X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Pamiętniki starania Co test...to wyczekuje II kreseczek...jak dotad po 8 miesiącach nic :(
Dodaj do ulubionych
1 2
WSTĘP
Co test...to wyczekuje II kreseczek...jak dotad po 8 miesiącach nic :(
O mnie: Mam 27 lat i jestem od 8 miesięcy szczęśliwa mężatka....tzn do szczęścia brakuje nam tylko jednego...dzidziusia :( W jedną upalną sobotę, pięknego lata wzięliśmy ślub kościelny...wymarzony ślub jak z bajki...wszystko było jak zaplanowałam... Zawsze tak planowałam...studia, ślub a potem dziecko... Wierzyłam nawet, że najpierw staniemy przed ołtarzem, wyznamy miłość, wierność, uczciwość...a potem zostaniemy obdarowani owocem miłości... wierzyłam......bo teraz już przestaje wierzyć.... :/ ale nadal jest we mnie jedno pytanie na które nie umiem odpowiedzieć...DLACZEGO ??? Wiem, że niektórzy starają się bardzo długo, wiele lat...i bardzo mi współczuje...ja 8 miesięcy ale dla mnie to i tak za długo... ale ile jeszcze??
Czas starania się o dziecko: 8 miesięcy
Moja historia: a więc od razu po ślubie podjęliśmy się starań o dziecko, jak dotąd nic :( Mój mąż tak jak ja pragnie dziecka, aż się dziwie, ze facet może tak bardzo oczekiwać dzieciątka jak kobieta, bardzooo go kocham za to, że mnie tak wspiera :* trwa tak od 8 miesięcy... co miesiąc przeżywam...załamanie, rozczarowanie i jest płacz...Mimo, że wszyscy dookoła mówią: "spokojnie, nie spiesz się, ciesz się seksem, bliskością z mężem", tak ja to doskonale wiem...ale ile można czekać, wiem że 8 miesięcy to nie koniec świata...ale u mnie instynkt macierzyństwa jest już tak ogromny, że waryjuję. Co najgorsze wszystkie moje koleżanki cieszą się już z bycia mamą...stale do okola się dowiaduj, ze ta jest w ciąży i tam ta...a ja co?? Moja mama nie wie, że tak pragnę mieć już swoje maleństwo, troszkę mi przykro, bo kiedy zaczynam rozmowę o dziecku, to ona twierdzi,że po co już teraz, spokojnie, doróbcie się jeszcze....ale ja pytam czego??? dom własny mamy...sypialnia a obok jej stoi pokoik pusty - przygotowany do naszego bobaska. Samochód mamy, prace oboje z mężem też...a że żyjemy bardzooo wygodnie to dlatego, że nie mamy dzieciątka, gdyby się pojawił na pewno byśmy zwolnili...Teściowa jednak bardzo naciska na nas, żeby w końcu miała wnuka...ale cóż ja mam poradzić? Sama sobie w brzuch nie włożę :( Nie raz mam dość już tego wszystkiego...mam ogromny żal...do tego co mnie otacza :( i uważam, że to takie niesprawiedliwe, ze niektórzy mają dzieci i tego żałują...albo są w ciąży i wielka panika i rozpacz...a ja bym tak chciała i nie mam :(
Moje emocje: strach przed nadejściem miesiączki... a potem..płacz, załamania, rozczarowanie, szok...

11 marca 2013, 12:54

najgorsze są godziny w pracy...kiedy mam wolny czas (ostatnio chyba przez ta aurę pogodową, zbyt wiele wolnego czasu)
wtedy...siedzę przed komputerem i czytam wszystko, co zrobić by można przyśpieszyć zajście w ciąże, a allegro oglądam wózki, łóżeczka i inne akcesoria dziecięce...
po prostu waryjuję...
Najgorsze to te błędne objawy, które już mi zapalają zielone światełko, że to ciąża...chyba sama sobie je wmawiam...siedzę i myślę, kurcze nie dobrze mi, chyba mdłości mam...ooo może jestem w ciąży..??

W czwartek byłam na USG (oczywiście zanim weszłam do gabinetu, miałam nadzieje, ze Pani doktor powie, że widać fasolkę)...ale cóż nie powiedziała :(
biorę duphaston od jakiegoś czasu.
Na USG wyszło, że w prawym i lewym jajniku są małe pęcherzyki (w sumie dobrze, bo ostatnio na USG było za dużo pęcherzyków),że owulacja była i że jakiś płynów tez jest wystarczająco i ze wszystko jest tak jak być powinno...
Ale co dalej? Co to oznacza??
Boje się, że za tydzień nadejdzie miesiączka, bo w tym czasie powinna wystąpić :(



11 marca 2013, 13:19



"Człowiek nie boi się kolejnych prób...człowiek boi się cierpieć z tego samego powodu"

11 marca 2013, 13:52

od dzisiaj zaczęłam mierzyć temperaturę...może w ten sposób się uda...bo już tracę nerwy na to wszystko...mnie już chyba przerasta to...

Ostanie badania to:
badanie moje na tarczyce, lekarz mówił, że mam troszkę za małą tarczycę a poniższe badania sa ok, więc mi nie przepisze na razie żadnych leków
TSH: 2,100
Atpo
Atg

Robiliśmy badanie na grupę krwi:
ja mam: A Rh +
a mąż: B Rh -

A kolejne próby wyglądają tak:
w poniedziałek 18.03 mąż idzie na badanie nasienia zobaczymy co wyjdzie.... :/

Czy któraś z Was tez ma za małą tarczycę?
Co myślicie o grupie krwi? Jest zgodność?

11 marca 2013, 14:32

Kurcze ten czas dzisiaj w pracy w ogóle nie leci...tu dopiero poniedziałek a gdzie do piątku...

Mam dziś 23dc w tym cyklu biorę DUPHASTON ale w sumie nie wiem tak na prawde na co ten lek mi Pani doktor zapisała...mówiłam jej o moich boleściach podczas miesiączek..
Czy ktoś może mi pomóc odpowiedzieć na to pytanie?

A tak swoją drogą to moje ostatnie humory mnie zaskakują...raz mam super humor, ciesze się z błahostek, a zaraz mnie dopada przygnębienie, płacz mam na wierzchu...sama sie sobie dziwie skąd te zaskakujące zmiany u mnie :/


12 marca 2013, 12:52

Siedzę w pracy i tak się zastanawiam, czy każdy facet gra takiego twardziela....
czy mój mąż taki jest?
Kiedy zaczęliśmy starania o dziecko, czułam że mąż ma już tez instynkt bycia ojcem...ale teraz nie mówi o tym zbyt wiele... nie pokazuje łez, porażek, uczuć....
Nie wiem czy po cichu i głęboko wierzy w to....??
Czy słusznie poddaje się kuracjom co ma być to będzie...??

Czy tylko ja jestem taką histeryczką...kiedy to w każdym miesiącu widzę @ to wyje jak głupia?
On niby siedzi jakiś przyciszony i słyszę...zobaczysz uda się nie długo, ja to wiem...
Więc ja wpadam w jeszcze wielką histerię i pytam...skąd to wie, czyżby czarodziejem był??

Straszne to....teraz pisząc to uświadamiam sobie...jaka jestem głupia!!!!
Też tak macie???

Wiadomość wyedytowana przez autora 12 marca 2013, 13:12

13 marca 2013, 08:50

Ale jestem senna dzisiaj...wczoraj długo nie mogłam usnąć, do późnej godziny czytałam Wasze pamiętniki, kocham Was za to jakie jesteście super, jak potraficie się nawzajem wspierać :)

Dziś troszkę stresu w pracy, prowadzę zajęcia, a jestem średnio przygotowana do nich. Wczorajsze postanowienie przyjścia po pracy do domu i zabranie się za notatki niestety nie przyniosło efektów...

Dostałam wolne od pracy na poniedziałek...jadę z mężem (by go wesprzeć) na badanie nasienia, ale się biedny stresuje...a potem z wynikami od razu zajrzę do mojej kochanej Pani doktor, zobaczymy co powie...o plemniczkach :)
W sumie to chciałabym, abyśmy mieli już to za sobą...abym widziała czy z nim wszystko jest dobrze, bo wszędzie tylko czekać...a ja jestem niecierpliwa strasznie...
męczy mnie to czekanie...

Dodatkowo mam strach...czy wkrótce pojawi się NIECHCIANA @
tak myślę, że w piątek zrobię test ciążowy, może nie będę musiała męża na badanie ciągnąć, bo wyjdzie II....BARDZOOOO BYM CHCIAŁA
TRZYMAJCIE KCIUKI :*

a tak swoją droga...to ja już nie wiem, czy faktycznie mam mdłości, czy sobie już je sama wmawiam :(

13 marca 2013, 20:47

Ale jestem zła sama na siebie...doszły dziś do mnie testy ciążowe, bo sobie je zamówiłam z allegro no i co...nie wytrzymałam i wieczorem zrobiłam test....
głupia...głupia...głupia...
wyszedł NEGATYWNY :(
nie załamałam się, bo dziś dopiero 25 dc no i test wieczorny...
ale nadzieja wiadomo podświadomie była....
:(

14 marca 2013, 15:19

też tam chce jak Ty Marta :):)

16 marca 2013, 21:46

dziwnie się dziś czuje...
mam podwyższoną temperaturę 37,4
straszne kucie lewego jajnika
ból głowy
ogromne zmęczenie
obolałe piersi...i wydają mi się jakieś większe jakby takie obrzmiałe
hmmmm
test wyszedł negatywy ale zrobiłam go wieczorem :/
ehhh...sama nie wiem
ale nadzieje mam ogromną

17 marca 2013, 19:29

trzymajcie kciuki za jutrzejszy poranek z testem :)

Wiadomość wyedytowana przez autora 17 marca 2013, 19:30

17 marca 2013, 19:29

dziś podobne samopoczucie jak w dniu wczorajszym.
Jutro wkońcu badanie męża nasienia:) zobaczymy co będzie..
biedny mój już się stresuje
ale zdecydowałam, że jutro od rana robie test, może nie będzie potrzeby,żeby jechać na badanie, ale boję się rozczarowania....ehh

17 marca 2013, 20:34

kochane jesteście...trzymajcie, trzymajcie najmocniej jak się da :)
ja o Was też pamiętam i kibicuje z fasolką :)

Wiadomość wyedytowana przez autora 17 marca 2013, 20:39

18 marca 2013, 07:25

I gruba krecha :((((((((((((((((((((((((((((
a miałam taką nadzieje....
nie wiem, bo czuje się fatalnie, nigdy przed @ nie bolały mnie piersi, ani nie miałam żadnych objawów, dlatego dla mnie nadejście @ było z zaskoczenia.
Więc teraz kiedy się źle czuje, obolałe piersi (bardzo obolałe), ból podbrzusza itd. miałam duże nadzieje, ale cóż...
Jadę z mężem za 3 godzinki na badania....a potem do Pani Doktor z wynikiem, zobaczymy co tym razem się okaże...

18 marca 2013, 16:21

Już po wynikach badań męża....wszystko jest dobrze z jego plemniczkami :)ogólnie Pani doktor stwierdziła, że nie ma się do czego doczepić :)
przede mną tydzień ciężki...bo będę się modliła, żeby się nie pojawiła @..
pani doktor mnie bardzo pocieszyła i dała dużą nadzieje....ale by nie zapeszyć na razie nic nie napiszę :)

trzymajcie nadal kciuki :*
a ja tym czasem odpoczywam sobie pod kocykiem z kubkiem herbatki z cytrynką :)

18 marca 2013, 16:21

Już po wynikach badań męża....wszystko jest dobrze z jego plemniczkami :)ogólnie Pani doktor stwierdziła, że nie ma się do czego doczepić :)
przede mną tydzień ciężki...bo będę się modliła, żeby się nie pojawiła @..
pani doktor mnie bardzo pocieszyła i dała dużą nadzieje....ale by nie zapeszyć na razie nic nie napiszę :)

trzymajcie nadal kciuki :*
a ja tym czasem odpoczywam sobie pod kocykiem z kubkiem herbatki z cytrynką :)

18 marca 2013, 19:31

co za okropna zgaga.... idź precz!!

19 marca 2013, 09:16

Po wczorajszym urlopie, dziś znów jestem w pracy...
Ale najchętniej to bym została w łóżku...

po pierwsze ze względu na pogodę (nie nawidzę już tej zimy śniegu)
po drugie ze względu na swoje samopoczucie OKROPNE głowę mam tak ciężką i obolałą, że mało co dziś do mnie dociera, po za tym piersi mam tak nabrzmiałe i obolałe...zasypiam przy kompie a rano obudziłam się zmęczona :) jeszcze ten cholerny katar...ciężko oddychać :/
Humor zmienny raz jest dobrze...a za chwilę źle i chcę do domu już wracać...
Ktoś mnie zwolni z pracy??? :)



19 marca 2013, 10:13

trzymaj, trzymaj...test chcę zrobić bliżej weekendu, ale mnie tak kusi żeby zaryzykować i wcześniej testować :)

20 marca 2013, 08:53

Witam, witam...
znów tu zajrzałam, nie mogę się powstrzymać, żeby kilku słów nie napisać :)
dziś od 6 godz nie śpię mimo, ze prace zaczynam od 9 godz...obudziłam się, bo miałam jakiś dziwny sen i poczułam ból brzucha...taki ból jak na @ :(
przestraszyłam się....bo już myślałam, ze nadeszła @ ale jednak nie...
boje się, że wkrótce nadejdzie :(
ale wszystko wyjaśni się w piątek....na razie nic więcej nie napisze, by nie zapeszyć :)

może coś z mojego wykresu da się wyczytać? choć wiem...że zaczęłam mierzyć późno temperaturę...bo termometr dopiero kupiłam :)

efdb06b8b29c30c0afd6e51e4d57bda5.png

Wiadomość wyedytowana przez autora 20 marca 2013, 08:55

20 marca 2013, 10:47

ale mnie dziś jajnik lewy kuje...ałłłłłłł
1 2