Zapisz się i otrzymuj powiadomienia o
zniżkach, promocjach i najnowszych ciekawostkach ze świata! Jeśli interesują
Cię tematy związane z płodnością, ciążą, macierzyństwem - wysyłamy tylko
to, co sami chcielibyśmy otrzymać:)
O mnie: Mam na imię Ania i mam 30 lat. 21 września 2011 wyszłam za mąż.
Czas starania się o dziecko: ok 2 lata
Moja historia: W 2007 roku przeszłam operację skoliozy, w 2010 przeszłam kolejna operację resekcję garba żebrowego a w marcu 2011 wycieli mi dwa guzy z piersi...
Przed ślubem uznałam, że warto pójść do ginekologa, aby przygotować się do ciąży. Dostałam skierowanie na badania. Okazało się, że mam podwyższoną prolaktynę ( spodziewałam sie toksopl.ale żeby prolaktyna? hmmm) no nic trudno. Zanim wróciłam z wynikami, przeczytałam cały internet. Złe wiadomości szybko wchodziły mi do głowy. Podczas wizyty dostałam skierowanie na kolejne badanie - z obciążeniem... ok zrobiłam. Nie mam mikrogroczulaka, mam czynnościową, min ze stresu. Zostawiłam pracę. Dostałam naprolac, który zamiast obiżyć poziom to go podwyższył. Znowu wróciłam do lekarki - powiedziała mi ze jednak mam mikrogroczulaka....strasznie sie zezłościłam na nią. Załatwiłam sobie recepte na DOSTINEX. po kilku tabl zrobiłam badanie hurraaaaa prolaktyna spadła do 5. Od tego czasu jestem na dostinexie. Myślałam, że to jest właśnie problem przez który nie mogę zostać mama. Jednak nie. Zmieniłam lekarza- Pani dr precyzyjnie zrobiła plan działań.W końcu przyczepiła się mojego męża. I tu się okazało, że problem jest właśnie w nim. Bardzo złe parametry. W tej sytuacji kontynuowanie leczenia w moim mieście było by bezsensu. Pani dr powiedziała nam ze jedynym wyjściem będzie inseminacja. Właśnie 16.01 udajemy się do Krakowa..... mam nadzieję, że tam nam pomogą...w lutym przeszłam przez ciążę pozmaciczną która umiejscowiła mi się na jajniku.Od tego czasu cykle bezowulacyjne. Zaczynam kuracje ziółkami o Sroki.
Czasem na początku ciąży stężenie hormonu odpowiadającego za pozytywny wynik na teście paskowym jest za niski i dlatego wychodzi negatywny... Wiadomo, że lepiej się zbytnio nie nakręcać, eby potem nie było rozczarowania ale trzeba myśleć pozytywnie! Głowa do góry! :)
Przy cyklu 26 dniowym dziś powinna odwiedzić mnie pani @. Tzn juz wczoraj powinnam mieć lekkie plamienie a dziś morze czerwone. Jednak nic nie ma Czekam jeszcze dwa dni może mi wróciły cykle 28 dniowe tak jak z przed roku czasu. Czuje sie tak jak od momentu owulacji - uczucie takiego ciężkiego podbrzusza....ból jajników ech, żeby to tylko nie zwiastowało kłopotów
Wiadomość wyedytowana przez autora 5 stycznia 2013, 08:46
No i przyszła.... dopadła mnie. Nowy Rok nowy cykl, tym razem na pewno się uda. Wierzę w to...Mąż odebrał wyniki i są znacznie lepsze. Jest szansa, jest nadzieja....
Do mnie też zawitała @, tzn na dobre rozkręci się pewnie jutro :/ Teraz czekam do 15.01, wtedy jedziemy sprawdzić, czy wyniki mojego męża są choć odrobinę lepsze. Strasznie się boję co będzie jeśli nie będzie poprawy :/ boje się, że stracę nadzieję ...
Kochane Wam wszystkim życzę w tym roku dwóch kreseczek. Abyśmy już wkrótce pogadały sobie o naszych mdłościach itd...a później o wyprawkach, pieluchach i kolkach... Ja wierzę....ufam BOGU...
Kolejny cykl stracony - tempka spada..nie mam już siły....jestem nerwowa, roztargniona, wszytko mnie denerwuje....nie umiem sobie z niczym poradzić.....
dziewczyny! Głowy do góry!!! Potrzeba więcej optymizmu i pozytywnego myślenia a wtedy wszystko zaczyna się układać.... kiedy tak się dołujecie to wiadomo jest że nawet Wasz organizm nie jest w stanie zawalczyć.... no więc głowa do góry!!!! Trzymam kciuki!!!
a może musimy przestać o tym myślęc i wtedy sie uda. Ja się staram nie myślec o dziecku ale nawet w snach nie mam spokoju. Zawsze przed obudzeniem ogarnia mnie taka myśl - wszyscy maja a ja nie mam, a na dodatek mam już 29 lat.
Blanka ja w tym roku skoncze 30 ...Kasiu tak tylko dobrze pisac, że głowa do góry....ale podniesc tą głowę strasznie trudno....chcąc nie chcąc nasze samopoczucie jest jakby nie zależne od nas - przynajmniej ode mnie...nawet jak sobie mówię - głowa do góry, nie rycz.....to za chwilę łzy płyną strumieniami....mam czarne myśli.....
Doskonale Cię rozumiem.Ale ja jestem już coraz mniej rozczarowana tym,że nie wychodzi.Nie wiem czy przyzwyczaiłam się już do tego?W końcu staram się ponad 3 lata.Powoli odpuszczam.Na nowo ponawiam próby tak na przełomie kwiecień-maj.Ponawiam wtedy badania-mąż także i będziemy się starać.To moja ostatnia deska ratunku,wychodzi na to,że operacja jednak nie przyniosła tego co myślałam...Nie będę pisała,że wszystko będzie dobrze,że masz podnieść głowę do góry.Mogę jedynie życzyć powodzenia i trzymać kciuki,bo tylko tyle mogę...
Kochane, nie wiem czy w tym cyklu będę z Wami...zastanawiam się nad tym aby zaprzestać mierzenia tempki i czegokolwiek robienia w tym kierunku skoro i tak efektów nie ma....a po drugie to mierzenie tempki to strasznie nakreca....rośnie sobie w góre i człowiek już myśli, że tym razem się uda a kiedy przychodzi @ popada w smutek i żal...zastanaawiam się nad całkowitym odpuszczeniem sobie starań...Mi już nawet sex nie sprawia przyjemnośći.....to jest takie kochanie sie z mężem w jakimś celu....a ja bym chciała tak spontanicznie ....tak bez kalendarzyka...bez temperatur...ostatnie miesiące bardzo mnie odsunęły od zbliżeń fizycznych....mam dosyc...obawiam się ze jestem bliska załamaniu ....obawiam się, że zrobię jakieś głupstwo...
mysle, ze to dobry pomysl. Wyluzowac sie,odpuscic, cieszyc sie zwiazkiem z mezem i seksem. A kto wie, moze i jakas niespodzianka sie zdarzy. Tego oczywiscie zycze!
Rozumiem Cię. Takie czekanie od @ do @, to masakra. Przechodziłam to i tez za każdym razem, gdy przychodziła niechciana @, łapałam doła i wypłakiwałam wiadro łez w poduszkę lub rękaw męża. Musze przyznać, ze odkąd wiemy, ze na razie tak czy siak dziecka nie będzie, czuje się o wiele lepiej. Nie robię sobie złudnych nadziei, nie wypatruję wyimaginowanych oznak ciąży, a i serduszkowanie jest o wiele, wiele przyjemniejsze, bo nie obarczone stresem- uda się czy się nie uda? Teraz obserwacje cyklu prowadzę, żeby wiedzieć czy jest ze mną w miarę ok, czy nie :/ Nie porównuje tu naszych sytuacji, bo ja wiem, ze na razie nie zajdę w ciąże, ze nie mam szans, a u Ciebie już jest lepiej z wynikami męża, ale takie wyluzowanie jest czasem potrzebne, wiec jeśli tego potrzebujesz, to tak zrób, odpocznij od ciągłych obserwacji i wypatrywania oznak ciąży :) Pamiętaj, ze jestem z Tobą, a jeślibyś miała potrzebę, to pisz do mnie na priv :) Buziaki
Może rzeczywiście odstresowanie dobrze zrobi Tobie i Waszemu małżeństwu.... może w spontaniczny sposób będzie łatwiej zobaczyć dwie kreski na teście! Tego życzę Ci z całego serca.... Trzymaj się!!
MODLITWA O CUD
Panie Jezu, staję przed Tobą taki jaki jestem.
Przepraszam za moje grzechy, żałuję za nie,
proszą przebacz mi.
W Twoje Imię przebaczam wszystkim
cokolwiek uczynili przeciwko mnie.
Wyrzekam się szatana, złych duchów i ich dzieł.
Oddaję się Tobie Panie Jezu całkowicie teraz i na wieki.
Zapraszam Cię do mojego życia, przyjmuję Cię
jako mojego Pana, Boga i Odkupiciela.
Uzdrów mnie, odmień mnie, wzmocnij
na ciele, duszy i umyśle.
Przybądź Panie Jezu,
osłoń mnie Najdroższą Krwią Twoją
i napełnij Swoim Duchem Świętym.
Kocham Ciebie Panie Jezu. Dzięki Ci składam.
Pragnę podążać za Tobą każdego dnia w moim życiu.
Amen.
Maryjo Matko moja, Królowo Pokoju,
Święty Peregrynie Patronie chorych na raka,
Wszyscy Aniołowie i Święci, proszę przyjdźcie mi ku pomocy.
Wiadomość wyedytowana przez autora 21 lipca 2013, 14:04
Modlitwa o miłość Bożą
Chryste, powiększ we mnie miłość,
żebym się nauczył w głębi serca smakować,
jak słodka to rzecz kcchać,
w miłości się rozpływać i zanurzać.
Niech mnie miłość ogarnie,
bym w zapale i zachwycie przeszedł
sam siebie.
Obym śpiewał pieśń miłości i wznosił
się w górę za Tobą, mym Ukochanym.
Niech dusza moja ustaje, wielbiąc
Cię i weseląc się z miłości.
Obym kochał więcej Ciebie,
niż siebie, a siebie tylko dla
Ciebie i wszystkich ludzi abym
kochał w Tobie, jak to nakazuje
prawo miłości, które jak światło
promieniuje z Ciebie.
O naśladowaniu Chrystusa, ks. III, r.5
Wiadomość wyedytowana przez autora 21 lipca 2013, 14:06
Treści zawarte w serwisie OvuFriend mają charakter informacyjno - edukacyjny, nie stanowią porady lekarskiej, nie są diagnozą lekarską i nie mogą zastępować zasięgania konsultacji medycznych oraz poddawania się badaniom bądź terapii, stosownie do stanu zdrowia i potrzeb kobiety.
Korzystając z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. W każdej chwili możesz swobodnie zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich zapisywaniu.
Dowiedz się więcej.
poczekaj jeszcze pare dni i zrób znowu. troszke wczesnie testowałas
Ja w 11 dniu po owulce jeszcze zobaczyłam jedna kreskę, w 13 juz dwie. Zaczekaj i testuj za trzy, cztery dni. Albo idź na bete