Pamiętniki Kruszynko, czekamy na Ciebie.
Dodaj do ulubionych
1 2 3
WSTĘP
Kruszynko, czekamy na Ciebie.
O mnie: Mam 35 lat i 2,5 rocznego synka i meza mlodszego 5 lat. Mieszkam w Uk.
Czas starania się o dziecko: styczen 2015
Moja historia: Mialam problemy z tarczyca, pcos, niedroznosc jajowodu i ciort wie co jeszcze. Przeszam na diete paleo, zaczelam cwiczyc dahn joge i nastapila poprawa. Lekow nie biore zadnych i czuje sie wspaniale. Jakis czas temu ginekolog wykluczyl pcos a tarczyca odrosla do normalnych rozmiarow. Pierwsza ciaze poronilam, potem pojawil sie synus. Po 2 latach zapragnelismy kolejnego dziecka. W lipcu zaszlam w ciaze. Niestety plod przestal sie rozwijac w 6 tygodniu a ja tak "chodzilam" do 11 tygodnia. W szpitalu dostalam tabletki na wywolanie poronienia, poniewaz moj organizm nie chcial sam sie oczyscic.
Moje emocje: Byla rozpacz, myslalam, ze sobie nie poradze. Minal miesiac a ja odzyskalam wiare, ze bedzie dobrze. Teraz jestem pewna, ze niebawem spelni sie moje marzenie.

4 października 2015, 20:14

Dzis 29 dc(po poronieniu). Szyjka szaleje. Organizm musi dojsc do siebie. Z reszta nigdy nie mialam regularnych cykli. Polozna powiedziala, ze mam odczekac jeden cykl i moge zaczac starania ale ja mam inny poglad na ta sprawe. Od kilku dni mam ogromna ochote na seks i wcale sie nie ograniczam. Dobrze, ze moj maz nie ma mnie jeszcze dosc.
W srodku jest wszystko miekkie. Nie w kazdym cyklu tak sie dzieje, ciekawe dlaczego.

Wiadomość wyedytowana przez autora 8 października 2015, 11:11

5 października 2015, 10:37

30 dc,nie wiem co sie dzieje ale wczoraj pochlanialam jedzenie jak odkurzacz. Juz 1kg do gory. No i czego tak? Dzis musze sie wziac za trening, nie mam wyjscia. Ok 3 miesiecy nie cwiczylam ale znow zaczelam ok 2 tyg temu. Spac mi sie chce okropnie dzis.
Juz pocwiczone a wieczorem moja kochana dahn joga.

Wiadomość wyedytowana przez autora 6 października 2015, 14:22

6 października 2015, 11:03

No i dzis skok temperatury. Jak to cholera mozliwe skoro testy owu negatywne a szyjka zamknieta? do tego od 2 dni nie wspolzylam. Chyba, ze dzis bedzie owulacja. Chyba nie bedzie owocu w tym cyklu. Moze to i dobrze, niech sie wszystko unormuje.
Nie wiem co sie dzieje z waga. Wczoraj cwiczylam i zjadlam mniej a waga dalej stoi. Cholery mozna dostac. Po tym jak dostalam tabletki na wywolanie poronienia mialam ekspresowe trawienie. Teraz za kare nie trawie nic.
Pocwiczylam ale nadal mam kiepski humor i jestem nerwowa jakas. Brzuch mnie pobolewa.
Zrobilam test owulacyjny i kreska testowa robi sie coraz bardziej widoczna. Zglupialam dokumentnie. Seksik wieczorny byl. Bardzo mnie dziwi i cieszy, ze obojgu nam libido wzroslo ostatnio.
Siku chodze co chwila. Moze wlasnie woda mi sie zatrzymala a ja sie waga przejmuje.

Wiadomość wyedytowana przez autora 7 października 2015, 10:57

7 października 2015, 10:59

Rano 58kg, czyli jednak woda. Ovu wyznaczylo mi owulacje akurat na taki dzien, gdzie wspolzycia nie bylo. No coz. Nastepnym razem sie uda.

Wiadomość wyedytowana przez autora 7 października 2015, 10:59

8 października 2015, 16:36

Bosz, jaka jestem nerwowa. Nie daje sobie rady ze soba. Jem co wejdzie mi pod reke. Zamowilam na ebayu agnus castus. Zdecydowalam, ze jesli nie uda mi sie jechac do Pl zrobic badania i kurs to wtedy biore te ziolka.

9 października 2015, 12:18

Kiepsko sie czuje, slabo mi i na nic nie mam ochoty. Od jakis 3 dni chodze spiaca. Nie wiem czy dam rade dzis cwiczyc.

Wiadomość wyedytowana przez autora 9 października 2015, 12:19

10 października 2015, 18:25

Dzis znow mam pelno energii, nawet cwiczylam i dalej mnie roznosi. Dzis kupilam bilety do Pl i jade na kurs fryzjerski. Huraaa udalo sie. Tylko starania trzeba bedzie przelozyc.

11 października 2015, 19:52

Dzis znow masa energii, caly dom sprzatniety. Dzis wg kalendarza ksiezycowego powinnam meza zaciagnac do lozka, bo jutro mam owulacje ksiezycowa. No i bylo robotanie :-)

Wiadomość wyedytowana przez autora 12 października 2015, 10:41

12 października 2015, 10:44

Tak sie wlasnie zastanawiam, jak ja wytrzymam bez meza ponad miesiac? Ale przeciez zalezalo mi na tym kursie. Przykro mi sie robi jak widze mojego P tak przybitego. Dzis zrobilam test ciazowy (negatywny) ale 8-9 dni po ewentualnym jajeczkowaniu to moze za wczesnie na testy? no nic. Teraz mysli skupiam na kursie, bo w srode juz lece a w piatek zaczyna. Musze znalesc jakiegos lekarza i porobic badania.
Ale mam nastroj, tylko sie zastrzelic. Jakas deprecha nie ogarnia. Jajnik mnie niezle bolal dzis ale prawy czyli po stronie zablokowanego jajowodu.

Wiadomość wyedytowana przez autora 12 października 2015, 20:54

13 października 2015, 11:30

Kurde ale nerwowy dzien sie zapowiada. Najpierw z dzieckiem na kontrole do przychodni a potem pakowanie. Jak ja tego nie lubie robic. Nie czuje zeby sie do miesiaczki szykowala. Zwykle bola mnie piersi a tu nic.
Juz spakowana czekam na meza az wroci z pracy. A jutro rano pobudka i wio do Pl.

Wiadomość wyedytowana przez autora 13 października 2015, 17:06

24 października 2015, 11:34

No i juz po kursie, nie udalo mi sie go skonczyc. Nie mialam warunkow a do tego zaden to profesjonalny kurs. Atmosfera tragiczna, wszystko robione z laska. Najgorsze, ze do domu te nerwy przywiozlam. Koniecznie musze sie wyciszyc. W Pl dostalam miesiaczke. Jednak organizm nie byl jeszcze gotowy. Bylam tez u lekarza i dowiedzialam sie, ze sa jakies pozostalosci, no chyba ze organizm jeszcze sie oczysci, bo plamie. Teraz jestem w Uk i chyba bede zmuszona pojsc prywatnie do ginekologa by sprawdzic czy sie oczyscilam calkowicie.
Dzis wzielam 1 tabletke agnus castus. Zobaczymy jakie beda efekty.

Wiadomość wyedytowana przez autora 24 października 2015, 11:55

25 października 2015, 18:12

Tragedia od rana. Bol glowy nie do zniesienia jak po niezlej bibie. Mam nawet zawroty i zaczelam puchnac. To po tym agnusie castusie na pewno ale wzielam dzis kolejna tabletke, zobaczymy co bedzie dalej.

26 października 2015, 18:30

Po tym AC mam apetyt, ze szkoda gadac. Przytylam juz 2,5 kg. Wogole puchne bardzo i kreci mi sie w glowie. Kurde nie wiem co robic, czy dalej sie meczyc i liczyc, ze organizm sie przystosuje?
Wieczorem zrobilam test ovu i jest prawie pozytywny, nie wierze, przeciez to dopiero 10 dc a moje cykle trwaja ok 40 dni. W pochwie jest juz b mieciutko. Kurde chyba nie zrezygnuje tak szybko jednak.

Wiadomość wyedytowana przez autora 27 października 2015, 10:06

27 października 2015, 10:07

Waga 59 kg. Jestem nadal spuchnieta ale licze, ze wszystko wroci do normy. Niestety test ovu negatywny. Ten niepokalanek miesza w organizmie porzadnie.
Mialam chory sen dzis. Dowiedzialam sie, ze jestem w ciazy ale z bylym. Zastanawialam sie jak o tym powiedziec mezowi. Zdecydowalam, ze usune i wylam jak bobr.

Wiadomość wyedytowana przez autora 29 października 2015, 13:14

28 października 2015, 12:17

Waga 58,5 kg wiec moze wszystko wraca do normy. Tylko, ze zaczelo sie swedzenie i co ja teraz zrobie? Wysmarowalam sie olejem z dodatkie olejku herbacianego. Mysle aby Ac rzucic w cholere.
Poklocilam sie z mezem i z seksu nici. Choc tak prawde mowiac, wogole nie mam ochoty. Chyba Ac na mnie dziala negatywnie. Mam tez do d.. nastroj. Przeciez do miesiaczki daleko. Takich cudow to nie mialam w polowie cyklu.

Wiadomość wyedytowana przez autora 31 października 2015, 18:50

29 października 2015, 13:15

Bolala mnie prawa str brzucha, jakby jajnik. Tyle, ze prawy jajowod mam zablokowany wiec ten cykl raczej sie nie powiedzie. Coz.
Sluzu nie obserwuje, z reszta rzadko go mam. Cos mnie podkusilo i zbadalam szyjke. Juz sie otwiera i strasznie mieciutko jest w srodku i wilgotno. Musze powtorzyc badanie przed snem, bo zawsze wtedy sie badam i wynik ten zapisuje na ovufriend.
Niestety szyjka przed snem zamknieta ale test ovulacyjny znow pokazuje 2 kreske ale slabsza. Kurde moj organizm niezle wariuje.

Wiadomość wyedytowana przez autora 31 października 2015, 18:50

30 października 2015, 10:45

Znow rano bol glowy. Wczoraj czytalam na jakims angielskim blogu, ze wszelkie problemy hormonalne biora sie z niedoborow wit czy mineralow a branie castagnusa jest jak picie kawy na zmeczenie, a glowny powod zmeczenia lezy gdzies gleboko. Nie wiem co myslec. Pytalam meza co robic: brac czy przestac i on mi nie podpowiedzial. 13 listopada mam wizyte u gin i mam nadzieje, ze wszystko bedzie ok. Boze co robic?
Podjelam decyzje, ze koniec z Ac. Ciagle bole glowy, placzliwy nastroj i walka z apetytem to nie dla mnie. Do tego mialam tez problem ze swedzeniem pochwy i libido ponizej poziomu morza. Trudno sie mowi.
Wieczorny test ovu negatywny ale kreska coraz bardziej wyrazna.

Wiadomość wyedytowana przez autora 31 października 2015, 10:34

31 października 2015, 10:34

Znow bol glowy i nerwy, tragedia. Na szczescie dzis juz nie biore AC wiec wszystko wroci do normy. Plakalam z byle powodu i to na pewno przec ac.
Wieczoram juz o niebo lepiej i pojawily sie kosmate mysli. Jednak to ziolo nie dla mnie.
Kurde, test ovu dalej negatywny.
Zaczelam pic myo inositol.

Wiadomość wyedytowana przez autora 1 listopada 2015, 10:08

2 listopada 2015, 19:31

Nic ciekawego sie nie dzieje. Test ovu nadal negatywny ale kreska testowa coraz bardziej wyrazna.
Mialam rozmowe z moja wrozka Ola. Ciaza pojawi sie dopiero na wiosne/lato. Teraz mam czas dochodzenia do siebie. Rzeczywiscie to moj nienajlepszy okres. W Pl dostalam tak w d.. , ze pozbierac sie nie moge energetycznie.

Wiadomość wyedytowana przez autora 3 listopada 2015, 10:33

3 listopada 2015, 10:34

Zastanawiam sie nad zrobieniem kursu reiki. Rozmawialam z mezem i troche z kasa krucho teraz ale ok stycznia moglabym jechac. Moze to jest wlasnie to co chce robic?
1 2 3