X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Pamiętniki starania Co test...to wyczekuje II kreseczek...jak dotad po 8 miesiącach nic :(
Dodaj do ulubionych
1 2

21 marca 2013, 08:55

jestem załamana :(((((((( wczoraj robiłam test popołudniu wyszły dwie kreski (jedna była bladziutka ale była!!!) a dziś rano kupiła test płytkowy i jedna krecha :(((((((((((
o co chodzi??????????

21 marca 2013, 09:43

:(

Wiadomość wyedytowana przez autora 21 marca 2013, 09:44

22 marca 2013, 11:06

Załamkaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa :(((
dziś 34 dc, @ nie ma
rano zrobiłam test wyszła bardzoooo bladziutka kreseczka
i odebrałam dziś wyniki beta HCG
beta HCG (ICD-9: L47) 0,100
:(((((((((((((((
miałam taka nadzieje...bo miałam i nadal mam objawy
dlaczego tak jest???????????

nie wiem co mam myśleć o tym wszystkim, dziś mam 34 dc, nie wiem kiedy była owulka, bo mam strasznie nieregularne @..
już się zastanawiam czy nie za wcześnie ta betę zrobiłam....w 32 dc zrobiłam niby
ale jaj mam @ różnie, raz co 34, potem 44 itd
we wtorek idę do lekarza już się umówiłam...

jak myślicie?

Wiadomość wyedytowana przez autora 22 marca 2013, 11:16

23 marca 2013, 22:32

Wczoraj dostałam @...powiem szczerze: Szok, załamanie, płacz, smutek, rozczarowanie, panika, złość...można wymieniać i wymieniać....
Więc rozpoczęłam nowy marcowy cykl...

Obiecałam sobie jedno...nie nakręcam się, nie robię żadnych nadziei, żaden objaw nie interpretuje ciążą...nie robie żadnych testów ciążowych przed 35 dc KONIEC!!
Bo odbija to się na mojej psychice...

Wczorajszy dzień chciałabym wykreślić z życiorysu...Beczałam jak głupia...
mój biedny mąż...siedział, przytulał, pocieszał...sam miał szkliste oczka :( też mu było bardzo przykro, bo narobiłam mu nadziei, tymi swoimi objawami interpretowanymi że to pewnie ciążą (z resztą jeden test pokazał II kreski bladziutkie ale były)...

Chciałabym jedno...nie myśleć o tym, ale jak sobie z tym poradzić. Znacie jakiś sposób?????

27 marca 2013, 09:23

Z nowym nastawieniem pozytywnym rozpoczęłam 6 dni temu nowy cykl...

Wczorajsza wizyta u Pani Doktor podniosła mnie na duchu, dowiedziałam się dużo nowych rzeczy ważnych dla mnie :)

Otóż jajeczkowanie u mnie przebiega pomyślnie, występuje ciałko żółte, jednakże problem jest taki, że nie może dojść do zagnieżdżenia...eh
dlatego muszę nadal brać DUPHASTON i dostałam skierowanie na następne badania, tym razem prolaktyna PRL+PEG.
W piątek od rana jadę do szpitala je wykonać, a po świętach pójdę do Pani Doktor na odczyt badań i zobaczymy czy problem tkwi w tym miejscu czy nie...

miałyście także wykonywane te badania krwi??

Wiadomość wyedytowana przez autora 27 marca 2013, 09:25

28 marca 2013, 10:26

Witajcie dziewczynki :)
Dziś ostatni dzień w pracy przed świętami, jutro wolne już :)
Ale jutro załatwię badanie, które zleciła mi Pani Doktor, prolaktynę....potem zakupy, sprzątanie i pichcenie w kuchni
a od soboty odpoczywa z mężulkiem :)
postanowienie mam...odpoczywamy, relaksujemy się, trzy dni wolne w święta i działamy :)

Choć nie wiem jak to jest u mnie...mam jajeczkowanie i ciałko żółte i na tym się kończy...nie pojawia się zagnieżdżenie ehh
mam nadzieje że duphaston pomoże mi wkrótce...

Nie wiem czy będę miała czas zajrzeć teraz przed świętami jeszcze...
więc chciałam Wam kochane życzyć:
Wielkanocnego zafasolkowania w tym cyklu :)


2 kwietnia 2013, 20:20

No i chyba znalazłyśmy przyczynę...
Podwyższony poziom prolaktyny...dostałam tabletki do brania DOSTINEX i mamy nadzieje, że one mi właśnie pomogą w zagnieżdżeniu się fasoleczki :)
Jak to Pani Doktor stwierdziła....Nerwus ze mnie :)

Czy któraś z Was brała kiedyś te leki????

15 kwietnia 2013, 13:22

Witajcie dziewczynki :)
Dawno mnie tu nie było...ale nic szczególnego się nie wydarzyło przez ten czas...
dziś 25 dc, ale tak jak obiecałam nie nastawiam się w tym cyklu, chociaż wiadomo, byłabym prze szczęśliwa :)

W czwartek byłam u ginekologa na USG, wszystko jest dobrze, owulka była, ciałko żółte jest :)
Pani Doktor stwierdziła, że być może leki które biorę zadziałały, bo jest dobrze...ale nie wiem co miała na myśli.
Generalnie na koniec życzyła zafasolkowania i jeśli przez najbliższy tydzień @ się nie pojawi to mam się u niej zjawić i będzie mi gratulować :)
Ciężki tydzień, oby szybko minął...nie testuje tym razie więc może dopiero za ponad tydzień się dowiem co i jak :)

Nadal biorę duphaston i dostinex (raz w tygodniu)

Wiadomość wyedytowana przez autora 15 kwietnia 2013, 13:25

26 listopada 2013, 04:54

Ciąża rozpoczęta 24 sierpnia 2013
Przejdź do pamiętnika ciążowego i czytaj kontynuację mojej historii
1 2