Słaba jakość komórek jajowych? To nie wyrok.

Poznaj autorski program poprawy jakości komórek dla pacjentek przed leczeniem in vitro, z niską rezerwą jajnikową i słabą odpowiedzią na stymulację hormonalną.
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Pamiętniki ciążowe Kolekcjonerka przyczyn N97
Dodaj do ulubionych
1 2

Dzisiaj, 20:55

20.03.2026 rok 💙 21:47 FILIP

Tak pochłonęło mnie macierzyństwo, że przepadłam na 2 miesiące 🫣

W piątek była druga próba wywołania porodu. Rano razem z mężem poszliśmy na salę porodową i zostałam podłączona do kroplówki, już po 20 min zaczęłam czuć skurcze, szybko stały się regularne co 5 a nawet 3 minuty, na siłę przybierały stopniowo. O godzinie 16 były już tak mocne, że poprosiłam o gaz rozweselający, a postęp to jedynie 0,5 do przodu.. byłam załamana po 6 h regularnych skurczy, które już naprawdę były mocne. Gaz dał mi ulgę na kilka skurczy, przyszedł lekarz na obchód i powiedział że daje 2 h żeby zrobiło się rozwarcie na 6 cm, jak nie to kończymy na dziś. Położne zaproponowały, aby poszła pod prysznic trochę odpocząć i polewać sobie brzuch. Porozmawiałam z mężem że nie ma opcji na 3 podejście i muszę dzisiaj urodzić. Poszedł porozmawiać z położnymi. Plan był taki, aby wziąć znieczulenie zewnątrzoponowe, a wtedy kroplówka zostanie na maxa podłącza i szybko zrobi się rozwarcie. ZZO działało 1,5 h, jak zeszło znieczulenie było już 6 cm, potem po kilku skurczach był kryzys 7 cm - od tego momentu mało pamiętam. Wtedy też odeszły zielone wody i chyba w 10 min było 10 cm i skurcze parte, które były tak straszne, że było mnie słychać w całym szpitalu. Byłam zmęczona fizycznie i psychicznie. Nie byłam w stanie zmienić pozycji na siedzącą, bo oczy mi się zamykały same. Po kilku próbach parcia podczas badania położnej i dwóch lekarzy okazało się że Filip jest źle ułożony i musi być CC. Byłam szczęśliwa, że zaraz będzie koniec tak strasznego bólu, zmęczenia i poznam swojego syna. Podczas CC zasypiałam ze zmęczenia i personel musiał mnie wybudzać, pozwolili mi zasnąć dopiero jak urodził się Filip, który był owinięty pępowiną wokół szyi..
Po cesarce fizycznie czułam się bardzo dobrze, szybko doszłam do siebie, rana nie bolała aż tak mocno. Szpital i cały personel oceniał na 5+. Jednak poród był bardzo ciężki, niestety zostawił ślad w mojej głowie i strach przed ponowną ciążą.

Początki też nie były łatwe. Niestety laktacja się nie rozkręciła i odciagam tylko 120 ml na dobę. Filip bardzo mocno ulewał przez co słabo przybierał na wadze. Od ponad miesiąca jesteśmy na Bebilon AR i jest znaczna poprawa. Mamy również przepuklinę pachwinową i za rok czeka nas operacja. Nasze wymarzone Greckie wakacje muszą poczekać na kolejny rok..

I tak teraz mój syn śpi przytulony do mnie - najpiękniejsze uczucie na świecie. Codziennie jestem wdzięczna za tego małego człowieka, za moje marzenie, miłość i radość 💙

Wiadomość wyedytowana przez autora Dzisiaj, 20:57

1 2