Pamiętniki Czekamy na Ciebie nasza kruszynko....
Dodaj do ulubionych
1 2 3
WSTĘP
Czekamy na Ciebie nasza kruszynko....
O mnie:
Czas starania się o dziecko: 13 miesięcy
Moja historia: Starania 13 miesięcy waga90kg wzrost 165 wiek 26. Bezowulacyjne cykle
Moje emocje: Złość smutek żal

8 sierpnia 2016, 13:18

Smutek mam dzisiaj w sobie. Jestem okropnie zamyślenia.Dwa dni po Hsg dostałam miesiączki nie planowanej. I boję się że to zamieszanie nie wróży nic dobrego.

Wiadomość wyedytowana przez autora 9 sierpnia 2016, 01:16

8 sierpnia 2016, 20:33

No ja dzisiaj już po wszystkim . tzn gotowanie prasowanie sprzątanie bieganie opalanie i po telefonie do mojego gin. Poczekać z tablkami do następnego cyklu...ehh...tk

9 sierpnia 2016, 01:24

Jak to jest. Kuzynka biorąca ślub dwa tym po mnie. Rodzi w grudniu. Nigdy jakoś specjalnie dzieci nie lubiła.pracowałam jako opiekunka studiuję pedagogiki i uwielbiam dzieci i co? I nie mam. Mój kochany mąż śpi obok. A ja zamiast spać wtulona w niego to jestem tutaj. Nie mogę zasnąć to wszystko dlatego. Czytam Wasze pamiętniki oczywiście te z happy endem podobają mi się najbardziej. Też mam nadzieję że niedługo moje zakończenie będzie takie samo. Całuje Was

9 sierpnia 2016, 22:57

Ciężki dzień w pracy. Dziwczynki powiedzcie mi co to jest beta jak to się sprawdza i co do czego bo z tego akurat jestem zielona....

10 sierpnia 2016, 15:04

W pracy. Chwilka wolnego. Tak się dziewczynki do Was wyciągnęłam że zamiast przeglądać ogłoszenia w poszukiwaniu nowej pracy to zaglądam ciągle w wasze pamiętniki. Jestem po hsg.miesiączka przyszła tuż po badaniu. Wg mojego telefonicznego kalendarzyka owulacja ma dzisiaj swój dzień . według OVI jutro i nie mam pojęcia czy jest sens starań skoro starań jeśli ostatni cykl był bezowulacyjny. CLO mam brać od kolejnego cyklu. I co mam robić?? Jestem w kropce. W tym całym zamieszaniu pociesza mnie fakt że dzisiaj waga pokazała 8 z przodu. Walczę dalej bo od stycznia -22kg. Dumna i rozczarowana bo mogłoby być więcej ale cieszmy się z tego co mamy

Wiadomość wyedytowana przez autora 10 sierpnia 2016, 15:01

11 sierpnia 2016, 22:43

Dziś dzień wolny w pracy. Ale od rana najpierw zakupy potem zakupy i znów zakupy. Wróciłam do domku i ugotowałam na zupę. Mój mąż dzisiaj w nocy doprowadził mnie do łez. Najgorsze że poczułam się winna. Nie fajnie po cudownej nocy usłyszeć od niego "mam nadzieję że tym razem coś będzie" przecież ja też bardzo bym chciała. Przeprosił i powiedział że musimy częściej się starać ale ból i smutek po jego słowach pozostał.

13 sierpnia 2016, 00:21

Dzień jakiś dzisiaj dziwny. W pracy dużo pracy. Zmęczona ale przynajmniej czymś zajęłam myśli. Mój kochany mąż. On ma do mnie anielska cierpliwość. Dzisiaj kiedy wróciłam z pracy usiadłam i zaczęłam płakać ...oszysciliam tym płaczem nie tylko oczy ale też kawałek duszy. Powiedialam mu że na niego nie zasługuje (a mówiąc to myślałam o tym że na wt nie mogę dac mu dzidziusia). A mój kochany odpowiedział że jestem najlepszym co go w życiu spotkało. Zrobiło mi się tak ciepło na sercu.... Bardzo go kocham. Tak na prawdę to dopiero zdaje sobie sprawę że to on jest właśnie moja prywatna definicja szczęścia, poczucia miłości i bezpieczeństwa. Takim osobistym lekiem na całe zło.

17 sierpnia 2016, 22:17

Dzień dzisiaj pełen luzu. W pracy luz. W domu po wczorajszym sprzątaniu luz. Mam ochotę zrobić test ale po 4 dniach to trochę za wcześnie. Już bym chciała ujrzeć te w kreski.

21 sierpnia 2016, 15:07

No i nie wytrzymałam. Zrobiłam test. Negatywny...czego ja się spodziewałam? Jest mi smutno. Czekałam żeby ujrzeć chciaz cień cienia. I nic ....ehh ja głupia nie potrzebnie się nastawilam. Na się załamie jeśli od tego cyklu clo mi nie pomoże.

26 sierpnia 2016, 11:41

Witajcie kochane. Kilka dni wolnego i na nic nie ma czasu. Najważniejsze co mi się udało to byliśmy z mężem i siostrami wczoraj w Częstochowie. Pomodlilam się szczerze za Was wsZystkie no i za siebie. Zamówiłam mszę. Piersi po raz pierwszy w życiu bolą mnie od kilku dni. Nie wiem dlaczego. Miesiączka planowana 28.ale nigdy wcześniej nie bolało. Co tam i Was kobietki? Czekam na opowieści z happy endem

29 sierpnia 2016, 15:13

Hej kochane. @ jak nie było tak nie ma. Zastanawiam się czy czekać na nią bo moja cykle i ich r2gularnosc pozostawiają wiele do życzenia. Natomiast robiłam 2 testy i ona negatywne. Co i tym myślicie? Powinnam się łudzić czy lepiej po prostu czekać na @ ? Czy jest jakikolwiek sens robić kolejny test?

31 sierpnia 2016, 23:24

No i nadzieję odebrała @. Smutno mi z jednej strony z drugiej mogę zacząć brać CLO i może wtedy się uda. Panie Boże daj Nam siłę.

4 września 2016, 12:05

No i się rozkleilam. Dzisiaj mojego męża kuzyna żona oznajmiła że jest w ciąży. Nie potrafię cieszyć się z czyjegoś szczęścia . wyszłam szybko poryczalam się i musiałam ochłonąć. Życie jest okrutne. Ja wiem że przecież nie staramy się bardzo długo. Ale wiem też że moja otyłość i palenie wpływają nie jako na ten mój stan A właściwie na jego brak. Smutno mi bardzo.... Dziewczyny powiedzcie mi czy ktorej kolwiek z Was udało się w pierwszym cyklu z CLO? Czy dawka przez 8dni co drugi dzień przyjmowania faktycznie może pomoc. Nie wiem co że mną jest nie tak że nie mogę także przekazać bliskim właśnie takiej wiadomości. Czas jest najgorszy....czekanianie i to że jednocześnie ucieka ...ani w jedna ani w druga nie jest moim sprzymierzeńcem.

8 września 2016, 23:13

Hej kochane. Co u Was? Ja od kilku dni wcale nie pamiętam staraniach. Tzn na monitoring się umowilam. Ale nie myślę tyle co wcześniej. Prawie wcale. To dlatego że zmieniam pracę! Studiowałem pedagogika i teraz trafiła mi się praca w fundacji jako wychowawca w świetlicy środowiskowej. Tej szansy nie chce stracić A jeszcze muszę zamknąć rozdział starej pracy

25 września 2016, 09:07

Hej kochane. Kilka dni mnie nie było.. Ale wracam na tory. Po wizycie dostałam glucophage na 2miesiące. Dupahston 3 razy dziennie od 16dc I oczywiście clo.Sama od siebie biorę inofem. Mam nadzieję że ten zestaw będzie tym który pomoże. Waga stoi w miejscu a właściwie urosła. Przytylam 4 kg. Miałam wesele i trochę odpuscilam później jakoś też się nie pilnowalam.mój błąd. Ale jak pomyśle że te 4 kg zrzucam przez 1.5 miesiąca to aż zła na siebie jestem. Dlatego najwyższy czas znow wziąć się za siebie z dniem dzisiejszym.tak więc znow witaj przygodo. Co u was dziewczynki?czekam na same dobre informacje

Wiadomość wyedytowana przez autora 25 września 2016, 09:12

4 października 2016, 09:15

Hej kochane moje! Co i Was? U mnie ostatni dzień w starej pracy. Czekam na @, bo niby na co innego jeśli cykl był bezowulacyjny? A tak na prawdę W tym miesiącu robię sobie ogromną nadzieję. Nie wiem po co ...bo z cyklu bezowulacujnego nie moglo się nic wydarzyć A mimo to wciąż mam ogromną nadzieję. Aj dziewczynki odpedzcie ode mnie te złudne nadzieję bo zwariuje.....

4 października 2016, 09:15

Hej kochane moje! Co i Was? U mnie ostatni dzień w starej pracy. Czekam na @, bo niby na co innego jeśli cykl był bezowulacyjny? A tak na prawdę W tym miesiącu robię sobie ogromną nadzieję. Nie wiem po co ...bo z cyklu bezowulacujnego nie moglo się nic wydarzyć A mimo to wciąż mam ogromną nadzieję. Aj dziewczynki odpedzcie ode mnie te złudne nadzieję bo zwariuje.....

7 października 2016, 22:26

Dzisiaj mam ten dzień kiedy myślę. Zdecydowanie za dużo myślę. Wiadomo oczywiście o czym. Kurczę zastanawiam się dlaczego? Nie chce się nakręcić ale biorę Clo .... Zaraz zaczną się dni płodne o ile będzie owulacja i starania to może te święta będą najwspanialszymi.? Uwielbiam magiczny czas świąt już na nie czekam....A wraz z przyjściem świąt czekam na to co my wszystkie....

Wiadomość wyedytowana przez autora 7 października 2016, 22:26

18 października 2016, 21:24

Hej kochane moje ! Właśnie wróciłam od mojego gin. Monitoring cyklu był. Piękna chyba błona sluzowa i peczerzyk 22. Dostałam receptę na orvvitrelle 6500J. Dzisiaj zastrzyk i od dziś aż do niedzieli ❤❤ . Teraz mam pytanie do Was czy jest tutaj chociaż jedna duszyczka która jest mama albo niebawem będzie po clo i po orvitrelle?

25 października 2016, 09:08

Zastanawiam się kochane kiedy zrobić test. Wiem że kilka dni po dniu owulacji to za krótko. Zastanawiam się nad 2 listopada czy to nie za wczesnie jeśli 19.10 albo 20.10. Była owu a dzisiaj mamy 25.10. Tym bardziej mam wątpliwości gdyż był to cykl z CLO i z Ovitrrelle. Proszę dziwczynki o wsparcie bo chyba zwaruje z racji tego że wierzę ogromnie w ten cykl. Nie wiem po co....bo właściwie po zastrzyk i ovitrelle zadych objawów. Kompletnie nic. Zastanawiam się czy wogole coś z tego będzie kiedykolwiek a jednocześnie ten cykl jest pełny nadziei. Ehhh... I kiedy zrobić ten cholerny test???

Wiadomość wyedytowana przez autora 25 października 2016, 09:08

1 2 3
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego

Projekt OvuFriend: "Opracowanie nowych w skali światowej rozwiązań w obszarze uczenia maszynowego wspierających w planowaniu rodziny i pokonywaniu problemu niepłodności" współfinansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu Inteligentny Rozwój 2014-2020.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)