a wiele siedzi w głowie.
    Mają być mdłości? Mam mdłości! Chyba jestem w ciąży. To tak nie zadziała.
    To właśnie jest najgorsze.

    Ja nie zaznaczam żadnych objawów oprócz owulacyjnych potrzebnych do lekarza. Miałam raz jeden jedyny wykres z całą listą i było strasznie. Do tego rosnące % na pozytywny test.

    Robić wyniki, najlepiej co cykl. Sprawdzać banalne przyczyny niepowodzeń a jednak pomijane kwestie przez ginów- np. homocysteina, prolaktyna, kwas foliowy.

    Hormony standardowo w odpowiednich dniach cyklu.

    Ja mając dopiero obraz tempki, wyników i usg, jestem spokojna. Potwierdza to owulację a reszta zapisana na górze.

  • Anakin Autorytet
    Postów: 395 186

    Wysłany: 21 sierpnia 2017, 15:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niestety jest ciezko. Czasem jak ide ulica i mijam kobiety, eleganckie, zaniedbane, uśmiechnięte, smutne, mlodsze, troche starsza to zastanawiam sie ile z nich tez ma aktualnie "ciazowy" magiel w glowie. Ja mam... radze sobie tak, ze z nikim o tym nie rozmawiam. Jest mi latwiej wiedzac, ze ludzie nie wiedza, co czuje.

    nick nieaktualny lubi tę wiadomość

    Lipiec 2018 - synek ♥️
    Październik 2020 - poronienie 6tc
    Kwiecień 2021 - poronienie 6tc
    Listopad 2021 - puste jajo 9tc
    Złoty strzał -> Marzec 2023 - czekam na drugiego synka (Grudzień 2023)
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 24 sierpnia 2017, 08:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anakin ja przyjęłam podobną metodę. Czasami rozmawiam z moim M, ale staram się go nie stresować, wystarczy że ja o tym myślę bez przerwy. Ostatnio nie mogę się skupić nawet na pracy, bo czekam... czekam do 14 dpo żeby zatestować (chociaż do końca nie wiem czy miałam owulke) i biję się sama ze sobą, by nie zrobić tego szybciej. Jest wielka nadzieja, ale i przeogromny strach.

    Jeśli chodzi o obserwację otoczenia - największą niesprawiedliwością jest patologia alkoholowa, która o zdrowym trybie życia nawet nie słyszała, a dzieci mają na pęczki. Może też trzeba zacząć pić na umór? ;)

    Mnie osobiście najbardziej bolą "dobre wieści" przynoszone z otoczenia i pytania typu "Mimi a kiedy będzie braciszek dla krasnala?". Minę mam wtedy pokerzysty, ale wieczorem ryczę jak bóbr...

  • Anakin Autorytet
    Postów: 395 186

    Wysłany: 28 sierpnia 2017, 10:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mimi, fajnie, ze masz juz jednego krasnoludka:) ciesz sie tym :)
    Oj tak, patola irytuje... i smuci...

    Lipiec 2018 - synek ♥️
    Październik 2020 - poronienie 6tc
    Kwiecień 2021 - poronienie 6tc
    Listopad 2021 - puste jajo 9tc
    Złoty strzał -> Marzec 2023 - czekam na drugiego synka (Grudzień 2023)
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 31 sierpnia 2017, 19:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Właśnie krasnal daje mi siłę, bardzo się nim cieszę! :) Wiem, że nie możemy się poddawać, popadać w paranoję i histerię, bo to w niczym nie pomaga. Przemawia przeze mnie optymizm, mimo że równo w 14 dpo przyszła @. Ale lepsza @ niż oczekiwanie na nią. Wraz z nowym cyklem przychodzą nowe szanse, zwłaszcza jak się ma cykle do 40-45 dni...
    A może to ten ciążowy magiel sprawia, że zamiast skupić się na przyjemności jakie niesie ze sobą bzykanko, my myślimy o jajeczku, plemniczku i otwartej szyjce? ;)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 18 września 2017, 10:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Oj dziewczyny, no właśnie to nakręcanie się jest najgorsze. Ale przyznam że jak tylko odstawiłam tabletki i podjęliśmy decyzję o dziecku to też mnie to spotkało. Ba! Spodziewałam się w ogóle że zajdę od razu przecież mam już dwoje dzieci a tu lekkie zaskoczenie że może nie być to takie hop siup.
    Myślę też jak tutaj tak skaczę i czytam tematy i wątki że się same wzajemnie nakręcamy na tym portalu. Owszem jest tu skarbnica wiedzy i super że taki portal istnieje i że gromadzi taką ogromną społeczność kobiet wokół jednego tematu, ALE te wszystkie testowania listy zapisy, kiedy @ a kiedy test, objawy bety a potem smutki bo jednak nic z tego... I to też trwa krótko bo zaraz znowu się napędzamy no bo przecież nowy cykl nowe nadziei wiec w kółko zaczyna się to samo. Jakby to jakiś konkurs był trochę która szybciej zajdzie... Fajnie że się wspieramy ale trochę, a czasami bardzo tracimy poczucie realizmu i zajście w ciąże staje się jedynym celem i sensem życia, i to zajście w TYM cyklu. Trzeba wyluzować. Ja też muszę wyluzować i przestać się nakręcać bo to i tak nic nie da. Tak jak pisze Ania1003 z dystansem, róbmy badania i opanujmy emocje i zapędy bo OSZALEJEMY:)

    nick nieaktualny lubi tę wiadomość

Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Niedobór kwasu foliowego - zaskakujące wyniki badań

Niemalże każda kobieta starająca się o dziecko ma świadomość, że podczas starań oraz w czasie ciąży powinna suplementować kwas foliowy. Jednak najnowsze doniesienia lekarzy wskazują na duże problemy z jego przyswajalnością. Co to oznacza? Niedobór kwasu foliowego - jakie mogą być tego skutki? Nawet pomimo zażywania kwasu foliowego, kobiety w dalszym ciągu mogą być narażone na ryzyko chorób/powikłań związanych z jego niedoborami. Jak temu zaradzić? Przeczytaj najnowsze doniesienia i zalecenia ginekologów.  

CZYTAJ WIĘCEJ

Cykl miesiączkowy a wygląd kobiety - wpływ na skórę i włosy

Cykl miesiączkowy i przemiany hormonalne, które w nim zachodzą mają wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. Cykl miesiączkowy a wygląd - jak hormony mogą wpływać na Twoją skórę i włosy? W których fazach cyklu Twoja cera może być w lepszej kondycji, a kiedy mogą pojawiać się problemy? Hormony a trądzik - kiedy problemy z wypryskami mogą się nasilać? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Nieudane in vitro nie przekreśla marzeń o dziecku – sprawdź, jak dobrze przygotować się do kolejnej próby.

Wiele par zmagających się z niepłodnością doświadcza ogromnego rozczarowania, gdy procedura in vitro nie kończy się ciążą. Choć taka sytuacja bywa trudna i często rodzi poczucie bezradności, nie oznacza to, że z marzenia o dziecku trzeba zrezygnować. Niepowodzenie nie przekreśla szans na sukces – przeciwnie, może stać się ważnym momentem, by zatrzymać się, dokładniej przeanalizować przebieg leczenia i lepiej przygotować się do kolejnej próby.

CZYTAJ WIĘCEJ