Pamiętniki groszki, fasolki i inne
Dodaj do ulubionych
1 2 3
WSTĘP
groszki, fasolki i inne
O mnie: Wesola optymistka, wiecznie usmichnieta, ale nerwus - tak mi mowi maz :)
Czas starania się o dziecko: od marca 2015
Moja historia: Rocznik 91 czyli zacne wino :D od czerwca 2014 mężatka w szczęśliwym związku w sumie 4 lata :) w wieku 19 lat doczekalam sie najmlodszej siostry i to chyba juz wtedy obudzil sie we mnie instynkt macierzynski, gdy zaczelam byc w zwiazku z obecnym mezem nie bylo warunkow do zostania rodzicami, a to wynajmowana klitka, a to mieszkanie z tesciowa, brak pracy... w koncu zdecydowalismy sie kupic mieszkanie moze i ciasne ale wlasne. Za chwile zaczniemy je wykańczać i do wakacji powinniśmy się wprowadzić więc najwyższy czas :D
Moje emocje: O dziwo spokoj, radosc i brak parcia. Wewnetrzne nastawienie ze bedzie ok i ze to dopiero pierwszy cykl z pomiarami i wiedza o co kaman :D musi byc dobrze i musi byc dzidzia! Predzej czy pozniej :)

13 marca 2015, 22:47

Piatek 13go moze okaze sie szczesliwy, serduszkowania ile wlezie jeszcze przeznastepny tydzien, ale raczej nam to nie przeszkadza. Meza nie wtajemniczam w cykle, wykresy czy temp ktora staram sie mierzyc ale do ustnie i nie wiem czy cos z tego wyjdzie.. to pierwszypowazny cykl staran zawsze po serdudzkoeaniu lezymy in ie stresujemy sie ze moglabym zajsc tak jak wczesniej kiedy jeszcze nie chcielismy dzidzi. Lzej mi bo ja bylam gotowa wczesniej i w sumie chcialam zobaczyc te 2 kreski ale moj maz nie wiec lepiej ze tak sie nie stalo bedzie radosc dla wszystkich. Dookola widze ciaze i male dzieci, mnostwo znajomych w ciazy albo z maluchami pyta kiedy my, ale nikt nie wie ze sie staramy i niech tak zostanie, zrobimy im niespodzianke. Po cichu mam nadzieje ze to bedzie teraz, jestem zdrowa tabletki odstawilam w listopadzie, cykle w miare regularne z dniowymi roznicami, nic tylko serduszkowac i czekac!

16 marca 2015, 14:43

ten miesiąc jest inny niż wszystkie, nie nastawiam się na ciążę, nie bazgram w kalendarzu owulacji (domniemanej oczywiście) czy planu na przytulanie :D staram się codziennie zachęcać męża do tego ale nie chce żeby czuł się jak maszyna dziecioróbna ;) wewnętrznie jestem spokojniejsza i myślę że jak się nie uda w tym miesiącu to będzie jeszcze nastepny i następny.. no a maj też piekny miesiąc na ciążę i pasujący mi do imienia :) na dzień matki mogłabym się pochwalić mamie... też będize super :) jutro idę do gina i powiem mu że zaczęliśmy się starać i żeby mi powiedział czy w środku u mnie wszystko w porządku :D jestem bardzo ciekawa co powie.
a tak z innej beczki to zupełnie nie umiem oceniać śluzu, wpisuje co jakiś czas na czuja co mi się wydaje :P w sumie jedyne do czego służy mi wykres na ovu to do rejestrowania <3 z mężem ;) postanowiłam zrobić coś dla nas i kupiliśmy bilety na koncert w poznaniu termin nie odległy więc bezpiecznie, zastanawiam się też nad drugim koncertem oba byłyby w kwietniu, ale w poznaniu więc nie ma problemu z noclegiem czy dojazdem :) z pewnie wyimaginowanych objawów delikatnie pobolewają mnie piersi może na zbliżającą się owu? zobaczymy, co ma być to będzie, a za oknem WIOSNA! :)

17 marca 2015, 06:45

Dziś od rana humor wspaniały, podbrzusze boli chyba powoli na ovu, zobaczymy co powie mądry Pan gin :) wyjątkowo nie mogę się doczekać tej wizyty! byle do 17 a potem jakoś będzie, najważniejsze żeby powiedział czy owulka była, jest czy będzie? nie robię testów skoro i tak do niego idę to zapytam, chyba powinien umieć to określić nie? :P na dworze przecudnie ptaszki śpiewają i nic tylko dzieci robić, a swoją drogą to doszłam do wniosku że jak się w tym mies nie uda to oznajmienie w maju na dzień matki że jestem w ciąży byłoby prze super fajne :D

17 marca 2015, 21:20

Gin potwierdzil faze owulacji, pecherzyk piekny dominujacy w lewym jajniku jest no i nic tylko sie starac :D zawsze bardziej faworyzowalam lewa strone mojego ciala bo jestem praworeczna i lewa rzadziej sie przydawala i bylo mi jej szkoda, teraz lewa strona moze sie wykazac, lewa dawaj czadu!

Wiadomość wyedytowana przez autora 31 marca 2015, 06:40

18 marca 2015, 15:29

Mam wątpliwości czy lepiej zrobić dzień przerwy i <3 w czwartek i piątek czy cały czas... bo jak akurat dziś będzie owu? jak akurat przegapię okienko transferowe? ;) a z drugiej strony czy nie wymęczę męża? czy jego armia nie będzie za słaba na tą bitwę?

19 marca 2015, 07:00

Wątpliwości ciąg dalszy, wczoraj Robert byl zbyt zmeczony, ale dzisiaj wiem ze nie moge mu odpuscic :p i nie chce! Zawsze jak mamy przerwe w <3 to nie moge doczekac sie nastepnego razu, ciagle jestem w nim zakochana jak nastolatka... :) dzisiaj obudzil mnie okropny bol lewego jajnika az nospe wzielam, ale po zmianie pozycji wydaje mi sie ze to tylko babelek z gazami zachaczal o jajnik czy cos kolo niego... :D grunt ze juz jest dobrze i nic nie czuje a przeszlo od reki po... wiadomo czym ;) ale bolalo jak na okres i wlasnie wtedy pogodzilam sie z tym ze moze zajscie w marcu i dwie krechy w kwietniu nie sa dla mnie i ze krechy w maju tez beda spoko :) pozostaje mi przygotowac pokoj i trzymac kciuki za dzisiejsza noc, koncze prace o 22 i nie wiem czy Robciu wytrzyma bez spania do tej godziny.
Edit chyba ze bol oznaczal pekniecie pecherzyka... nie wiem czy to jest odczuwalne :p tak czy siak dzis koniecznie <3 <3 <3

Wiadomość wyedytowana przez autora 31 marca 2015, 06:40

20 marca 2015, 11:24

Męża udało się wczoraj usidlić! :D rano temp nie zachwyca ale po standardowej drzemce (ide na popo) z ciekawości zmierzyłam temp, bez wstawania itp wzrosła do 36,8 myślę że już po owulce teraz tylko czekać :) w myślach śmiałam się że we wtorek pracowaliśmy na dziewczynkę a w czwartek na wszelki wypadek pracowaliśmy jeszcze na chłopca :P nadal o dziwo jestem na psychicznym luzie ale tak na prawde to dopiero się zacznie :) postanowiłam że jak się nie uda to przyszły miesiąc robię sobie przerwę od mierzenia temp, sprawdzania śluzu i of, ale oczywiście nie od starań. za moje wyznaczniki wezmę tylko bóle owulacyjne i najwyżej wtedy więcej będę myśleć o <3 a tak to na spokojnie :)

Wiadomość wyedytowana przez autora 21 marca 2015, 10:42

21 marca 2015, 10:44

dzisiaj temp dużo lepsza i oby tak dalej :D chciałabym żeby udało się już teraz i powoli zaczynam się denerwować bo owu wyznaczyło owulke tak jak przewidywałam teraz 10 dni czekania! dopóki nie wyznaczało owulki to nie nastawiałam się na czekanie a teraz nic innego mi nie pozostaje :P

23 marca 2015, 22:02

Tempka rosnie a wraz z nia moja niecierpliwosc ;) co dziwne caly czas pobolewa mnie delikatnie podbrzusze i brzuch mam ewidentnie na 3 miesiac :p ciagle wzdecia ;) staram sie nie nie nakrecac i nie rozmyslac zeby nie bylo mi tak przykro jak sie nie uda, wczoraj widzac moj bebzolek maz powiedzial ze ladnie bede wygladala w ciazy :} chcialabym zeby sie udalo bo 12 kwiektnia przylatuje moja siostra do polski ze studiow z anglii i na dodatek bedziemy swietowac moje i tatuncia imieniny i jeszcze urodziny jeszcze mlodszej siostry... idealna okazja do poinformowania ;) no zobaczymy! Owu przesunal owulke na inny termin ale i tak bede testowac 1.04 to tylko dzien roznicy najwyzej 2 sprawdzimy jeszcze raz :D czasie lec szybciej!

Wiadomość wyedytowana przez autora 31 marca 2015, 06:38

26 marca 2015, 07:47

Gdybym miala strzelac to stawialabym na to ze wczoraj zagniezdzal sie zarodek, wobec tego wszystkie objawy do wczoraj uwazam za swoja wyobraznie ;) teraz czekam cierpliwie obiecuje to sobie i zadnego doszukiwania objawow! Mam nadzieje ze kwiecien bedzie szczesliwy... ale w maju tez fajnie byloby zobaczyc 2 kreski jak teraz sie nie uda :) raczej nie mam wielkich nadziei bo po wczoraj objawow brak oprocz zmeczenia, ale zobaczymy :)

27 marca 2015, 15:30

Objawy zniknęły :) oprócz zmęczenia i jakby częściej chodzę do toalety, czyli może jednak nie zniknęły? ;) piersi nigdy mi nie dokuczały, dzisiaj ledwo swędziały ale nie uważam tego za objaw, no może troche dokucza mi podbrzusze, ale to może być wszystko :D dzisiaj dowiedziałam się że od 3.04 przejdę w pracy na pełen etat co oznacza więcej $$ ;) bardzo się ciesze i w związku z tym nie zaszkodzi jak popracuję jeszcze cały kwiecień a w maju zobaczę II :) to tyle z przemyśleń, wewnętrzny spokój i czekanie do 1.04 na @, tak myślę ;)

29 marca 2015, 20:16

Dzisiaj przezylam male zalamanie jak zobaczylam tempke w dol:( do pracy poszlam w kiepskim nastroju i pracowalam z przekonaniem ze juz na bank nie jestem w ciazy, a potem na forum ktoras zapytala czy jej wykres wskazuje na ciaze i czy spadek to implementacja, jest w tym samym dc co ja wiec moja nadzieja odzyla - nie ma @ jest nadzieja ;) ciezsza praca zaowocowala bolem plecow, podbrzusze nadal daje o sobie znac i stale jestem zmeczona... jeszcze tylko pare dni oby tempka jutro urosla!

30 marca 2015, 07:18

Moja temp mnie dobija ;) o 6 nie chciala pokazac wiecej niz ~36,58 a o 7 mimo samego lezenia w lozku pokazala 36,9! To raczej znaczaca roznica nie? Musze pamietac o tym ze mierze ja tylko pod jezykiem co nie jest tak miarodajne :) moje podbrzusze przesadza, ciagnie i ciagnie poza tym objawow brak, czyli chyba nici. Korci mnie zeby testowac to juz 11dpo :) wytrzymam? A moze franca @ mnie uprzedzi? Zobaczymy :D

Wiadomość wyedytowana przez autora 31 marca 2015, 06:36

31 marca 2015, 06:33

Super. Rozchorowalam sie. Moze nie jakos strasznie bardzo, ale goraczka jest - znak ze organizm walczy, no i mam kompletnie zawalone zatoki... do tego bol glowy oczywiscie bo jakby inaczej przy zatokach :( choroba, choroba, ale co jest najgorsze? Nie moge sie leczyc! Bo jak jestem w ciazy i nam zaszkodze? Oczywiscie cytryna, miod, czosnek i cebula poszly w ruch, ale wiadomo ze na zatoki to szybciej dziala chemia... i teraz dylemat: testowac i w razie negatywu wziac leki? A jezeli to bedzie falszywy negatyw? Co tu robic :( 12 dpo moze juz by bylo cos widac? Chociaz cien cienia? Snily mi sie dzisiaj piekne dwie kreski ;) dylemat nr 2 nie mam testow! Nie kupilam bo chcialam wytrzymac do 1.04 :D co tu robic? Najwyzej meza poprosze hihi :) zebym idac do lekarza mogla cos powiedziec konkretnego. No i na upartego cykle mam 30/31 dniowe a objawow @ brak...

Wiadomość wyedytowana przez autora 31 marca 2015, 06:34

31 marca 2015, 13:45

Do zapamietania: w tym cyklu ubzduralam sobie ze wyznacznikiem ciazybeda piersi. Jak zobacze zylki i beda mnie bolec to bede w ciazy :P glupie wiem, ale nigdy moje piersi nie pomagaly mi w wyznaczaniu owulki czy @ wiec moglyby w ciazy pomoc nie? No i co mi z tego wyszlo? Cycki kontra ja 1-0

1 kwietnia 2015, 09:31

Dzisiaj powinnam testowac.. w nocy obodzil mnie sen o krwawym chlupocie w majtasach, poszlam od razu do lazienki na szczescie chlupotu nie bylo ale na papierze zauwazylam delikatny slad mysle "no to po zawodach" brzuch tez zaczal typowo na @ bolec chociaz bardzo delikatnie a w standardzie mam zazwyczaj hardcorowy. Wlozylam korka i poszlam spac. No i co dalej? Tak wiec po 5h wyjelam dziada z mysla ze teraz wszystko sie okaze a tam tylko odrobina brazowego sluzu... nie wiem co o tym myslec, bol brzucha, jajnikow i wszystkiego dookola jest ale baaardzo lekki temp nie mierzylam bo po nocnych goraczkach i tak mi za wiele nie da, kupic i zrobic ten test?

1 kwietnia 2015, 09:34

Dodam do zapamietania: nie miewam plamien, zawsze jak juz to juz pierwszy i drugi dzien sa najgorsze. Najbardziej obfite i bolesne. No to zobaczymy, jak sie nie rozkreci to w drodze do lekarza kupie test. Albo 3 od razu!

21 kwietnia 2015, 12:54

Minal okres i minela owulka, Robert w delegacjach wraca na weekendy, ale jest zmeczony wiec nawet ich nie wykorzystalismy na maxa :( raczej brak szans w tym miesiacu zdaje sie ze sluz plodny mialam zanim wrocil, no tak wiec prezentu na dzien matki raczej nie bedzie :( najgorsze ze przyszly miesiac nie zapowiada sie inaczej i jak tu byc w ciazy?? Jakbym dowiedziala sie na dzien dziecka ze bedzie kropek to nie powiem tez bedzie fajnie ;) a jezeli nie, pozostanie mi czekac na urlop, a jezeli nadal nic to zaczniemy sie badac, ale czuje ze bedzie dobrze, to tylko dlugoterminowy plan awaryjny :) zaczyna sie najgorsza czesc cyklu czyli odliczanie do @. Na szczescie mam troche zajec, wizyta u kolezanki (moze komus sie wygadam wreszcie) 20 lecie slubu dziadkow (mamy wypozyczone piekne renesansowe stroje) juz nie moge sie doczekac! A potem 30.04 koncert na ktory tez juz nie moge sie doczekac no i zaczynamy maj! A co w maju? Zobaczymy :)

Wiadomość wyedytowana przez autora 21 kwietnia 2015, 12:58

27 kwietnia 2015, 13:44

No i za trzy dni wszystko bedzie jasne, raczej nie czuje sie ciazowo... czy brak objawow to tez objaw? no i cycki kontra ja 2-0 znowu punkt dla nich :( w maju trzeba sie bardziej postarac jezeli miesiac na luzie nie przyniesie oczekiwanych rezultatow ;)

29 kwietnia 2015, 06:29

Czuje wredną małpę w kościach, już czycha za rogiem... mam bardzo regularne cykle więc powinna przyjść jutro ewentualnie 1 maja. Dzisiaj dała o sobie znać, tak mi się wydaje. Czyli jednak w moim przypadku miesiąc psychicznego luzu nie zdał egzaminu, ale Robert i tak był w delegacji więc nie było sensu się stresować :) za to maj to inna sprawa :D on na miejscu ja cały miesiąc ranna zmaiana, moje postanowienie to oprocz kwasu foliowego brac wiesiołka i kulić testy owulacyjne, a reszta sama się ułoży ;)
1 2 3