Postanowiłam założyć pamiętnik aby kiedyś spojrzeć wstecz i przypomnieć sobie te wszystkie emocje związane z ciążą.
Pierwsze 3 miesiące były dla mnie bardzo ciężkie, wymioty, mdłości - rano/wieczór i w ciągu dnia, praktycznie nie ruszyłam się z domu. Obecnie jest dużo lepiej ale nie idealnie
Mówią że cera powinna się poprawić a mnie wręcz odwrotnie obsypało całą, zastanawiam się czy to jakieś uczulenie czy po prostu hormony.
Jest to moja pierwsza ciąża i sama się pytam czy to naprawde możliwe że już czuje pierwsze ruchy? Wieczorem czuje jak dziecko się przemieszcza a dziś rano obudziły mnie 2 kopy w brzuch. Obserwowałam z wrażenia dziś brzuch z mężem i gołym okiem widać jak dziecko sobie "chodzi" w brzuchu.
2 Grudnia jestem zapisana na badania połówkowe, poznam płeć dziecka ! Niby nie gra roli czy dziewczynka, czy chłopczyk ale ciekawośc mnie zżera... od początku mam przeczucie na dziewczynkę ale ostatnio śnił mi się synek i teraz już nic nie wiem
Wiadomość wyedytowana przez autora 10 listopada 2014, 20:21
Wg Om 16tc+4dni
Wg Usg 17tc + 3dni
Zastanawiam się również nad moim testem ciążowym, od początku mi jakoś "nie pasował" patrzyłam na testy innych dziewczyn i mój wyraźnie się różnił.
Test zrobiony dzień po terminie spodziewanej miesiączki pokazał bardzo mocne dwie kreski.
Sama już nie wiem, na połówkowym pewnie dowiem się dokładnie.
Od kilku dni zmagam się z migreną, nie chce zażywać żadnych leków więc jest ciężko.
Wszyscy mi mówią że mam malutki brzuch a ja zawsze miałam płaściutenki i dlatego wydaje mi się ogromny
Właśnie malec mnie kopie, miłe uczucie;)! Już bym je tuliła
Wiadomość wyedytowana przez autora 10 listopada 2014, 20:24
zapamiętam chyba do końca życia!
Dostałam z rana 5 kopniaków ale takich które były widoczne dla oczu! Wcześniej czułam już jak dziecko sie rusza, brzuch lekko faluje, czułam jak kopie ale nie widziałam!
Rano zawsze przed wstaniem z łóżka, podwijam koszulkę i leżąc wpatruje się w brzuszek, gładzę go i mówię do dziecka. Miałam już wstać ale dalej patrzyłam się w brzuszek i gołym okiem widziałam w której części brzucha malec sobie leży i nagle czuje kopniaka, zerwałam oczy i dalej patrze i patrze a za chwilę następne kopniaki tuż poniżej pępka!i w sumie pod rząd dostałam 5 kopniaków. Zaczełam uśmiechać się od ucha do ucha a łza sama płyneła mi po policzku ze szczęścia. Zadzwoniłam do męża:
M: No część.
Ja: Cześć tata, kopnąłem mame 5 razy żeby w końcu wstała z tego łóżka.
M: <śmiech> naprawdę? Będzie łobuzek mały.
Bliżej niż dalej kiedy wreszcie Cie przytule !
Nie wiem kiedy to zleciało ale dziś zaczynam 18 tydzień a tym samym 5 miesiąc.
Dzisiejszej nocy spało mi się bardzo dobrze, już nie bolał mnie brzuszek a dzidzia tak strasznie się nie wierciła. Zawsze rano tak fajnie leży sobie zaraz pod pępkiem i brzuszek tak ładnie wygląda
Brzuszek już wyraźnie robi się okrąglutki
Stan na dziś.
od startowej wagi + 0,7 kg a patrzac na zdjęcie wydaje mi się że sporo więcej mi przybyło.
Dostałam kilka ciuszków od kuzynki z Chicago, żabki
W poniedziałek wybieram się na badania glukozy i strasznie się boję to wypić bo słyszałam że jest okropnie słodkie i jeszcze potrwa 2 h;/
Rośnij maleńki ;*
Wiadomość wyedytowana przez autora 13 listopada 2014, 14:24
Dziewczyny ależ się ciesze! W poniedziałek miałam iść na badanie krzywej cukrowej ale strasznie się wystraszyłam i stchórzyłam. Obiecałam sobie że we wtorek już pójdę na pewno, no i poszłam. Ciesze się że mój mąż był ze mną bo nie było łatwo. Wypiłam glukoze dość szybko ponieważ wydawało mi się że coraz bardziej czuje słodycz w gardle, gdy skończyłam dostałam nagłego odruchu wymiotnego ale zaczełam głęboko oddychać, otworzyłam okno, uspokoiłam się i przeszło. Te 2h były bardzo ciężkie, uwielbiam słodycze ale ta ilość i smak cukru to było naprawdę dużo....
Moje wyniki:
Poziom Glukozy na czczo - 4,7 mmol/L normy 3,6-5,6
Poziom Glukozy po 1h - 7,1 mmol/L
Poziom Glukozy po 2h - 5,5 mmol/L powyżej 11,1 wst.rozp.cukrzycy
Pomimo że nie jem dużo słodyczy to jak mam smaki potrafię np. zjeść całą tabliczkę czokolady.
Morfologia nadal taka sama, niektóre czynniki troszkę poniżej normy ale biorąc fakt że miałam kiedyś anemię myślę że wyniki są bardzo dobre.
Po wypiciu Glukozy maluch kopał jak opętany a mój mąż się śmiał i mówił że pewnie mały myśli sobie "mamo coś ty za świństwo wypiła".
A to my :
Zdjęcia robione rano, wieczorem brzuch jest dużo większy Następnym razem wrzucę zdj z wieczora
Zdrówka !:*
Mam wrażenie jakby nocą mój brzuch rósł, w ciągu dnia może gdy chodzę, ruszam się nie czuje tak tego a w nocy budze się ciągle z bólem kości, czuję jakby kości miednicy się rozjeżdżały, jak brzuch się rozciąga, maluch nocą też daje popalić a co będzie później..
Pojedzeni
Zauważyłam że pępek delikatnie się rozjechał na boki ale praktycznie nie widać, lecz widzę że zaczyna pojawiać mi się już linia Nigra
Dzieciaczek zdrowy!
Znamy już płeć - dziewczynka <3<3!
Najgorsze jest to że każdy się nastawił że będzie chłopak i do każdego co dzwoniłam z pytaniem "zgadnij kto"? odpowiadał Chłopiec:) Więc obaliliśmy wszystkie stereotypy co do jedzenia, wyglądu brzucha, zachcianek itp.
Badanie trwało ok 30-40 min, pani gin bardzo dokładnie opisywała co robi, co mierzy i tylko czekałam na słowa "prawidłowo" na szczęście wszystko jest w porządku a człowiek leży jak na skazaniu i z nerwami czeka - przynajmniej ja tak to przeżywałam. Moja dzidzia od samego rana była bardzo ruchliwa, nawet na USG gin się śmiała że rączki z twarzy nie chce zdjąć. Koszt Badania 250zł, uważam że to dość sporo ale byłam przygotowana na taką sumę.
Moja piękna Lenka
Lustrzanka mi się zepsuła więc jakość zdj taka sobie.
Według OM jest dziś 19tc+6
Według badania USG połówkowego wyszło 20tc+6 czyli ciąża starsza o tydzień, tak samo wyliczono mi na pierwszym badaniu USG więc gin kazała być przygotowaną do wcześniejszego porodu żeby przypadkiem dziecka nie przenosić, chyba że będę miała bardzo dużą córę
Fajnie byłoby wcześniej urodzić
A to domek Lenki licząc tak jak gin kazała w 21tc
Mała waży 369g - teraz dopiero czuję że tyjemy
+2kg na wadze.
Ależ się cieszę
Wiadomość wyedytowana przez autora 3 grudnia 2014, 13:00
Cześć piękne!
Za chwilkę wybieram się na obiad do moich rodziców. Czuję się bardzo dobrze, gdy tylko wspominam I trymestr to mnie ciarki przechodzą , nie mogłam normalnie funkcjonować a teraz...teraz wydaje mi się że mogę robić wszystko, choć zauważyłam że schylanie się chociażby po to by zawiązać buta staje się problemem i teraz czuję po sobie i widzę że zaczyna się tycie!
Z racji że z byłam bardzo grzeczna dostałam od Mikołaja cieplutki sweterek i piżamkę
Lenka również była bardzo grzeczna ! i dostała komplet nowych body z długim rękawkiem z motywem piesków.
Miłej niedzieli ;*
Mam małego doła.
Zawsze pragnęłam mieć dziecko, wiedziałam że przytyję ale zawsze sobie mówiłam "będę się pilnować i maksymalnie przytyję te 12-13kg". Dziś gdy o tym pomyśle mam łzy w oczach, "będę taka gruba!". Myślę że moja nadwrażliwość na ten temat polega na tym że gdy byłam młodsza miałam te +10kg więcej niż bym chciała, wzięłam się za siebie i wyglądałam całkiem dobrze, cały czas się pilnowałam, mam tendencje do szybkiego tycia i chyba stąd te wszystkie moje obawy. Powtarzam sobie ciągle: Dziecko to skarb! i moje największe marzenie! więc dlaczego mi tak ciężko ;(
Już dziś myślę o tym że gdy urodzę muszę szybko wziąć się za siebie żeby wrócić do formy, czuje się jak pączek a to dopiero początek....
na wadze od początku ciąży +3kg, a gdzie reszta.......
Zdj porównawcze.
Mąż mnie pociesza i ciągle mówi mi że jestem piękna i że wszystko poszło mi jak na razie w biust i brzuszek, niby tak ale straszne jest że nie mieszczę się w swoje ulubione ciuchy ;(
Mam nadzieje że ten zamulacz szybko mi przejdzie, w końcu czekam na skarba mojego
http://www.popularnie.pl/nowo-narodzony-chlopiec/?utm_source=facebook.com&utm_medium=share&utm_content=nowo-narodzony-chlopiec&utm_campaign=shareBelowPost
Nie ważne wokół nic kiedy nie byłoby Ciebie
23+0
Malutka coraz częściej kopie i to coraz mocniej. Mam też często zgagę i zdarzają mi się wymioty. Zrobiłam wczoraj liste rzeczy jakie będą mi potrzebne, wiem że to jeszcze za wcześnie by wszystko kupować ale będę się rozglądać. Zamierzam końcem stycznia kupić łóżeczko i komodę, ale nie chce komody jakiejś typowo w misie albo przewijak bo jak dziecko wyrośnie co ja z tym zrobie? dlatego myślę o takich cudeńkach:
Chodzi mi o taki niewielki kąt
Nie chce kupić jakiś wielkich mebli ponieważ mam już i tak bardzo zagracony pokój a nie mam miejsca na pokój dla dziecka ponieważ mieszkam z teściami a z budową właśnie dopiero co ruszyliśmy.
A to domek Lenki
Wiadomość wyedytowana przez autora 18 grudnia 2014, 22:09
24 +5
Witajcie kochane! Miałam pisać po nowym roku ale coś mnie podkusiło żeby zajrzeć tu wcześniej. Jutro - na Sylwka idę na wesele znajomych, na początku nie miałam takiego zamiaru ale z drugiej strony oni byli na moim, nie umieram więc pasuje iść. Problem zaczął się kiedy wczoraj obeszłam całą galerię w poszukiwaniu sukienki. Wymyśliłam sobie że chcę czarną, z rękawkiem 3/4 i do tego jakiś mocno zaakcentowany kolorowy naszyjnik. W Mohito i w Reserved omierzyłam się najwięcej, nawet myślałam że mąż będzie jojczał ale to ja więcej jojczałam :)W ostateczności kupiłam kiecke w reserved i zadowolona wróciłam do domu, coś mnie podkusiło żeby zmierzyć ją jeszcze raz i szok....! dziura w sukience na wysokości biustu! Po prostu ryczeć mi się chciało, mąż pojechał zwrócił kiecke no ale problem w czym ja pójdę?! Poszłam do kuzynki mojego męża i tak wynalazłam sukienkę z pośród jej miliona kiecek I tym samym wyszło mi to na dobre, nie zapłaciłam nic a kiecke mam, tyle że kosztowało mnie to sporo nerwów.
Ostatnio śpię jak zabita! Idę spać około 23 a wstaje między 9-10 rano, już nie wstaje w nocy na siku nawet. Tak chce mi się spać!?. Lenka już nie puka tak delikatnie jak kiedyś tylko normalnie wali! Najczęściej oprócz oczywiście wieczora i rana daje popalić uwaga.... w KOSCIELE! Mój mąż się smieje że albo będzie zakonnica albo piosenkarka, jak chór w kościele śpiewa to ona tak wali że już kilka razy do kościoła założyłam podpaskę bo myślałam że popuszczę....i chyba bardzo lubi albo nienawidzi piersi z kurczaka bo mam ciągle ochotę na mięso! a jak zjem to znowu się tłucze a mówią że na chłopca chce się jeść mięso, więc kolejna mądrość by nie wierzyć w zabobony
Ogólnie czuję się gruba jak świnia, po świętach choć wcale nie szalałam i nie mam jakiegoś mega apetytu tylko dopada mnie czasem wilczy głód przytyłam 1 kg i tym samym mam już na wadze +4 kg od początku ciąży. Największy problem mam z piersiami które zmieniły rozmiar z dużego B/małego C na duże D/małe E oraz mój brzuch który nie poszedł na boki tylko zrobiła się kulka, mój mąż się śmieje że jeszcze talię mam.
Nie kupuję na razie naprawdę dużo rzeczy dla Lenki i postanowiłam że ogranicze się z kolorem różowym do którego ciągnie mnie jak dziecko do cukierków i zacznę kupować bardziej neutralne kolory chociażby żeby mi została wyprawka na inne dziecko które może okazać się synkiem. Ale jakiś czas temu a dokładnie 17 grudnia zamówiłam na Ebayu 3 pary bucików dla niemowlaka, tak po prostu na ozdobę, stwierdziłam że ubiorę do kościoła czy jak pojade do rodziców i będzie tak sweet! jakie było moje zaskoczenie gdy już dziś otrzymała przesyłkę! spodziewałam się jej w styczniu i to końcem w końcu ok 30 dni zawsze idzie a tu taka niespodzianka!
Wiem że to niemądre, buty dla niemowlaka ale wydają mi się takie urocze! i zapłaciłam za nie po ok. 5 zł. 2 pary różowe i jedne niebieskie z logo Chanel
Życzę Wam udanego Sylwestra, dużo zdrowia, pysznego Picolo i samym miłych chwil w nowym roku - szczęśliwego rozwiązania !:*
27tc
26+0
zaczynam 7 miesiąc!
Pozostało 98 dni do porodu !
Ależ się ciesze że ten czas leci !
W świętach i sylwek- wesele, nie miałam jakiegoś mega apetytu ale jeść jadłam Wesele super, potańczyliśmy wiadomo bez jakiegoś skakania ale do 2 w nocy się bawiliśmy także nie było źle. Następnego dnia bolał mnie brzuch, bałam się że przesadziłam ale poleniuchowałam i przeszło. W poniedziałek 5.01 byłam zobaczyć moją dziecinkę, wszystko w porządku ale nadal nie chce pokazać co ma między nóżkami, tak dla potwierdzenia połówkowego. Czuję trochę niepokoju bo na połówkowym też nie chciało pokazać i znikąd w sumie babka stwierdziła płeć. Wierzę że to córcia ale cały czas staram się powstrzymywać z zakupami.
Pod koniec stycznia ruszam z zakupami, na pierwszy rzut idzie łóżeczko, materac, pościele, przewijak, wanienka i różne akcesorie.
Dziś byłam z wizytą u dentysty aby sprawdzić czy wszystko okey i na szczęście wszystko w porządku. Babka kazała mi przyjść na kontrole gdy dzidziuś będzie miał 3 miesiące.
Powiększamy się
+5kg
Proste wiązanie buta zrobiło się problemem a przecież jeszcze urośniemy.
A taką komode kupiłam w ikea. Niestety ta po którą pojechałam okazała się na żywo bardzo mała i nie pojemna.
Ostatnio strasznie swędzi mnie skóra na nogach i piersiach a smaruje się codziennie.
Buziaki;*
Wiadomość wyedytowana przez autora 8 stycznia 2015, 15:23
27+1
Miesiąc: 7
Trymestr: 3
Do porodu pozostało 90 dni.
Kochani jeszcze nigdy dzidzia tak nie figlowała w brzuchu jak przez miniony tydzień! Daje już takiego czadu że czasem jestem przerażona Podobno to normalne bo niedługo nie będzie już miała tyle miejsca w brzuszku. Najgorszy jest fakt że gin nadal nie potwierdziła mi płci i czuje taką wewnętrzną rozterkę ;( chce już kupować ubranka ! Nastawiłam się już na dziewczynkę ale wszyscy mówią mi jak to piękne wyglądam i że będzie chłopak. Mam straszna rozterkę;/ Chciałabym choć raz usłyszeć od Gin " ja też uważam że to dziewczynka" albo " a ja uważam że to chłopiec", nie ważne już co powie ale niech coś w końcu mi powie!
To my :
Dla pocieszenia zamówiłam łóżeczko z materacem, pościelą, ochraniaczem,wzięłam kolorystykę dość neutralną.
Myślę że w następnym tygodniu już będzie u mnie
a pościel taka:
Wizyta 26.01 - mam nadzieje że dzidzia pokaże co tam ma.
28+0
Do porodu pozostało 84 dni
Pierwszy raz zaczynam odczuwać ból związany z ruchami małej. Nie sądziłam że moje dziecko da mi tak popalić, słyszałam że ruchy czasem bolą ale nie sądziłam że aż tak. Czy siedze, leże, stoje mała tańcuje, wali, boksuje, macha rekami, nogami. Zaczełam czytac czy nadmierny ruch dziecka to jakaś wada - wyczytałam że nie ale może się okręcić pępowiną i martwię się bardzo żeby nic sobie nie zrobiła. Mój mąż przychodząc z pracy tylko pyta czy dzidzia była grzeczna bo widział co wyczynia w moim brzuchu, już inni zwracają uwagę na mój brzuch i kopy małej z okrzykiem "rany ale Ci brzuch skacze"
Często też teraz doznaje uczucia rozciągania brzucha kiedy mała "rysuje" rękoma po brzuchu. Wczoraj przyszli do nas znajomi a ja musiałam wyjść z pokoju i się położyć bo gdy siedziałam to kopała mnie w krocze. Straszliwie jestem ciekawa ile wazy bo myślę że dość sporo skoro daje mi tak popalić. Pomimo że czasem boli to wiem że wszystko w porządku.
Jeszcze wczoraj miałam wrażenie że mała się obróciła bo czułam przy kroczu delikatne łaskotanie - jakby rąk a powyżej pepka mocne kopy nóg a dziś chyba znowu zmieniła pozycję, zauważyłam że bardziej lubi moja prawa strone brzucha i tam się wypych
AAA i kurier dzwonił - dziś będzie łóżeczko ! może maż je jutro złoży !!!
Już w poniedziałek zobaczę moją kruszynkę
Nie sądziłam że zrobimy to tak wcześnie, zawsze myślałam że kupimy i złożymy je tak w 34 tc ale tak wyszło, gdy już kupiliśmy mój mąż też chciał sprawdzić czy wszystkie części są i jak w ogóle wygląda bo zawsze do 14 dni można je zwrócić. Łóżeczko bardzo mi się podoba, pościel może szału nie robi ale i tak będę musiała kupić jeszcze kilka na przebranie.
Przyłożyłam tylko do zdjęcia ochraniacz bo nie wyjmuje na razie pościeli ani materacyka z foli bo szkoda żeby się kurzyło.
Początkiem lutego zamierzam zabrać się za zakupy wanienki, akcesoria, pieluchy itp.
W poniedziałek widziałam moją malutką! Zmieniła już pozycję, zaczyna się obracać główką ku dołowi ( a tak właśnie czułam ). Pomimo to "wypieła na mnie dupe" dosłownie i znowu nie pokazała co tak ma to gin. mnie uspokoiła że kobita która wykonywała połówkowe jest bardzo znaną specjalistką i gdyby nic nie widziała to by mi nie powiedziała więc zostaje moja dziewuszka i koniec kropka! i mała ma już 1400g! i kazała mi uważnie kontrolować ruchy dziecka i w razie czego natychmiast się do niej zgłosić. Na razie mała szaleje cały czas, mówi się że już teraz można określić kiedy po urodzeniu dziecko będzie spało a kiedy nie i czuje że jeśli to prawda to będę miała przesrane.
Czuje się troszkę jak w 1 trymestrze, mam często zgage, zdarzają mi się znowu wymioty, kręci mi się w głowie (gin kazała mi jeść nawet po 6 tabletek magnezu dziennie), mam skurcze łydek, smak mydła w buzi.
Za tydzień umówiła się z moją ciężarówką siostrą i idziemy na zakupy!
Musimy kupić m.in. wanienkę, kocyki, ręczniki, różne przyrządy, więcej ciuszków, pieluchy, kosmetyki i rzeczy dla siebie do szpitala.
Na wadze +7kg i szczerze mówiąc jestem przerażona, wiem że trzeba jeszcze utyć ale mi już jest ciężko zwłaszcza w nocy albo gdy leże "plackiem" kręgosłup odmawia mi posłuszeństwa.
8 miesiąc!
Troszkę czasu mnie tu nie było ale postaram sie wszystko nadrobić.W poniedziałek już kolejna wizyta, szczerze mówiąc nie mogę się doczekać bo mam wrażenie że Lenka już całkiem obróciła się główką w dół. Zaczęłam robić powolutku zakupy i zbierać najpotrzebniejsze rzeczy. Dużo zdjęć!
Komódka dla Lenki
Najpotrzebniejsze kosmetyki, choć jeszcze nie wszystkie.
1 szuflada - pieluchy, chusteczki i akcesoria typu: smoczek, obcinacz, grzebyczek itp.
2 szuflada - bluzeczki, body i spodenki
3 szuflada - pajacyki, śpioszki.
4 szuflada - cieplejsze rzeczy, skarpetki, czapeczki.
Szuflada pod łóżkiem a w niej m.in: kocyki, pampersy, rzeczy do szpitala dla mnie, płyn do prania itp.
Dużo rzeczy mi jeszcze brakuje ale najgorsze jest to że ciągle muszę się opierać przed zakupem ubranek bo każdy mnie stopuje żebym teraz nie szalała bo po 2 tyg dziecko się w to nie zmieści.
Kilka ubranek z bliska które ostatnio kupiłam r62-68
Lewa strona: pepcko i tesco, prawa: smyk i tesco
Lewa strona: pepcko, tesco, real, prawa: tesco, real, reserved.
Jutro ma mi koleżanka przywieźć ubranka po swoim dzidziusiu
Na chwile obecną wyglądamy tak:
Jednak fakt jest taki że niektórzy ludzie nie wierzą mi gdy mówię w którym tyg jestem lub są zszokowani, jak np. mama mojej koleżanki która myślała że jestem góra w 5 miesiącu pocieszający fakt zwłaszcza gdy ubiorę ciązowe leginsy i luźną bluzeczkę.
Co u mnie?:
- zaczęły mi się nieprzespane noce i stękanie przy obracaniu na bok
- ból i ciągnięcie brzucha tak jakby w dół
- ból krocza, jakby ktoś mi zadał kopa
- zgaga
- sporadyczne wymioty
- i o dziwo coś znacznie przyjemniejszego, czyli poprawiły mi się włosy, nie wypadają i ładnie się błyszczą oraz moja cera już się uspokoiła i nawet dostała jakiegoś blasku!
Moja rodzina się śmieje jakie były by jaja jakbym urodziła 1 kwietnia i jeszcze chłopaka, ale ja oczywiście już wiem że to będzie nasza Lenka
a i zapomniałam, kupiliśmy pierwszą maskotkę dla Lenki, uwaga! Krowę która ma przepiękną i mam nadzieje usypiającą melodię którą codziennie puszczam Lence
Pogoda przepiękna więc ide na spacer:)
Buziaki mamuśki :*
Jejj zazdroszcze kopniaczkow :) ja czuje juz jak Malutka sie rusza w brzuszku ale jeszcze sa to delikatne ruchy :) a co do plci :) ja od pierwszego usg bylam przekonana ze to bedzie chlopak :) wszyscy mi to mowili :P a okazala sie dziewczynka :)) takze nigdy nic nie wiadomo :) pozdrawiam! :*
jaaaaaki mały!! pięknie wyglądasz :) tak trzymaj :)