Pamiętniki Celinowy notes 🤰
Dodaj do ulubionych
1 2
WSTĘP
Celinowy notes 🤰
O mnie: 1️⃣ zamieszczam tu zbiór informacji odnośnie do szeroko pojętej diagnostyki, suplementacji i sposobów ułatwiających zajście w ciążę. 2️⃣ nie jestem lekarzem, wszystko co piszę, to dane z forum, z sieci, z rozmów z lekarzami i własnych doświadczeń. jeśli chcesz coś dodać czy uważasz że coś jest bledne, pisz! im więcej mądrości, tym szybciej będziemy w dwupaku ❤️ 3️⃣ kolejność wykonywania badań to tylko i wyłącznie mój logiczny sposób, jeśli się z nim nie zgadzasz - nie badaj lub zmień kolejność. 4️⃣ tak, kombinuję, kłamie i załatwiam, ale dobrze na tym wychodzę - w pół roku zrobiłam prawie wszystkie badania (w tym duża część za darmo). jeśli Ci się nie podoba ten styl wykorzystywania systemu NFZ - naciśnij krzyżyk na w prawym górnym rogu i opuść stronę 😉 5️⃣ walczę do końca, choć nie jest mi łatwo. nie poddam się ❗
Czas starania się o dziecko: przestałam liczyć 🤷
Moja historia: M. 👰 30 lat 1️⃣ ❤️ hormony, tarczyca, nadnercza - wszystko okej 2️⃣ ❤️ owulacje - są 3️⃣ ❌metabolizm - nietolerancja laktozy (glukoza po 2 godzinach skacze w kosmos), zły cholesterol podwyższony, żelazo się nie wchłania (niska ferrytyna) -> glucophage 500mg, dieta IO 4️⃣ ❗ mutacja MTHFR - regularnie sprawdzam kwas, B12, homocysteine, witaminę D - obecnie w normie 5️⃣ ❗ mutacja VR2, ogromne obciążenie zakrzepami w rodzinie -> zespół antyfosfolipidowy okej, do zbadania białka S i C oraz antytrombina 6️⃣ ❤️ ASA, APA, AOA, ANA, anty Tpo, anty TG - okej 7️⃣ ❤️MUCH, posiew, biopsja endo - okej ❌ cytologia III grupa asc-us, HPV pozytywny (16 i 68), kolposkopia - CIN2/CIN3, cintec+ dodatni ➡️ konizacja szyjki w grudniu? ❌ nosicielka GBS 8️⃣❌ niedrożny lewy jajowód 😔 9️⃣ ❗ KIRy - BX, ale bez większości implantacyjnych (w zaleceniach accofil), immunofenotyp i cytokiny okej, jestem przed diagnostyka kariotypu 🔟 ❤️ AMH - 2,91 *️⃣ USG cycków w kwietniu - do kontroli gruczolakowłókniak 🤷
Moje emocje: M. 🤵 35 lat 1️⃣ ❤️ badanie nasienia: ilość - 509,2 mln, koncentracja - 134mln, ruch postępowy - 72%, żywotność - 90%, morfo - 5% ❤️ // test MAR ujemny // HBA 80% // DFI 19%❌ // GBS w posiewie 2️⃣ wybieramy się do androloga -> USG jajek 3️⃣ do zrobienia hormony i podstawowe badania krwi

15 września, 21:23

🤵suplementy poprawiające nasienie (w nawiasie firmy, które wyszły nam najtaniej):

⏺️selen NowFoods - 1 x 200 mcg (L-selenometionina)
⏺️B Complex Doctor's Best - 1 x tabletka
⏺️cynk Ostrovit - 3 x 15 mg (pikolinian cynku)
⏺️L-karnityna Swanson - 2 x 500mg
⏺️ astaksantyna Swanson - 2 x 4mg
⏺️ witamina E Swanson - 1 x 268 mg (400IU) (d-alfa tokoferol)
⏺️DHA 500 NowFoods - 1 x tabletka (w tym DHA - 500mg, EPA - 250mg)
⏺️NAC Swanson - 1 x 600mg (N-acetylo-cysteina)
⏺️Q10 Swanson - 1 x 100mg (ubichinon)
⏺️ witamina D Ibuvit - 1 x 2000IU

w dni płodne, na zwiększoną lepkość:
⏺️ACC Optima - 2-3 x 200mg


Edit.
lipiec 2021:
ilość - 276,69mln, koncentracja - 95,41mln, ruch postępowy - 68,95%, morfo - 1%❌
październik 2021:
ilość - 509,2 mln, koncentracja - 134mln, ruch postępowy - 72%, morfo - 5% ❤️

na 3 miesiące odpoczywamy od końskich dawek i zmniejszamy suple do:
⏺️ ADAM NowFoods - 1 x tabletka (zawiera selen, witaminy B, cynk, witaminę A, witaminę E, witaminę D, Q10)
⏺️L-karnityna Swanson - 1 x 500mg
⏺️ astaksantyna Swanson - 1 x 4mg
⏺️DHA 500 NowFoods - 1 x tabletka (w tym DHA - 500mg, EPA - 250mg)
⏺️ wit C w proszku - 2 x 0,5g

Wiadomość wyedytowana przez autora 5 listopada, 11:46

15 września, 22:19

👰 moje suplementy obecnie:

dla suplementacji przed ciążą:
⏺️ Fertistim - 2 x saszetka (zawiera najlepszy stosunek mio do chiro inozytolu, brać 2 razy dziennie - zapewnia stałą podaż inozytolu, zawiera tez folian, astaksantyne i wit D; nie trzeba mieć PCOS żeby go pić) ➡️ odstawiłam
⏺️DHA 500 NowFoods - 1 x tabletka (w tym DHA - 500mg, EPA - 250mg) (DHA jest bardzo ważne w czasie i starań o dziecko i w czasie ciąży)
⏺️witamina E Swanson - 1 x 268 mg (400IU) (d-alfa tokoferol)
⏺️witamina D Ibuvit - 2 x 2000IU (brać po sprawdzeniu poziomu we krwi ❗)
⏺️B Complex Aliness b-15 (ma małe dawki, ale zapewniają w większości zapotrzebowanie dzienne i mają bardzo dobre formy witamin; dlaczego nie biorę większych dawek? - bo już uregulowalam nadmiary/niedobory)
⏺️ witamina B12 Jarrow 1 x 500mg (metylokobalaina)
⏺️lecytyna słonecznikowa NowFoods 1 x tabletka (w tym cholina 360) (cholina jest w ciąży równie ważna, co kwas foliowy)


dodatkowo:
⏺️astaksantyna Swanson - 2 x 4mg (jest świetnym antyoksydantem)
⏺️TMG Swanson 2 x 500mg (na obniżenie i utrzymanie niskiego poziomu homocysteiny)
⏺️ berberyna Kenayag 1 lub 2 x 250mg (działa podobnie do metforminy, biorę ze względu na nietolerancje glukozy) ➡️ zamieniona na gluckophage xr 1 x 500mg
⏺️ laktoferyna Jarrow 1 x 250mg (biorę na bardzo niski poziom ferrytyny) ➡️ zmieniłam na laktoferyna medverita 1 x 100 ALE dodałam duży kieliszek zakwasu z buraków dziennie ⚪
⏺️ cynk Ostrovit - 1 x 15 mg (pikolinian cynku)
➡️ dodałam probiotyk - Sanprobi IBS na wzmocnienie pracy jelit (zdrowe jelita to zdrowe wszystko) - 1 x tabletka

Wiadomość wyedytowana przez autora 20 listopada, 15:06

16 września, 09:14

🏥 suplementy które regulowały niedobory i nadmiary:

➡️na obniżenie homocysteiny:
witamina B2 Formeds 1 x 1, witamina B6 Formeds 1 x 1 (w formie P-5-P), witamina B12 2 x 1 (w formie metylokobalainy, łącznie 1000mg), TMG Swanson 3 x 1 (łącznie 1500mg)
⚪po dwóch miesiącach homocysteina spadła, witamina B12 się podniosła, więc zmniejszyłam dawki odpowiednio do uzyskanych poziomów)

➡️na właściwe cukry:
berberyna Kenayag 1 lub 2 x 250mg (działa podobnie do metforminy ale bez ingerencji w hormony) + inozytol w Fertistim 2 x saszetka

➡️ na problemy z żelazem/ferrytyną:
laktoferyna Jarrow 1 x 250mg (polecane jest również colostrum, dla mutacji MTHFR - bez kazeiny ❗)

Wiadomość wyedytowana przez autora 16 września, 18:45

16 września, 09:41

jak przyjmować suplementy:

⏺️ witamina B -rozpuszczalna w wodzie, więc można na czczo, przed śniadaniem // nie łączyć z witaminą C w dużych ilościach
⏺️ selen - najlepiej rano, nie łączyć z cynkiem (działają antagonistycznie), najlepiej zrobić 1 lub 2 godziny odstępu od witaminy C
⏺️ cynk - nie przyjmować na czczo (może robić kłopoty żołądkowe), nie łączyć z magnezem, najlepiej rozbić dawkę dzienną na kilka porcji zamiast brać jedną końską dawkę
⏺️ witamina C - najlepiej rozbić na kilka porcji (2 lub 3 dziennie), witamina szybko się wypłukuje z organizmu, więc rozbijając zapewniamy jej stałą podaż
⏺️ NAC - najlepiej rano, z posiłkiem
⏺️ Q10 - najlepiej z posiłkiem tłuszczowym, może działać pobudzająco, więc rano a nie wieczorem
⏺️ L-karnityna - nie brać na noc, bo może zaburzać sen, najlepiej przyjmować ją z posiłkiem węglowodanowym LUB koło godziny przed wysiłkiem fizycznym, bo jej wydzielanie trwa od 2 do 4 godzin
⏺️ astaksantyna - powinno się przyjmować z posiłkiem tłuszczowym, zaczynać od małej dawki (na przykład 4mg) i stopniowo ją zwiększać (można nawet do 12mg)
⏺️ witamina E - najlepiej przyswajalna z tłuszczami i z selenem
⏺️ witamina D - koniecznie z posiłkiem tłuszczowym, lepiej z obiadem niż z kolacją (może zaburzać sen)
⏺️OMEGA3 - wypadałoby rano, z posiłkiem

Wiadomość wyedytowana przez autora 16 września, 18:45

16 września, 09:58

najlepiej przyswajalne formy witamin i minerałów (szczególnie ważne dla mutacji MTHFR zaznaczone na czerwono):

⏺️B1 tiamina - najlepiej przyswajalna w formie benfotiaminy (rozpuszczalnej w tłuszczach, przez co nie wypłukuje się tak szybko z organizmu), w suplementach występuje raczej jako chlorowodorek (HCL) lub monoazotan tiaminy
⏺️B2 ryboflawina - jako ryboflawina, występuje również w formie P-6-P, ale obecnie jest chyba niedostępna na polskim rynku (kiedyś preparat Swansona)
🔴 B3 niacyna - jako kwas nikotynowy, NIE jako amid kwasu nikotynowego
⏺️B4 cholina - występuje w różnych formach, jednak dla staraczek najlepsza z nich to fosfatydylocholina, sama w sobie jest dość droga, ale można ją znaleźć w zwykłej lecytynie słonecznikowej (UWAGA! nie poleca się lecytyny sojowej - soja z nieznanych źródeł)
⏺️B5 kwas pantotenowy - jako po prostu kwas pantotenowy (d-pantotenian wapnia) LUB pantetyna
🔴 B6 - tylko i wyłącznie w metylowanej formie P-5-P (pirydoksalo-5-fosforan)
⏺️B7 biotyna - d-biotyna
⏺️B8 inozytol - najlepiej, jeśli zawiera w sobie zarówno mio, jak i chiro inozytol, jeszcze lepiej, jeśli we właściwym stosunku
🔴 B9 kwas foliowy - tylko jako folian, najlepsza forma to sól glukozaminowa kwasu (6S)-5-metylotetrahydrofoliowego
⏺️B10 kwas p-aminobenzoesowy PABA
🔴 B12 - jako metylokobalaina ❗

⏺️ witamina E - w formie d-alfa-tokoferylu
⏺️Q10 - jako ubichinoL a nie ubichinoN (jest dużo droższy niestety 😔)

Wiadomość wyedytowana przez autora 16 września, 18:46

16 września, 10:37

BADANIA PIERWSZEGO ETAPU

⏺️badania hormonalne w pierwszej fazie cyklu:
- LH, FSH (stosunek jednego do drugiego najlepiej jak jest w okolicach 1)
- estradiol, prolaktyna (delikatnie podwyższona to często wynik stresu lub złej godziny pobrania krwi), testosteron, DHEAS, SHBG, 17-OH-progesteron (to nie to samo, co zwykły progesteron), kortyzol, aldosteron
- TSH (do starań najlepsze poniżej 2❗), ft3, ft4, anty TPO i anty TG

⏺️ badania hormonalne w drugiej fazie cyklu (po owulacji)
- progesteron

⏺️badania metabolizmu, często niezwykle ważne❗
- cukier i insulina na czczo (robić razem, z tego wylicza się indeks HOMA - powyżej 2 może świadczyć o insulinoopornosci, jeśli nigdy się nie robiło, warto sprawdzić krzywą cukrową i insulinową)
- lipidogram (u mnie LDL podwyższony ALE ➡️ trójglicerydy są w porządku, więc lekarze mówią okej"
- próby wątrobowe
- sód, potas (nieprawidłowe wyniki mogą świadczyć o problemach z nadnerczami)
- podstawowy profil krzepnięcia: APTT (za długie źle, za krótkie źle❗), czas protrombinowy i fibrybogen
- żelazo i ferrytyna (żelazo pływa we krwi, może być go dużo, ferrytyna to żelazo już przyswojone do komórek, jej niski poziom oznacza złe wchłanianie żelaza)

⏺️ dla pełnego obrazu warto zrobić, choć można w późniejszym etapie:
- kwas foliowy (za mało lub za dużo może świadczyć o złym wchłanianiu - trzeba będzie brać metylowany kwas foliowy)
- witamina B12 (powinna być w górnej granicy normy)
- homocysteina (do starań najlepiej 6-8, najlepiej badać w punkcie, które ma laboratorium a nie odsyła probówki)
- witamina D (również bardzo ważna dla płodności)

❗ UWAGA
kwas, homocysteine i B12 dla najlepszego obrazu najlepiej zrobić jednocześnie!

Wiadomość wyedytowana przez autora 12 października, 08:57

16 września, 10:56

BADANIA DRUGIEGO ETAPU

jeśli zauważyłaś:
⏺️ złe wyniki kwasu foliowego, B12, homocysteiny - warto zrobić badanie po poronieniach ze strony testdna.pl (tam w pakiecie jest najtaniej)
- badanie jest do wykonania w domu - pocieranie patyczka o policzek - i odsyłane
- pokazuje mutacje MTHFR odpowiedzialne za wchłanianie i metylowanie witamin (jeśli wyjdą, to trzeba będzie przyjmować witaminy w odpowiednich formach) oraz mutacje, na przykład PAI, które są odpowiedzialne za krzepliwość krwi (często powodują utrudnianie zagnieżdżenia zarodka lub poronienia - najczęściej wprowadzany jest acard lub/i heparyna drobnocząsteczkowa)
- badanie jest możliwe do wykonania na NFZ, ale trwa to latami (skierowanie do genetyka, od genetyka do laboratorium, w laboratorium czas oczekiwania miesiącami + kilka tygodni na wyniki), badanie jest drogie, ale warte swojej ceny

⏺️ skrócone w dużej mierze APTT - również warto wykonać powyższe badanie ❗

⏺️wydłużone APTT - tu sprawa się komplikuje, bo poza powyższym badaniem warto wykonać dodatkowe badania w związku z problemami z krzepnięciem krwi
- jest to możliwe na NFZ, ale trzeba sporo samozaparcia i kombinowania - trzeba dostać skierowanie do hematologa, stamtąd na badania i tam również czeka się kilka tygodni na wynik; są jednak miejsca, w których badania da się zrobić stosunkowo szybko i za darmo
- przyczyn tego typu problemów jest sporo, tak jak i badań, są to między innymi (te, które warto zrobić jednocześnie, wypisane są razem):
➡️ zespół antyfosfolipidowy (antykoagulant toczniowy, przeciwciała antykardiolipinowe i przeciwciała beta2glikoproteinowe) - jeśli coś wyjdzie w nich nie tak, badania należy powtórzyć po kilku tygodniach, drugi wynik diagnozuje zespół; koszt badań w DIAG to około 400zl
➡️problemy z białkami - białko S i bialko C - koszt to około 200zl
➡️dodatkowo można zrobic antytrombine III oraz czynnik krzepnięcia VIII

❗UWAGA
są to drogie badania, nie wszystkie trzeba robić od razu, samo wydłużone APTT nie jest wyrokiem, jest za to na pewno sugestią, że warto wybrać się do hematologa

Wiadomość wyedytowana przez autora 16 września, 18:48

16 września, 11:24

BADANIA TRZECIEGO ETAPU
❗choć są (i nawet w moim notesie były) uważane za NA GRUBO, to są wbrew pozorom bardzo ważne i moim zdaniem nie należy z nimi czekać do piętnastu ciąż biochemicznych, czterech poronień czy wymiotowania z bólu przy okresie (tak, okres nie powinien aż tak boleć!). oczywiście - prywatnie są to bardzo drogie badania, ale można załatwić to na NFZ

⏺️ drożność jajowodów - HSG lub sonoHSG
- to pierwsze to podanie kontrastu i prześwietlenie na RTG, drugie to pianka + widoczność na USG
- są różne opinie na temat RTG i naświetlania, decyzja należy do Ciebie; sonoHSG to badanie kosztujące koło 1000zl, na NFZ dostępne jedynie w kilku punktach, natomiast samo HSG można zrobić na NFZ (dzień w szpitalu)
- wielu dziewczynom pianka od sonoHSG przechodziła przez jajowody a przy zwykłym HSG/laparoskopii okazywało się, że są niedrożne...

⏺️ histeroskopia - zajrzenie do macicy od środka
- na USG czasem widać złe zmiany, czasem są niewidoczne dla aparatu; histero wszystko zobaczy
- jest wykonywana zwykle bez znieczulenia, często w połączeniu z drożnością lub/z biopsją endometrium (o tym dalej)
- jeśli nic nie ma (polipów, zmian do wycięcia), to nic nie robią, jeśli coś jest, to naprawiają

⏺️ laparoskopia - oglądanie macicy i jajowodów "z zewnątrz"
- wykonywana w pełnej narkozie, to już prawdziwa operacja 🤷
- wychodzą w niej wszelkie zrosty, ogniska zapalne, endometrioza (często utrudniająca ciążę, powodująca bardzo bolesne okresy)
- da się to zrobić na NFZ (prywatnie to kilka tysięcy) i warto to zrobić na NFZ 😉
- UWAGA! ingerencja przy jajnikach (usuwanie torbieli i innych) może powodowa obniżenie AMH 😔

❗ HSG, histero i laparo wykonuje się do 12dc 🤷

⏺️biopsja endometrium - może być wykonana na 2 sposoby i w 2 różnych terminach i bada 2 różne rzeczy
- pierwsza, wykonywana w pierwszej fazie cyklu (do 12dc), czasem w czasie histeroskopii, ocenia komórki cytoplazmatyczne i stan endo; mówi się, że często pomaga zajść w ciążę - przez "nakłuwanie" robi się super miejsce dla zarodka
- druga, w drugiej fazie cyklu, działa często jak powyższa; w cyklu z ta biopsja nie wolno współżyć; osobiście miałam to wykonywane na NFZ, na żywo, bolało, czekam na wyniki 😉

Wiadomość wyedytowana przez autora 21 września, 10:15

16 września, 11:32

WYMAZY

często bezobjawowo działają w nas różne grzyby, bakterie i wirusy, dlatego warto sprawdzić:

⏺️ cytologię (raz w roku, grupa I i II są okej, kolejne wymagają dodatkowej diagnostyki)
⏺️posiew tlenowy, beztlenowy i mykologiczny z szyjki macicy (do zabiegów typu histero/laparo/hsg ważny 30 dni)
⏺️wymazy MUCHa - mycoplasma, ureaplasma i chlamydia, choć czasem nie dają objawów, często robią kłopoty w środowisku bożenowym
⏺️HPV - jeśli cytologia wychodzi Ci okej, to nie musisz, ale możesz, to genotypowanie wirusa szyjki macicy

❗ jeśli cytologia nie jest okej, jeśli posiewy czy wymazy nie są okej, to (oczywiście po konsultacji z ginekologiem ❗) może być konieczna lub warta do zrobienia kolposkopia - oglądanie szyjki pod mikroskopem; podobno bezbolesna, może być niekomfortowa w momencie podawania odczynników - wlewają bodajże 3 różne i sprawdzają jak błona śluzowa reaguje

Wiadomość wyedytowana przez autora 16 września, 18:51

16 września, 11:52

MESKIE BADANIA

tak, to trudny temat, bo większość z naszych partnerów jest "mega płodna i badać się nie musi"; ja miałam to szczęście, że na początku drogi wysłałam mojego M na badania i dzięki temu od razu wdrożyliśmy leczenie - moje i jego ❤️

⏺️podstawowym badaniem jest badanie nasienia z morfologia
- nie warto czekać z badaniem na koniec diagnostyki kobiecej - jeśli trzeba będzie wdrożyć suplementy, żeby poprawić nasienie, to będą to co najmniej 3 długie miesiące brania tabletek (z udanym lub nieudanym skutkiem 🤷)
- liczy się: ilość, lepkość, procent prawidłowych plemników, ilość plemników z prawidłowym ruchem postępowym oraz koncentracja plemników w 1ml
⏺️posiew - tlenowy i beztlenowy - czasem wychodzą bakterie łatwe do wyleczenia antybiotykiem


co jeśli wyjdzie słabo? ŻREĆ TABLETKI 😃 oczywiście wskazana jest wizyta u androloga, ale zazwyczaj kończy się tak samo ➡️ witaminy i suplementy (opisane gdzieś wyżej);
tak, lepiej brać wszystko osobno niż razem w jednym specyfiku - dawki w kompleksach są małe a nam potrzeba dawek które porusza plemniki na tyle, żeby mknęły do naszej komórki jak błyskawice 😃
co potem? potem powtarzamy badania; dodatkowo można (lub należy) zrobić:
⏺️test HBA czyli zdolność wiązania plemników z kwasem hialuronowym
⏺️ fragmentację plemników - pokazuje jak bardzo zniszczone są plemniki (DFi)
⏺️test stresu oksydacyjnego (sORP)

❗ czy można zrobić te badania od razu, na pierwszym badaniu? oczywiście, że można, ale to koszt w granicach 1000-1200zl jednorazowo // ponadto, jeśli macie mało nasienia, to nie zrobią z jednej próbki wszystkiego a pieniądze wydacie bezzwrotnie // dodatkowo - moim zdaniem lepiej sprawdzić wszystko po suplementacji, bo może rozszerzone badania po prostu nie będą potrzebne (jak pierwszy wynik będzie okej)


ANDROLOG
czy warto? ano warto
- USG jajków - czasem wychodzą żylaki - mogą być malutkie, niegroźne, ale mogą być ogromne, setnego stopnia, które dla samego zdrowia warto zoperować
- operacja (są różne sposoby) może dać efekty w poprawie nasienia, może ich nie dać, stąd to robi się trudna decyzja do podjęcia

BADANIA KRWI
a tak, hormony to ważna część również u mężczyzny
- FSH, LH, estradiol, progesteron, testosteron, TSH ❗i prolaktyna do zbadania (jeśli masz więcej kasy, to można też DHEA i SHBG - zlecane przez paru andrologia)
- metabolizm, czyli lipidogram, witamina D (bardzo ważna dla płodności ❗), zwykła morfologia, badanie moczu

GENY
- jak już zbrakło Ci pomysłów, to są jeszcze dwa geny, które mogą mieszać - AZF i CFTR

Wiadomość wyedytowana przez autora 4 października, 09:27

16 września, 12:13

IMMUNOLOGIA

temat rzeka, temat kontrowersyjny (szatańskie działania), temat drogi, temat trudny. mnie spotkał, więc napiszę, zgodnie z moją kolejnością wykonania:

⏺️KIR u kobiety - można mieć dwa haplotypy - AA i BX. ten pierwszy charakteryzuje się brakiem genów odpowiedzialnych za implantację zarodka, ten drugi niby geny ma, ale w jakiejś ilości - w moim przypadku jest ich równy 1, reszty nie ma, więc to prawie jak AA.
- badanie można zrobić w domu, wysyłają zestaw, mini nakluwaczem bierze się kilka kropli krwi na bibułkę, odsyła, wyniki po kilku tygodniach ( na przykład - badanie w Medgen)
- leczenie: accofil, temat trochę dyskusyjny
⏺️HLA- C u mężczyzny - czasem równoważy zły KIR kobiecy, czasem jest bez znaczenia (jeśli zasugerowano accofil, to raczej już bez)

⏺️badanie immunofenotypu - robione w drugiej fazie cyklu, sprawdza komórki NK we krwi (powinny być poniżej 12?), często dostaje się na nie encorton (inaczej: ocena subpopulacji limfocytów)
⏺️ocena cytokin Th1/Th2 (inaczej: test CBA)

❗robienie badań na własną rękę jest również kontrowersyjne. wizyty u dobrego immunologa (kilka nazwisk w Polsce) często graniczy z cudem a badania fenotypu i cytokin mają "datę ważności" (KIRy i HLA-C to geny, są niezmienne). ja mam umówiona wizytę na październik, więc zdecydowałam się zrobić badania, które, mam ogromną nadzieję, choć złudna, że będą w porządku. często badania robi się dopiero po zleceniu ich przez lekarza, ale to może potrwać 😔
- to bardzo drogie badania (każde w okolicach 500zl), nie sądzę, że są do wykonania na NFZ, a jeśli są, to nie wiem czy bym ich dożyła
- nie wszyscy ginekolodzy akceptują immunologie, olewają ja lub traktują jako wymysły, co się z tym zrobi, to temat do własnej decyzji

➡️ dodatkowo, trochę tańsze, warte do zrobienia:
- przeciwciała przeciwko plemnikom ASA (to może/powinien zrobić również mężczyzna)
- przeciwciała przeciwko łożysku APA
- przeciwciała przeciwko jajnikom AOA (jak się ma problemy z owulacją ❗)
- przeciwciała ANA (są dwie drogi: robisz ANA1, wychodzi dodatni - robisz ANA2 - wychodzi dodatni - robisz ANA3 - wychodzi.... i tak do celu, każde badanie to około 100zl, wyniki po kilku tygodniach ALBO robisz ANA4 w diagnostyce, płacisz raz koło 130-150zl?, czekasz kilka tygodni i masz wszystko w jednym) // ❗ANA1 i ANA2 dodatnie nie mają znaczenia klinicznego, jeśli ANA3 jest ujemne 🙂


❗ często choroby autoimmunologiczne lubią występować grupami, niekoniecznie jako samotne. to oczywiście nie znaczy, że jak masz przykładowo hashi, to na pewno masz też coś innego. ale często tak bywa 😔
+ w ANA4 wyszczególnione są różne jednostki właściwe dla niektórych chorób - jakiś skrót oznacza problemy z chorobami stawow, inny z tarczyca, inny z czymś innym

Wiadomość wyedytowana przez autora 12 października, 08:59

16 września, 14:55

co poza witaminami, suplementami, zastrzykami i badaniami?

1️⃣ DIETA
- nie jedz niezdrowego żarcia - przetworzonego, nieznanego pochodzenia, ogólnie przyjętego za złe
- jedz dużo produktów z wysokim indeksem przeciwzapalnym
- staraj się jeść zgodnie z niskim indeksem glikemicznym (bez cukrów prostych - białe pieczywo, ryż, makaron), słodycze odstaw na półkę a pod rękę weź orzechy
2️⃣ ZĘBY
- tak, niewyleczone żeby mogą powodować przewlekły stan zapalny w organizmie i nie starczy już sil na zaakceptowanie nowego człowieka w brzuchu 🤷
3️⃣ SEKS
- nie uprawiaj seksu 2-3 razy a miesiącu, tylko w dni płodne (oczywiście, jeśli partner jest na miejscu - wyjazdy to inna, smutna bajka 😔)
- regularny seks to nie tylko zdrowe plemniki, lecz również zdrowe budowanie bliskości, podniecenia, zaspokajania
- seks w owu "bo trzeba" działa mniej, niż seks "bo chcemy" kilka dni wcześniej
4️⃣ INFORMOWANIE
- nasz partner powinien być dla nas oparciem ALE na wielu mężczyzn za dużo informacji - że dni płodne, że szyjka miękka, że śluz, że coś - działają stresująco i mniej im się udaje dojść, a co za tym idzie - umieścić swoje nasienie w bożenie
- mój M wie tylko tyle, co trzeba, jak wiem, że owu i bardzo mi zależy, to kuszę, ale NA PEWNO NIE tekstem - chodź, bo trzeba, bo nic z tego nie ma
5️⃣ NASTAWIENIE
- tak, wiem, ja też bym chciała JUŻ. chciałabym JUŻ od wielu długich miesięcy. tak, płakałam jak w owu chłop nie mógł, nie chciał, nie miał siły ALE trudno, życie. było wesele, był wyjazd, było coś, stało się. fatalnie na nas działało fiksowanie się i złoszczenie sie, że było bez seksu 🤷
6️⃣ MOZNA CZY NIE MOZNA
- czy po owu mogę A, B lub C? a co, jeśli doszło do zapłodnienia? jak doszło, to zarodek jeszcze nie połączył się łożyskiem z Twoją macicą, więc spokojnie. nie mówię o upijaniu się do podłogi, ale piwo w knajpie 3dpo nic Ci nie zrobi, a może nawet zrobi, ale lepiej - rozluźnisz się ze znajomymi, wyłączysz myślenie TO JUŻ CZY NIE JUŻ?
- chcesz jechać na wycieczkę ale podróż długa a zarodek może się zagnieżdża? jedź. jak ma się zagnieździć, to to zrobi. nie uprawiaj seksu do owu a potem lez w łóżku i czekaj na ⏸️ , ciąża to nie choroba, w ciąży też się chodzi, jeździ samochodem, wychodzi wieczorem ze znajomymi. oczywiście, jeśli ciąża jest zagrożona, to trzeba uważać, ale nie każda kobieta będzie w zagrożonej ciąży i nie każda kobieta musi zakładać, że będzie 😉
7️⃣ TESTY OWU/TEMPERATURA
- generalnie chcesz, to mierz, chcesz to sikaj. ja sikam, bo to lubię, ale jak wpadłam w szał "pozytywny czy negatywny, skoczyła tempka czy nie skoczyła, pójdzie dziś w górę czy nie pójdzie", to odpuściłam. po prostu się bzykam, regularnie, z przyjemnością, tak jak lubię. zwariować idzie bardzo łatwo 😉
8️⃣ HCG
- czy 3dpo można sikać? można. czy 10dpo można sikać? też można. czy coś wyjdzie? jednej wyjdzie, innej nie wyjdzie. jednej wyszedł w 8dpo, innej a 14. nie masz zazwyczaj pewności kiedy była owulacja, kiedy jajko dopłynęło z plemnikami do macicy i kiedy TO JUŻ. jak ma wyjść, to wyjdzie na pewno. osobiście sikam raz - koło 10dpo, jak jest cień, to codziennie, jak nie ma - to dopiero 1-2 dni po okresie. mniej boli 🤷
9️⃣ OBJAWY
- och, ile ja widziałam objawów. raz internet nawet z mojej gulki pod pachą zrobił pierwszy objaw wczesnej ciąży, a to po prostu zmiana dezodorantu była
- zakuło a NIGDY nie kuło? a jesteś pewna, że wcześniej się tak dokładnie obserwowałaś? jesteś pewna, że nie Ci chce się puścić sążnego bąka, że nie przejadłaś się kapusta na obiad?
- jest śluz taki a był inny. trochę z krwią, trochę bez, żółty/biały/przezroczysty. to może być ciąża, ale to może być podrażnienie po stosunku, problem z pęcherzem (u mnie notorycznie) lub po prostu zwykły przypadek 🤷
🔟 NADZIEJA
- tak, sama ja powoli tracę, wiem co czujesz. nieważne, czy starasz się 5 lat czy 3 miesiące, jest tak samo przykro co miesiąc. ALE. jak zaczniesz się załamywać po pierwszym nieudanym cyklu, to zanim minie rok, to być może trafisz do szpitala bez klamek, rozstaniesz się w wielkiej awanturze z partnerem albo zaczniesz obwiniać wszystkich dookoła za swój smutek. starania to bardzo trudna emocjonalnie droga, wymaga dużej cierpliwości i ogromnego wsparcia
- wszędzie widzisz panie z brzuchem? ja też. mało tego, dwie moje najbliższe przyjaciółki są w ciąży, jedna totalnie zapomniała chociażby zapytać co u mnie słychać. narzekają, że nie mogą zjeść sera pleśniowego i nie myślą, że ja bym oddała wszystkie pieniądze, żebym mogła go nie jeść. to trudne, ale mów o swoich uczuciach głośno - nie musisz znosić zdjęć małych bobasków na msg, nie musisz słuchać historii o ciążach z przypadku, jeśli nie masz na to ochoty. pamiętaj tylko, żeby robić to w granicach rozsądku i grzeczności 😉
- jesteś w tym wszystkim nie tylko Ty, jest tam też Twój partner. Ty się badasz? okej, ale on też powinien. Ty jesz witaminy? okej, ale on też powinien! brak rozmowy i brak wsparcia w staraniach często doprowadza do dluuuugich cichych dni 😔 i pamiętaj - tu nie ma winnych. Nie przez Ciebie ani nie przez niego nie ma ⏸️, to WASZ WSPÓLNY PROBLEM.

Wiadomość wyedytowana przez autora 16 września, 19:04

16 września, 15:11

WSPOMAGACZE

o tak, historii jest mnóstwo, ale ile historii, tyle w połowie powodzeń i niepowodzeń

⏺️wiesiołek - pomaga wyprodukować więcej śluzu płodnego, mi również pomógł, ale przy okazji wydłużył cykl 😃 osobiście odstawiłam, ale wiem, że niektórym pomógł; brać tylko do owulacji
⏺️ananas / monokoncentrat z ananasa 🍍- po owulacji, ułatwia zagnieżdżenie przez zawarta w nim bromelaine; u mnie powodował mikro skurcze i ból brzucha, więc odstawiłam
⏺️kubeczek menstruacyjny - zwykły facelle z rossmana lub specjalny kubeczek, którego nazwy nie pamiętam - teoretycznie zatrzymuje nasienie bliżej szyjki, żeby nie wyleciało. sama stosuję, bo w niczym nie szkodzi, a mam komfort że mogę wstać i nic mi nie leci po nogach. trzeba pamiętać, że nawet kubeczek nie pomoże, jeśli ma się problemy zdrowotne 🤷 ale skoro można próbować, to polecam. osobiście polecam też kubeczek do stosowania w czasie okresu ❤️
⏺️żele intymne - wbrew pozorom wszystkie zwykle żele trochę utrudniają plemnikom życie, dlatego polecane są żele konkretne - conceive i fertilsafe; są w ampułkach (mini strzykawkach) albo w żelu (wtedy można dokupić strzykawki i łatwiej się je aplikuje); można je aplikować bezpośrednio do bożeny, 15 minut przed seksem, albo ręką, na palec czy penisa; fertil to nowe wydanie conceive, tylko ze zmienionym składem - u niektórych powoduje infekcje lub/i pieczenie w czasie stosunku
⏺️specjalne pozycje do seksu - podobno najlepsza jest "na pieska", ale potwierdzenia nie mam i nie wiem jakie są statystyki 😃


❗ UWAGA
jak to powiedziala moja ginekolożka ➡️ zioła to tylko zioła, ale nie na wszystkich działają jednakowo, to, że komuś pomógł, nie znaczy, że Tobie nie zaszkodzi, więc nie bierz ich na siłę, jeśli coś Ci się nie podoba w skutkach 😉

Wiadomość wyedytowana przez autora 16 września, 19:06

6 października, 11:26

aaa.png


Zrobiłam tabelkę z męskimi suplementami, może ktos będzie chciał skorzystac. Na ciemno są najlepiej wchłaniane formy (jest ich mało niestety 😔). Najlepiej pobrać i powiększyć, bo wpisałam wszystko co znalazłam a chciałam na wszystko zmieścić na jednym arkuszu.

Wiadomość wyedytowana przez autora 7 października, 20:08

7 października, 20:12

2.png


Tabelka z porównaniem kompleksów z witaminami i minerałami :)

7 października, 20:14

3.png


Tabelka porównująca Bkompleksy.

❗ UWAGA
Dostępnych na rynku suplementów tego typu jest więcej, ale z uwagi, że mam MTHFR i przyjmuję wybrane formy witamin, w tabelce znajdują się tylko te, które mają najlepiej przyswajalne formy B12 (metylo) oraz B6 (P5P).

Wiadomość wyedytowana przez autora 7 października, 20:15

10 października, 19:15

Ponieważ zakończyliśmy moją diagnostykę, bierzemy się obecnie za pełną diagnostykę mojego M. Wysłałam mu rozpiskę (chce sam się umawiać), mieszkamy w Warszawie, więc tam sprawdzałam ceny.

JAKIE BADANIA WARTO ZROBIĆ?
• Badania nasienia
• Badania hormonalne
• Badania metabolizmu
• USG jajek

1. BADANIA NASIENIA
• badanie ogólne z morfologia (130zl, wynik następnego dnia)
• test HBA - wiązanie z kwasem hialuronowym (230zl, wynik następnego dnia)
• test MAR (140zl, wynik następnego dnia)
• fragmentacja plemników - DFI (350zl, wynik do 30 dni ➡️nie wiem czy do 30 czy to błąd i do 3❗)
• posiew tlenowy (50zl), posiew beztlenowy (60zl) i posiew mykologiczny (50zl) (wynik od 3 do 10 dni - zależy czy coś rośnie)

Najtaniej wszystko razem wyszło w Salve Medica Warszawa. Można to zrobić na części, ale chciałam żeby jak najrzadziej miał ta wątpliwa przyjemność oddawania nasienia do kubeczka.

2. BADANIA HORMONALNE
• FSH
• LH
• estradiol
• progesteron
• testosteron
• FSH (tarczyca)
• prolaktyna
• ❗ ewentualnie DHEA i SHBG

Najtaniej wychodzi:
a. kupić pakiet w DIAG, około 260zl - teraz jest promocja, nie wiem do kiedy
b. zrobic te badania w ramach ubezpieczenia (ubezpieczenia nie leczą niepłodności ➡️ trzeba wymyślić, dlaczego chcemy zrobić te badania)
c. kilka badań można zrobić na NFZ ➡️ niżej

3. BADANIA METABOLIZMU PODSTAWOWE (MOŻNA I WIĘCEJ)
• lipidogram
• próby wątrobowe
• morfologia
• witamina D3
• witamina B12
• glukoza i insulina (badane koniecznie razem)

Najtaniej wychodzi dokładnie tak jak wyżej (w DIAG to bardzo różnie, od 250 do 750, zależy co jest w pakiecie), NFZ ➡️ niżej

4. USG JAJEK
Mozna to zrobić praktycznie wszędzie, ale osobiście myślalam o tym, żeby zrobić USG w klinice, do której ja chcę iść do lekarza ginekologa.

CO MOŻNA NA NFZ:
1. skierowania na badania (mówi, że idzie do androloga z niepłodnością i potrzebuje badań i chce to zrobić na NFZ bo za niego płacisz i mu się należy. Trzeba wyciągnąć jak najwięcej, bo wszystkiego to nie da, chyba, że się jakoś wykloci. Na NFZ rodzinny może dać: TSH, lipidogram (albo ogólnie cholesterole), morfologię, badanie moczu, próby wątrobowe i glukozę na czczo (glukozę się robi z insulina a insulina jest płatna, nie wiem czy na NFZ można dopłacić żeby zrobili ➡️ trzeba zapytać, jak się nie da, to trzeba zrobić prywatnie) + ogólnie wyżulić jak najwięcej badań krwi (może być sód i potas, kreatynina, wszystko wziąć co dadzą)
2. można powiedzieć, że guz na jajku czuje i może się da skierowanie na USG ale totalnie nie mam pojęcia czy można i czy dają (prędzej dają skierowanie do urologa/androloga a tego się nie doczeka ale można próbować)
3. skierowanie do poradni genetycznej // z tym skierowaniem umawia się do genetyka, u genetyka potrzebuje kariotypów, AZF i CFTR ➡️ umawiacie się razem na badania (Ty też musisz mieć skierowanie na kariotypy❗) - to potrwa, terminy baaardzo różne, ale nie od ręki (można prywatnie, kariotypy koło 1000, AZF i CFTR razem też jakoś 500-1000) // to jest genetyka, nie zmienia się; uważam, że skoro można to zrobić za darmo, to można skorzystać

+
Do ANDROLOGA najlepiej iść ze wszystkimi wynikami i na wizycie zrobić już tylko USG i wszystko omówić

+
ewentualnie, we krwi można mieć PRZECIWCIAŁA PLEMNIKOWE ASA (kobieta i mężczyzna). Koszt koło 100, wyniki po 2-3 tygodniach.

Wiadomość wyedytowana przez autora 12 października, 09:00

12 października, 08:54

Moje zalecenia do działań:
⚪glucophage 1x500mg
⚪plastry borowinowe 🤔
⚪aromek 1x2tabletki (5-9dc)
⚪monitoring ➡️ jeśli owu z lewego jajnika - odpuszczamy, jeśli z prawego:
⚪zastrzyk ovitrelle
⚪duphaston 2x1tabletka
⚪acard 1x150mg
⚪neoprain 1x0,4
⚪accofil (od 4dpo 1/3 ampułki co 3 dni)
⚪nospa, magnez, bryophyllum

Wiadomość wyedytowana przez autora 16 listopada, 18:26

16 listopada, 19:06

dlaczego nie ufam lekarzom?

w sierpniu miałam mieć laparoskopię połączoną z histeroskopią i z drożnością jajowodów. do zabiegu potrzebne były wyniki konkretnych badań między innymi morfologia, posiewy z szyjki macicy czy cytologia. z uwagi na wydłużanie/skracanie się cyklu zabieg przekładałam co miesiąc, finalnie udało się go zrobić dopiero w październiku. prowadzona byłam przez panią dr D-C.

23 sierpnia, pani dr jakaśtam (dr prowadząca na urlopie) ➡️ zrobiłam cytologię i posiew, na zasadzie "pfff, tyle lat wszystko dobrze, co może wyjść źle?". przy okazji zrobiłam tylko dla siebie wymazy MUCH-a, pytałam czy warto zrobić również HPV, ale usłyszałam "jak tyle lat cytologia była okej, to nie warto".
⏺️ MUCH okej, posiewy okej, cytologia o dziwo - III grupa, as-cus.

13 września, pani dr prowadząca D-C ➡️ powiedziała, że cytologią mam się nie przejmować, bo "to tylko as-cus", dostałam globulki macmirror i miałam za pół roku powtórzyć badanie. na wszelki wypadek i przez moje naciskanie zrobiłyśmy wymaz na HPV.
⏺️ HPV wyszedł pozytywny (typ 16 - wysokiego ryzyka onkogennego i 68 - niskiego ryzyka)

wrzesień, pani dr prowadząca D-C ➡️ HPV wygląda brzydko, więc zalecana kolposkopia w następnym cyklu, przed 20dc.

27 września, nie chciałam czekać na następny cykl, więc w 22dc poszłam do pani dr L (pierwszy wolny termin) ➡️ wykonałam kolposkopię. pani widziała jakieś zmiany, ale kazała "czekać, brać witaminę D i cynk i wrócić za pół roku". na moją prośbę o pobranie wycinków usłyszałam "nie ma co na razie pobierać, jak za pół roku wyjdzie znowu coś nie tak, to pobierzemy wycinki i od razu wytniemy i będzie okej".

wrzesień, pani dr prowadząca D-C ➡️ po obejrzeniu zdjęć z kolposkopii powiedziała "eeee tam, przy cytologii grupie III ascusie to nikt pani nic nie wytnie, proszę łykać te witaminy i się nie przejmować".

październik ➡️ zabieg, wyrok - niedrożny jajowód. postanowiłam wybrać nowego lekarza prowadzącego, leczącego niepłodność, miałam do wyboru dwóch lekarzy.

11 października pani dr G, kierowniczka kiliniki niepłodności w szpitalu ➡️ dość sztampowo i szablonowo, stymulacja, inseminacja (fakt, na NFZ), innej drogi nie ma. dość mocno widać było zerkanie na zegarek i olewanie niektórych wyników badań - cytując - "ja w to nie wierzę".

15 października, pan dr D w jego klinice F ➡️ postawił na chwilę obecną na starania naturalne, rozpisał stymulację, obstawił lekami po owulacji, nie lekceważył, wszystko baaaardzo dokładnie opowiadał, dał nadzieję. ALE. zanim starania, to kazał skonsultować cytologię i HPV, bo zgodnie z najnowszymi rekomendacjami przy takich wynikach JUŻ trzeba pobrać wycinki. przyznał (szacun), że on się tym nie zajmuje, bo nie ma na to czasu, więc odesłał mnie do pani dr J u niego w klinice i kazał wrócić z wynikami.

18 października pani dr J ➡️ zrobiła kolposkopię, wytłumaczyła najnowsze rekomendacje - dlaczego trzeba pobrać wycinki, pobrała materiał, wyłyżeczkowała szyjkę, powiedziała, że zadzwoni z wynikami za 2 tygodnie. mam czekać.

3 listopada, po dwóch tygodniach ➡️ telefonu brak, więc zadzwoniłam sama do kliniki. dość mrocznie zostałam poinformowana, że wyniki są, ale nie mogę ich zobaczyć, dopóki nie zadzwoni do mnie lekarz. lekarz przyjmuje w poniedziałki. PA NI KA, ale czekam, przecież tylu lekarzy mówiło, że mam się nie przejmować...

8 listopada ➡️ telefon nie zadzwonił, więc pojechałam osobiście chociaż zobaczyć wyniki. pani dr J przyjęła mnie, powiedziała, że laboratorium przysłało wyniki wg starych norm (podali wyłącznie CIN1/CIN2). gdyby działo się to 10 lat temu, to profilaktycznie od razu by mi to wycięli, ale że współcześnie to działanie bez sensu, to klinika napisała maila i dzwoniła do laboratorium o uściślenie - jaki to dokładnie wynik (HSIL/LSIL/innysil oraz jaki jest wynik cintec+, czyli białka nowotworowego - czy już zaczęło działać czy nie).

16 listopada pan dr prowadzący D ➡️ wyniki przyszły, ale na wszelki wypadek będą skonsultowane z innym patomorfologiem. gdybym miała trójkę dzieci albo nie starała się o dziecko, to kładłabym się na stół od razu, ale z uwagi na możliwe powikłania i komplikacje ciążowo-porodowe - muszą mieć pewność. pierwszy wycinek faktycznie wyszedł CIN1, bez białka, więc wyłącznie do obserwacji. drugi wycinek to już niestety zmiana CIN2/CIN3 (❗) i cintec+ dodatni, więc kwalifikuje się do konizacji szyjki, najprawdopodobniej metodą LEEP.

mogę się cały czas starać o dziecko, ale bez wdrażania leków (accofil to nie cukierki). bez wdrażania leków szanse na ciąże są praktycznie zerowe, więc muszę czekać na zabieg. z dobrych wieści - w miesiącu po zabiegu mogę wrócić do gry (planowo w styczniu owulacja wypada z drożnej strony <3 ). ciąża może wspomóc rozrost raka, może pojawić się wybór - ja bez dziecka kontra dziecko beze mnie. serce mówi - staraj się, rozum mówi - zrób zabieg. to bardzo trudna decyzja, dwa miesiące dla staraczki to 8-9 długich tygodni, w tym kilka tygodni z zakazem seksu.

jeśli cokolwiek wam się nie podoba w lekarzu, jeśli coś w głowie mówi wam "shit, coś jest nie tak" - skonsultujcie to z innym lekarzem ❗ gdybym ufała lekarzom bezgranicznie, brałabym witaminy i nie była świadoma że w środku dzieje się powolny dramat.
jeśli ktoś wam mówi "po co tyle szukasz, odpuść, wyluzuj" - odpuść ale tylko wtedy, jak masz przeczucie, że powinnaś. wszyscy Ci, którzy mi tak mówili, mówią teraz "dobrze, że szukałaś, przepraszam". dzięki temu wszystkiemu wykryłam zmianę bardzo wcześnie, mam jeszcze szanse. nie chcę myśleć co by było, gdybym zostawiła temat sam sobie... :(

Wiadomość wyedytowana przez autora 16 listopada, 19:11

20 listopada, 16:02

CYTOLOGIA/KOLPOSKOPIA/HPV

1️⃣ robisz cytologię. jak wszystko jest okej (I lub II grupa), to możesz to zostawić w spokoju, możesz też pójść dalej. musisz natomiast iść dalej, jeśli cytologia nie jest okej (grupa od III w górę) 🤷
2️⃣ robisz wymaz na wirusa HPV - tych wymazów jest masa do wyboru, z różnymi dziwnymi cyferkami. co najważniejsze - to, że ma się wirusa nie znaczy, że jest on aktywny - HPV ma 80% społeczeństwa, takie czasy 🤷
🔸HPV i jego magiczne cyferki oznaczają typy wirusa. są typy niskiego ryzyka onkogennego i wysokiego ryzyka onkogennego (w tym przede wszystkim typ 16 i 18).
➡️jeśli badanie na obecność wirusa wyjdzie negatywne, a cytologia JEST okej, możesz tu zakończyć diagnostykę (chyba że uparcie chcesz więcej 😉).
➡️ jeśli badanie na obecność wirusa wyjdzie negatywne, a cytologia NIE jest okej, to warto poszukać dalej (punkt 3️⃣ - kolposkopia i dalej) lub szukać jakiejś infekcji.
➡️ jeśli badanie na obecność wirusa wyjdzie pozytywne (a już szczególnie obecność typu onkogennego), należy wykonać nastepne badania.
3️⃣ kolposkopia. to kompletnie bezbolesne (chyba że zakładanie wziernika kogoś uwiera) badanie, ktore polega na oglądaniu szyjki macicy pod specjalnym mikroskopem. lekarz wykonujący badanie przykłada do szyjki waciki z trzeba różnymi odczynnikami (przede wszystkim proba octowa i próba z płynem Lugola).
➡️jeśli nie ma żadnych zmian - jesteś pacjentką do obserwacji (cytologia/kolposkopia co pół roku, wymaz na HPV co rok)
➡️jeśli lekarz zauważy zmiany (nazwijmy to prosto - taka trochę brzydka szyjka po przybliżeniu), to zgodnie z najnowszymi rekomendacjami powinien pobrać wycinki. niektórzy lekarze mogą powiedzieć "eeee nie ma co", ale jeśli czujesz potrzebę, to nalegaj.
4️⃣ pobieranie wycinków ze zmian szyjki. nie jest to najprzyjemniejsze badanie, ale jest do przeżycia. szyjka jest znieczulana miejscowo (sam zastrzyk jest niewyczuwalny - szyjka nie jest ukrwiona). trwa to kilka minut, może być wyczuwany skurcz, taki jakby okresowy. ja trafiłam na osobę, która podeszła do tematu bardzo poważnie, więc poza wycinkami miałam "lyzeczkowana szyjkę" i te wyskrobiny rozwniez zostały wysłane do badania.
🔸na wyniki czeka się od 2 do 4 tygodni, to baaardzo długo, każdy dzień jest trochę jak siedzenie na bombie 🤷
5️⃣ wycinki są badane i opisywane wg norm. moje laboratorium podało stare normy (nazwy takie jak CIN1, CIN2 i tym podobne), zgodnie z nowymi normami wypadałoby napisać dokładniej (nazwy takie jak HSIL, LSIL, NSIL i inne x-sile).
➡️jeśli wynik to zmiany łagodne CIN1/LSIL/NSIL - wracasz do punktu "jesteś pacjentką do obserwacji (cytologia/kolposkopia co pół roku, wymaz na HPV co rok)"
➡️ jeśli wynik to CIN2 (średnio lagodne) i wyżej/CIS ❗ albo HSIL i wyżej, to idziesz jeszcze dalej.
5️⃣ cintec+ to takie białka nowotworowe - a-Ki-67 oraz a-p16. niektóre laboratoria wykonują od razu, niektóre wymagają dodatkowego zlecenia (a więc i płatności).
🔸to badanie mówi o tym, czy ten HPV zaczął już wchodzic w komórki i krótko mówiąc - robić tam syf.
🔸badanie można wykonać już przy wymazie HPV❗ ale nie należy niestety do najtańszych i nie wszyscy je wykonują.
➡️jeśli masz zmiany średnio łagodne (CIN2 na przykład) i cintec+ ujemny, to znów możesz wrócić do punktu "jesteś pacjentką do obserwacji (cytologia/kolposkopia co pół roku, wymaz na HPV co rok)" LUB iść do następnego punktu (niżej dlaczego się wybiera).
➡️jeśli zmiany są duże (CIN3 w górę) LUB średnie ale z cintec+ dodatnim (CIN2 i dodatni cintec), to czeka Cię zbieg o nazwie "konizacja szyjki"
5️⃣ konizacja jest robiona na wiele sposobów (nożem elektrycznym // pętla elektryczna // chirurgicznie) i w różnych znieczuleniach (miejscowe - zastrzyk w szyjkę jak przy pobieraniu wycinków // krótka sedacja - 20 minut uśpienia - na łóżku lub w fotelu ginekologicznym // narkoza)
🔸 jeszcze kilka lat temu nawet przy zmianach CIN1 kładli kobiety na stół i wycinali zmiany z kilkumilimetrowym zapasem - tak zwanym marginesem. teraz się od tych działań odeszło, wycina się już wtedy, kiedy trzeba.
🔸 wycięcie zmian ma oczywiście możliwe skutki uboczne - u osób z bardzo krótka szyjka lub u osób, którym trzeba wyciąć spory margines zmian - występuje ryzyko skracania się szyjki w ciąży. są na to sposoby - szwy / pessar.
🔸 zmian nie wycina się w pierwszym i trzecim trymestrze (czasem w drugim również są przeciwskazania). u niektórych osób ciąża może wspomóc rozrost złych komórek, a co za tym idzie - zafundować kobiecie stres, że zaczynaja się dziać bardzo złe rzeczy a ona nie może nic z tym zrobić przez następne kilka miesięcy...


*️⃣ nie ma gwarancji, że dojście do samego końca - konizacji - jest całkowitym rozwiązaniem problemu 😒
🔸wirusa HPV może się pozbyć tylko sam organizm - musi go zwalczyć. wzmocnienie odporności, zdrowe jelita, zdrowy styl życia - to może pomóc. wirus może się znowu uśpić, może być nieaktywny już do końca życia, ale może się ponownie uaktywnić 🤷
🔸jeśli wirus znowu się uaktywni - znowu może narobić syfu. zabawa zacznie się od nowa...
1 2