Pamiętniki Czy w końcu wydarzy się cud ?
Dodaj do ulubionych
1 2 3

20 lutego 2017, 11:44

Dziś rozpoczął się kolejny miesiąc starań . Cel na ten miesiąc : NIE OSZALEĆ !!!! Jeszcze tylko dwa miesiące i zrobimy kolejne badanie nasienia . Serio ? Czemu to wszystko tyle trwa? Moja przyjaciółka, która wpadła z mężem już zdąży urodzić, a ja nadal nie będę w ciąży. Oczywiście na domiar złego inni nasi znajomi również wpadli ! Dowiedziałam się tydzień temu, że są już w 4 miesiącu. AAAAAAA! To mnie tak boli, że sama nie wiem jak sobie z tym radzić. Do tego na dokładkę rodzinnych spotkań jak zawsze dostajemy " A kiedy w końcu zaczniecie się starać ? " . Mój mąż już zastanawia się jakie wymówki szykować dla znajomych, że będzie miał operację i 3 tygodnie zwolnienia z pracy ?

A może nie będzie miał operacji ?! Może w tym cyklu mi się uda ?! Dopiero starając się o dziecko wiem co to znaczy NADZIEJA. Co miesiąc mam nadzieję, że tym razem cud się wydarzy.

21 marca 2017, 23:29

Pierwszy raz w życiu mam 30 dniowy cykl ! Test wczoraj robiony wyszedł negatywny, więc w ciąży nie jestem. Drugi dziś dzień mam lekkie plamienia. Jutro pewnie obudzę się z okresem :)

17 maja 2017, 15:27

O jaki czas już mnie tutaj nie było..... Już nadrabiam zaległości :)

Wracając do tematu mojego męża : Po 3 miesiącach kuracji ( 1 tabletka Androvitu , 1 tablatka Agapurin SR 400, 1000 mg wit C, garść migdałów )mój mąż powtórzył badania i nastąpiła znacząca poprawa. Z wyniku 19 mln plemników w ejakulacie dziś jest 178 mln. Słaba była cały czas morfologia 2%. Androlog zlecił, więc nam jeszcze badanie fragmentacji DNA plemnika i test wiązania z kwasem hialuronowym. Oba wyniki mąż odebrał dziś i jest SUPCIO. Fragmentacja DNA 11 % , czyli prawidłowo. Test z kwasem 86 %, czyli też prawidłowo. Wskazanie : diagnostyka partnerki.

Dziś byłam umówiona na cytologię, aby mieć aktualny wynik do badania HyCoSy, ale niestety oczywiście przez plamienie cytologia nie została pobrana .... WRRRRRRRR

Tyle tylko, że dostałam skierowania na inne badania . 2 dnia cyklu mam sobie sprawdzić TSH, FT4, FSH i estradiol, a 21 dnia cyklu progesteron.


Najważniejsze, że mój mąż już skończył diagnostykę. Cały czas bierze te leki. Teraz czas na mnie :)

22 maja 2017, 21:19

Badania z 2 dnia cykli zrobione. Wszystkie wyniki wzorcowe :) Czekam teraz na progesteron .

26 maja 2017, 16:23

Mój okres oszalał. Czy to normalne, że przed miesiączką mam 4 dni plamienia potem 7 dni krwawienia i potem 2 dni jeszcze plamię ? Czy tylko ja mam tak wkurzające okresy ?

31 maja 2017, 10:03

Dziś byłam u mojej Pani ginekolog ( cud : przesympatyczna Pani i świetny lekarz.ns NFZ ) . Powiedziala, że moje wyniki z krwii są prawidłowe. W tym cyklu kazała mi jeszcze zbadac progesteron i amh ( cokolwiek to jest :) ) . Powiedziałam jej, że jestem w 13 dniu cyklu i chyba już jajeczkowałam, bo 2 dni temu tak mnie bolał lewy jajnik, że nawet przy współżyciu zaciskałam wargi. Psni zrobiła mi , więc USG wewnątrzmaciczne i oczywiście powiedziała, ze mam rację. Owulacja była. Wszystkie parametry cudowne. Endometrium prawidłowe, wiec kazała mi się wstrzymać z HSG jeszcze pół roku . Stwierdziła, że skoro mąż dopiero od 2 miesięcy ma prawidłowe nasienie , a moje wyniki wskazują na to , że ze mną jest wszystko OK to jeszcze dajmy sobie chwilę. Z pewnością pójdę na HyCoSy, bo bardzo sie boje HSG klasycznego . Ale posłuchsm jej i jeszcze się wstrzymam ( 680 zl piechotą nie chodzi ) . A może ten cykl to będzie mój cykl !

8 czerwca 2017, 17:19

Wczoraj był 21 dzień cyklu. Zrobiłam , więc badanie progesteronu. Wynik 10,70 ng/ml i teraz sama nie wiem . Niektórzy mówią, że mało inni, że OK. Moja ginekolog powiedziała , że tak naprawdę to miarodajne są dopiero powtórzone wyniki, bo progesteron ciężko jest zbadać. A z drugiej strony człowiek, który stara się juz 14 miesiąc to ma schize, że nie chce odpuszczać i czekać......

9 czerwca 2017, 18:17

Strasznie bezwzględne są wobec uciekającego czasu starania o dziecko . Nie znoszę 4 tygodnia cyklu ( a może ciąży ? ) . Człowiek tylko myśli jak tu nie zwariować i jak przeczekać do dnia okresu . Przez to czekanie czas ucieka nam tak szybko! Teraz sobie myślę, że przez ponad rok chciałam , żeby każdy miesiąc mijał jak najszybciej. Bałam się cokolwiek planować , bo może będę w ciąży ?! I wiecie co ? Nadal tak mam. Zamiast planować wakację to ja myślę czy przypadkiem w sierpniu nie będę już w ciąży........ zamiast chwytać dzień ja modlę się żeby miesiąc szybciej minął :(

13 czerwca 2017, 15:01

Dziś chce mi się tylko płakać.... już nie mam cierpliwości sama do siebie. Niech już się rozkręci ten okres, bo oszaleje. Moja przyjaciółka, która wpadła z mężem za 28 dni rodzi ...... a ja ? A ja nic.... mam okres. Prawie okres.

14 czerwca 2017, 15:59

Dziś już mój humor jest dobry . Okres przyszedł, więc ta okropna niepewność się skończyła. Zapisałam się do dr Szymusik na SIERPIEŃ ( o losie ..... ) , ale liczę na to, że ona mi pomoże i skieruje mnie już na HyCoSy. Moja ginekolog na NFZ chce za pół roku dać mi skierowanie na laparoskopie, ale panicznie się jej boję, więc najpierw pójdę na HyCoSy.

19 czerwca 2017, 14:28

Dziś byłam na USG piersi. Wynik wzorowy. Odebrałam również cytologię i takie coś mam napisane na wyniku : Czynniki infekcyjne : zmiana flory sugerująca dysbakteriozę pochwy. Inne zmiany nienowotworowe : odczynowe zmiany komórkowe związane z zapalenie. Zapalenie dużego stopnia.

Wiem, więc że po raz n-ty muszę iść do lekarza. A najbliższy wolny termin jaki dostałam i to jeszcze nie do mojej kobietki tylko do innej to 6 lipiec....Ależ mi się chce czekać .....


Ale może ktoś z was wie czy taki wynik ma wpływ na płodność ?

20 czerwca 2017, 16:47

Dziś zakupiłam Conceive Plus. W tym cyklu podziałam ze śluzem. Spróbuję , bo może pomoże :)

21 czerwca 2017, 14:41

Wczoraj zupełnym przypadkiem zobaczyłam, że w Invimedzie jest prowadzony nabór dla 120 osób na bezpłatne inseminacje. Podobno badają jakąś nową metodę i dzięki temu 120 par może skorzystać z darmowych badań i zabiegów . No to dziś zadzwoniłam i umówiłam się na wizytę wstępną z doktorem, który prowadzi te badania. Ma nam wszystko wyjaśnić co i jak. No, aż ciekawa jestem czy się dostaniemy. Gdyby tak było to kupa pieniędzy zaoszczędzona ! A może i jakiś bobo by z tego był :)

10 lipca 2017, 17:12

Dupa , dupa , dupa ...... Tyle z Invimedu. 2 razy babki do mnie dzwoniły z ankietą dotyczącą naszej płodności. Opowiedziałam jej o problemie męża...... A dziś od lekarza dowiaduje się, że przez mojego męża nie kwalifikujemy się do badań klinicznych...... Serio ? 11 stron wypełniłam w recepcji, żeby po 2 min. u lekarza dowiedzieć się , że się nie kwalifikuję ?! To po jakiego grzyba ta babka dzwoniła z ankietą?! Mówiłam jej, że mąż ma słabą morfologię ! To nie..... zmarnowałam pół dnia. Wypisałam się od mojego ginekologa, bo przecież ten mi pomoże.... SUPER!

13 lipca 2017, 12:54

Jejku dawno nie czułam czegoś takiego jak dziś. Mam tak silne załamanie, że chce tylko płakać . Jak to wytrzymać ?! Jak przeżyć kolejne rozczarowanie ? Mam aż ochote wymiotować z nerwów, bo wszystko w brzuchu się gotuje z tej złości. Jak odpowiadać na te idiotyczne pytania kiedy ciąża ? Jest mi strasznie niedobrze..... nawet nie wiem na kogo przenieść tą złość.....

21 lipca 2017, 14:33

Dziś byłam u dr Dziadeckiego na badaniu drożności jajowodów metodą HyCoSy. Badanie było mega dziwne. Okazało sie że moja macica niedość, że w tyłozgięciu to jeszcze w kształt serca zagięta :) więc lekarz nie mógł wejść do macicy i musiał użyć sprzętu metalowego, ktorym tą szyjkę złapał. Wtedy poczułam pierwszy ból - można go porównać do silniejszego skurczu miesiączkowego trwającego około 2 minut. Potem rozpoczął badanie właściwe. I kolejny raz mnie zabolało tak silnie kiedy podał kontrast, bo okazało się, że prawy jajowód ( dziś był pęcherzyk 18 mm, wiec lekarz mówi, że za 2 dni owulacja ) był kompletnie niedrożny - zaklejony śluzem. Lewy natomiast był całkiem ok. Podanie tego kontrastu też silnie zabolało, ale tak na prawdę to ból znany mi co miesiąc, wiec czy badanie jest takie straszne ? Nie....... Miałam dwa bolące momenty , ale to było jak silny skurcz miesiączkowy- nic nowego. Bardzo bym chciała, aby teraz się udało !!!!! Mój mąż już chce działać :) A! Jeszcze jedno mialam od razu po plamienie i nadal mam, dość intensywne. No i dostałam na 5 dni antybiotyk. Ot całe moje HyCoSy.

24 lipca 2017, 12:14

Nie do wiary !!!!! Moja kolejna znajoma jest w ciąży ! Bardzo ich kocham i ciesze sie ze beda mieli dzidziusia. Ale powiedzcie mi jak to jest? Co za niesprawiedliwy świat ! I najlepsze jest to, że ona akurat rzucila prace, ale jej ginekolog powiedział, że po odstawieniu tabletek antykoncepcyjnych przez pierwsze 3 miesiące to nie ma szans :-) HA HA HA co to za bujda ! Oczywiście wpadli od razu ! Za pierwszym razem! Rozumiecie to ?! A ona prace właśnie miała zmieniać :-) i teraz sama nie wie co zrobic. Ale mój mąż wczoraj po raz pierwszy pokazł mi , że go to boli. Jak już 4 para spośród naszych najbliższych przyjaciół po prostu wpadła. Ale niestety nie wiem czy nam się w końcu uda. Boże daj mi bobaska !

27 lipca 2017, 10:52

Moja temperatura oszalała. Zgodnie z tym co mówił ginekolog podczas HyCoSy 9 dc (piątek) to za nastepne 2 dni miałam mieć owulacje, czyli 11 dc (niedziela). Oczywiście naszym staraniom nie było końca :-) Przedwczoraj ( wtorek ) miałam silny ból brzucha jakby owulacja, ale nie jestem pewna. Wczoraj ( sroda) miałam z rana lekkie plamienie- taki zabarwiony śluz. Dziś co prawda o 6:30 mierzylam temperature i znacząco spadła! 36,6 ?! Po owulacji? Dziwny ten moj cykl......

5 sierpnia 2017, 00:25

Jaja jak berety. Miałam dziś wieczorem tak silne mdłości, że aż zwymiotowałam. Po prostu rzygałam jak kot ! Nosem i buzią ! Tragedia..... Jeśli to nie jest objaw ciąży to nie wiem co niby innego mi jest! Nie wymiotowałam od 20 lat. Jutro rano robię test - mam bardzo czułego Pinka. Do tej pory czuję ściśnięcie w żołądku.... TRAGEDIA!!!!! Boli mnie też prawa pierś, ale to nic takiego , bo przed okresem zawsze mnie bolą piersi ( no może nie zawsze, ale często ). Jutro test. Mój mąż to cieszył się, że rzygam ! Bo już ma nadzieję - chodzi i się głupio uśmiecha :-P

6 sierpnia 2017, 16:44

Chyba mam jakieś grzybiczne zapalenie pochwy, wszystko mnie swędzi tragicznie. Przeczytałam, że przy grzybiczym zapaleniu upławy nie mają intensywnego zapachu. Mam te upławy dziś cały dzień. Miałam 1 tabletkę Lactovaginalu to rano sobie zaaplikowałam. Po tych tabletkach wypada reszta osłonki na bieliznę, więc już sama nie wiem czy to te upławy czy wynik tej tabletki, ale raczej są to upławy. Zapachu wcale nie mają. Zwariuje...... a za dwa dni lecę do Aten i nie mam kiedy latać po lekarzach. Myślicie, że Lactovaginal pomoże? Wystarczy to ? Testu nadal nie zrobiłam, bo tak bardzo boję się 1 kreski , że nie jestem w stanie go zrobić. Dodatkowo budzę się w nocy o 4:00 z pełnym pęcherzem ( po 3h snu ) - myślicie, że to można uznać za mocz poranny? Potem drugi raz budzę się o 8:00, ale już bardzo mało chce mi się sikać i oczywiście wmawiam sobie, że w tym moczu już pewnie nie ma betahcg - więc testu nie warto robić. Jak czytam te moje wypociny to śmiać mi się chce z samej siebie :-)
1 2 3
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego