Pamiętniki Hashi, MTHFR, Aniołki..
Dodaj do ulubionych
1 2 3

29 sierpnia 2016, 17:06

Nadal czekamy na wynik kariotypu mojego Ukochanego. Dziś dzwoniłam i chyba znów wyszła słaba hodowla.. na razie nic Mu nie mówię, w środę mam jeszcze przedzwonić, bo dokładniej sprawdzą. Nie wiem czemu tak się dzieje, ponoć istnieje takie ryzyko, że hodowla może się nie udać. Tylko najgorsze to wyczekiwanie...

13 września znów się wybierzemy do Poznania, mam umówioną wizytę u genetyka aby skonsultować te moje wyniki MTHFR.

Przyznam się też, że czekam z niecierpliwością na moją @. Z tego względu, że 7dc trochę za bardzo poszaleliśmy. Podczas płodnych też seks bez zabepieczenia, ale z finałem poza mną. Uff, oby nie skończyło się ciążą, bo wiem że nie jest to teraz odpowiedni moment.

Wiadomość wyedytowana przez autora 29 sierpnia 2016, 17:09

1 września 2016, 13:18

Yea, mamy już wynik. Prawidłowy kariotyp męski. Mój również jest ok. ;)

12 września 2016, 20:29

I już w domu. Dziś wróciliśmy z krótkiego wyjazdu z nad morza. Było pięknie. W każdym tego słowa znaczeniu. Pogoda, spokój, relaks no i On. :) Jesteśmy już 9 lat razem, a nadal czuję jak mnie kocha i o mnie dba. To jest najważniejsze. Taki wyjazd był potrzebny.
c2aea3f23db30c19med.jpg

Wiadomość wyedytowana przez autora 12 września 2016, 20:32

19 września 2016, 12:42

Po sobotniej wizycie w poradni genetycznej już mam jako taki obraz na to wszystko.
Mój organizm nie przyswaja dobrze kwasu foliowego dlatego muszę przyjmować metylowany kwas foliowy. Pani genetyk wspomniała właśnie o metylacji, co jest bardzo ważne bo ponoć dużo lekarzy po prostu zwiększa zwykłą formę kwasu, a to później się odkłada w organizmie. Dawek konkretnych nie powiedziała, bo to wszystko zależy od lekarza ginekologa (najpierw muszę dobrego znaleźć). Czyli na MTHFR dała radę-zmetylowany kwas foliowy.Dodatkowo zrobiła wywiad rodzinny, kto ile ma dzieci, czy też jakieś choroby wystąpiły, poronienia.
Odnośnie mutacji genu PAI-1. Tutaj była by skłonna polecić w trakcie ciąży profilaktykę przeciwzakrzepową. Bardzo możliwe, że heparynę podskórną. Ta mutacja odpowiada za odpowiada za łagodną postać choroby zakrzepowo-zatorowej, może utrudnić implantacje zarodka w macicy. W internecie można też znaleźć wzmiankę o poronieniach, więc może tu coś nie gra? Nigdy nie zapomnę tego ogromnego skrzepu, po podaniu tabletek poronnych. Miałam wrażenie, że to on blokował dostęp do dziecka. Jakoś tak moja intuicja to podpowiada.

Dziś zamówiony kwas foliowy 0,8 mg z Swansona, zobaczymy jak organizm zareaguje. Z czasem możliwe, że zwiększę dawkę. Dodatkowo zmetylowana witamina B12 i B6, aby homocysteina (choć w normie) lekko się obniżyła.
Dobrze, to niedługo zacznie się wycieczka po specjalistach, aż w końcu będzie ten jeden dobry. ;)

23 września 2016, 14:59

Zestaw na 3 miesięczną kurację gotowy! Może jeszcze coś dorzucę, gdy skonsultuje to wszystko z ginekologiem. Szczerze? Nie mogę się teraz za to zabrać, bo ciągle coś :/
ef9fac27d5f19145med.jpg

Wiadomość wyedytowana przez autora 23 września 2016, 14:59

30 września 2016, 09:47

Weekend zniżek z magazynami Glamour, Elle, InStyle oraz -49% w Rossmann (paznokcie i usta). :p

Babeczki szykuje się zakupowe szaleństwo? :)

Wiadomość wyedytowana przez autora 1 października 2016, 08:32

3 października 2016, 12:19

MTHFR – reduktaza metylenotetrahydrofolianowa

Głównie jest badany gen w dwóch pozycjach:
1) Pozycja 677:
MTHFR 677CC normalny gen
MTHFR 677CT heterozygota (1 mutacja, czyli otrzymaliśmy ją od ojca lub matki)
MTHFR 677TT homozygota ( 2 mutacje genu)

Ta pozycja powoduje, że kwas foliowy źle się przyswaja, a to może skutkować np. wadami u dziecka, wyższym stężeniem homocysteiny lub być związane z poronieniami nawykowymi.


2) Pozycja 1298:
MTHFR 1298AA normalny gen
MTHFR 1298AC heterozygota (1 mutacja)
MTHFR 1298CC homozygota ( 2 mutacje genu)

Ta pozycja negatywnie "wspomaga" tą pierwszą pozycję mutacji (677) i jest związana z układem krążenia.

Nie mylić mutacji mthfr z badaniem kariotypu! To jest całkiem inne badanie.
Można je wykonać jako wymaz z policzka np. zamawiając sobie zestaw ze strony internetowej lub po prostu iść do laboratorium. Koszt ok. 400 zł. Nie wiem jak to jest z refundacją na nfz, ja niestety musiałam za nie płacić prywatnie. Jednak myślę, że warto się pokusić o to badanie, bo może nam dać odpowiedź na trudne pytania. Również Polskie Towarzystwo Ginekologiczne zaleca takie badanie kobietom planującym ciąże. Choć gdybym sama wiedziała o tym wcześniej to zapewne bym skorzystała z tego aby uniknąć tragedii. Może kiedyś będzie to badanie rutynowe w naszym kraju? Będzie większa wiedza na temat mthfr i większy zasięg informacji od lekarzy?

Pozdrawiam w ten deszczowy dzień ;)

#czarnyponiedziałek #czarny prostest

Wiadomość wyedytowana przez autora 3 października 2016, 12:24

3 października 2016, 14:53

Ufff właśnie się umówiłam do specjalisty ginekolog-endokrynolog do Poznania. Wizyta za tydzień we wtorek. Lekarz ma dosyć dobre opinie, ile bym dała aby mi pomógł!
Szczerze miałam pewne obawy, trochę to odkładałam... nie wiem, po tym wszystkim strach i obawy we mnie.
Jeden krok do przodu!

11 października 2016, 18:00

Witam ponownie. :)
Jestem po wizycie u ginekologa-endokrynologa. Generalnie jestem zadowolona. Miałam zrobioną cytologię, badanie usg, badanie piersi i usg. Mam też już przygotowaną receptę na clexane 0,4. Na razie pełno płatna, ale od ciąży będzie na ryczałt, bo jest podstawa. Choć nie jestem pewna czy wspomniał o clexane tylko w pierwszym trymestrze ciąży... ale ja sobie nie dam chyba wtedy już odstawić. Dał też receptę na kwas foliowy 5 mg, zwiększył euthyrox z 37,5 na 50. Kazał się już starać. ;) Stwierdził, że dobrze się zdiagnozowałam. Mam też zacząć już brać acard.

15 października 2016, 09:19

Ech, jednak od kilku dni mega przeziębienie mnie dopadło. Chusteczek już powoli brakuje, ale mam nadzieję że do poniedziałku z tego już wyjdę. :P
Euthyrox 50-rano, Acard-rano Kwas foliowy metylowany 0,8 mg + 5 mg zwykłego, Witamina b6 i b12. Codzienny zestaw. Chyba o niczym nie zapomniałam.

15 października-Dzień Dziecka Utraconego.
Pamiętam.

18 listopada 2016, 12:39

W październiku nowy lekarz zmienił mi dawkę euthyrox z 37,5 na 50 i po miesiącu stosowania TSH 1,4. Tydzień temu badałam również homocysteine (w sierpniu miałam wynik 10,88), po 2 miesięcznej kuracji folianem i witaminami b12 i b6 spadła do ok. 6. :)
Nie wiem czy dalej przyjmować b6 i b12, na razie przyjmuję tak co drugi dzień.

Jutro odbieram wynik przeciwciał ANA, tydzień po poronieniu miałam miano 1:100 typ ziarnisty.

25 listopada 2016, 15:16

Załamka! Powtórzone ANA miano 1:1000! Typ ziarnisty. :(

Hashimoto, mthfr, pai-1, teraz te ana... jeszcze coś? :(

Boję się, że to jest przyczyna nieszczęść.

10 grudnia 2016, 10:06

W poniedziałek wizyta u reumatologa. Pokażę wyniki i będę wypytywać o kwestie położnicze. Czy encorton nie będzie potrzebny w kolejnej ciąży... Jednak już drugi raz pojawiły się te przeciwciała, więc coś jest na rzeczy. Aby tylko nie odsyłała mnie do ginekologa, a ginekolog do reumatologa.. Wcześniej gin był przeciwny sterydowi, bo miano niskie, brak objawów. A teraz?
nika77, niestety jeśli mamy jedną chorobę autoimmunologiczną to jakaś inna też lubi do niej dołączyć.
Boję się. :(

12 grudnia 2016, 17:43

Po wizycie u reumatologa. Nie stwierdzono chorób tkanki łącznej. Te świecenia ziarniste prawdopodobnie przez hashimoto. Mam dla pewności powtórzyć ana 2 i 3. Jeśli wyjdzie coś w ana3, to będzie poważniej i wtedy prawdopodobnie przygotowanie do ciąży sterydem. Tak o sterydzie nie ma na razie mowy, bo nie mam objawów, a skoro tarczycę w ciąży przed ciążą miałam uregulowaną, więc hashimoto nie spowodowało wg lekarki poronienia.
Mam badać sobie na bieżąco morfologię, łykać witaminę d3. I oczywiście lekarka już sama wspomniała o zastosowaniu clexane od pozytywnego testu ciążowego i acard. Już drugi lekarz, więc chyba faktycznie jest mi to potrzebne.

20 grudnia 2016, 16:58

Dziś sprawiłam sobie mały prezent-hybrydy, na paznokcie :)

Po nowym roku wybiorę się na powtórkę badań przeciwciał ana. Nie daje mi to spokoju. Będę na nowo 'atakować' ginekologa czy steryd będzie potrzebny. Chociaż najmniejsza dawka.

24 grudnia 2016, 09:29

Chciałabym każdemu życzyć zdrowych, spokojnych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia. Aby pomimo wszystkich przeciwności losu, każdy z Nas znalazł chociaż iskierkę miłych chwil podczas świąt, a skryte marzenia zostały spełnione w kolejnym najbliższym czasie. :)
WESOŁYCH ŚWIĄT! :)

31 grudnia 2016, 12:38

W 2017 r. zaciążymy, urodzimy żywe, zdrowe, piękne i mądre dziecko! Pamiętajcie. :) <3

012d653f0b2f953amed.jpg

15 stycznia 2017, 17:35

Są wyniki! Ana dodatnie, miano znów 1:100, ale typ homogenny. Ana3 ujemne! I to bardzo cieszy. :)
Dla przypomnienia: w listopadzie miałam miano 1:1000. Wg mnie musiała to być pomyłka laboratorium, bo w kwietniu też było 1:100.

Pozdrawiam. :)

19 lutego 2017, 15:08

Odkąd łykam codziennie 200 jednostek selenu i witaminę d3 4000 jednostek brak przeziębienia, grypy. A zawsze mój organizm "lubił" sobie pochorować przez okres zimowy. Najlepiej odpukać aby nic się nie doczepiło, ale różnicę zauważyłam. :)
U mnie póki co spokój od badań, starań. W lipcu mamy ślub, na razie tylko cywilny ale już czuję "motylki w brzuchu" hihi.

Pozdrawiam i życzę każdej z Was upragnionego cudu.

23 marca 2017, 14:54

To zaczynam na nowo przygotowania do ciąży. :) Folian cały czas, miałam odstawioną b6 i b12, ale od kilku dni na nowo zaczynam łykać metyle. Do tego acard, witamina d, czekam też na omega-3. Omega-3 też ponoć jest ważna przy staraniach, ogólnie po poronieniu czy chorobie z autoagresji. Mam też inofem, zakupiłam z ciekawości i też chyba sobie zacznę to pić.

Powoli również zaczynają się przygotowania do ślubu. Zaproszenia już kupione, podróż poślubna do Karpacza już zarezerwowana. Marzę aby po ślubie ukazały mi się piękne dwie kreseczki i szczęśliwie zakończona ciąża.
1 2 3