Nie przegap okazji!

Aktywuj abonament Premium w OvuFriend od dziś do 30 listopada a otrzymasz od nas prezent:

Skorzystaj z okazji i wypróbuj nasze nowości - jesteśmy przekonani, że Ci się spodoba! W każdym momencie możesz zrezygnować.

Jesteśmy dla Ciebie i szybko odpowiadamy na każde Twoje pytanie: [email protected]!

Promocja trwa do 30 listopada 2020 roku.

Aktywuj abonament Zamknij
Forum W oczekiwaniu na testowanie Zielona kropka-LISTA
Odpowiedz

Zielona kropka-LISTA

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
Oceń ten wątek:
  • Maxima Autorytet
    Postów: 297 105

    Wysłany: 7 czerwca 2015, 11:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Proponuje aby wszystkim, ktore doczekaly sie zielonej kropki sie wpisaly i dzielily sie wrazeniami i odczuciami z "zielona kropka".
    Mam nadzieje, ze niedlugo znajde sie tez na tej szczesliwej liscie. Wszystkim zielonym kropkom zycze udanych 9 m-ecy i pomyslnego porodu.

    0d1y3e3k6tpiot5r.png
    30.05.2004[*] 5 tyg.
    15.08.2014[*] 6 tyg.
    89554e5b2dd7fc480db40ad2398d7c04.png
  • Maxima Autorytet
    Postów: 297 105

    Wysłany: 7 czerwca 2015, 11:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    KATARZYNA87 ...
    LISKOVA styczeń 2016
    NAMID luty 2016
    SKERKA luty 2016

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 czerwca 2015, 20:04

    Liskova, Skierka lubią tę wiadomość

    0d1y3e3k6tpiot5r.png
    30.05.2004[*] 5 tyg.
    15.08.2014[*] 6 tyg.
    89554e5b2dd7fc480db40ad2398d7c04.png
  • wiewiórka17 Autorytet
    Postów: 601 428

    Wysłany: 7 czerwca 2015, 11:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja też mam nadzieję że znajdę się niedługo na tej liście :)

    Maxima lubi tę wiadomość

    iv098rib495v7vlg.png

    Gracjanek 14 tc - 27.02.2015 [*]

  • Maxima Autorytet
    Postów: 297 105

    Wysłany: 7 czerwca 2015, 11:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Msz juz miejsce zaklepena :)

    wiewiórka17 lubi tę wiadomość

    0d1y3e3k6tpiot5r.png
    30.05.2004[*] 5 tyg.
    15.08.2014[*] 6 tyg.
    89554e5b2dd7fc480db40ad2398d7c04.png
  • Liskova Autorytet
    Postów: 1419 748

    Wysłany: 7 czerwca 2015, 12:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No to ja pierwsza :)

    zacznijmy od tego, że mam dłuuuugie cykle, ok. 37 dc, więc wiedziałam, że testowanie prędko nie nastąpi.

    W międzyczasie zdążyłam się podłamać, bo OF najpierw mi wyznaczyło owu w 18dc, a potem zmieniło na 24dc.

    Owu i tak mi wyznaczylo juz po serduszkowaniu, ale akurat w okolicach 18dc często się kochaliśmy i szanse były duże. Natomiast w tym 24dc to były tylko jedne przytulanki dające szansę. Jak mi tą owu zmienił, to już praktycznie odpuściłam, temperatura też nie była jednoznaczna - co był skok i radość, to zaraz spadek i tak w kółko. Olalam to w końcu, stwierdziłam, że nic z tego, zwłaszcza że to 1cs, a miałam przykład i wśród znajomych i na OF i na innym forum, że starania to często kilka miesięcy.

    I tak wiedziałam, że muszę zatestować, bo 23.05 szliśmy na wesele i nie wiedziałam, czy mogę się napić.

    15.05 kupiłam sobie dwa testy, z zamiarem testowania koło 20.05.

    Jakby owu była w 18 dc, to @ miałam dostać 14.05, a jak w 24 dc, to dopiero właśnie 20.05

    No ale tego 15tego siedzimy wieczorem z mężem i mówię: aaa zrobię, co mi tam.

    Poleciałam do łazienki, siknęłam, czekam, czekam i od razu pokazal się bladzioch. Bladzioch, ale nie dalo się z niczym pomylić! Otwieram drzwi, uchachana do męża, on w szoku totalnym. W sobotę zatestowałam znowu, już wyraźniejsza krecha. Mąż dostał takiego powera, że wykosił w trymiga wszystkie trawniki naokoło domu, wnet byłby gotów skosić nam całą łąkę, a to kilkadziesiąt arów :D

    W sobotę zrobiłam też betę: 492,9. Za 3 dni powtórzyłam bete - 2114, więc ładnie.

    Ale 22.05 zadzwonili z laboratorium, że była awaria aparatu, którym badali betę i nie wiedzą, czy ten wynik był wiarygodny i trzeba jeszcze raz zbadać. Ja cała w nerwach, na dodatek to sobota, już dzień wesela, do labu 30km, wstaliśmy o 7 rano.
    Ale beta ponad 11 000, więc okazało się, że okej :)

    No i tak leci, na ten moment kończę 8 tydzień. We wtorek idę do gina, baaaardzo się denerwuję, bo powinno być juz serducho, a mam ogromne obawy, że będzie coś nie tak :( Mimo, że naprawdę nie mam podstaw żeby tak myśleć - nie mam żadnych plamień, krwawień, ani nic.

    Z dolegliwości ciążowych to najbardziej dokucza mi senność: wracam z pracy o 15:30, a o 17 oczy mi się zamykają. Ostatnio jak się zdrzemnęłam o 18:30, tak wstałam dopiero następnego dnia o 5:30 do pracy :D

    Mdłości miewam, ale umiarkowane, pilnuję żeby nie być głodna. Ostatnio się wzmogły, bo mam ten sławny metaliczny posmak w buzi. O boże, mówię wam, co za koszmar - jakbyście miały cały dzień nieumyte zęby! Myję zęby 2x częściej niż wcześniej, szamam cukierki miętowe i cytrynowe na zmianę, ale żeby tego posmaku nie mieć, musiałabym ciągle coś mieć w paszczy, no a pracować też trzeba :D

    Przez tę senność moje libido wynosiło -1000, ale odkąd zaczęłam się lepiej czuć, to i tu jest poprawa :) potwierdzam też, że sny w ciązy często są z kategorii erotycznych, a generalnie jakie by nie były, to są baaardzo realistyczne.

    Jestem pod kontrolą endokrynologa, bo przed ciążą TSH miałam 1,8 potem w maju 2,1 a już dwa tygodnie później 2,6. Dostałam Letrox 50tkę i biorę codziennie jeden. Mam po nim trochę skutków ubocznych - m.in. kołatania serca, wysokie ciśnienie, ale też nigdy tarczycowych leków nie brałam, więc organizm nieprzyzwyczajony.

    Generalnie na ten moment to się oszczędzam, dużo odpoczywam, nie przemęczam się - w domu większość rzeczy robi mąż; wysypiam się, jem regularnie, piję dużo wody no i mam nadzieję, że fasolka rośnie, przekonamy się w środę :)

    Maxima, Skierka, szara myszka lubią tę wiadomość

    dqpr2n0aywig57pz.png
  • Maxima Autorytet
    Postów: 297 105

    Wysłany: 7 czerwca 2015, 12:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    LISKOVA super to opisalas :D Czekamy do srody. Ten metaliczny smak tezchialabym mimo wsztko poczuc ;)

    Liskova lubi tę wiadomość

    0d1y3e3k6tpiot5r.png
    30.05.2004[*] 5 tyg.
    15.08.2014[*] 6 tyg.
    89554e5b2dd7fc480db40ad2398d7c04.png
  • wiewiórka17 Autorytet
    Postów: 601 428

    Wysłany: 7 czerwca 2015, 12:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    moje gratulacje :) cieszę się razem z Tobą że Ci się udało :):) też cały czas mam nadzieje że i mi się uda w tym roku :)

    Liskova lubi tę wiadomość

    iv098rib495v7vlg.png

    Gracjanek 14 tc - 27.02.2015 [*]

  • Maxima Autorytet
    Postów: 297 105

    Wysłany: 8 czerwca 2015, 10:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    SKIERKA gratulacjie i odezwij sie.

    Skierka lubi tę wiadomość

    0d1y3e3k6tpiot5r.png
    30.05.2004[*] 5 tyg.
    15.08.2014[*] 6 tyg.
    89554e5b2dd7fc480db40ad2398d7c04.png
  • Skierka Autorytet
    Postów: 1063 378

    Wysłany: 8 czerwca 2015, 11:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Super wątek Maxima :)

    Jak tylko siądę, to napiszę ;)

    Nelly 10.2008, Nicol 05.2010,
    Marcel 01.2013, Kaya 09.2014 29tc [*]
    yuudhqvk9d8kvr2u.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 8 czerwca 2015, 11:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Super pomysł na wątek:) Na pewno będe zaglądać. A tymczasem odebrałam 1,5 kg orzechów brazylijskich od kuriera. Nie dość, że mnie uczulają, to jeszcze mi nie smakują:)! Swoją drogą- czego sie nie robi dla dzidziusia. W 10 niu cyklu usłyszałam, że nie ma w tym cyklu szans- bo nie ma jajeczka i endometrium 4,4 mm. Niby odpusciłam ,ale ciągle jakos tak żal...Mam nadzieję, że niedługo i ja będe na tej liście...

  • Skierka Autorytet
    Postów: 1063 378

    Wysłany: 8 czerwca 2015, 19:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ok, to ja tak nieśmiało :)

    O ciąży myślałam od dnia, gdy straciłam moją kruszynkę we wrześniu 2014 roku. Jestem po 4 cc, długo czekaliśmy by poznać przyczynę śmierci Kaji, więc panicznie się bałam, że lekarz zabroni mi kolejnej ciąży :/

    W grudniu lekarz powiedział,że 2-3 pełne cykle i możemy działać (ufam mu bezgranicznie). Ja jednak postanowiłam czekać. Zaplanowałam sobie starania od kwietnia i tak też uczyniłam, ale nim doszło do pierwszych konkretnych przytulanek poprosiłam lekarza o badania, bowiem moje cykle były bardzo nieregularne. Oczywiście miałam mierzyć tempke już od lutego, ale wiecznie coś przeszkadzało ;)

    Pierwsze wyniki badań mnie podłamały, bo wskazywały na niedomogę lutealną. Najgorsze,że tu w Uk na specjalistę się czeka bardzo długo, a lekarz rodzinny sam niewiele zrobi. Mój na ile mógł, to pomagał.

    Dwa pierwsze cykle starań bezowocne. Ja mocno nakręcona :P Objawy ciąży tuż po owulacji, choć przecież doskonale wiedziałam jak jest ze mną w ciąży :) W między czasie badania progesteronu i prolaktyny, oraz włączenie na własną rękę suplementów po drugim nieudanym cyklu.

    Żeby było ciekawie,to tak się nastawiłam na dłuższe starania, że wykupiłam długi abonament na ovu. Zakupiłam większą ilość niepokalanka. Ściągnęłam z Pl Bromergon i zakupiłam żel conceive w 8 aplikatorach.

    W tym III cyklu było zupełnie inaczej niż w tych dwóch wcześniejszych. Owulacja w 14 dc z takim bólem jajnika, że ledwo szło wytrzymać. Zawsze tak miałam przed ostatnim porodem, ale po nim ten objaw nie występował w takim nasileniu. Temperatury tego cyklu na prawdę ładne. Spokojniejsze. Wyraźna druga faza.

    Serduszek nie wiele, ale takie było zamierzenie ;) Po owulacji pojawiło się "typowe" pikanie jajnika (nie ciągnięcie) i ten stoicki spokój. Zero nakręcania się. Brak potrzeby testowania już-teraz. Objawów ciąży żadnych. Tylko ten spokój....Znam go z poprzednich ciąż :P Nie umiem go opisać :/


    Pierwszy test zrobiłam w czwartek. Dla wprawionego oka dało się wypatrzeć cień cienia cienia :) Oczywiście nauczona doświadczeniem, nie obrałam tego za pozytyw. W piątek wyniki progesteronu 12,3....Jupii! Jest nadzieja! Wreszcie progesteron poszedł do góry choć troszkę i potwierdził owulację. Spokój wewnętrzny narastał. W piątek na teście cień, ale już bez wytrzeszczu oczu :D W sobotę kreska blada, ale mąż mówił,że jest :) W niedzielę wynik nie pozostawiał nic do dyskusji, no a dziś jest tak :)

    w1lix.jpg

    Od środy zamieniam dupka na luteinę, a za 3 tygodnie zrobię znowu progesteron :) Pozostaje się tylko modlić, by tym razem finał był szczęśliwy :)


    Za resztę brygady trzymam mocno kciuki!!! :)


    Maxima, Liskova, wiewiórka17 lubią tę wiadomość

    Nelly 10.2008, Nicol 05.2010,
    Marcel 01.2013, Kaya 09.2014 29tc [*]
    yuudhqvk9d8kvr2u.png
  • Maxima Autorytet
    Postów: 297 105

    Wysłany: 8 czerwca 2015, 20:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    SKIERKA ladnie to opisalas. Jezeli mi sie nie uda to czy moglabys mi odsprzedac niepokalanka ? Ja tez mam teraz ten spokuj bo nastawilam sie na to, ze teraz do konca czerwca a pozniej 2 m-ace luzu.WAKACJE !!! Od wrzesnia starania na nowo z obserwacja.
    PICJA my tez tu bedziemy na liscie ;)
    W srode dowiemy sie co u LISKOVEJ :D

    Liskova lubi tę wiadomość

    0d1y3e3k6tpiot5r.png
    30.05.2004[*] 5 tyg.
    15.08.2014[*] 6 tyg.
    89554e5b2dd7fc480db40ad2398d7c04.png
  • Skierka Autorytet
    Postów: 1063 378

    Wysłany: 8 czerwca 2015, 21:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Maxima dogadamy się co do niepokalanka ;) Będę tu tak czy siak zaglądać i sprawdzać co u Was :)

    Nelly 10.2008, Nicol 05.2010,
    Marcel 01.2013, Kaya 09.2014 29tc [*]
    yuudhqvk9d8kvr2u.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 8 czerwca 2015, 21:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie był problem z długimi cyklami. Cykle miałam nawet po 40-60 dni. Najpierw luteina na uregulowanie, później dupek i znów luteina.
    Na początku starań podejście na luzie "ale, że co? Że mi się nie uda? Pff pewnie, że mi się uda. Już. Zaraz. Teraz"... i każdy kolejny cykl coraz większe nerwy, stres, płacz i kłótnie. Aż w końcu powiedziałam do męża dość, w tym cyklu to Ty się starasz, a ja leżę i pachnę. No nie powiem, starał się :D I podejrzewam, że się dziad w swoje urodziny wystarał :) Swoją drogą mój szczęśliwy cykl zaczął się dokładnie w moje urodziny, trafiliśmy w urodziny męża a dowiedzieliśmy się w dzień dziecka ^^

    Liskova, Skierka lubią tę wiadomość

  • Liskova Autorytet
    Postów: 1419 748

    Wysłany: 10 czerwca 2015, 12:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, jestem po wizycie. WSZYSTKO IDEALNIE! <3

    Było serduszko, widziałam i słyszałam! <3 poryczałam się okrutnie, potem drugi raz jak dzwoniłam do męża. Nawet teraz jak o tym piszę, to mi się ryczeć chce :)

    WG USG dzieć ma 7t4d czyli młodszy niż wg OM, bo tu mam 8t2d (jak w suwaczku), ale miałam owulację później więc stąd ta rozbieżność. Wielkościowo ma ponad 1cm, ale dokładnie nie pamiętam ile. Z wrażenia też zapomniałam zapytać na kiedy wychodzi termin porodu :D

    Żadnych krwiaków, problemów, kosmówka piękna.

    10.07 mam zrobić USG z przeziernością karku, 14.07 mam kolejną wizytę.

    Dzisiaj mi pobrali krew na odczyn Wassermana i grupę krwi. Tylko tyle, bo całą resztę robiłam prywatnie przed ciążą.

    wiewiórka17, Maxima, Skierka lubią tę wiadomość

    dqpr2n0aywig57pz.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 10 czerwca 2015, 12:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    1 cm! to juz duze chłopisko:) albo dziewuszysko;)

    Liskova lubi tę wiadomość

  • wiewiórka17 Autorytet
    Postów: 601 428

    Wysłany: 10 czerwca 2015, 13:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Liskova - zazdroszczę:)

    Liskova lubi tę wiadomość

    iv098rib495v7vlg.png

    Gracjanek 14 tc - 27.02.2015 [*]

  • Katarzyna87 Autorytet
    Postów: 4528 6014

    Wysłany: 10 czerwca 2015, 13:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A co mi tam, też opiszę, choć u mnie historie są dwie, pierwsza skończyła się za szybko, jednak jest druga, bardziej optymistyczna :)

    Grudzień 2013, pierwsze rozmowy o dziecku, mąż nie chce, nie czuje się gotowy. Luty mówi mi, że chciałby jednak spróbować. Zaczynamy starania, początkowo bez spiny, przecież szybko pójdzie...w maju 2014 start z OF. Były monitoringi, badania, wszystko OK. Przyjaciółki po kolei zachodzą, jedna, druga, trzecia. Wykryto, że mam problem z owulacją, więc CLO od kolejnego cyklu. Biorę wg wskazań lekarza, nie zdążyłam na monitoring, bo polecieliśmy z mężem na wakacje. Mam 3 testy na wakacjach, dwa wykorzystałam, oba negatywne aż biel w oczy biła. Płacz, mąż mnie pociesza, przytulanki, seks w czasie, którego dostaję okresu. Tampon i na plażę, piwo sobie otwarłam, w końcu w ciąży nie jestem. Wracam z plaży, wymiana "wkładu" - czysto. O co kaman? Okres był i zniknął. Następnego dnia dalej nic. Robię ostatni test (dzień przed Naszym wylotem, na kacu gigant ;p) jest cień. Myślę sobie - no bez jaj! Wracam do domu, następnego dnia lecę na betę 77,13!
    Dzidziuś niestety rósł za wolno poronienie w 10tc.
    Czekaliśmy 2 cykle, chciałam zacząć, ale wypadł mi służbowy wyjazd do Hiszpanii, wcześniej brałam już CLO więc i w tym cyklu biorę. Wszystko ok, ale ciąży nie ma. Lecimy dalej - 3 cykl po poronieniu. Przychodzi okres, biorę pierwszą tabletkę, drugiej już nie - jedziemy ze znajomymi do Czech się pobawić, zapomniałam leków (cała ja!). Cóż widocznie nie tym razem. Bawię się na całego, owu nie będzie więc seks jak chcemy. Idę zbadać TSH, wiec zrobiłam od razu progesteron, a co mi tam. Wyszło 16,18 czyli owulacja była! Bez leków. Za to TSH ponad 3,8 - lipa. Parę dni później na teście 2 kreski :) Bez leków, z TSH teoretycznie antykoncepcyjnym zaszliśmy!
    Aktualnie wiemy, że będzie dziewczynka :)

    Maxima, Liskova lubią tę wiadomość

    ex2bg7rf9gca70kb.png
    f2wljw4z5xlc2pyj.png
  • Maxima Autorytet
    Postów: 297 105

    Wysłany: 10 czerwca 2015, 20:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    NAMIDI i KATARZYNA87 jak się czyta te wszystkie opisy to aż coraz bardziej chce się wieżyc, że ta zielona kropka u każdej się pojawi.
    LISKOVA tez bym się płakała bo w końcu jest i jest dobrze.

    Tak pomyślałam, że zamiast DOC wpisze miesiące rozwiązania.
    KATARZYNA Ty na kiedy ? Jak się czujesz i jak do tej pory przebiega ciąża ?

    0d1y3e3k6tpiot5r.png
    30.05.2004[*] 5 tyg.
    15.08.2014[*] 6 tyg.
    89554e5b2dd7fc480db40ad2398d7c04.png
  • wiewiórka17 Autorytet
    Postów: 601 428

    Wysłany: 20 lipca 2015, 11:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    maxima prosze o dopisanie mnie do listy :) i mi się udało :)

    pasia27 lubi tę wiadomość

    iv098rib495v7vlg.png

    Gracjanek 14 tc - 27.02.2015 [*]

Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Krew miesiączkowa - kolor krwi podczas okresu

Czy to normalne, że krew miesiączkowa zmienia swój kolor i konsystencję? Czy brązowy kolor krwi podczas okres powinien Cię niepokoić, czy jest to zjawisko naturalne? Kiedy krwawienie miesiączkowe wymaga konsultacji z lekarzem? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak radzić sobie z trudnymi pytaniami, gdy cierpisz na niepłodność i masz problemy z zajściem w ciążę?

Tylko osoby, które doświadczyły przedłużających się starań o dziecko, wiedzą jak trudne mogą być pytania ze strony innych... "A Wy kiedy będziecie mieli dziecko?" jest jednym z najczęstszych. Jak odpowiadać na trudne pytania? Jak radzić sobie z emocjami podczas przedłużających się starań o dziecko? I dlaczego problemy z płodnością są tak trudnym emocjonalnie doświadczeniem? Przeczytaj artykuł doświadczonego psychologa - Justyny Kuczmierowskiej, która na codzień pracuje z parami borykającymi się z niepłodnością! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Smog - czy smog w Polsce może obniżać płodność?

Polska jest jednym z najbardziej zanieczyszczonych krajów na świecie. To niestety przykry fakt. Jesteśmy świadomi, że smog negatywnie wpływa na nasz organizm - płuca, serce. Ale czy może również upośledzać naszą płodność? Czy może dodatkowo obniżać parametry nasienia? Czy możemy mądrze się przed tym zabezpieczać, czy to już histeria? Zadaliśmy to pytanie ekspertom, przeczytaj co usłyszeliśmy!  

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego